Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Teraz wiadomośc od Seaside, bo jest w pracy i nie może nic teraz napisać:

W samą porę pojawiliście się w życiu Nestorka, w hotelu pewnie by cierpiał i niekoniecznie ktoś by na to zwrócił uwagę, nie wiadomo ile by to trwało:-( Jestem z Wami i dziękuję za te dni, które było mu dane z Wami spędzić.

Wieczorem na pewno napisze więcej

['] ['] [']

  • Replies 961
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

to jest jednak straszne... tak czesto sie zdarza ze te biedaki wegetuja i wegetuja w schronach a potem dostaja nieoczekiwaną szanse i.......i.... wtedy wląsnie po kilku dniach czy tygodniach odchodza... tak jakby czekały na te ostatnią chwilę miłości..... nie mogę....

Posted

Justyna, Jancio, dziekuje za to ze Nestorek odszedl czujac sie kochany, ze nie odszedl gdzies w samotnosci, na lancuchu....
dziekuje za te pare dni wypelnionych miloscia

Nesti, kochany, do widzenia, badz szczesliwy
dla Ciebie <'> <'> <'>
przepraszam..............

:placz::placz::placz::placz::placz::placz:

Posted

:candle:

Bolek z Falenicy
Dziadek z Oleśnicy
..teraz TY.. :( to jakas czarna seria.. (??)

Nestorku kochany, spij spokojnie..
A jak sie juz obudzisz, plasaj po zielonych lakach..
Szczesliwy.. Z pelnym brzuszkiem..
Czuwaj nad tymi, ktorzy zostali.

Posted

Justynko, wiem co czujecie.
Miesiąc temu straciłam moją ALDKĘ
[*].
Odeszła po zaledwie pięciu tygodniach spędzonych u mnie. A czekała w schronisku na dom dwa lata.
Z tym nigdy nie można się pogodzić.

Posted

Reno2001 napisał(a):
Miesiąc temu straciłam moją ALDKĘ
  • .
    Odeszła po zaledwie pięciu tygodniach spędzonych u mnie. A czekała w schronisku na dom dwa lata.

  • Tak mi przykro :-( Mam nadzieję, że Twoja Aldka i nasz Nastorek hasają sobie teraz razem zdrowe i szczęśliwe... Bawcie się dobrze zwierzaczki... ['] ['] ['] :placz::placz::placz:

    Posted




    Nie mogę nic wyksztusić... płącz mi ściska gardło...........
    Maleńki mój.................
    :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:

    Czy to możliwe że choroba się tak szybko rozwineła?? po tym jak SM go przywiozła do Lwówka miał robione USG..... Nic nie wykazało :placz: :placz: :placz:

    Moje kochane... pewnie już teraz szczęśliwe......:cry:

    Justynko i Jańciu - brak mi słów podzięki za to że daliście mu jego miejsce w życiu....
    Może to prawda, że one czasem czekają i trwają by odejść w miłości...
    Daliście mu też miejsce przy boku innych waszych psiaków......
    Nie jest mu zimno już tam za TM.....
    :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

    Posted

    Wszystkim bardzo dziękuję za słowa współczucie i otuchy. Jak to czytam, to choć na chwilkę, jest mi trochę lepiej...

    Obiecuję, że jak tylko trochę sie pozbieram, to wstawię tu nasze zdjęcia Nestorka :placz:. Nie chciała bym żeby jedyne co po nim tu pozostanie, to jego hotelikowe podobizny... Taki był śliczny jak Go wykapaliśmy, miał takie mięciutkie i puchate futerko...:-(

    Nie wiem czy był u nasz szczęśliwy... Nie wiem czy dobrze zrobiliśmy wywracając, na sam koniec, do góry nogami cały jego świat... Nie wiem czy nas zaakceptował i pokochał... Nie wiem czy nie trzeba było jeszcze trochę o Niego powalczyć... Może trzeba był dać Mu jeszcze szansę? Może tego oczekiwał? A może chciał już odejść? Nie wiem i nigdy sie tego nie dowiem, ale muszę jakoś sobie z tym poradzić, choć na razie kompletnie nie wiem jak... :-(
    Nestorku, przepraszam... ['] ['] [']

    Posted

    Kochana, na wątku Funi cudnie napisałaś - nie umarł bezimienny, dostał swoje miejsce w życiu, przy waszym boku, był chory i stareńki może po prostu brakło mu sił by okazać miłość i wdzięcznośc...... :(
    Odchodził głaskany, czując bicie Twojego dobrego serduszka przy swoim..... Dostał swoje miejsce w ogrodzie przy innych przyjaciołach gdzie będzie mu cieplutko...... I ma na kogo czekać za TM.......

