Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 961
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czasami sie boje, ze jestem zbyt impulsywna,wtedy ogarnia mnie poczucie, ze musze myslec realistycznie, to trudne zdecydowac sie na taka odpowiedzialniosc, nigdy nie oddam do schroniskla, dlatego teraz taki dylemat; w lipcu bierzemy w lublinie slub mysle na zapas o transporcie, czy on w pociagu da rade czy uda sie co innego... to samo na wielkanoc... do zakopanego, to nie jest takie ustatkowane zycie, nie chce zeby on z tego powodu cierpial, jest wspanialy... dajcie mi chwile czasu trudno znalezc idealne rozwiazanie prosze Was o szczere wypowiedzi nt. tego co pisze, nic tu nie jest idealne...

Posted

prosze Was nie rezygnujcie z akcji na rzecz Nestorka, my musimy to dobrze rozwazyc niech w miedzyczasie szuka domku by nie tracil czesu a ja bede pisac o naszych negocjacjach i przemysleniach, decyzja ostatecznie do pojutrza.

Posted

:) nie rezygnujemy :)

Jedyne co wiemy to to, że do hoteliku w Lwówku Śląskim, gdzie przystań mają nasze jeleniogórskie schroniskowe psiaki, dostarczyła go Straż Miejska Lwówka :(
Nie wiem czy "odłowili" go w mieście czy gdzieś na wsiach :( To było kilka dni wcześniej przed założeniem tego wątku :(
Był w kiepskim stanie :(
Widziałą go ZuziaM wtedy i ona więcej może jutro opowie :(

Posted

Seaside napisał(a):


Jedyne co wiemy to to, że do hoteliku w Lwówku Śląskim, gdzie przystań mają nasze jeleniogórskie schroniskowe psiaki, dostarczyła go Straż Miejska Lwówka :(
Nie wiem czy "odłowili" go w mieście czy gdzieś na wsiach :( To było kilka dni wcześniej przed założeniem tego wątku :(
Był w kiepskim stanie :(
Widziałą go ZuziaM wtedy i ona więcej może jutro opowie :(


Widzialam go kilka dni po przywiezieniu do hoteliku.
Juz chodzil, chociaz to powolne posuwanie trudno nazwac chodzeniem....Ale i tak zyl, bo wczesniej ogladal go lekarz ( Straz go tam zawiozla najpierw :crazyeye: !) i powiedzial, ze daje mu dwa dni na to, zeby wstal o wlasnych silach ( bo wczesniej nie mial sily ). No i on zaczal chodzic ... on chce zyc !
Mimo tych niewidzacych oczek .... on jakby chlonie soba ( czuje ) co dzieje sie wokolo.... lezy zapatrzony przed siebie.... jakby czekal, co sie stanie.
Poki co, jest dobrze... ma schronienie, jedzonko, leki i spokoj.

Posted

zuziaM napisał(a):

Mimo tych niewidzacych oczek .... on jakby chlonie soba ( czuje ) co dzieje sie wokolo.... lezy zapatrzony przed siebie.... jakby czekal, co sie stanie.

Tak by mu się przydał ciepłą przyjazna dłoń :(

Posted

To znow ja. Podjelismy wlasnie z TZ bardzo trudna dla nas decyzje, ze niestety nie mozemy przygarnac Nestorka w tym momencie naszego zycia. Staruszek wymaga zaangazowania opieki i spokoju. My z kolei w lipcu w Lublinie beirzemy slub z czym wiza sie podroze wyjazdy stres Nestor musialby tul;ac sie z nami. We wrezsnie prawdopodobnie wyjedziemy do Francji na stypendium, wrocimy w grudniu. Nasi rodzice nie poparliby naszego pomyslu uwazajac go za decyzje (w obliczu naszych planow i sytuacji materialno lokalowej )nieodpowiedzialna, w zwiazku z czym nie byliby otwarci na opiekowanie sie pieskiem przez 4 mce, ktory jako staruszek wymagalby od nich duzo poswiecen. Dodatkowo obawiam sie ze nie bylibysmy w stanie zapewnic mu jako niepracujacy studenci odpowoedniego leczenia. Zdecydowalismy wiec dac tyle ile moemy: od kwietnia wplacac 100 zl mies na leczenie i utrzymanie Nestrora, jesli jednak nie zostanie nam przyzanane stypendium ( do polowy kwietnia bedzie decyzja) to sie nim zajmiemy, a jesli pojedziemy to w grudniu po powocie przygarniemy go (mam nadzieje jednak z do tego czasu bedzie mial domek gleboko w to wiere) lub ibbego biednego psoiaka ktoremu wtedy bedziemy mogli sie z czystym sumieniem poświecić. Przepraszam Was za nadzieje ktora Wam dalam, naprawe bardzo bym chciala go wziac, dlugo to rozwazalismy, ale aby miec czuyste sumienie nie mozemy wziac na siebie odpowiedzialanosci ktorej moglibysmy nie udzwignac... Bardzo Was przepraszam i obiecuje pomagac na ile bede mogla,

Posted

Zuzaneczko absolutnie nikt się nie gniewa na ciebie :) Sama brałąm ślub 2 mies temu i wiem z jakim zamieszaniem się to wiąże
Cieszymy się że z nami jesteś :)


Szukamy daklej domku dla maluszka :(

Posted

Pozdrowienia dla Zuzaneczki i podziękowanie za odpowiedzialną decyzję, nie problem psiaka zabrać, problemem jest mu zapewnienie odpowiednich warunków.
Odwiedziny na allegro są, trzymam kciuki za powodzenie tej misji. Jak tylko pogoda się już uspokoi to go na mieście na tablicach porozwieszam:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...