Becia23 Posted April 3, 2013 Posted April 3, 2013 Niestety skutkiem ubocznym sterylizacji bywa agresja... :( Quote
eliza_sk Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='Becia23']Niestety skutkiem ubocznym sterylizacji bywa agresja... :([/QUOTE] Co to za teoria ? Masz jakieś podstawy naukowe do niej ? Quote
DoPi Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 O matko jakie wieści niefajne. Pytanie ewentualne czy nie dostała za mało znieczulenia podczas zabiegu, moze przeciwbólowego potem nie dostała? dobrze byłoby,żeby Gosia ja zobaczyła i zrelacjonowała. :shake: Quote
Becia23 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 (edited) [quote name='eliza_sk']Co to za teoria ? Masz jakieś podstawy naukowe do niej ? (O’Farrell, Peachey, 1990; cytowani również w: Hart, Eckstein, 1997), "sterylizacja suk ma wpływ jedynie na dwa zachowania: „agresję dominacyj- ną” wobec właścicieli i niewybredne jedzenie. Po zabiegu zachowanie agresywne się nasila. Ten efekt można zaobserwować tylko w przypadku suk wysterylizowanych przed 12. miesiącem życia, które już wcześniej demonstrowały zachowania agresywne. Gdy zabieg przeprowadzano po 12. miesiącu, nie było ryzyka wzmożonej agresji. Hart i Eckstein (1997) wskazują na to, że suki pozostają pod działaniem progesteronu przez dwa miesiące po cieczce, więc sterylizacja w tym okresie po- woduje nagłe usunięcie źródła hormonu (który wpływa uspokajająco na zwierzę). Uważa się, że ten brak progesteronu u niektórych osobników może powodować irytację lub agresję." źródło: J. O'Heare "Zachowania Agresywne u psów" str. 324 - 325. Oraz: >>klik<< Edited April 4, 2013 by Becia23 Quote
Xena13 Posted April 4, 2013 Author Posted April 4, 2013 Środki przeciwbólowe dostała miała też kubraczek i przez niego się lizała niestety przez to lizanie rana nie goiła się tak super jakbyśmy chcieli panna dostawała antybiotyki, a rana była przemywana jodyną na zlecenie weta ale w domu przez nas, podczas tych zabiegów niezbyt nas lubiła ale to akurat nie dziwne od sterylizacji minęło trochę ponad miesiąc Quote
eliza_sk Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Beciu, ale artykuł wyraźnie mówi, ze nasila się to u psów, które przed zabiegiem wykazywały takie tendencje, a Xena jak pisze pancia była psim ideałem. Poza tym 31.03 minął rok od adopcji suni. W dniu adopcji mogła mieć jakieś 10 tygodni ? więc zabieg zrobiony tak na styk - jeśli brać pod uwagę to co piszą o wykonaniu przed i po roku. Quote
Becia23 Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Poza badaniami są jeszcze poszczególne przypadki takich suczek: pewnie i na dogo się znajdzie (pierwszy lepszy z brzegu, bo nie chce mi się szukać >>klik<< - autorytety takie jak puli czy WŁADCZYNI potwierdzają taką możliwość). Z innych for: >>klik<< czy >>klik<< Naprawdę nie chce mi się kłócić, bo już zbyt wiele razy próbowałam przemówić do rozumu maniakalnym zwolennikom wycinania wszystkiego co się rusza bez brania pod uwagę szczegółów indywidualnych przypadków. Sterylizacja to ogromna ingerencja w gospodarkę hormonalną suki. A że zachowaniami sterują właśnie hormony, to czasami zdarzają się takie ekstrema. Naprawdę nie chce mi się bawić w przepychanki kto ma rację. Znane są przypadki, kiedy suczki po sterylizacji stawały się agresywne i to jest fakt - że tak się czasami zdarza. Co do tego przypadku - za mało znamy szczegółów. Ja tylko stwierdzam, że to jedna z możliwości. EOT Quote
eliza_sk Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Ale nikt się nie chce przepychać - każdy głos jest cenny. Quote
