Jagoda1 Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 caroolcia napisał(a):Jestem ;) troszke mi sie przeciagnał poranny spacerek z psami :roll: . Wstretna Bona zaatakował szczeniaczka - ja juz nie wiem - on tylko na pająki się nie rzuca na wszystko inne - psychiczny ten pies. Czasami człowiek ma dosyć:shake: Jest po przejściach, a tak naprawdę, to my nic nie wiemy o takich psiakach. Nasza mała Korusia ciągle startuje do Kiri, jest zazdrosna o człowieka... Muszę byc czujna, bo Kiri zaczyna to denerwować, a już widziałam, jak potrafi Tymka kudłacza ustawić.... Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 no rozumiem to, ale juz czasem brakuje nerwów ... a domu aniołek a na spacerach potwór i psychopata:roll: Quote
BeaC Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 hej witanko w ten paskudny poranek.............. dla mojej Luski jak mieszkała w bloku każdy przechodzacy przez klatke był wrogiem.......... ale już jej to przeszło... Bonce tez przejdzie jak poczuje się bezpieczna.............. cierpliwości Ci życzę:loveu::loveu: Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 [quote name='BeaC']hej witanko w ten paskudny poranek.............. dla mojej Luski jak mieszkała w bloku każdy przechodzacy przez klatke był wrogiem.......... ale już jej to przeszło... Bonce tez przejdzie jak poczuje się bezpieczna.............. cierpliwości Ci życzę:loveu::loveu: kiedy to nastapi??? jest u mnie już od marca :placz: i na szczeniaczki napadać, no kto to widział - niedobra :-( Quote
BeaC Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 .......mojej Luśce się zaczeło jak miała 6 miesięcy..a skończyła..może dwa miesiące temu?????:shake: chodziłam z nią nawet do behawiorysty......... zdiagnozowali ja: agresja.korytarzowa:eviltong::eviltong::eviltong: i agresję terytorialną............pracowałam z nia ale najwięcej jej dała...........przeprowadzka na wieś.brak dzieciaków pod balkonem..i klatki schodowej widocznie miała jakąś traumę ze szczęnięcych lat a Bonka napadla???? czy może chciała dać reprymendę??? Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 [quote name='BeaC'].......mojej Luśce się zaczeło jak miała 6 miesięcy..a skończyła..może dwa miesiące temu?????:shake: chodziłam z nią nawet do behawiorysty......... zdiagnozowali ja: agresja.korytarzowa:eviltong::eviltong::eviltong: i agresję terytorialną............pracowałam z nia ale najwięcej jej dała...........przeprowadzka na wieś.brak dzieciaków pod balkonem..i klatki schodowej widocznie miała jakąś traumę ze szczęnięcych lat a Bonka napadla???? czy może chciała dać reprymendę??? napadła agresywnie - na szczescie zawsze ma kaganiec i nic sie nie stało ale trudno mi było sobie poradzić musiałam w bezpiecznej opdleglosci uziemic burbonika - przydepnać smyke i na wykroku odciągnąć Bone za nogi - akrobacja całkiem niezla ;) Quote
BeaC Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 [quote name='caroolcia']napadła agresywnie - na szczescie zawsze ma kaganiec i nic sie nie stało ale trudno mi było sobie poradzić musiałam w bezpiecznej opdleglosci uziemic burbonika - przydepnać smyke i na wykroku odciągnąć Bone za nogi - akrobacja całkiem niezla ;) eeeee to niezła z Ciebie akrobatka..................szpagat zrobiłaś????:eviltong::eviltong::eviltong: Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 [quote name='BeaC']eeeee to niezła z Ciebie akrobatka..................szpagat zrobiłaś????:eviltong::eviltong::eviltong: hi hi hi - niewiele brakowało :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Medorowa Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 caroolcia napisał(a):Jestem ;) troszke mi sie przeciagnał poranny spacerek z psami :roll: . Wstretna Bona zaatakował szczeniaczka - ja juz nie wiem - on tylko na pająki się nie rzuca na wszystko inne - psychiczny ten pies. Czasami człowiek ma dosyć:shake: Ja też miałąm problemy, wrogami były psy ... i ludzie ( nie wszyscy):roll: Teraz jest o niebo spokojniejszy, ale to wymaga full pracy i cierpliwości:razz::razz: Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 madzia i medor napisał(a):Ja też miałąm problemy, wrogami były psy ... i ludzie ( nie wszyscy):roll: Teraz jest o niebo spokojniejszy, ale to wymaga full pracy i cierpliwości:razz::razz: bardzo sie staram nad nia pracować, ale takie wpadki zawsze bleeeee:roll: Szkoda ze to nie chlopaczek bo bym ciach po jajeczkach zrobiła :evil_lol: Na poprawę humoru obupiłam się w fatałachy (ło matko w godzinach pracy :oops: )co by się piknie prezentować ze złymi i agresywnymi psiakami u boku :evil_lol: Teraz mam kaca pozakupowego i jeszcze większą Dziurę Budżetową - musze się zgłosic o dofinansowanie z UE :eviltong: Quote
