MagYa^^ Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Dziaduniu.. kto zliuje sie nad Toba?? Nie zostalo Ci zbyt wiele czasu... Nie mozemy pozwolic na to bys spedzil te chwile sam, niekochany.. :-( Quote
Jola_K Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Nestorek szuka kochajacego domu................ Quote
BosiaB_86 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Nestorku może jednak cię ktoś wypatrzy?! :-( Quote
Zuzaneczka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 czy piesek umie zalatwiac sie na zewnatrz? czy wymaga ciaglej opieki w ciagu dnia? Quote
Jola_K Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Zuzaneczka napisał(a):czy piesek umie zalatwiac sie na zewnatrz? czy wymaga ciaglej opieki w ciagu dnia? witaj :) jutro raniutko zuziaM odpowie na twoje pytania Quote
zuziaM Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Zuzaneczka napisał(a):czy piesek umie zalatwiac sie na zewnatrz? czy wymaga ciaglej opieki w ciagu dnia? Psiak po przywiezieniu przez Straz Miejska trafil od razu do kojca, potem siedzial w budzie.... trudno wiec powiedziec, jak jest z tymi sprawami. Teraz ( od soboty ) jest juz w pomieszczeniu w domu, wiec jesli chcesz i w ogole jestes powaznie zainteresowana Nestorkirm, to podam telefon do pana, ktory sie nim opiekuje, a on udzieli wszystkich informacji na temat zachowan psiaka. Widzialam sie z Nestorkiem juz kilkakrotnie i nigdy nie zauwazylam zeby w jego otoczeniu bylo ... brudno. Pan opiekun rowniez nie mowil nic na temat, zeby Nestorek mial problem z nietrzymaniem moczu, czy zeby sie zalatwial zbyt czesto, czy inaczej niz normalnie. Nalezy sie jednak badzo liczyc z tym, ze to staruszek juz i rozne sytuacje moga sie zdarzyc.... w przyszlosci. Quote
Zuzaneczka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 [LEFT]ja bardzo chcialabym pomoc,choc to trudne techniczne, dlatego potrzebuje informacji wstepnych zeby w ogole moc rozwazac przyjecie Nestorka : po pierwsze mieszkam w Krakowie, wiec konieczny dowoz, je niestety poruszam sie komunikacja miejska i panstwowa :( nie mam autka ni prawka wiec to pierwszy problem, dalej mieszkam w 3 pokojowym mieszkaniu na 10 tym pietrze z narzeczonym i 2 najowmymi wiec mialby 1 pokoj dosc duzy 17m do podzialu z nami i 2 szczurami - wlasnie ewentualne reakcja na nasze gryzonie:), to niestety nie koniec- nas dlugo nie ma oczywiscie w wypadku naszgo zobowiazania do opieki-ustalilbysmy dyzury kto zrywa sie z zajec aby pieska wysiusiac i podrapac, tak czy siak, wiekszosc dnia min 3 razy w tyg bylby jedynie w towarzystwie szczurkow, wobec tego czy nie brudzi, bo nie stac nas na panele i mamy dywan- wypadki sie zdarzaja wiadomo ale czy norma jest czystosc? no i kwesteie transportowe czy mozna go przewozic na linii Krakow- Zakopane, Krakow-Lublin bo mieszkamy tu w zasadzie na stale ale na weekendy trzeba czasem swieta wakacje do domu, a zalezy nam przede wsystkim na szczesciu psiaka, prosze wiec o szczegolowe inf, niestety to wszystko co ewentualnie moglibysmy mu dac, choc podkreslam decyzja ta nie jest latwa i to jedynie wstepne rozwazania, piozdrawiam Wszystjich Przyjaciol Psich serdecznie:))[/LEFT] Quote
Seaside Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Zuzaneczko jemu niewiele już zostało .... JEst mały plusik tych 17 m kw. ) Psiaczek nie widzi, słąbo słyszy i bardzo się boi :( malutka przestrzeń, spokój i te wasze drapiące dłolnie zapewniłyby mu bezpieczeństwo :) A szczurki?? nie zobaczy ich, ewentualnie wyczuje... nie chapnie bo ząbków nie ma... Nie dogoni bo jak?? Więc strachu by nie było :) Psiak jest teraz cały czas sam, nie licząc posiłków, które mu przynoszą (na samą myśł jak wystraszony musi być i jaką egzystencję prowadzi - wyć mi się chce :placz: :placz: :placz: ) JEdynie to sprawdzić trzeba co z tym siusianiem - jest też wyjście z tego, w momencie gdy nie ma was w domku, można mu zrobić małe ogrodzonko, a w środku pod posłąnkiem podłożyć folię :) Tak robiła chyba Oktawia z niewidomą Sikorką ale już nie pamietam... Quote
Czarodziejka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Tak bardzo potrzebuje domku,może na ostatnie tygodnie.... Quote
