Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

caroolcia napisał(a):
Jestem ;) troszke mi sie przeciagnał poranny spacerek z psami :roll: . Wstretna Bona zaatakował szczeniaczka - ja juz nie wiem - on tylko na pająki się nie rzuca na wszystko inne - psychiczny ten pies. Czasami człowiek ma dosyć:shake:


Jest po przejściach, a tak naprawdę, to my nic nie wiemy o takich psiakach.
Nasza mała Korusia ciągle startuje do Kiri, jest zazdrosna o człowieka...
Muszę byc czujna, bo Kiri zaczyna to denerwować, a już widziałam, jak potrafi Tymka kudłacza ustawić....

  • Replies 3.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hej
witanko w ten paskudny poranek..............

dla mojej Luski jak mieszkała w bloku każdy przechodzacy przez klatke był wrogiem..........
ale już jej to przeszło...
Bonce tez przejdzie jak poczuje się bezpieczna..............

cierpliwości Ci życzę
:loveu::loveu:

Posted

[quote name='BeaC']hej
witanko w ten paskudny poranek..............

dla mojej Luski jak mieszkała w bloku każdy przechodzacy przez klatke był wrogiem..........
ale już jej to przeszło...
Bonce tez przejdzie jak poczuje się bezpieczna..............

cierpliwości Ci życzę:loveu::loveu:


kiedy to nastapi??? jest u mnie już od marca :placz: i na szczeniaczki napadać, no kto to widział - niedobra :-(

Posted

.......mojej Luśce się zaczeło jak miała 6 miesięcy..a skończyła..może dwa miesiące temu?????:shake:
chodziłam z nią nawet do behawiorysty.........
zdiagnozowali ja: agresja.korytarzowa:eviltong::eviltong::eviltong: i agresję terytorialną............pracowałam z nia ale najwięcej jej dała...........przeprowadzka na wieś.brak dzieciaków pod balkonem..i klatki schodowej


widocznie miała jakąś traumę ze szczęnięcych lat
a Bonka napadla???? czy może chciała dać reprymendę???


Posted

[quote name='BeaC'].......mojej Luśce się zaczeło jak miała 6 miesięcy..a skończyła..może dwa miesiące temu?????:shake:
chodziłam z nią nawet do behawiorysty.........
zdiagnozowali ja: agresja.korytarzowa:eviltong::eviltong::eviltong: i agresję terytorialną............pracowałam z nia ale najwięcej jej dała...........przeprowadzka na wieś.brak dzieciaków pod balkonem..i klatki schodowej


widocznie miała jakąś traumę ze szczęnięcych lat
a Bonka napadla???? czy może chciała dać reprymendę???



napadła agresywnie - na szczescie zawsze ma kaganiec i nic sie nie stało ale trudno mi było sobie poradzić musiałam w bezpiecznej opdleglosci uziemic burbonika - przydepnać smyke i na wykroku odciągnąć Bone za nogi - akrobacja całkiem niezla ;)

Posted

[quote name='caroolcia']napadła agresywnie - na szczescie zawsze ma kaganiec i nic sie nie stało ale trudno mi było sobie poradzić musiałam w bezpiecznej opdleglosci uziemic burbonika - przydepnać smyke i na wykroku odciągnąć Bone za nogi - akrobacja całkiem niezla ;)







eeeee to niezła z Ciebie akrobatka..................szpagat zrobiłaś????:eviltong::eviltong::eviltong:

Posted

[quote name='BeaC']eeeee to niezła z Ciebie akrobatka..................szpagat zrobiłaś????:eviltong::eviltong::eviltong:

hi hi hi - niewiele brakowało :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

caroolcia napisał(a):
Jestem ;) troszke mi sie przeciagnał poranny spacerek z psami :roll: . Wstretna Bona zaatakował szczeniaczka - ja juz nie wiem - on tylko na pająki się nie rzuca na wszystko inne - psychiczny ten pies. Czasami człowiek ma dosyć:shake:

Ja też miałąm problemy, wrogami były psy ... i ludzie ( nie wszyscy):roll:
Teraz jest o niebo spokojniejszy, ale to wymaga full pracy i cierpliwości:razz::razz:

Posted

madzia i medor napisał(a):
Ja też miałąm problemy, wrogami były psy ... i ludzie ( nie wszyscy):roll:
Teraz jest o niebo spokojniejszy, ale to wymaga full pracy i cierpliwości:razz::razz:



bardzo sie staram nad nia pracować, ale takie wpadki zawsze bleeeee:roll:

Szkoda ze to nie chlopaczek bo bym ciach po jajeczkach zrobiła :evil_lol:

Na poprawę humoru obupiłam się w fatałachy (ło matko w godzinach pracy :oops: )co by się piknie prezentować ze złymi i agresywnymi psiakami u boku :evil_lol:

Teraz mam kaca pozakupowego i jeszcze większą Dziurę Budżetową - musze się zgłosic o dofinansowanie z UE :eviltong:

Posted

nie zazdroszcze:shake:
wiem cos o tym :roll:
ja czasami nie jestem pewna swojej Tigry pomimo ze mam ja od szczeniaczka:roll:
co cieczka to cos nowego sie w niej budzi :cool1:
z jednej strony sie ciesze ze robi sie stateczna i powoli wie jak sie bronic( bo to uciazliwe trzymajac psa na smyczy ktory chce uciec i jest atakowany przez psy - niestety juz mi sie to zdarzylo 2 razy :roll:)
z Tigra jest oki dopoki biega luzem mozna ja odwolac zreszta nigdy pierwsza nie atakuje chyba ze pies podbiegnie nagle do niej a ona ma kamienia badz inne znalezisko. ale wtedy tylko straszy bo nie chcestracic "zabawki". gozej sie zecz ma jak Tigra jest na smyczy a psisko jakies biega do okola niej i chce sie bawic:roll: zaczela atakowac swoich psich przyjaciol nawet:roll:

a takto to Tigra lubi ustawiac psy :cool1: najgorsze jest to ze bawi sie bawi nagle pies staje a ona go atakuje:roll:bo .. bo pies stoi a nie biega:mdleje:

ze szczeniakiem tez kiedys mialam akcje:evil_lol: malego ast zaatakowala bo byl na smyczy a ona nie i sie nie mogl bawic:mdleje:

Posted

[quote name='caroolcia']bardzo sie staram nad nia pracować, ale takie wpadki zawsze bleeeee:roll:

Szkoda ze to nie chlopaczek bo bym ciach po jajeczkach zrobiła :evil_lol:
Okrutna!!!:diabloti:
Na poprawę humoru obupiłam się w fatałachy (ło matko w godzinach pracy :oops: )co by się piknie prezentować ze złymi i agresywnymi psiakami u boku :evil_lol:
Tak trzymaj, ciuch i juz nam lżej na duszy...i w kieszeni
Teraz mam kaca pozakupowego i jeszcze większą Dziurę Budżetową - musze się zgłosic o dofinansowanie z UE :eviltong:
Masz kaca, to klin klinem...:razz:

Posted

[quote name='madzia i medor']Ja też miałąm problemy, wrogami były psy ... i ludzie ( nie wszyscy):roll:
Teraz jest o niebo spokojniejszy, ale to wymaga full pracy i cierpliwości:razz::razz:

bo pies jak jest na smyczy a widzi innego psa.....to jak go pociągniesz to dla niego sygnał jest..............do ataku:cool1:
.........nie można trzymać naprzeciwko siebie dwóch psów i ciągnąć ich.........trzeba sposobem...........odwrocić uwagę.....
lepsze w takiej sytuacji sa szelki bo nie ciągniesz psa za szyję............
i dlatego psy luzem puszczane są mniej agresywne:cool3::cool3::cool3:

Posted

[quote name='BeaC']bo pies jak jest na smyczy a widzi innego psa.....to jak go pociągniesz to dla niego sygnał jest..............do ataku:cool1:
.........nie można trzymać naprzeciwko siebie dwóch psów i ciągnąć ich.........trzeba sposobem...........odwrocić uwagę.....
lepsze w takiej sytuacji sa szelki bo nie ciągniesz psa za szyję............
i dlatego psy luzem puszczane są mniej agresywne:cool3::cool3::cool3:

:multi:dzieki za rade:multi:
:diabloti:juz wiem jak przygotowac Tigre do walk:diabloti::loveu:

