Malgoska Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 kinga napisał(a):Jeszcze, aby zamknąć temat boksera: ma rzeczywiście 15 lat, oddany z książeczką. Tak wygląda, więcej zdjęć przesyłam do joaaa - chyba, żeby ktoś sobie jeszcze życzył ;-). I dziękuję za zainteresowanie. jakim trzeba być sukins.....żeby oddać takiego psa mam nadzieję, że jego właściciela spotka podobny los albo nawet gorszy. Quote
joaaa Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Dzięki, Kinga! :) Przekazałam. Ktoś tez nam wysłal na maila fundacyjnego, ale bez info konkretniejszego. Quote
Alojzyna Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Malgoska napisał(a):jakim trzeba być sukins.....żeby oddać takiego psa mam nadzieję, że jego właściciela spotka podobny los albo nawet gorszy. to samo pomyślałam gdy zobaczyłąm to zdjęcie :( Quote
brazowa1 Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 z całego serca zycze ludziom,żeby za pare lat lali pod siebie i jeszcze cos innego i aby cała rodzina,ze względu na smród odwróciła sie od nich i umieściła w najtańszym MOPSie. I niech trafia na leniwa pielęgniarkę. w TYM WIEKU,TO CUD,ŻE PIES W OGÓLE ZYJE i nawet jak zdarzaja mu się wpadki,to mogli odczekac ten rok,czy dwa,nikt by od sprzatania nie umarł. Nie mieści mi się w głowie,ze po tylu latach z bokserem,w tych bydlakach nie obudziła się nić sympatii do tego psa. Quote
kinga Posted April 30, 2012 Author Posted April 30, 2012 No a teraz mała zmiana tematu. Specjalnie dla ciotki brązowej: Strasznie nudny spacer: Strasznie, strasznie nudny spacer: O matko, jaki przeraźliwie nudny spacer: He he, a oni myśleli, że im będę pozować, jak na wystawie... Quote
kinga Posted April 30, 2012 Author Posted April 30, 2012 I kilka pozowanych, nie miałam serca wymagać od tego psa, aby wstał na nogi: Mój mąż podjął próbę utrzymania Yeti w pionie - najbardziej ciążył jej łeb... Yeti ożywia się tylko i wyłącznie, gdy wreszcie moze odpocząć po w/w spacerach - idziemy w kierunku jej "domu" ze śniadaniem w koszyku - przy okazji widać, że jak na benka, jest niewielka (ja mam standardowe 168 cm): Quote
aida Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 No faktycznie YETI jest urocza. Marzy mi się taki spacer a nie taki jak ja odbywam.W zasadzie to jestem na końcu smyczy i jak dobrze nóżkami przebieram to nadążam. A powrót do domu to usilne błaganie co by się może zdecydowały bo ja mam ozór na wierzchu.:eviltong: Quote
Aimez_moi Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Moze i jest niewielka ale za to jaka cuuuuudnaaaa.....:):) Quote
Alojzyna Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Yeti przepiękna :) :) :) marzy mi się przytulić kiedyś do takiego kudłacza ;) (ciągle nie mogę trafić tej szóstki) aida napisał(a):No faktycznie YETI jest urocza. Marzy mi się taki spacer a nie taki jak ja odbywam.W zasadzie to jestem na końcu smyczy i jak dobrze nóżkami przebieram to nadążam. A powrót do domu to usilne błaganie co by się może zdecydowały bo ja mam ozór na wierzchu.:eviltong: ja niezależnie od tego czy wychodzę, czy wracam mam ręce wyrywane ze stawów dobrze, że są poręcze bo inaczej fruwałabym w dół po schodach... :painting: pod górkę to fajnie, bo wciągają moje zwłoki :evil_lol: Quote
gameta Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 ty się Kinga lepiej przyznaj - najpierw przegoniliście biedna Yeti po polach, jak nic z 10km, a potem te fotki robiliście ;) Quote
Malgoska Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 piękna jest, ta mordeczka znudzona kochana...:) Quote
kinga Posted May 3, 2012 Author Posted May 3, 2012 Gwiazda - wbrew temu, co tu niektórzy brzydko insynuują - POTRAFI BIEGAĆ. Sama, samiutka. Wczoraj postanowiła być Psem Stróżującym. Wraz z moimi dwoma psami kilka razy wyrwała do ogrodzenia, dzielnie szczekając (ok. 70 m w JEDNĄ stronę :eviltong:). Czy już pisałam, że szczek ma nieprzystający do bernardyna? :shake: - totalnie bylejaki, nawet nie wysila się, aby udawać głęboki bernardyni bas :oops:. A dziś kolejny postęp w rozwoju fizycznym. Gwiazda wieczorem dostała głupawki :loveu: - tj. wykonała kilka susów w tzw. slalomie, z nieoczekiwanymi zwrotami. Trwało to ułamki sekund, ale było. :multi: Quote
