toyota Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 :multi: Dawno tu nie zaglądałam- widzę ,że są Anioły wśród ludzi !!!:multi: Quote
Justynak Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Wiem, że obiecałam wreszcie długaśną relację (i fotorelację) ale w pracy młyn a w domu nie dość, że cały czas jeszcze nabieramy wprawy w obsłudze dwóch zwierzaków o zupełnie odmiennych temperamentach, to jeszcze wczoraj siadł nam internet :placz: . W związku z czym dziś również będzie skrótowo. Przedwczoraj po powrocie do domu zastaliśmy wyjedzone jedzonko z Nestorowej miski :multi: . Niestety jako, że obydwa stwory miały do nie dostęp trudno określić które z nich się podczas naszej nieobecności pożywiało. Za Dziaduniem przemawia fakt, iż specjalnie dla niego ryżyk z mięskiem został wymieszany z rosołkiem i podany w fornie zupy a Funia uważa za stosowne zjadać jedynie pokarmy o konsystencji ciał stałych i z założenia, żadnych ciapaj do pyska nie bierze. Możliwe jednak, że działały wspólnie i w porozumieniu, i Nestor wychłeptał płyn a Funia dojadła to co pozostało ;) Wczoraj, starszemu panu, ugotowaliśmy specjalnie skrzydełka z kurczaka (miały być kurze łapki, ale w sklepie zabrakło) razem z drobną kaszą i już wieczorem trochę tego pochlipał :multi: . Nie wspominając już o tym, że ten biedny, chory piesek został przyłapany przez Jancia na sciąganiu tależa ze stolika na balkonie, na którym stygły, przed obraniem, rzeczone skrzydełka. ;) Od dwóch dni udaje mi się również przemycać, w różnych paróweczkach i kiełbaskach, do Nestorowego żołądka, większość zalecanych lekarstw! :loveu: Niestety przy drugim kawałku zwierzak orientuje się, że jest wkręcany i kategorycznie odmawia spożycia trzeciego nafaszerowanego przysmaku :shake: . W poniedziałek Mrówkojad (tak nazwał go nasz kolega i muszę przyznać, że jest to bardzo trafne określenie :evil_lol: ) został wyprany w specjalnym, leczniczym szamponie, co przyjął z godnością acz bez entuzjazmu. Kilka razy dał wyraz swej dezaprobacie dla tej wątpliwej atrakcji, którą mu zgotowaliśmy, wydając z siebie pojedyńcze warknięcia, ale jak przystało na dystyngowanego starszego pana, do zęboczynów się nie posuną. Czesanie nie zrobiło na nim większego wrażenia, z suszarką zaś się nie zaprzyjaźnił i za każdym razem gdy to antypatyczne urządzenie się do niego zbliżało, bez słowa się oddalał ;) To niestety było by na tyle z pozytywnych wiadomości... Dziś rano Nestorek był w wyjątkowo złej formie :placz: . Miał problemy ze wstaniem, na spacer musiałam go wytargać na rękach. Na dworze trochę się rozkręcił i dreptał sobie jakoś swoim niespiesznym i ciut chybotliwym krokiem. Jednak po powrocie do domu zrobił pod siebie, na leżąco, kupala :-( . Bardzo był biedniutki... Żadne z nas nie mogło zostać z nim w domu i teraz cały czas siedzę i się martwię w jakiej będzie kondycji kiedy do niego wrócimy... :placz: Dziś popołudniu mamy z nim jechać do kardiologa, mam nadzieję że da mu coś na wzmocnienie i Dziadunio jakoś stanie na nogi... :placz: Proszę, trzymajcie za to kciuki... P.s. W imieniu Nestora zaś dziękuję za wszystkie dobre życzenia i pozytywne myśli! :loveu: Napewno mu się przydadzą!!! Jako, że nie mam kopletnie czasu na wstawianie teraz zdjęć :shake: , to niecierpliwych zapraszam na http://www.galeriowiec.com/gallery2/main.php?g2_itemId=11930 . Tam Jancio zdążył wstawić kilka pierwszych zdjęć Mrówkojada :razz: Quote
Aggie Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 oj trzymamy kciuki z całej siły. Piekne zdjecia mrowkojada :evil_lol: :evil_lol: Quote
outsi Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Kciuki mocno zaciśnięte :kciuki: :kciuki: :kciuki: ! Quote
Jowita Poznań Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 zdjecia cudniaste!!!!:loveu: :multi: a kciuki trzymamy!!! Quote
Seaside Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Biedny Dziadzio :( - dobrze że ma Was :loveu: Trzymamy trzymamy kciuki!!!!!!!!!! Quote
LittleMy Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 trzymamy, trzymamy, oby wszystko bylo dobrze ! a zdjeciia swietne :loveu: Quote
Czarodziejka Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Niestety, pierwsze chwile w nowym domku to stres, tym bardziej dla ślepaczka :( Quote
