Roszpunka Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 Też chcę wiedzieć. Chcę znać te racjonalne argumenty ;) Mam prywatną sucz do wycięcia, ale może dam sobie spokój, kto wie... :diabloti: Quote
stzw Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 patrycja100 napisał(a):Karolina , nie pamiętam co dokłądnie mówił wet ale mówił że istnieje wiele groznych chorob zwiazancyh ze sterylizaja, nie pamietam nazw ale nie kłamię bo nie mam powodu. Wet m problemy z zabiegiem sterylizacji - dla niego wyższa szkoła jazdy, więc nie poleca, żeby nie wyszło jego nieuctwo. Tak też bywa, niestety... Mam w pracy kolegę, umęczony kolejną cieczką swojej suki ma serdecznie dość. Piesek rasowy, ale nie chce go rozmnażać. Na moje pytanie - dlaczego jej nie wysterylizujesz, przecież pilnując jej działasz wbrew naturze, suka by chciała, ale nie może, bo ty jej pilnujesz,to tak, jakby Ci ktoś po dwóch latach życia w celibacie pokazał przez szybę żonę w bieliźnie i związał Ci ręce itd. Argumenty medyczne nie przemawiały, ale obrazkowe tak- suka po cieczce zostanie wysterylizowana. patrycja100- w jaki sposób działa się zgodnie naturą fundując suce cieczkę i burzę hormonalną i nie dopuszczając do zajścia w ciążę? W którym momencie celibat jest zgodny z naturą? Quote
patrycja100 Posted May 7, 2012 Author Posted May 7, 2012 Macie dużo racji mnie jednak zabieg sterylizacji ciągle trochę przeraża i ciągle nie mogę się do niego przekonać. Co do mojego weta to jest swietny, operował moją sunię jak miała guza na brzuchu, sunia szybko doszła do siebie i nie było żadnych komplikacji. Quote
stzw Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 Guz na brzuchu nie był przypadkiem guzem listwy mlecznej? Quote
patrycja100 Posted May 7, 2012 Author Posted May 7, 2012 Chyba tak, bo usuneli jej tez sutki obok, niestety trzeba było. Nie wiem dokładnie co to byl za guz ale urósł spory i trzeba bylo wyciąc, mniejsze wyluskali. Teraz ma tak malutki, ale dostaje soecjalny olej sprowadzany z Niemiec, Tumorin Tropfen i on hamuje guzka i nie rosnie. Nasz york ma pelno guzkow na brzuszku nie mozna operowac ze wzg na wiek, dostaje ten olej i guzki sie zatrzymały. W Polsce go chyba nie ma. Quote
patrycja100 Posted May 8, 2012 Author Posted May 8, 2012 Nic nie mówił o takim badaniu więc myslałam że sprawdził wszystko i ze zawsze sie sprawdza. Nie wiedziałam ze o takie badanie trzeba specjalnie poprosić, ale mówił że jest ok. Quote
stzw Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 Wiesz, to zależy na ile dokładnie chcesz znać stan zdrowia swojego psa. To tak, jak z ludźmi - jeżeli masz guza piersi i go usuniesz a wycinka nie wyślesz na badania to nie będziesz wiedziała,czy był złośliwy czy nie. Dla chirurga sprawa jest zakończona - wycięte, zaszyte, po sprawie. Dla onkologa ważniejszy jest wynik badania guza i w najgorszym razie regularna kontrola. Z psami jest tak samo - twój wet powinien Cię poinformować o możliwości wykonania takiego badania i jego cenie i pozwolić Ci zdecydować, czy chcesz j wykonać, czy nie. Quote
patrycja100 Posted May 12, 2012 Author Posted May 12, 2012 Masz rację,ale myslalam ze jest tak jak u ludzi, u ludzi chyba zawsze robi sie badanie wycietych guzów to powinno byc czescia operacji by wiedziec co sie dzieje a juz napewno wet powinien mnie poinformowac o takim badaniu...i co teraz? Teraz sie martwie co to był za guz, i dlaczego ma nowy mały. Jeden wet sugerowal wyciecie wszystkich sutkow, ale skazywac psa na kolejna operacje i cierpienie jak czuje sie dobrze? Moze wet chce na tym zarobić? Wtedy sporo sie nacierpiała, bałam sie tez narkozy. Ten olej hamuje wzrost guzka niemniej on jest, maly jak pestka wisni. Niepokoi mnie że jej się coś takiego robi co to może oznaczać? Tamten guz byl duzy i cały czas rósł, więc nie było co się zastanawiać. Quote
