Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ha ha ha bardzo smieszne! trawa w moim ogródku jest biedna i proszę sobie z niej żarów publicznie nie robić :angryy: :mad:

A foteczki odgrzebałam, jeszcze trosze w zanadrzu zostało :cool3:

Posted

[quote name='caroolcia']
wspomnienie z dzieciństwa - taka ze mnie żaba była ;)




przepraszam, że wracam do starego zdjęcia, aczkolwiek nie mogłam się powstrzymać... jaka śliczna kluseczka! :loveu:

Posted

Byliśmy tu :lol: Jak zwykle piękne fotkI:loveu:
Jak się ma Bonia ,czyżby już Was opuściła:happy1:
Martwi mnie Burbonik :shake: jak przeżyje to rozstanie:placz: od początku przypadli sobie do gustu,pasowali do siebie,pewnie będzie jakiś czas smutny:-( ale mam nadzieję że to szybko minie:lol:

Posted

margo001 napisał(a):
Byliśmy tu :lol: Jak zwykle piękne fotkI:loveu:
Jak się ma Bonia ,czyżby już Was opuściła:happy1:
Martwi mnie Burbonik :shake: jak przeżyje to rozstanie:placz: od początku przypadli sobie do gustu,pasowali do siebie,pewnie będzie jakiś czas smutny:-( ale mam nadzieję że to szybko minie:lol:


Jasne że przykro ale następnego dnia miał na trochę szczeniorkę Bernisię/kielecki szczeniak/ a we wtorek będzie Maxi na dwa tygodnie. Bona natychmiast zaprzyjażniła się z fretkiem/ nawet spali razem/ i labradorem siostry Joasi pani Bony.

Posted

:multi: Czyli Bona ma się dobrze :multi: Na pewno najpierw będzie tęsknić, ale potem i ona i Wy się przyzwyczaicie :calus: Najważniejsze, że trafiła do świetnego domku :)

Posted

Ach pracowity weekend.
W piąteczek zaiweźliśmy Bonieczkę do nowego domku - na miejsce do kwidzynia dotarlismy o 17, ja zostałam a donvitow pojechał do schroniska do Gdańska po biednego ślepaczka, którego mielismy zawieść do warszawy. Ze względu na straszne fronty i wichurę był u nas o godzienie 23 z minutami. O 24 pwyjachaliśmy do warszawy, gdzie odstwilismy ślepaczka i zabralismy szczeniora, który wracał z nami do Poznania. Do Poznania dojechalismy na 10:00 na "akcję Toniową". Wbrew wcześniejszym obawom, wszystko poszło ok i Tonieczek jest już w hoteliku. Resztę soboty przespałam. Tyle godzin z donvitow na zmiane za kierownicą dało nam nieżle w kość.

Co do Bonieczki jak dotarlismy na miejsce Joasia - jej nowa Pani - wyszła nas przywitać, a Bonieczka się na nia ucieszyła, co sprawiło nam ogromną radosć, że pamiętała ją z poprzedniej wizyty. Do domku gnała jak szalona i oczywiście wpadła pierwsza ;)
Na miejscu z fretkiem było ok, na szczescie. Fifi (fretek) nawet wyczołgiwał się za Bonką spod szafek i zaczepiał ją w łapki. Kiedy joasai nasypała Bonce chrupki, fifi był pierwszy, przewrócił miskę i porwał bonkową chrupkę po kanapę ;)))
Bona pokazała swoje umiejetności w kwestii żebractwa podczas kolacji. na spacerku bylismy w lesie (piekne okolice) i tam Bonka poznała nowego kolegę - 2 letniego goldenka siostry Joasi i pieski szalałay wspólnie. Na koniec spacerku Bona pokazała joasi, że potrafi ciągnąć i obszczekiwać ludzi. Widziałam obawę w oczach Joasi, ale mam nadzieję, że z czasem naucza się siebie na wzajem i przede wszystkim, że bona nauczy się, że w domu żądzą Państwo, a nie ona i będzie ich grzecznie słuchać. Co do wpadki, to w niedzielę, okazało się, że Bona nie pozwoli sobie dmuchać w kaszę i wyjadać fifiemu swoich chrupek - nawarczała mu w nos. Gorsze jednak to, że rzuciła się raz na teścia a raz kolege czarka - jej nowego pana i nowy domek wystraszył sie tej reakcji, był telefon i długa rozmowa. Mam nadzieję, że to chwilowe brzydkie zachowanie i sytuacja się unormuje, jak tylko Bona przestanie czuc się osobnikiem domunującym i będzie wiedziala że Państw o w domu są najwyżej w hierarhcii stada. Trzymajcie mocno kciuki, bo jeśli Bonia nie zmiani swojego zachowania, to obawiam się, że do nas wróci.....

Posted

caroolcia napisał(a):
Mam nadzieję, że to chwilowe brzydkie zachowanie i sytuacja się unormuje, jak tylko Bona przestanie czuc się osobnikiem domunującym i będzie wiedziala że Państw o w domu są najwyżej w hierarhcii stada. Trzymajcie mocno kciuki, bo jeśli Bonia nie zmiani swojego zachowania, to obawiam się, że do nas wróci.....

Będzie dobrze, na razie musi się przyzwyczaić do nowego domu, nowych zasad i nowej hierarchii. To może trochę potrwać, tym bardziej, że miała już kilka domów, ale przyzwyczai się :calus:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...