zuziaM Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Seaside napisał(a):Zuzaneczko jemu niewiele już zostało .... JEst mały plusik tych 17 m kw. ) Psiaczek nie widzi, słąbo słyszy i bardzo się boi :( malutka przestrzeń, spokój i te wasze drapiące dłolnie zapewniłyby mu bezpieczeństwo :) A szczurki?? nie zobaczy ich, ewentualnie wyczuje... nie chapnie bo ząbków nie ma... Nie dogoni bo jak?? Więc strachu by nie było :) Psiak jest teraz cały czas sam, nie licząc posiłków, które mu przynoszą (na samą myśł jak wystraszony musi być i jaką egzystencję prowadzi - wyć mi się chce :placz: :placz: :placz: ) JEdynie to sprawdzić trzeba co z tym siusianiem - jest też wyjście z tego, w momencie gdy nie ma was w domku, można mu zrobić małe ogrodzonko, a w środku pod posłąnkiem podłożyć folię :) Tak robiła chyba Oktawia z niewidomą Sikorką ale już nie pamietam... Jagodka.... nic dodac , nic ujac.... A w hoteliku tez pudelko z piaskiem lub trocinami stoi w pokoju, gdzie suczki sa i psiaki i tua sie nauczyly zalatwiac w razie pilnej potrzeby. Quote
magda z. Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Ja mu allegro wystawię zaraz, to znaczy się nie mam konta, ale u znajomego który mi udostepnia swoje. Za jakiś czas wrzucę link:) Quote
Jola_K Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 ciesze sie, ze jest zainteresowanie Nestorkiem :) czekamy wiec na informacje czy Nestorek nie paskudzi w domku, a zaraz potem zalatwiamy transport do Krakowka... :D Quote
magda z. Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Hmm, to może nie robić allegro? Czekam na decyzję. Quote
Seaside Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Jola_K napisał(a):ciesze sie, ze jest zainteresowanie Nestorkiem :) czekamy wiec na informacje czy Nestorek nie paskudzi w domku, a zaraz potem zalatwiamy transport do Krakowka... :D Ja to bym się jeszcze wstrzymała aż do ostatecznej decyzji ;) :p Quote
magda z. Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Zrobię na razie tak, że dopiszę na tej charytatywnej dla niego, że poszukiwany jest domek, a jak już się wszystko wyjaśni, czy aktualny kraków czy nie to wtedy najwyżej założe mu osobną:) Quote
Seaside Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Zuzanko - jakąkolwiek decyzję nie podejmiecie bardzo proszę napisz nam :( MOje samotne przerażone maleństwo w górę :placz: :placz: :placz: Quote
mimiś Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 się dopiszę. Zuzaneczko, ja mam 2 naprawde stare psy- jeden jest w podobnym stanie jak Nestorek-niewidomy, b.słabo słyszacy- ale takie dziadki są aktywne małą część dnia- trzeba im zapewnic jakiś ciepły kąt i troche miziania -przesypiają prawie cały czas kiedy nie ma domowników:evil_lol: Quote
Jola_K Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Seaside napisał(a):Ja to bym się jeszcze wstrzymała aż do ostatecznej decyzji ;) :p no pewnie, ze tak transport zalatwiac bedziemy, gdy dostaniemy potwierdzenie ze Nestorek ma domek Quote
Zuzaneczka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 mialam szalony dzien dopiero wrocilam, jeszce pytania 2: od pazdziernika moze wyjade za granice na stypendium mysle ze udaloby sie go przetrzymac u rodzicow w zakopanem...ale che by on byl szczesliwy zeby odczul zmiane zeby nie czul sie odrzucony, i w swieta musze jechac do zakopanego, musialabym zalatwic transport dla malucha i leczenie... nie stac nas na 300 zl miesiecznie... jest duzo tych ale, ja sam nie lubie podjmowac nierozwaznych decyzji, boje sie, ze on u nas nie mialby wcale lepiej, a chce szcerze zaprezentowac szczerze nasza sytuacje... bo jest troche skomplikowana; ja bym wziela juz teraz tylko musze liczyc sie ze zdaniem wspollokatorow, narzeczonego i Waszym- zeby =nestor byl naprawde szczesliwy i spokojny a nie wiem czy ww warunki to gwarantuja... Quote
Seaside Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Zuzaneczko - Twoje posty wzbudzają zaufanie, jesteś rozsądną i ciepłą jak widać osobą :) Więc wg mnie Nestuś nie mógłby sobie wymarzyć lepszego domku..... Nie pisze tak dlatego,żeby na siłe nagabywac ciebie, Twojego TZ i współlokatorów na adopcję, wiadomo, że to poważnna decyzja... Piszę tak dlatego, że Nestorek siedzi całkiem sam, ślepy i głuchy, w małęj przybudówce, nie ma przy nim nikogo.... każdy odczuwalny ruch wywołuje u niego strach, nie wie co to, kto to...... Owszem to nie schronisko, pies dostaje jeść i ma dach nad głową, ale każdy przyjazny kąt, ciepłe posłanko, dotyk kochanej ręki to dla niego niewyobrażalna rzecz.... Zimny pot mnie oblewa na myśl, że mógłby nigdy tego nie poczuć i odejść całkiem sam, przerażony..... Jemu niewiele zostało czasu... do października może go już nie być :( Opcja z rodzicami w przypadku wyjazdu to też jest pomysł, bo wątpię żebyś psa oddała wtedy do schroniska :) Nie wiem..... nie chcę nic na siłę ..... Ale w tej chwili jest to pies który całkowicie spędza mi sen z powiek, codziennie przekonuję rodzine i codziennie porażka...... Nie wiem już po prostu, nie wiem co robić :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.