    Nigdy Wam tego nie zapomnimy........ JESTEŚCIE JEGO RODZINĄ!

    Żal jest potrzebny, trzeba wypłakać tęsknotę........
    :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: (ja sobie dziś nie żałuję) :placz: :placz: :placz: :placz:

    Posted

    Boże, właśnie przeczytałam!!! Nie wiem co pisać... tylko ryczę............. tak krótko szczęśliwy... Nestuś... ale odszedł kochany... dziękuję.....

    Nestorku... biegaj szczęśliwy po Niebieskich Łąkach...
    [*]
    [*]
    [*]
    [*]
    [*]

    Posted

    :placz::placz::placz::placz::placz: brak mi słów i nie moge powstrzymać łez :placz::placz::placz::placz::placz: Z jednej strony tak bardzo mi smutno, że Nestorek odszedł tak szybko a z drugiej dobrze, że chociaż przez te kilka dni był (i nadal jest choć jego już nie ma) tak bardzo kochany... Justynko i Jańciu SERDECZNIE WAM DZIĘKUJE ZA TĄ MIŁOŚĆ którą mu daliście i 3majcie sie dzielnie... :calus: wiem co przeżywacie bo 3 miesiące temu straciłam swoją ukochaną sunie :placz:

    Nestorku bądź szczęśliwy za TM i pozdrów moją ukochaną Łatke ode mnie...

    Posted

    Dlaczego los tak okrutnie ze wszystkich zakpił?:placz::placz::placz:

    Pocieszeniem jest tyklo to, że dzięki Wam oraz ludziom, którym jego los nie był obojetny, ostanie dni spędził wiedząc, że jest kochany i nie odchodził w samotności, zapomniany przez wszystkich.

    Posted

    Jak przykro :placz:
    Jak przykro, że tak późno znalazł dom i jak dobrze, że znalazł go w ogóle...

    Justynko, tak wiele daliście temu biedaczkowi...Wierzę, że nie zostanie to źle odebrane jeśli powiem, iż mam nadzieję, że zdecydujecie się jeszcze kiedyś przygarnąć innego biedaczka...:(

    Rozpacz człowieka ogarnia gdy pomyśli o tysiącach takich Nestusiów w zimnych schronach...:placz:

    Kochany piesku, biegaj szczęśliwie po wiecznie zielonych łąkach...

    Posted



    Nestuniu, takie to dziwne, że odszedłeś... nie mogę wciąż w to uwierzyć...

    Jestem pewna, że tam po Niebieskich Łąkach będziesz hasał na sprawnych silnych nóżkach po srebrno-zielonej trawie, będziesz słuchał szumu wiatru, będziesz widział promyki słońca w kroplach rosy... Bądź już zawsze szczęśliwy Kochanie...

    Posted

    Justynak napisał(a):

    Nie wiem czy był u nasz szczęśliwy... Nie wiem czy dobrze zrobiliśmy wywracając, na sam koniec, do góry nogami cały jego świat... Nie wiem czy nas zaakceptował i pokochał... Nie wiem czy nie trzeba było jeszcze trochę o Niego powalczyć... Może trzeba był dać Mu jeszcze szansę? Może tego oczekiwał? A może chciał już odejść? Nie wiem i nigdy sie tego nie dowiem, ale muszę jakoś sobie z tym poradzić, choć na razie kompletnie nie wiem jak... :-(
    Nestorku, przepraszam... ['] ['] [']


    On czekal na Was...... potrzebowal pomocy .... i teraz juz mozemy sie domyslac i miec nadzieje, ze to o taka wlasnie pomoc Nestorkowi chodzilo....:-( .... pomoc w godnym odejsciu .... :-(
    Gdybyscie sie nie zjawili w jego zyciu..... odchodzilby w bolu i samotnosci..... nie poczul by tego ciepla i serca, jakie mu daliscie ....
    Odszedl szczesliwy ...... :-(
    Dziekujemy Wam serdecznie i jestesmy z Wami.....
    Mialysmy to szczescie, ze moglysmy go poznac osobiscie..... glaskac, tulic i ..... kochac.... i to w nas zostanie.......

    Nestorku .... (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*)

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...