Aimez_moi Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Kinga....prosze napisz ksiazke....z zycia beniutkow......:):) Quote
Malgoska Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Aimez_moi napisał(a):Kinga....prosze napisz ksiazke....z zycia beniutkow......:):) jestem za chętnie przeczytam Quote
Aimez_moi Posted May 5, 2012 Posted May 5, 2012 Kinga......:) pomysl nad tym.....:) A Yeti grzeczna? Quote
kinga Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 Aimez_moi napisał(a):Kinga....prosze napisz ksiazke....z zycia beniutkow......:):) Oj tam oj tam. Wy się zaraz z tych beniutków naśmiewacie :mad:. Jedna co noc, jak my osobiście zapomnimy go wynieść - dobiera się do kosza na śmieci i rozwleka po całym domu na czynniki pierwsze to, czego nie uda jej się zeżreć. Biada temu, kto rano pierwszy wstaje i schodzi na dół - ja specjalizuję się w najgłębszym spaniu wtedy, gdy dzwoni budzik :p. Jest zdecydowanie szersza, niż dłuższa - i to na czym tak spasiona :oops: - na śmietnikowych resztach. Wstyd i hańba dla DS. Apeluję do niej, aby spojrzała na siebie w lustro - ale bez odzewu :shake:. Druga zamyśliła się wczoraj głęboko, patrząc na moje ogródkowe prace ziemne - z rabaty kwiatowej przy studni wykopałam sporo roślin, i została pulchna ziemia, którą Yeti była zafascynowana. Problem był w tym, że musiała sforsować 20-cm drewniany płotek, aby tam wleźć. Stała przed tym płotkiem zafrasowana, i dumała, dumała, JAK to zrobić. Mój mąż stwierdził, że skoro Yeti kombinuje - to nie ma niebezpieczeństwa, do jesieni jej zejdzie :p. No. Nie ma się z czego śmiać. Nie każdy ma wysokie IQ :niewiem: - i nie ich wina. Quote
Alojzyna Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 oj tam, oj tam... Yeti jest po prostu dobrze wychowaną damą a nie koniem wyścigowym, żeby przez płotki skakać :evil_lol: Quote
Malgoska Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 kinga napisał(a):Oj tam oj tam. Wy się zaraz z tych beniutków naśmiewacie :mad:. Jedna co noc, jak my osobiście zapomnimy go wynieść - dobiera się do kosza na śmieci i rozwleka po całym domu na czynniki pierwsze to, czego nie uda jej się zeżreć. Biada temu, kto rano pierwszy wstaje i schodzi na dół - ja specjalizuję się w najgłębszym spaniu wtedy, gdy dzwoni budzik :p. Jest zdecydowanie szersza, niż dłuższa - i to na czym tak spasiona :oops: - na śmietnikowych resztach. Wstyd i hańba dla DS. Apeluję do niej, aby spojrzała na siebie w lustro - ale bez odzewu :shake:. Druga zamyśliła się wczoraj głęboko, patrząc na moje ogródkowe prace ziemne - z rabaty kwiatowej przy studni wykopałam sporo roślin, i została pulchna ziemia, którą Yeti była zafascynowana. Problem był w tym, że musiała sforsować 20-cm drewniany płotek, aby tam wleźć. Stała przed tym płotkiem zafrasowana, i dumała, dumała, JAK to zrobić. Mój mąż stwierdził, że skoro Yeti kombinuje - to nie ma niebezpieczeństwa, do jesieni jej zejdzie :p. No. Nie ma się z czego śmiać. Nie każdy ma wysokie IQ :niewiem: - i nie ich wina. a może Cię zaskoczy i przejdzie przez ten płotek, kto wie? Quote
Aimez_moi Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 A ja jestem swiecie przekonana, ze nasza Dama Beniutkowa jeszcze nie raz zaskoczy swoim zachowaniem i szybkoscia myslenia.....:) Quote
brazowa1 Posted May 9, 2012 Posted May 9, 2012 [quote name='Aimez_moi']A ja jestem swiecie przekonana, ze nasza Dama Beniutkowa jeszcze nie raz zaskoczy swoim zachowaniem i szybkoscia myslenia.....:)[/QUOTE] Niektórzy są stworzeni do kochania ,nie do myślenia :) Quote
Aimez_moi Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 Jak tam nasza beniutkowa myslicielka sie miewa?......:):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.