karolina&sasza Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 W takim razie czekamy :). Ja ciągle mam skrytą nadzieję że się zgubiła ale chyba mam za dużą wiarę w ludzi :( Podejrzewam że może ktoś nie zdawał sobie sprqawy ile ruchu potrzebuje ta rasa i zdziwił się że pies zniszczył mu kanapę itp. Quote
UMilki Posted May 13, 2012 Author Posted May 13, 2012 [quote name='karolina&sasza']W takim razie czekamy :). Ja ciągle mam skrytą nadzieję że się zgubiła ale chyba mam za dużą wiarę w ludzi :( Podejrzewam że może ktoś nie zdawał sobie sprqawy ile ruchu potrzebuje ta rasa i zdziwił się że pies zniszczył mu kanapę itp.[/QUOTE] Wiesz... Zoie nie jest typowym hasiorkiem. Jest bardzo grzeczna, idzie bardzo spokojnie w trakcie spaceru. Nie szarpie, nie kombinuje. Wcale nie jest nastawiona na wyczyn. Aż wszyscy jesteśmy zaskoczeni, że jest tak łagodna i grzeczna. Świruje tylko wtedy, gdy zostawiam ją samą - widzi mnie a nie może do mnie dojść. Wtedy naprawdę się denerwuje. Od dwóch dni mieszka u mnie przed domem. Ogrodzenie nie jest wysokie ani super szczelne (moja sucz wychodzi pod płotem). A Zoie nie kombinuje, nie szuka wyjścia. Śpi spokojnie na tarasie. Wybiega powitać gości przy furtce (nie chce czmychnąć między ich nogami). Przybiega, gdy ją wołam. Denerwuje się tylko wtedy, gdy idę sobie bez niej. Po prostu bardzo się przywiązuje. Jest wspaniała, przytula się do człowieka, kocha i bezgranicznie ufa. I moje dzieci przy niej czują się spokojne, bo nie narzuca się im, nie skacze. Może tylko jak czuje zapach jedzenia to kręci się obok :) Według mnie super pies. Jedyna wada - jak poczuje zwierza to chce iść. No ale to u husky natura... Quote
karolina&sasza Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 W takim razie nie wiem. Mam tylko nadzieję że teraz zazna już tylko szczęścia. Jak tam po sterylce? Quote
UMilki Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 [quote name='karolina&sasza']W takim razie nie wiem. Mam tylko nadzieję że teraz zazna już tylko szczęścia. Jak tam po sterylce?[/QUOTE] Wszystko bardzo ładnie się goi. Mała nie kombinuje jak się dostać do rany. Bryka już jakby nic jej nie było. Ale oszczędzamy ją na spacerach. Dziewczyna zuch. Trzymajcie kciuki. Dziś wieczorem wizyta przedadopcyjna. Ciekawe co z niej wyniknie. Quote
karolina&sasza Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Kciuki bolą ale dzielnie trzymam :) :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
UMilki Posted May 17, 2012 Author Posted May 17, 2012 [quote name='karolina&sasza']I co? I co?[/QUOTE] Zoie jutro po godz. 19 jedzie do nowego domku. :multi::multi::multi: Będzie mieć swój domek z ogródkiem i "ludziów" dużych i małych. Tyle rąk do głaskania i rozpieszczania. Bardzo się cieszę. Nowa rodzina już doczekać się nie może :) Jutro wielki dzień dla nas wszystkich. Quote
karolina&sasza Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 Ale super!!!!! Kochana dziewczynka ma wreszcie swoich ludziów!!! Mam nadzieję że od czasu do czasu pstrykną jakąś fotkę ;) Quote
UMilki Posted May 19, 2012 Author Posted May 19, 2012 Wczoraj, po godzinie 20, Zoie wyruszyła do nowego domku. Rodzinka bardzo fajna. Oczywiście musiałam już dziś do nich zadzwonić. Wszystko super. Zoie zajęła miejsce na wyznaczonym kocyku. Z maluchem są w wielkiej przyjaźni, zwłaszcza, gdy ten ma coś pysznego w łapkach. Nie płakała, nie szukała sobie miejsca. Poczuła się jak u siebie. I bardzo dobrze. No to Zoie, wszystkiego naj, naj, naj na nowej drodze życia. Pewnie będzie pięknie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.