e.v.a Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 nie zazdroszcze:shake: wiem cos o tym :roll: ja czasami nie jestem pewna swojej Tigry pomimo ze mam ja od szczeniaczka:roll: co cieczka to cos nowego sie w niej budzi :cool1: z jednej strony sie ciesze ze robi sie stateczna i powoli wie jak sie bronic( bo to uciazliwe trzymajac psa na smyczy ktory chce uciec i jest atakowany przez psy - niestety juz mi sie to zdarzylo 2 razy :roll:) z Tigra jest oki dopoki biega luzem mozna ja odwolac zreszta nigdy pierwsza nie atakuje chyba ze pies podbiegnie nagle do niej a ona ma kamienia badz inne znalezisko. ale wtedy tylko straszy bo nie chcestracic "zabawki". gozej sie zecz ma jak Tigra jest na smyczy a psisko jakies biega do okola niej i chce sie bawic:roll: zaczela atakowac swoich psich przyjaciol nawet:roll: a takto to Tigra lubi ustawiac psy :cool1: najgorsze jest to ze bawi sie bawi nagle pies staje a ona go atakuje:roll:bo .. bo pies stoi a nie biega:mdleje: ze szczeniakiem tez kiedys mialam akcje:evil_lol: malego ast zaatakowala bo byl na smyczy a ona nie i sie nie mogl bawic:mdleje: Quote
Jagoda1 Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 [quote name='caroolcia']bardzo sie staram nad nia pracować, ale takie wpadki zawsze bleeeee:roll: Szkoda ze to nie chlopaczek bo bym ciach po jajeczkach zrobiła :evil_lol: Okrutna!!!:diabloti: Na poprawę humoru obupiłam się w fatałachy (ło matko w godzinach pracy :oops: )co by się piknie prezentować ze złymi i agresywnymi psiakami u boku :evil_lol: Tak trzymaj, ciuch i juz nam lżej na duszy...i w kieszeni Teraz mam kaca pozakupowego i jeszcze większą Dziurę Budżetową - musze się zgłosic o dofinansowanie z UE :eviltong: Masz kaca, to klin klinem...:razz: Quote
BeaC Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 [quote name='madzia i medor']Ja też miałąm problemy, wrogami były psy ... i ludzie ( nie wszyscy):roll: Teraz jest o niebo spokojniejszy, ale to wymaga full pracy i cierpliwości:razz::razz: bo pies jak jest na smyczy a widzi innego psa.....to jak go pociągniesz to dla niego sygnał jest..............do ataku:cool1: .........nie można trzymać naprzeciwko siebie dwóch psów i ciągnąć ich.........trzeba sposobem...........odwrocić uwagę..... lepsze w takiej sytuacji sa szelki bo nie ciągniesz psa za szyję............ i dlatego psy luzem puszczane są mniej agresywne:cool3::cool3::cool3: Quote
e.v.a Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 [quote name='BeaC']bo pies jak jest na smyczy a widzi innego psa.....to jak go pociągniesz to dla niego sygnał jest..............do ataku:cool1: .........nie można trzymać naprzeciwko siebie dwóch psów i ciągnąć ich.........trzeba sposobem...........odwrocić uwagę..... lepsze w takiej sytuacji sa szelki bo nie ciągniesz psa za szyję............ i dlatego psy luzem puszczane są mniej agresywne:cool3::cool3::cool3: :multi:dzieki za rade:multi: :diabloti:juz wiem jak przygotowac Tigre do walk:diabloti::loveu: Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 [quote name='evaxon']nie zazdroszcze:shake: wiem cos o tym :roll: ja czasami nie jestem pewna swojej Tigry pomimo ze mam ja od szczeniaczka:roll: co cieczka to cos nowego sie w niej budzi :cool1: z jednej strony sie ciesze ze robi sie stateczna i powoli wie jak sie bronic( bo to uciazliwe trzymajac psa na smyczy ktory chce uciec i jest atakowany przez psy - niestety juz mi sie to zdarzylo 2 razy :roll:) z Tigra jest oki dopoki biega luzem mozna ja odwolac zreszta nigdy pierwsza nie atakuje chyba ze pies