Rewelacja Posted May 12, 2012 Posted May 12, 2012 [quote name='patrycja100']Masz rację,ale myslalam ze jest tak jak u ludzi, u ludzi chyba zawsze robi sie badanie wycietych guzów to powinno byc czescia operacji by wiedziec co sie dzieje a juz napewno wet powinien mnie poinformowac o takim badaniu...i co teraz? Teraz sie martwie co to był za guz, i dlaczego ma nowy mały. Jeden wet sugerowal wyciecie wszystkich sutkow, ale skazywac psa na kolejna operacje i cierpienie jak czuje sie dobrze? Moze wet chce na tym zarobić? Wtedy sporo sie nacierpiała, bałam sie tez narkozy. Ten olej hamuje wzrost guzka niemniej on jest, maly jak pestka wisni. Niepokoi mnie że jej się coś takiego robi co to może oznaczać? Tamten guz byl duzy i cały czas rósł, więc nie było co się zastanawiać.[/QUOTE] Patrycja. Kolejny robi się właśnie dlatego, że suka wciąż jest niesterylizowana. Najczęściej zabieg sterylizacji łączy się z mastktomia, czyli wycieciem calej listwy mlecznej, żeby do takich właśnie sytuacji nie dochodziło jak również do ropomacicza (które prawdopodobnie czeka Twoją suczkę). Więc "skazujesz" ją na potrójną jak teraz narkoże, której tak bardzo się obawiasz.... Na Twoim miejscu wysterylizowałabym ją właśnie z zabiegiem mastektomii. To co robi Tówj wet to jest wyciąganie kasy, niestety... Quote
stzw Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Wiesz, dawno temu, w czasach, kiedy antybiotyki ładowało się we wszystko, co żyje chirurdzy byli przeciwni usuwaniu czegokolwiek, co nie było wielkości arbuza :-). Teraz czasy się zmieniły - usuwa się jak najmniejsze guzy, znamiona i inne "dziwactwa", które potencjalnie mogą zezłośliwieć. Oczywiście, to nie jest tak, że wszystkie guzy i narośla mają charakter złośliwy. Ale mogą mieć, więc lepiej je zbadać i mieć pewność. Guzy listwy mlecznej u suk są w znakomitej większości pochodzenia hormonalnego. Po usunięciu jajników i macicy organizm przestaje produkować hormony odpowiedzialne za powstawanie guzów. W przeciwieństwie do kobiet suce zmarszczki i osteoporoza nie grożą, więc pod tym kątem jest OK :-). Złośliwe guzy listwy mlecznej dają określone przerzuty, dlatego warto wiedzieć, co zostało usunięte, żeby mieć świadomość, czego można się spodziewać. Wiem, że rak jąder u psów najszybciej daje przerzuty do płuc. Mój własny pies miał taki nowotwór i teraz jak tylko zakaszle, to mam zawał... Znalazłam go, jak był już bardzo stary i pomyślałam, że może nie przeżyć kastracji. Po trzech latach okazało się, że nie mam wyjścia - w ciągu kilkunastu dni jajka powiększyły mu się dwukrotnie i wylądował na stole operacyjnym. Na szczęście wszystko skończyło się bez problemów a staruszek żyje do dzisiaj. Ale ile nas to kosztowało nerwów i zdrowia... Rewelacja ma rację - nie zastanawiaj się, bo olejem nowotworu nie wyleczysz (bez względu na to czy złośliwy czy łagodny) tylko idź do niezależnego weterynarza i dokładnie wypytaj, co on myśli na ten temat. Tylko niech będzie młodszy od Twojego dziadka. Quote
iwonamaj Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Moja Emilka miała guza i operację usunięcia listwy mlecznej. Jeszcze przed operacją wetka zapytała czy będziemy badać guza i został przesłany do badania patomorfologicznego. 40 zł, 2 tygodnie czekania, ale wiem, że nie był złośliwy... Quote
patrycja100 Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 (edited) Macie rację, muszę wybrać się do weta. Mam nadzieje ze skoro guzki wracaja, to nie oznacza ze jest to zlośliwe bo i taka teorie slyszałam od jednego weta... Macie informacje na ten temat? Czy jak jest jeden guz wyciety i nie ma nawrotu to był łagodny a skoro jest nawrót to musi to być złośliwe ? Mam nadzieje że nie.....i faktycznie moja sunia miała guz mlekowy,przypomniałam sobie. Nasz york ma cały brzuch w guzkach, ale nie rosna, nie ma mozliwosci operacji bo nie wytrzyma narkozy.. Z innej beczki, kolezanki pies mial wielkiego guza na brzuchu i zyl z nim, mama kolezanki nie uznawala weterynarzy... Przezyl 23 lata a ich drugi pies 25 lat, ten co zyl 25 lat miał duzego guza na nodze......oba psy żyły z guzami i dożyły takiego wieku. Ale macie racje ze generalnie lepiej wycinac, choc kiedys byla teoria ze jak sie ruszy to zezłośliwieje... Pewnie sterylizacja by pomogła, ale byłby to juz w wypadku mojej suni powazniejszy zabieg bo łacznie z usunieciem calej listwy mlecznej tym razem, albo obu :( Niektorzy weterynarze mówia ze poki guz jest mały to jest ok, inni by operować... Edited May 16, 2012 by patrycja100 Quote
