PaulinaT Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 evaxon napisał(a):no musza musza ale mnie tam nie ma:evil_lol: To prawda... :placz: My tu siedzimy, tyłki powoli marzną a taka caroolcia i taki vito się grzeją.... :angryy: i byczą :angryy: :angryy: i relaksują :bigcry: Quote
e.v.a Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 PaulinaT napisał(a):To prawda... :placz: My tu siedzimy, tyłki powoli marzną a taka caroolcia i taki vito się grzeją.... :angryy: i byczą :angryy: :angryy: i relaksują :bigcry: :placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
GoniaP Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 I wiecie co jeszcze? Dziś jeździli na wielbłądach po pustyni- miłośnicy zwierząt wielcy :diabloti: Quote
Jagoda1 Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 GoniaP napisał(a):I wiecie co jeszcze? Dziś jeździli na wielbłądach po pustyni- miłośnicy zwierząt wielcy :diabloti: Zawiadomić TOZ! :evil_lol: Quote
kaLOlina Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 witam to moze napisze co tam u B&b:) wiec zacznijmy od tego ze jestem kompletnie zakochana w tych mordach:loveu::loveu::loveu::loveu:- Karolina co jak co ale ma super stadko:):):) Burbek- na poczatku trzymal dostojny dystans- czyli przyjmowal moje pieszczotki, ale sie o nie nie prosil...:cool1: siedzial sobie z mina 'babo- rob co chcesz'... pozniej troche go przekupilam mizianiem po brzuszku... na 3ci dzien cieszyl sie rano na moj wdok- ogonek kiwal sie w ta i w druga strone:) jak wracamy do domu tez sie cieszy ale dopiero od niedawna probuje 'lapac mnie za reke' carola wie o co chodzi;) a w sobote sprzedal mi 1wszego Burbonowego mokrego buziaka i teraz coraz czesciej mnie nimi zaszcyca...:loveu::loveu: ale oboje wiemy jak jest- on czeka na powrot swojej ukochanej panci i juz:) Quote
Jagoda1 Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Ty najlepiej przenieś sie do niej na zawsze:razz:... Quote
kaLOlina Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 za to Bonka- zupelnie inaczej...lazi za nami krok w krok i pilnuje... lakomczuch z niej wielki...a te wielkei blagalne oczka...:diabloti: jest niesamowita i przekochana przylepa!!!!! spi oczywiscie z nami w lozku- karola wybacz:p- zakopana pod kolderka...uwiebiam z nia spac- przytula sie bardzo mocno i nie wierci sie wcale!!!!:loveu::loveu: jestem w szoku ze one potrafia przespac cala noc na swoich legowiskach- wniesionych do sypialni- znaczy sie Burba na legowisku Bona w wyrku:cool1:...spia jak zabite.. a Burba chrapie jak stary dziad:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: jezszce NIGDY czegos takiego- tak glosnego i ludzkiego nie slyszalam... 1wsza noc mielismy z TZtem napad glupawki i smiechu jak tylko chrapnal...a teraz- TZet tez zaczal chrapac- choc nigdy wczesniej teg nie bylo!!!!:roll::roll::roll::roll: nie wiem moze jakas podwiadoma samcza konkurencja??????:cool1::cool1::cool1: Quote
Jagoda1 Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 kaLOlina napisał(a): a Burba chrapie jak stary dziad:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: jezszce NIGDY czegos takiego- tak glosnego i ludzkiego nie slyszalam... 1wsza noc mielismy z TZtem napad glupawki i smiechu jak tylko chrapnal...a teraz- TZet tez zaczal chrapac- choc nigdy wczesniej teg nie bylo!!!!:roll::roll::roll::roll: nie wiem moze jakas podwiadoma samcza konkurencja??????:cool1::cool1::cool1: Konkurencja, oczywiście.. Quote
kaLOlina Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 jesli chodzi o jedzonko- Bona wcina jak gluptas, Burbek tez- pilnuje by jadl...ale i tak mam wrazenie ze Burba schudl:roll:- Karola zobaczy jak wroci... na spacerkach nie spuszczam Burby- ale mu nie wydaje sie to przeszkadzac... przechadza sie spokojnym truchtem zatrzymujac sie przy kazdej trawce obwa****ac i posikujac- taki z niego meski samiec...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: z Bonka ide glebiej w las- i tam spuszczam na drodze gdzie mam bardzo dobra widoczosc w tyl i przod;) choc ostatnio pewien grzybiarz mnie zaskoczyl-:-o wypadl nagle z krzaczorow ubrany w stroj sexy moro- nie wiem po co- zeby grzyby mu nie uciekly???? i gdyby nie czerwone wiaderko bym sie zgapila...ale za to Bona zauwazyla go dopiero gdy ja juz zapielam na smycz, a on zapytal nas o droge...jaka byla zdziwiona, az podkoczyla:):cool1::cool1::cool1: taki niby pies ibronny... nie mam z nimi problemu na spacerach jak ide z nimi sama- ida ladnie... czasem tylko ta glupawka jak akurat oboje sa na smyczach...i moje powyrywane barki:diabloti::diabloti::diabloti: mijamy panow robotnikow i ich nie lubimy bo sie smiali z Burby i z tego ze Bonka taka 'pyskata'- choc sie jej boja i jak nas widza uciekaja:diabloti::diabloti::diabloti:chowajta sie za plot za krzak i juz:eviltong::eviltong::eviltong: wiec poniewaz ich nie lubimy- Bona zastawia na nich pulapki z kupy w okolicy ich betoniarki, a Burba wykonal w koncu po licznych probach swoj chytry plan:diabloti:i obsikal im lopate:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
