kinga Posted November 8, 2012 Author Posted November 8, 2012 [quote name='szuwar']Okropność! To zwierzę nie dość, że pozwoliło sobie wejść na dywan, [B]to jeszcze wytrząsa na nim pchły[/B]. Cóż za brak wychowania...[/QUOTE] Nie ma pcheł! Nie ma!!! :nono: W uszko sie podrapało po prostu :niewiem:. Jest: malutkie, czyściutkie i szuka domu :p. Ciocia Yeti nadal żywo zainteresowana dorabianiem sobie jako pomoc przedszkolna, zwłaszcza, że koci gówniarz porusza się z prędkością błyskawicy i wydaje z siebie dziwne dźwięki. No ale przez tę jej gebę pokerzysty nie mogę przejrzeć czystości intencji. Domowe dorosłe koty ma w dużym poważaniu. Dałabym jej gówniarza do powąchania, ale hamulec wewnętrzny mnie powstrzymuje - gdyby nagle kłapnęła pyskiem, w ręku zostałoby mi pół gnojka, zwłaszcza, że on do psów leci ufnie jak ćma do światła. A Yetina gęba jakoś nie wzbudza mojego absolutnego zaufania. Taki Lipton dla odmiany. Od wielu lat, przy każdym kolejnym kociaku, zawsze udaje dobrego wujka. Merda ogonem, schodzi do parteru, żeby się pomniejszyć, jest anielsko cierpliwy, słowem, cud-miód. I zawsze widzę, łypie na mnie okiem, a gdy dochodzi do wniosku, że radary wyłączone, niby mimochodem otwiera dyskretnie i powolutku paszczę nad rozanielonym kociakiem. Żeby go :eating:. Wtedy wystarczy spokojna uwaga, [I]Lipton - ja WSZYSTKO widzę[/I]! - i już Lipton mruga zdziwiony rzęsami, że niby on? posądzony? o niecne cele? A z takim bernardynem - doopa blada. Nie dogadamy się :shake:. Quote
annika Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 No nie mogę siedzę i płacze ze śmiechu:grin: podczytuje ten wątek i przychylam się do zdania (bo chyba tu już wcześniej gdzieś padło) że to na książkę się nadaje! Pisz kobieto pisz!! Quote
Aimez_moi Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Padlo....padlo....ja ciagle prosze Kinge aby zaczela pisac...... Ale Kinga....Lipton byc moze jest szybszy....a Yeti zanim z tym kociakiem w paszczy by sie namyslila co dalej zrobic to kociamber albo zdazylby zwiac albo zapiszczal sie na amen....i wtedy Ty bys zdazyla.... Quote
kinga Posted November 12, 2012 Author Posted November 12, 2012 Nie ogarniam bernardynów, i kropka. Yeti, jako Nieplanowany Pies Tymczasowy, od początku zamieszkała w części budynku gospodarczego, na gwałt przystosowanego do nowego lokatora. Zawsze tymczasy trzymam w kojcu, ale wówczas - gdy ze schroniska miałam propozycję-nie-do-odrzucenia o zabraniu bernardyna, "bo zawsze pani pyta o bernardyny, i akurat mamy nowego" - kojec miałam zajęty, więc Yeti zamieszkała w budynku gosp. Z czasem jej status zmienił się z Psa Tymczasowego w Psa Na Stałe, a co za tym idzie - wprowadziła się do domu. Ale pozostało jej jedno głupie przyzwyczajenie. Ok północy zawsze budziła się, dyszała jak parowóz, patrząc na mnie błagalnie pt: "zaprowadź mnie do mojej obory, bo tu zaraz ducha wyzionę". Tłumaczę jej, głupia jesteś taka, w domu ciepło, jasno, miło, muzyczka, mięciutko - a ty jak taka krowa, do ciemnej, zimnej obory na słomę :shake:. Ale wet mi wytłumaczył, patrząc na jej ogromne futro, że "pani Kingo, co pani chce - psu z taką sierścią to 10 stopni maksymalnie wystarczy, inaczej dusi się". Ok, skapitulowałam - uznałam, ze do końca życia będę po nocy, po śniegach i deszczach, lazła po omacku do tej obory - bo skoro pies ma mi się ukisić z gorąca w domu, zwłaszcza że na pewno był wcześniej gospodarskim psem - to niech już nocuje jak pies gospodarski. Ja bym w takim futrze też padła w domu. Tak więc futro na Yeti rosło, rosło i rosło... po czym gdy już osiągnęło granicę przyzwoitości (wygląda jak Najgrubszy Bernardyn Świata - a to taka optyczna zmyłka :p) - Yeti uznała, że własciwie wcale jej nie przeszkadzają cieplarniane warunki domowe. Nawet kominek. Że grube futro? JAKIE futro?. Przestała dyszeć o północy, przestała budzić się - sprawia wrażenie psa, który jest wręcz przystosowany do mieszkania tylko i wyłącznie w domu. Wyjścia na dwór traktuje jako zło konieczne. Myślę sobie, ale ty jesteś głupia. Trzeba było się aż TAKIEGO futra dohodować, żeby wpaść na pomysł, że będziesz tylko i wyłącznie psem salonowo-kominkowym?! :stupid:. Quote
Aimez_moi Posted November 12, 2012 Posted November 12, 2012 Szczerze mowiac ......ja tez nie bardzo ogarniam beniutki......:) Zwlaszcza plci zenskiej! Quote