Posted

[quote name='evaxon']nie zazdroszcze:shake:
wiem cos o tym :roll:
ja czasami nie jestem pewna swojej Tigry pomimo ze mam ja od szczeniaczka:roll:
co cieczka to cos nowego sie w niej budzi :cool1:
z jednej strony sie ciesze ze robi sie stateczna i powoli wie jak sie bronic( bo to uciazliwe trzymajac psa na smyczy ktory chce uciec i jest atakowany przez psy - niestety juz mi sie to zdarzylo 2 razy :roll:)
z Tigra jest oki dopoki biega luzem mozna ja odwolac zreszta nigdy pierwsza nie atakuje chyba ze pies podbiegnie nagle do niej a ona ma kamienia badz inne znalezisko. ale wtedy tylko straszy bo nie chcestracic "zabawki". gozej sie zecz ma jak Tigra jest na smyczy a psisko jakies biega do okola niej i chce sie bawic:roll: zaczela atakowac swoich psich przyjaciol nawet:roll:

a takto to Tigra lubi ustawiac psy :cool1: najgorsze jest to ze bawi sie bawi nagle pies staje a ona go atakuje:roll:bo .. bo pies stoi a nie biega:mdleje:

ze szczeniakiem tez kiedys mialam akcje:evil_lol: malego ast zaatakowala bo byl na smyczy a ona nie i sie nie mogl bawic:mdleje:

Buhahah - baw sie ze mna - alo ciem Zjem :evil_lol: Co za łobuziak z tej Twojej dziewczynki :lol:

[quote name='AgusiaTerierka']Masz kaca, to klin klinem...:razz:

ciiiiii, wlaśnie myślała, że jescze portek nie kupiłam :siara:

[quote name='BeaC']bo pies jak jest na smyczy a widzi innego psa.....to jak go pociągniesz to dla niego sygnał jest..............do ataku:cool1:
.........nie można trzymać naprzeciwko siebie dwóch psów i ciągnąć ich.........trzeba sposobem...........odwrocić uwagę.....
lepsze w takiej sytuacji sa szelki bo nie ciągniesz psa za szyję............
i dlatego psy luzem puszczane są mniej agresywne:cool3::cool3::cool3:

to się w 100% zgadza - dokładnie tak jest i dlatego specjalnie własnie bone spuściłam ze smyczy..... :Dog_run: a ona .... i tak swoje :modla::niewiem:

Posted

na popołudniowym spareku przyplatala sie do nas sunieczka husky biedacto zgubione (a moze uciekla z łańcuch - miała taka obroże do przywiązywania do łańcucha) dałam jej chrupki i chciałam zawiesc do hoteliku ale zwiała, mam nadzieje ze ja jeszce spotkam.... tak mi jej żal - młodziutka chciala sie z burbikiem bawić - bona z kolei chciła ja zjeść - prawie mi sie na smyczy udusiła :shake:



Posted

[quote name='evaxon']:multi:dzieki za rade:multi:
:diabloti:juz wiem jak przygotowac Tigre do walk:diabloti::loveu:

bieedna Tigra.................:cool1:

witaj Caroola.............
a ja dzisiaj tak rano:diabloti::diabloti:

Posted

Czesć dziewczyny :cool3: spcaerek poranny - ok - przynajmniej otworzyłam jedno oko - to drugie pewnie po wypiciu kawki.
Czy wam sie taka samo nie che jak miiiiiiiii - leń ze mnie dzisiaj....:razz:

Posted

caroolcia napisał(a):
Czesć dziewczyny :cool3: spcaerek poranny - ok - przynajmniej otworzyłam jedno oko - to drugie pewnie po wypiciu kawki.
Czy wam sie taka samo nie che jak miiiiiiiii - leń ze mnie dzisiaj....:razz:

Ja dziś wyjątkowo jestem nieżywa, a zaplanowałam dodatkowo zamrożenie kurek (grzybków, oczywiście), powidła sliwkowe i marynaty z nich...chyba przesadziłam...
A jeszcze zapracować na "masełko" dla nas, "żarełko" dla suń, ło matko, pocieszcie mnie...
Dobrze, ze Kiri wybiegana wczoraj pod wieczór:razz: .

Posted

AgusiaTerierka napisał(a):
Ja dziś wyjątkowo jestem nieżywa, a zaplanowałam dodatkowo zamrożenie kurek (grzybków, oczywiście), powidła sliwkowe i marynaty z nich...chyba przesadziłam...
A jeszcze zapracować na "masełko" dla nas, "żarełko" dla suń, ło matko, pocieszcie mnie...
Dobrze, ze Kiri wybiegana wczoraj pod wieczór:razz: .



uhhh to ambitne plany .... ale za to jakie bedziesz miała pyszności :razz: , mniem mniam powidła domowe - sa przepyszne do chrupiącego chleba albo na grzankę.... no drugie oko otwarte ;) ale nadal leń ja juz chyba nie mogę sie doczekać mojego urlopiku, jeszcze miesiąc wytrzymać i siuuuuuuuu:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...