Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 603
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zaglądam do Górnika...

W te upały, to ma dobrze, że może sobie pobiegać po ogrodzie, usiąść gdzieś w cieniu czy nawet może liczyć na kąpiel, w schronisku niestety miałby tylko mury...

Posted

Bambino napisał(a):
Bardzo się cieszę, że Górnik pojechał właśnie do Kikou. Ja poprosze o numer konta, bo skoro znalazł dt, to już czas płacić :))


Konto już leci do Ciebie na pw:) Ja też się cieszę ,że kikou wzięła Górniczka do siebie!

Posted

troszke mamy problemy z Górniczkiem.... chłopczyk jest taki spory i niezgrabny z tymi nózkami...przedwczoraj próbował wleźć na 9kilowa dziewuszke...troche ją poturbował i przestraszył... poza tym nie jest z niego lew salonowy.. raczej mieszkał całe życie na podwóreczku... bo zrobienie kupki w kuchni czy siczku w domu traktuje tak samo jak zrobienie tego na podwórku... co gorsze ta kupka taka w małych porcjach po całej kjuchni i rozdeptana kulawymi nóżkami... troche masakra... a jak sie zamknie drzwiczki to wyje i woła swoje stado sąsiedzi juz zameldowali.. że przeszkadza....
no nic jakos sie z tym uporamy... ;)

póki co odebralismy ypozane i rachunek(wstawie może wieczorem), zaczęłam mu podawać... może jak sie chociaz troche obkurczy ta prostat nie będzie chociaż taki "jurny" i polepszy sie to kupkanie ...

Posted

mocno trzymam za to kciuki aby kastracja zakończyła ten problem raz na zawsze i przykro mi,że kawaler sprawia Wam kłopoty.... to wiejski psiak. on z pewnością w całym swoim życiu domu od środka nie widział..... a tu nagle śpi pod dachem, wykąpany....
on w schronisku też się tak załatwiał, tzn idąc, nie stojąc w miejscu. myślałam,że to wynika z faktu,że nie potrafi dostatecznie długo ustać na łapkach.
oby szybko opanował,że kupa i siku to tylko na zewnątrz! Górnik ucz się pilnie zasad savoir-vivre!

Posted

kikou napisał(a):
troszke mamy problemy z Górniczkiem.... chłopczyk jest taki spory i niezgrabny z tymi nózkami...przedwczoraj próbował wleźć na 9kilowa dziewuszke...troche ją poturbował i przestraszył... poza tym nie jest z niego lew salonowy.. raczej mieszkał całe życie na podwóreczku... bo zrobienie kupki w kuchni czy siczku w domu traktuje tak samo jak zrobienie tego na podwórku... co gorsze ta kupka taka w małych porcjach po całej kjuchni i rozdeptana kulawymi nóżkami... troche masakra... a jak sie zamknie drzwiczki to wyje i woła swoje stado sąsiedzi juz zameldowali.. że przeszkadza....
no nic jakos sie z tym uporamy... ;)

póki co odebralismy ypozane i rachunek(wstawie może wieczorem), zaczęłam mu podawać... może jak sie chociaz troche obkurczy ta prostat nie będzie chociaż taki "jurny" i polepszy sie to kupkanie ...

Biedaczek nigdy pewnie nie mieszkał w prawdziwym domu.

Posted

tak, troszke sie wszystko unormowało.... chyba tabletki na prostate zaczęły minimalnie działac..bo Górniczek nie usiłuje juz pokrywać każdej suczynki... zauważył też jakaś zamknięta furtka, drzwi czy nasza nieobecność w domu to nie koniec świata, że jednak wracamy i już ostatnio nie było tych incydentów z wyciem.... Najczęściej Górniczek sypia na podwórku jednak, a ja nie usiłuje go na siłe uszczęsliwiać i ciągnąć do domu bo to nie ma sensu... pewnie jak sie ochłodzi to sam zmieni miejsce...szczególnie że kiedy przyzwyczaił sie że wchodzi iwychodzi a to "jego stado" ciągle jest na miejscu jest spokojniejszy i już tak nie biega nerwowo... kupka jest nadal brzydka (ciut lepsza w konsysytencji) ale ciągle w tych małych porcjach rorpaprana po podwórku... mysle ze jeszcze bedzie potrzebna kuracja preparatem z bakteriami polepszajacymi flore w jelitkach ...no a w całosci to pewnie dopiero kiedys po zabiegu bedzie..

Posted

tak, dokładnie
a ta kupa to może być po prostu zmiana diety. jak ja adoptowałam swojego psa, który w schronie był 2 lata, to przeszło miesiąc zmagaliśmy się z jego biegunkami. to było coś strasznego, bieganie po 6 razy w ciągu nocy z 4 piętra....ale minęło, więc może to tylko zmiana pożywienia.

Posted

dzisiaj mieliśmy pewne wydarzenie... w naszym stadku są dwa pieski bardzo małe takie po 3kg tu w kubrakach bo stare zdięcie z zimy... i mamy też takiego sporego sredniaka Hudiniego (nie ma wątka- to taki głuchy autystyczny nienormalny biedak, który trafił do mnie bo w schronie był gryziony w każdym boksie bo naprawde nie ma 5 klepki zachowuje sie irracjonalnie... zreszta pisałam o nim po przyjeździe Górniczka bo to własnie ten "opóźniony" piesek, który próbował ugryźć Górniczka... tak czy inaczej ten piesio bez 5 klepki ciągle poluje na te maluchy 3kilowe (na szczęście one są bystre i unikają go...ale w sumie trzeba go mieć stale na oku przez to nieprzewidywalne zachowanie...) i dzisiaj Hudini znowu pobiegł za psim krasnalem usiłując go zjeść, Górniczek złapał go za kark i przydusił do ziemi... odrazu doskoczyłam - serce mi stanęło - myślałam że tylko strzępy mu z pyska bede wyciągać, a tego "głuptaka" też mi szkoda... ale Góniczek go tylko zdyscyplinował i puścił... ewidentnie bronił psiego karzełka... także taki fajny, szlachetny mądrala z niego... nie dla kazdego pieska obrona innego piesia to oczywistość, są pieski które włączaja sie w konflikt atakując tego słabszego...

Posted

No to jestem dumna z Górniczka! U nas w schronisku zaobserwowałam takie zachowanie u starego Miltona ale faktycznie to rzadkość. Górnik ma naprawdę super charakter!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...