Rudzia-Bianca Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 [quote name='Xena13']Chcieliśmy się trochę pożalić i o radę prosić. Xena była psem, który kochał wszystko i wszystkich. Pierwszego dnia po sterylizacji rzuciła się na kota,na naszą Kleo, rozmawialiśmy z wetem, że może zachowywać się inaczej, w końcu ją boli, jest oszołomiona itd. Daliśmy jej maximum spokoju. teraz biega, skacze, apetyt ma, brzuchol zagojony, ale.. ugryzła nam syna, trzy razy bez żadnego warczenia, żadnego ostrzeżenia leżała w przedpokoju młody wyszedł z małego pokoju do łazienki kiedy przechodził obok niej ugryzła go w stopę byliśmy wszyscy w kuchni, młody się do mnie zbliżył coś mi podawał, ugryzła go w kolano rzuca się na kota, kot śpi w kuwecie i odmawia wyjścia podczas śniadania wielkanocnego wsadziłam nogi pod stół i ugryzła mnie w palec na spacerze zaatakowała psa nie warczy na nas, na kota tak nie daje sygnałów pt " nie zbliżać się" po protu kłapie zębami nie gryzie mocno, krew się nie leje jak ugryzie to idzie spać do siebie wet mówi, ze brzuch w porządku, już nic ja nie boli więc o co chodzi?[/QUOTE] Xena zadzwońcie proszę do Moniki , już zna Wasz problem ale potrzebna pewnie będzie jakaś konsultacja.W piątki od 17 do 19 w Dobrym Weterynarzu Monika udziela bezpłatnych porad w ramach kącika behawioralnego.zapomniałam o tym Elizie napisać, wczoraj był kącik:( ale za tydzień też ma być. Quote
Aleks89 Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 [quote name='Becia23']Poza badaniami są jeszcze poszczególne przypadki takich suczek: pewnie i na dogo się znajdzie (pierwszy lepszy z brzegu, bo nie chce mi się szukać >>klik<< - autorytety takie jak puli czy WŁADCZYNI potwierdzają taką możliwość). EOT Że co proszę?Autorytety? Quote
eliza_sk Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Rudzia - podałam Xenie namiary na Monikę. Cholerka, szkoda z tym kącikiem, ale to cykliczna inicjatywa ? Quote
Rudzia-Bianca Posted April 6, 2013 Posted April 6, 2013 Tak , z założenia co piątek.Zapomniałam napisać o kąciku, bo przez śniegi i zaspy był problem dojazdu Moniki do Myślenic i jakiś czas była przerwa kącikowa.Najlepiej zadzwonić do niej w piątek i dowiedzieć się czy będzie. Z tego co mi mówiła za tydzień powinna być. Quote
Xena13 Posted April 7, 2013 Author Posted April 7, 2013 Super, w piątek będę dzwonić i jak tylko Monika będzie w kąciku to idziemy. Quote
Rudzia-Bianca Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 [quote name='Xena13']Super, w piątek będę dzwonić i jak tylko Monika będzie w kąciku to idziemy.[/QUOTE] Super, mam nadzieję że kącik będzie . Skontaktujcie się z nią bo trzebaby szybko problemowi zaradzić . Quote
DoPi Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 a kto to Monika jest?i czy udziela porad przez telefon, bo mam strachajło na tymczasie, może by coś podpowiedziała?:oops: Quote
Rudzia-Bianca Posted April 9, 2013 Posted April 9, 2013 [quote name='DoPi']a kto to Monika jest?i czy udziela porad przez telefon, bo mam strachajło na tymczasie, może by coś podpowiedziała?:oops: Psia Szkoła http://www.psia.szkola.pl/ Quote
eliza_sk Posted April 15, 2013 Posted April 15, 2013 [quote name='Xena13']Super, w piątek będę dzwonić i jak tylko Monika będzie w kąciku to idziemy.[/QUOTE] Cześć, jak tam po piątkowym kąciku, bo mam info, że był. Czy udało się coś poradzić ? Quote
Xena13 Posted April 19, 2013 Author Posted April 19, 2013 przyznaję się bez bicia, że w zeszłym tygodniu nie byliśmy, bo się młody rozłożył i sąsiedzi nasi kochani zalali nas po raz trzeci w tym roku Dzwoniłam do p. Moniki i w ten piątek czyli dzisiaj kącika nie będzie, będzie za tydzień mam nadzieję, że już nic się nie wydarzy i spokojnie pójdziemy. Quote
Xena13 Posted April 20, 2013 Author Posted April 20, 2013 Jest lepiej niż było, zdecydowanie doskonałym miernikiem jest to, że kota wyszła z ukrycia i chodzi spokojnie po mieszkaniu nie jest idealnie zdarza się jej warczeć, ale mniej natomiast z bliżej nieokreślonego powodu zaczęła pilnować miski i pochłania wszystko co tylko spotka na swojej drodze kradnie nawet z talerzy może faktycznie potrzebuje więcej czasu aby po zabiegu dojść do siebie w piątek będziemy w kąciku jesteśmy dobrej myśli Quote
Rudzia-Bianca Posted May 20, 2013 Posted May 20, 2013 I jak ? Udało Wam się spotkac z Moniką bo ostatnio kąciki nieregularnie :( Quote
Xena13 Posted June 22, 2013 Author Posted June 22, 2013 Tak udało nam się spotkać. Mamy ustalony plan działania i jest ok. A to kilka zdjęć ze spaceru. Pozdrawiamy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.