podbiegnie nagle do niej a ona ma kamienia badz inne znalezisko. ale wtedy tylko straszy bo nie chcestracic "zabawki". gozej sie zecz ma jak Tigra jest na smyczy a psisko jakies biega do okola niej i chce sie bawic:roll: zaczela atakowac swoich psich przyjaciol nawet:roll: a takto to Tigra lubi ustawiac psy :cool1: najgorsze jest to ze bawi sie bawi nagle pies staje a ona go atakuje:roll:bo .. bo pies stoi a nie biega:mdleje: ze szczeniakiem tez kiedys mialam akcje:evil_lol: malego ast zaatakowala bo byl na smyczy a ona nie i sie nie mogl bawic:mdleje: Buhahah - baw sie ze mna - alo ciem Zjem :evil_lol: Co za łobuziak z tej Twojej dziewczynki :lol: [quote name='AgusiaTerierka']Masz kaca, to klin klinem...:razz: ciiiiii, wlaśnie myślała, że jescze portek nie kupiłam :siara: [quote name='BeaC']bo pies jak jest na smyczy a widzi innego psa.....to jak go pociągniesz to dla niego sygnał jest..............do ataku:cool1: .........nie można trzymać naprzeciwko siebie dwóch psów i ciągnąć ich.........trzeba sposobem...........odwrocić uwagę..... lepsze w takiej sytuacji sa szelki bo nie ciągniesz psa za szyję............ i dlatego psy luzem puszczane są mniej agresywne:cool3::cool3::cool3: to się w 100% zgadza - dokładnie tak jest i dlatego specjalnie własnie bone spuściłam ze smyczy..... :Dog_run: a ona .... i tak swoje :modla::niewiem: Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 i na koniec dnia pajeczynka z porannego spacerku Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 na popołudniowym spareku przyplatala sie do nas sunieczka husky biedacto zgubione (a moze uciekla z łańcuch - miała taka obroże do przywiązywania do łańcucha) dałam jej chrupki i chciałam zawiesc do hoteliku ale zwiała, mam nadzieje ze ja jeszce spotkam.... tak mi jej żal - młodziutka chciala sie z burbikiem bawić - bona z kolei chciła ja zjeść - prawie mi sie na smyczy udusiła :shake: Quote
margo001 Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Fajna jest,szczegolnie fajnie wygląda na drugiej fotce :loveu: Móże na nią trafisz na jutrzejszym spacerku :loveu: Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 mam nadzieje, tak mi ręce wylizała jak jej chrupki przyniosłam słodka sunieczka.... Quote
BeaC Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 [quote name='evaxon']:multi:dzieki za rade:multi: :diabloti:juz wiem jak przygotowac Tigre do walk:diabloti::loveu: bieedna Tigra.................:cool1: witaj Caroola............. a ja dzisiaj tak rano:diabloti::diabloti: Quote
caroolcia Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 Czesć dziewczyny :cool3: spcaerek poranny - ok - przynajmniej otworzyłam jedno oko - to drugie pewnie po wypiciu kawki. Czy wam sie taka samo nie che jak miiiiiiiii - leń ze mnie dzisiaj....:razz: Quote
Jagoda1 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 caroolcia napisał(a):Czesć dziewczyny :cool3: spcaerek poranny - ok - przynajmniej otworzyłam jedno oko - to drugie pewnie po wypiciu kawki. Czy wam sie taka samo nie che jak miiiiiiiii - leń ze mnie dzisiaj....:razz: Ja dziś wyjątkowo jestem nieżywa, a zaplanowałam dodatkowo zamrożenie kurek (grzybków, oczywiście), powidła sliwkowe i marynaty z nich...chyba przesadziłam... A jeszcze zapracować na "masełko" dla nas, "żarełko" dla suń, ło matko, pocieszcie mnie... Dobrze, ze Kiri wybiegana wczoraj pod wieczór:razz: . Quote
caroolcia Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 AgusiaTerierka napisał(a):Ja dziś wyjątkowo jestem nieżywa, a zaplanowałam dodatkowo zamrożenie kurek (grzybków, oczywiście), powidła sliwkowe i marynaty z nich...chyba przesadziłam... A jeszcze zapracować na "masełko" dla nas, "żarełko" dla suń, ło matko, pocieszcie mnie... Dobrze, ze Kiri wybiegana wczoraj pod wieczór:razz: . uhhh to ambitne plany .... ale za to jakie bedziesz miała pyszności :razz: , mniem mniam powidła domowe - sa przepyszne do chrupiącego chleba albo na grzankę.... no drugie oko otwarte ;) ale nadal leń ja juz chyba nie mogę sie doczekać mojego urlopiku, jeszcze miesiąc wytrzymać i siuuuuuuuu:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.