stzw Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 To pomyśl tak - gdyby wskazane było czekanie aż coś urośnie, zezłośliwieje itp to mammografia byłaby bez sensu, prawda. Jakby Ci wyrosła trzecia pierś to wtedy nadszedłby czas na operację... Suka ma kolejne guzy, bo są pochodzenia hormonalnego. A to, czy zezłośliwieją i kiedy to tylko od nich zależy :-)) Nawet jeżeli guz jes złośliwy to po wycięciu nie musi być nawrotu, bo...został usunięty. Co innego przerzuty - te mogą wystąpić w innych tkankach i organach, np. w płucach. Co do guzów - nie wszystkie guzy to guzy - na brzuchu pies może mieć np. przepuklinę, która wygląda z zewnątrz tak samo a jest po prostu kawałkiem jelita. Można z tym żyć do końca życia albo można umrzeć z powodu niedrożności przewodu pokarmowego. Pomyśl logicznie - jeżeli koleżanka miała kaszel i żyje do dzisiaj to Ty swojego kaszlu nie będziesz leczyła, bo też jest prawdopodobieństwo, że przeżyjesz? Jeżeli koleżanka nie chodzi do dentysty i zęby jej nie bolą to Ty też nie pójdziesz? Usunięcie dużego guza zwiększa ryzyko krwotoku ( takie guzy są z reguły bardzo silnie ukrwione - rak lubi się dobrze odżywiać). W przypadku małego guza takie ryzyko maleje. Środki narkotyczne są różne - można zastosować pompy infuzyjne albo narkozę wziewną. Dobrze dobrane leki ograniczają w znacznym stopniu ryzyko niewybudzenia się z narkozy. Tylko przedtem trzeba zrobić RTG płuc oraz biochemię w kierunku nerki-wątroba. Jeżeli wyniki są OK, to trzeba ciąć, dopóki jest co. No, chyba, że chcesz, żeby Twój pies jak najszybciej opuścił ten świat :-) Quote
patrycja100 Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 (edited) Oczywiscie ze chce zeby moja sunia była zdrowa... Najgorzej mi jej zal ze to sie powtórzyło, ze znów sie pewnie nacierpi,ze bedzie ja bolało :( Wtedy tak płakała ze ja razem z nią, ona wydaje taki dzwiek jak płacz...jak oprzytomniala z narkozy to nagle zaczeła wyc, płakać......to pies znaleziony i po niewesołych przejściach pewnie... Pójdę z nia do weta... Gdzies czytalam ze ciaza moze zahamowac rozwoj takich guzkow, stąd tez były moje mysli o ciązy głownie... Natomiast yorkowi nie mozna zdjac nawet kamienia nazebnego, zadna narkoza u niego nie podziala ,york jest starsuszka i wazy bardzo mało....ma tez powiekszone serce i zle dzialajace nerki, tej suni nie da sie operowac, na szczescie guzki nie rosną, ale ma np chore zeby (przednich juz nie ma) i wszyscy weterynarze mowia ze nie da sie icgh wyczyscic bo narkozy nie przetrzyma. Ten olej Tumorin pomaga ,guzki sa zahamowane.... I moze teraz jeść tylko puszki na nerki, zadnego innego jedzenia jej nie wolno, nawet kości :( Ten psiak nigdy nie był na puszkach wiec jest ciężko ale bez tej diety byłoby zle. Z moja sunia udam sie do weta Co do szczeniakow i suni to dwa szczeniaki juz znalazly dobre domy, zostały jeszcze dwa i sunia. Edited May 16, 2012 by patrycja100 Quote
Martens Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 [quote name='patrycja100']Wtedy tak płakała ze ja razem z nią, ona wydaje taki dzwiek jak płacz...jak oprzytomniala z narkozy to nagle zaczeła wyc, płakać......to pies znaleziony i po niewesołych przejściach pewnie... Pójdę z nia do weta... Gdzies czytalam ze ciaza moze zahamowac rozwoj takich guzkow, stąd tez były moje mysli o ciązy głownie... [/QUOTE] Przy wychodzeniu z narkozy pies może wyć i śpiewać niekoniecznie z bólu, tylko dlatego, że w głowie mu się przewraca, może mieć halucynacje i podobne zaburzenia, po prostu efekt uboczny odchodzenia leków. Guzy sutka są niestety hormonozależne i rosną przy każdej kolejnej cieczce, przy ciąży jeszcze bardziej, bo ich wzrost jest związany z wydzielaniem hormonów żeńskich. Każdy wet z jakim rozmawiałam w przypadku usuwania guza listwy mlecznej zalecał za jedną narkozą sterylizację, bo inaczej praktycznie pewne jest, że przy kolejnej cieczce i burzy hormonalnej będą pojawiać się kolejne i że tak powiem "cały pogrzeb na nic". Quote
patrycja100 Posted May 27, 2012 Author Posted May 27, 2012 Zula i dwa szczeniaki jeszcze czekają na nowe domki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.