kaerjot Posted November 12, 2012 Posted November 12, 2012 [quote name='kinga'] Myślę sobie, ale ty jesteś głupia. Trzeba było się aż TAKIEGO futra dohodować, żeby wpaść na pomysł, że będziesz tylko i wyłącznie psem salonowo-kominkowym?! :stupid:.[/QUOTE] Kinga, ale o co chodzi? Widziałaś kiedyś damę w futrze, która sypia w oborze??? I to absolutnie trzeźwą damę!!! Quote
kinga Posted November 12, 2012 Author Posted November 12, 2012 [quote name='kaerjot']Kinga, ale o co chodzi? Widziałaś kiedyś damę w futrze, która sypia w oborze???[B] I to absolutnie trzeźwą damę!![/B]![/QUOTE] oj, nie wiem, kaerjot, nie wiem... jakbyś zobaczyła Yeti w realu, miałabyś nieodparte wrażenie, że jest ona w nieustannym ciągu. w drodze wyjątku na mega kacu. Quote
szuwar Posted November 13, 2012 Posted November 13, 2012 No jak ona w ciągu to może chodziła do tej szopy, bo miała tam ukrytą flaszke? Pewnie teraz zmądrzała i trzyma ją za kominkiem... Quote
Aimez_moi Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Oj tam.....ze niby ciagle na dopingu to zle? Ma swoj swiat.....:):) Quote
brazowa1 Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Kingo,ksiązkę chcemy!!!! jak jest o glupim labie,to chcemy o benkach poczytac. Yeti i ja...czy jakoś tam. Potem ekranizacja. w radio slyszalam,ze w jakims teatrze grają sztuke,ktora toczy się w schronisku dla zwierząt,bardzo chcialabym to zobaczyć! Quote
kinga Posted November 22, 2012 Author Posted November 22, 2012 [quote name='brazowa1']Kingo,ksiązkę chcemy!!!! jak jest o glupim labie,to chcemy o benkach poczytac. Yeti i ja...czy jakoś tam. Potem ekranizacja. a to może ja napiszę kolejną o głupim labie? :diabloti: BYł chyba kiedyś taki film Disneya "Mój przyjaciel Flipper". Czyli tytuł mam. Laba też. :p Quote
annika Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 kinga napisał(a):a to może ja napiszę kolejną o głupim labie? :diabloti: BYł chyba kiedyś taki film Disneya "Mój przyjaciel Flipper". Czyli tytuł mam. Laba też. :p Ty to masz pisać o "szalonych":razz: bernardynach:evil_lol: Quote
kinga Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 Zaraz tam: szalone. A może jeszcze... Niedorozwinięte umysłowo? Takie przygłupy, taaaak? . Quote
Aimez_moi Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Zara zara...... laby wcale nie sa takie glupie...... mieszkam z takim jednym czarnym juz ponad osiem lat........:) Quote
zerojeden Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Ależ ona ma ten wyraz pyska...faktycznie nie wiadomo co jej w tych zwojach mózgowych się produkuje ;) Quote
Malgoska Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 [quote name='kinga']Zaraz tam: szalone. A może jeszcze... Niedorozwinięte umysłowo? Takie przygłupy, taaaak? . śliczna jest i tyle:) Quote
kaerjot Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 E tam, czepiacie się, a która z Was zaraz po przebudzeniu wygląda lepiej? Ja nie. Quote
zuanna Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 [quote name='kaerjot']E tam, czepiacie się, a która z Was zaraz po przebudzeniu wygląda lepiej? Ja nie. No ja jestem mniej owłosiona.... :cool3: Quote
kinga Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 [quote name='kaerjot']E tam, czepiacie się, a która z Was zaraz po przebudzeniu wygląda lepiej? Ja nie. Jezus Maria, kaerjot - Ty NAPRAWDĘ po przebudzeniu przypominasz naćpanego bernardyna? :crazyeye: Zdjęcie. Bardzo prosimy. Quote
kaerjot Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Do obsługi urządzeń tak skomplikowanych jak aparat fotograficzny jestem zdolna dopiero po drugiej kawie, a wtedy już przypominam człowieka. :evil_lol: Quote
zuanna Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Tak czy inaczej - Yeti jest prześliczna :) U mojej jest też fajna opcja, jak leży kołami do góry, a język jej z paszczy bokiem wypada. Jeszcze głupiej to wygląda :evil_lol: Quote
zerojeden Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 A ja mam kota bez zębów i też mu język wypada :bigcool::bigcool::bigcool: ........i to nawet jak nie śpi :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: Quote
kaerjot Posted November 28, 2012 Posted November 28, 2012 A ja mam kota z zębami i też mu się czasami wciągarka zacina, ale to jak z kablem od odkurzacza, wystarczy lekko pociągnąć i działa. :evil_lol: Quote
szuwar Posted November 28, 2012 Posted November 28, 2012 Ja bym się bała, że taki ciągnięty język już pozostanie na zawsze na zewnątrz. Potem to tylko kłopoty - trzeba zwijąć ręcznie, żeby się po ziemi nie ciągnął. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.