BeaBono Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 (edited) Libby... Przyjechała do nas na dt ze schroniska w Buku. Ma 8 tygodni. Waży 6,2 kg. Odrobaczona, po pierwszych szczepieniach. Podopieczna fdz "Animalia". Edited June 17, 2012 by BeaBono Quote
BeaBono Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 (edited) Miałyśmy dziś gości :lol:. Były u nas cioteczki rotek i ania z poznania. Libby pierwszej cioci zaprezentowała jak ładnie trafia na podkład, a drugiej cioci wyżarła sernik :evil_lol:. Edited April 14, 2012 by BeaBono Quote
Ajula Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 BeaBono napisał(a): a drugiej cioci wyżarła sernik :evil_lol:. dba o figurę cioci Ani :D Quote
BeaBono Posted April 14, 2012 Author Posted April 14, 2012 (edited) Libby jest już w swoim domku :lol: Edited April 14, 2012 by BeaBono Quote
Ajula Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 super, oby się wszystko dobrze ułożyło w nowym domku:thumbs: Quote
snuszak Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 dopiero na wątek trafiłam, a tu Libby ma już domek :) gratulację powodzenia mała! Quote
KateBono Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 Dzisiaj dostałam maila: " Witam serdecznie! W załączniku przesyłam parę zdjęć Libby. Jest przesłodka i jednocześnie straszny z niej zbój. Gryzie okrutnie. Najchętniej moje ręce i kolana. Choć mam wrażenie, że powoli dociera do niej, że to nie jest fajne. Trudno mi czasami złapać granicę, kiedy jeszcze tolerować te zabawy - bo z kim ma się bawić w takie podgryzania, a kiedy pora ją skarcić "na poważnie", gdy zaczyna z przekorą kąsać. Trudny czas. Poza tym szybko łapie o co chodzi. A najszybciej gdy poparte jest to jakimś smakołykiem. Jak coś jej nie pasuje, szczeka i gotowe. Nie jest żarłokiem, ale to może dlatego, że karma (ACANA dla szczeniaków średnich ras) jest podobno bezsmakowa. "Ludzkie" jedzenie zjada z wiekszym entuzjazmem: biała kielbasa, rybka, kurczak z warzywami "po chińsku", karkówka pieczona, sok pomidorowy/ przecier pomidorowy, twarożek, jogurt... Zupełnie nie jest strachliwa. wszędzie zajrzy, z każdym się chętnie przywita. Goni jedynie ptaki, które przelatują jej nad głową lub siadają w jej ogródku. Na szczęście dobrze znosi jazdę samochodem, rozgląda się dookoła lub wtula w pasażerów. Ma swoje miejsce na tylnym siedzeniu. Na podróż zakładam jej szelki, żeby się nie powiesiła w razie nagłego hamowania, bo smycz zahaczam o tylni zagłówek, żeby nie zrobiła sobie krzywdy. Rośnie zdrowo, jest już po drugim szczepieniu. W sobotę dostanie kolejną tabletę odrobaczającą, bo ostatnio miała dużo pasażerów na gapę. Do końca maja jeszcze szczepienie przeciwko wściekliźnie i będzie komplet. Bardzo jestem wdzięczna, ze trafiła do mnie. Myślę, że psiaczkowi u mnie też dobrze. Serdecznie pozdrawiam i życzę jak najwięcej udanych adopcji. Mirella " Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.