Milla.j Posted April 13, 2012 Posted April 13, 2012 (edited) 5 kwietnia pod opiekę Fundacji Pasterze trafiło takie stworzenie... Tuż przed Świętami Wielkanocnymi przybłąkał się na budowę, na której pracuje Babu. Co było robić ? Udawać, że nic się nie zdarzyło ? Odwrócić głowę by nie widzieć i nie zapamiętać ? Głodny, zmarznięty, zapchlony, zakołtuniony, brudny, zdezorientowany maleńtas... Nie od razu chciał podejść do człowieka, kulił się i uciekał w popłochu. Podniesiona ręka nie wróżyła dobrze... W końcu zapach kiełbasy zdziałał cuda. Oli ma za sobą 1 rok życia i dużo doświadczeń związanych z ludzkimi zachowaniami. Zarówno pozytywnymi jak i tymi najbardziej bezmyślnymi. Jego sierść wymaga regularnej pielęgnacji, inaczej natychmiast plącze się i zamienia w okrywę z filcu. Właśnie taki filc usuwaliśmy nożyczkami przez kilkanaście godzin (z przerwami na rozprostowanie kości). Mimo nienajlepszych przeżyć to psiak tryskający energią, uśmiechnięty, niekłopotliwy, kochający dzieci. Bliźniaki mówią o nim - ZABAWECZKA. Oli ma problem z lewa tylną łapą. Czeka go konsultacja u ortopedy. Kontakt w sprawie adopcji: Elza - 692438657 lub Camara - 609741026 ================================================== =========== Wszyscy, którym nieobojętne są jego dalsze losy proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze, z dopiskiem "darowizna na Oliego". FUNDACJA PASTERZE 56-300 Milicz ul. Osadnicza 19 nr konta: 58 9582 0000 2000 0024 2660 0001 Edited April 16, 2012 by milla.j Quote
Milla.j Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 I ciekawa metamorfoza, czyli jak ElzaMilicz zamienia się w groomera ;) Jestem z siebie bradzo dumna! Od znajomego groomera usłyszałam, że to bradzo niebezpiecznie operować w takim wypadku nożyczkami bo cyt. "nie wiadomo gdzie kończy się filc a zaczyna pies". To prawda było trudno, ale jednak obyło się bez jednego uszkodzenia cieniutkiej skórki. Oto efekty "odchudzania" Olinka! Quote
Milla.j Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 "Wcześniej wyglądał jak mop":diabloti: Niezłe porównanie! Po obu stronach pyszczka nosił kołtuny wielkości samej głowy. Oli ma okrywę jak shih-tzu tylko ta facjata do niczego nie pasuje! Quote
Milla.j Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 Snujemy opowieść... ...o ręcznym oddzielaniu części użytkowej mapeta od łupiny. Quote
Milla.j Posted April 13, 2012 Author Posted April 13, 2012 "Myślałem, że już po wszystkim, a ty nie skończyłaś jeszcze ? Dobrze, tak będę leżał! " "A nie chcecie pozachwycać się moim uzębieniem ?" Oli ma mocno pogryzione uszy i część głowy a także zadek. Na szczęście wszystko goi się ładnie. A to wąskie głębokie ranki po kłach napastnika. Kiedy już wszyscy (Zosia, Konrad, ja, Nemo, Aza, Tina, Jaga, Kora, Nuta) za wyjątkiem Medy pokochaliśmy polskiego nizinnego mapeta, młody wyrusza w świat do Ani@ która mimo wielu innych obowiązków zadba o jego sprawy ortopedyczne. Quote
ktiger Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Dzisiaj Ani@ tak napisała o maleńkasie: Oli miał zrobione przeswietlenie, które wykazało zrośnięte, stare złamanie kości udowej. Według opinii naszego chirurga nie należy ruszać maleńkasa. Olinek bardzo dobrze sobie radzi. Łapka jest nieco krótsza i już zawsze Oli będzie lekko utykał, ale.... wcale nie przeszkadza to jego Nowym Opiekunom Dziś Oli oczarował swoją Nową Rodzinę a tak prawdę mówiąc to Nową Rodzinę.... Maxa i obaj Panowie pojechali do domu! http://www.dogomania.pl/forum/threads/225640 Quote
ElzaMilicz Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 No patrzcie! nie zorientowałam się nawet, że knypek miał wątek na dogo. Dzięki dziewczyny. :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.