kaLOlina Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 za to TZet znimi biega -hahaha... :lol::lol::lol: ogolnie bardzo dobrze nam sie mieszka, bawimy sie na ogrodzie, opychamy ciastkami, spacerujemy po lesie- jak jest czas to spacery robie po 2h i wiecej:) strasznie sympatyczne i kochane sa...a w Bonce jestesmy oboje zakochani:loveu::loveu::loveu::loveu:- jak ktos mogl ja oddac??? ona jest cudowna!!!! ma wspanialy charakterek a to obszczekiwanie- czasem sie z niej nawet smiejemy jak tak skacze i pokazuje jaka jest grozna...a nie raz zgapi sie i koniec- nie obszczeka... aaaaa donosze dumnie ze burba robi coedziennie kupe :cool1: co uwazam za swoj sukces:multi::multi::multi: bo on raczej wstydliwy jest i tylko gleboko w osamotnieniu w krzaczkach...:razz: Quote
kaLOlina Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 mam zdjecia- najwiecej na telefonie ale jednak nie umiem przeslac tu na kompa...zzzzZZZZzzzz aparat naprawiony tez sa zdjecia ale oczywiscie ganiusz JA nie zabralam kabelka.... ale postaram sie po niego wleciec nie wiem kiedy...:) Quote
kaLOlina Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 haha jak chodzi o przeprowadzke- dla nas to jest jak ekhm wakacje???? wiecie spacerki -choc rano ciezko mi wstac ale las to mi wynagradza- tylko zzzimono sie rano robi...wiec takie wakacje kominek i picie kawki na tarasie.... ale wiadomo w mieszkanku trzeba skonczyc remont...no i codzienniej jade do mojego stada i wychodze z Demiulka, a dzis z nia polezalam 3h i ja przytulalam- wiadomo tesknie do mojego stada;) Quote
PaulinaT Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Uuuuaaaaa - obśmiałam się jak norka z Twoich opowieści :evil_lol: Quote
margo001 Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 PaulinaT bo to były naprawdę superrrrrrrr opowieści :evil_lol: Mizianko dla B & B :loveu: Quote
kaLOlina Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 my tu mamy duzo smiechu z tymi mordami:) Quote
BeaC Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 witam z samiutkiego ranka.. fajnie się czyta o psich wyczynach, mnie jednak powaliło osikanie łopaty:cool3: pozdrowienia Quote
GoniaP Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Kalolinko, to ja Cię "zamawiam" od 14 lutego, dobrze??? Moje stadko też jest super :razz: choć nie chrapiące, ale oblać łopatę, szczekać na ufo i złapać za łydę robotnika, to i owszem :diabloti: Quote
Jagoda1 Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Miziu, miziu dla B&B, pozdrowienia dla Super Niań:lol:... Quote
kaLOlina Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 ła hahaha super niania a to dobre...na walantynki na romansik z twoim Bablem no ladnie:) Dzis super niania miala przygode na spacerku- podbiegl do nas pies- przystojniak kundel- wiadomo:cool1:- blond grzywa spadajaca na oczy, portki przy dupsku....no i cecha najwaznijsza wlasciciela ani widu ani slychu.... to bylo juz nasze 2gie spotkanie- wczesnie tez biegal sam, ale jak tylko go zobaczylam to jak parowoz ciagnac 2zwierzaki za soba, mamroczac grozne pomruki i wykonujac dzikie gesty...:diabloti: pozniej -jak to ja- wyweszylam skad ten pies - i okazalo sie ze to 'niby kolega bonki-z nielicznych ktore toleruje'...:cool1: wiec jak dzis sie spotkalismy- przelecial pol pola by do nas dotrzec- nie sialam paniki... Bonka zachwycona- tylek w gorze i tancuje zaczepia bawic sie chce na tej swojej krotkiej smyczce...:razz: a Burba- jak ruszyl z tarana- tym mmnie zaskoczyl:crazyeye:- bulgotajac strasznie...oczywista mlody zwinny kundel odskoczyl, ja polecialam w przod jakis metr- ale ze mam nawyk wyrobiony jeszcze za jazdy na ogierach- nie dalam sie latwo i szybko odzykalam kontrole...Burba na krotkiej lince, ja silnie pruje w przod, Bona w tyle zaczepia przystojniaka... Burba slini sie, caly spiety warczy i szykuje do kolejnych atakow... Quote
kaLOlina Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 no to sie przylaczylam do bulgotania znow mamrotalam jak idiotka grozby i ciagnac oba psy ja lokomaotywa po piachu zmykalam jak glupia...udalo sie pies zrezygnowal a ja odetchnelam z ulga... w sumie nie bylo groznie ale Burba pokazal na co go stac i jak grozny moze byc... a po za tym-jestem wycalowana od Burby- zrobil sie przytulak i calusny chlopiec... a Z bonka poszalelismy pobawilismy sie i teraz oba spia... hehhee a ja planuje niebawem jeszcze na krotki spcer je w ta zimnice z wyrek wyciagnac:) Quote
kaLOlina Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 dokadnie co jak co ale jakis tam kudlaty blondyn nie bedzie mu bonki obskakiwal i podrywal:) Quote
GoniaP Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 kaLOlina napisał(a): a ja planuje niebawem jeszcze na krotki spcer je w ta zimnice z wyrek wyciagnac:) A Rodzina W. mi pisze, że mają dosyć słońca:cool1::angryy::roll: I bezczelnie przesyłają buziaki :placz: Quote
BeaC Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Hej miziaczki dla Burba odważnego i jego pięknej Donnny:cool3::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.