Jola_K Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 trzymamy kciuki! zdjecia sa super! ciekawe co Nestorek zweszyl pod tym drzewem, jakies przeciekawe zapaszki :) z Funia wyraznie sie lubia :) mam nadzieje, ze to jedzonko zjadl Nestorek, musi jesc by nabierac sil pozdrawiamy Quote
Jola_K Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Seaside napisał(a):Biedny Dziadzio :( - dobrze że ma Was :loveu: Trzymamy trzymamy kciuki!!!!!!!!!! trzymamy kciuki Nestroku badz silny malutki, nie poddawaj sie prosimy kochany, prosimy Quote
Justynak Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Niestety mamy złe wieści... :roll: Właśnie wróciliśmy od weterynarza gdzie Nestorek miał robione USG i okazało się, że ma dwa ogromne guzy na wątrobie i nic nie da się z tym zrobić . Wyniki badań krwi ma fatalne On po prostu jest umierający Dostał kroplówkę, zastrzyki (mam napisane na kartce co, ale nie potrafię przeczytać lekarskiego pisma ) i mamy czekać czy będzie jakaś poprawa . Jeżeli tak, jeżeli znów zacznie dreptać a przede wszystkim jeść, to w piątek znowu pojedziemy na kroplówkę i będziemy starali się utrzymać Nestorka w takiej formie tak długo jak się tylko da . Niestety jeżeli nie, to wetka twierdzi, że niehumanitarnym było by przedłużanie jego męczarni... Będziemy musieli się pożegnać... Na razie Mrówkojad sobie śpi... Quote
outsi Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Nie wiem, co powiedzieć ......... Jak to dobrze, że jesteście przy Nestorku.............. Dziękuję................... Quote
LittleMy Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 o Boze :-(:-(:-( a mialo byc tak pieknie.. tyle szczescia w Nestorkowym zyciu... jak to dobrze, ze nie jest sam, ale jest z Wami ... jejku, biedaczek, ak go zycie nie oszczedza :placz::placz: Quote
Jola_K Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 i ja dziekuje wiem, ze zrobicie wszystko co w waszej mocy poplakalam sie.... Quote
Seaside Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Dostałąm smsa od Zuzi.... nie wierzę po prostu :placz: :placz: :placz: :placz: Justynko po stokroć ci dzięki za to że pojawiłaś się !!!!!!!!! Że pojawiliście się z Jańciem !!!!!!!!!!!!! Jeśli będzie trzeba..... będziemy całym serduchem z Wami :( Nestorku kochanie..... nie chcę, żebyś cierpiał.... jak długo to już może trwać????? Jak długo o przeżywasz tw milczeniu????? :placz: :placz: :placz: :placz: W tych ostatnich chwilach dostaniesz dużo miłości.... Ale zanim to nastąpi.... mam nadzieję, że leki i kroplówki podziałają :( Quote
Jola_K Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 jak dzis sie nasz Nestorek czuje? am nadzieje ze leki dzialaja i powital dzien w dobrej kondycji Quote
Ula_czarnuszka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 :placz::placz::placz: Trzymam kciuki za Nestorka i jego opiekunów. Justynka jestescie wielcy :calus: Quote
Czarodziejka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Błogosławieństwem dla Nestorka będzie odchodzić w miłości i bez bólu...:( Quote
magda z. Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Mam nadzieję, że mu się poprawi. Zjawiliście się w ostatnim momencie i cudowne jest to, ze teraz jest z Wami. Jak nadejdzie moment decyzji będe z Wami, sama przeżywałam to w grudniu, ale wiem, ze to było najlepsze wyjście, bo pies nie może cierpieć bez końca, a niestety części guzów nie da się usunąć:placz: :placz: :placz: Quote
Justynak Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Dzisiaj musieliśmy podjąć z Janciem najstraszniejszą decyzję w naszym życiu :-( :-( :-( Teraz Nestorek jest znowu młody, zdrowy i szczęśliwy. Biega sobie radośnie za Tęczowym Mostem... ['] ['] ['] Pochowaliśmy Go w ogródku u moich rodziców, koło Docenta, mojego pierwszegp psa... :-( Quote
magda z. Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Byliście przy nim i to jest najważniejsze, nie skazaliście go na cierpienia. Trzymajcie się cieplutko. Daliście mu na ostatnie dni dużo ciepła i miłości. Netorku biegaj sobie teraz do woli [']:-( Quote
outsi Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 :-( Dziękuję, że pojawiliście się w życiu Nestorka..... i towarzyszyliście Mu w przejściu przez Tęczowy Most....... Nestorku Kochany.......... Bądź szczęśliwy na Tęczowych Łąkach........... Quote
Czarodziejka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Wybawiliście go Justynko - odszedł szybko i bez bólu.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.