zuziaM Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Agata_Emi napisał(a):Odezwała się dzisiaj do mnie Pani Kasia, która jest zainteresowana adopcją Goldenika. W przyszłym tygodniu Pani Kasia jedzie do hoteliku i ma nadzieję wrócić do domu z piesem Pani Kasia czeka chwilowo na wpuszczenie jej na forum Szansy gdzie mam nadzieję, będzie pisać na bieżąco co się dzieje w tej sprawie. http://www.pomocgoldenom.fora.pl/post8303.html#8303 Do mnie dzwonily wczoraj dwie panie, wic nie wiem, czy to byla tez p. Kasia. Ale obu paniom dalam numer telefonu do hoteliku, wiec same sie juz dogadaja. Quote
Agata_Emi Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Dostałam wiadomość od Pani Kasi: witam, witam, wczoraj ok 23 wrocilam z Lwowka, widzielismy sie z Luckym, i zostal u... siebie. tak, tak, on tam jest u siebie, mieszka juz tak dlugo z Panstwem, ma cudowna opieke, oni go bardzo kochaja, a on ich.. wokol domu lasy, pola, gdzie biega za sarnami, zajacami, wraca kiedy chce.. normalnie bajka.. gdybym go wziela, zrobilabym mu krzywde, ja mieszkam w scislym centrum, z malym trawnikiem na ciasnym podworku ze smieciami... mieszkanie niecale 40 metrow... GDYBY LUCkY POTRZEBOWAL OPIEKI, POMOCY , DOGLADANIA, DOKARMIENIA, to mialby tu cos takiego, ale takich luksusow jak tam juz niestety NIE... :| dlatego, mimo ze i ja i dzieciarnia zachwycona nim byla, postanowilismy go nie brac, ale co jakis czas odwiedzac wszystkie te pieski.. Pani ANia z hoteliku jest tez wspaniala, a jej mąż bezgranicznie oddany psiakom. musze przemowic do Ich rozsadku, zeby nie oddawali tego psa, on bedzie nieludzko tesknil.. nawet jak poszlismy z nim na spacer, to ciagnął do domu, a w domownikow wpatrywal sie z taka uwagą i miloscia.... ponad dwa lata to chyba duzo, zeby sie zakochac w tych wlascicielach.. wpadne tam jeszcze za jakis tydzien, chyba ze inne wyjazdy pokrzyzujami plany, ale chetnie przegadam te sprawe. w kazdym badz razie bylo cudownie i pieknie, bo tamte rejony to takie odludzie, sama piekna natura, bajkowo tak. Quote
Seaside Posted August 4, 2007 Author Posted August 4, 2007 Kurcze - niepotrzebnie gonili :( Czyli uważam sprawę za ostatecznie zamkniętą. Szkoda, że Pani Ania najpierw prosiła o szukanie najlepszego domu, skoro Lucky zostaje, ale w sumie to i tak dobre zakończenie. Agata - dzięi za zaangażowanie :loveu: Quote
outsi Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Ja z tego listu zrozumiałam, że to jest życzenie Pani Kasi, żeby Lucky tam został, a nie decyzja obecnych opiekunów... Quote
Jola_K Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 dokladnie takie samo wrazenie odnioslam hotelik zmienial juz decyze co do zatrzymania Luckiego u siebie, czy oni sa zdecydowani? Quote
Seaside Posted August 5, 2007 Author Posted August 5, 2007 Boże - ja z wrażenia chyba nie doczytałąm do końca :oops: Quote
zuziaM Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 No wlasnie ..... Lucky nadal szuka domu . Pani Kasia zasugerowala sie warunkami psiaka.... moze i nie najgorszymi, ale niech wezmie pod uwage, ze psiak jednak wraca po takich wypawach w pola i laki , do budy i pozostaje przy niej, na uwiezi przez dlugi czas. Poza tym, teraz jest lato, a psiak zima tez bedzie przy budzie lub w najlepszym razie, w kojcu, w przybudowce, gdzie, zeby zobaczyc, co dzieje sie na zewnatrz, musi wskoczyc na malenke zakratowane okienko lub stac na tylnych lapkach. No coz, szukamy domku nadal ! Mialam jeszcze dwa telefony, wiec mysle, ze jednak Lucky znajdzie dom dla siebie ! Quote
zuziaM Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 W sobote byla poznac piesia , pani z Boleslawca. Na razie mysli i ma sie odezwac...... kto wie .....:roll: ? A przez dwa kolejne tygodnie wszelkimi mozliwymi kobiecymi sposobami :evil_lol: , maja przekonywac ojca rodziny, dwie kobiety .... dorosla i mlodziutka...... I tu tez .... kto wie :roll: ? Quote
Jola_K Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 trzyamam kciuki za pozytywna dla Luckiego decyzje Quote
zuziaM Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Dalam w ub. sobote numer telefonu do Lwowka pani, ktora stracila psiaka identycznego, jak Lucky. Pani tam zadzwonila, ale Luckyego juz nie ma w Lwowku. Dostalam taka wiadomosc od p. Ani : " Dzień dobry Pani ! Kiedy ta Pani zadzwoniła Luckyego już nie było. Mieszka teraz gdzie indziej. " Nie wiem nic poza tym, ale mysle, ze Lucky ma dobrze, bo kiedys p. Ania mowila, ze nie odda go w byle jakie rece, ale tam, gdzie bedzie mial dobrze. Quote
Seaside Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Kurcze.... przenosić wątek czy nie???:roll: Quote
zuziaM Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Seaside napisał(a):Kurcze.... przenosić wątek czy nie???:roll: Jasne, ze przenosic ( tzn - zmien tylko tytul, a same dziewczyny przeniosa ). W koncu i tak nie mamy wplywu na psiaka i jego losy, bo nie "podlegal nam". I jestem pewna, ze krzywda mu sie nie dzieje, a przy okazji podpytam dokladnie p. Anie o warunki, w jakie trail. Quote
Jola_K Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 [quote name='zuziaM']Dostalam taka wiadomosc od p. Ani : " Dzień dobry Pani ! Kiedy ta Pani zadzwoniła Luckyego już nie było. Mieszka teraz gdzie indziej. "gdzie indziej?" tzn w domu? bo to tak wiele moze znaczyc..... zapytaj Gosiu o wiecej dzieki Quote
Misia97 Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Całe szczęście, że ci ludzie nie znaleźli go za późno..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.