Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A może on ma cukrzycę (nie znam się, więc mnie nie wyśmiejcie).
Ja nie mam problemu z wchodzeniem na dogomanię od trzech dni, ale wcześniej zupełnie forum mi się nie otwierało :shake:

  • Replies 387
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zapytam wetkę o to ceris. Takie ilości żarcia, które dostawał, to już powinny przynieść efekty o wiele większe, niż to wskazuje jego wygląd. Teraz już mu daje dwa razy dziennie jeść i to nie chciał jeść. Teraz troszkę zaczął, ale suche w zęby kłuje...nadal.

Posted

No i już wiem dlaczego Nero jadł jak słoń, tego okresu upałów nie liczę, a nadal jest chudy. Nero brakuje enzymów trzustkowych.Dzisiaj zrobiłam mu badania kału i parazytologia ujemna, więc robali brak, ale brak też trypsyny. Nero więc je ale nie przyswaja i wszystko mu przelatuje przez układ pokarmowy. Stąd, wielkie, kilkukrotne, normalne koopska a Nero nadal szkielecik...Przynajmniej wiem teraz jak zaradzić na tę chudość. Wczoraj miała przyjechać obejrzeć Nero w realu pewna rodzina. Przez telefon brzmiała bardzo obiecująco! Niestety, ani nie zadzwonili, ani nie przyjechali...Neruś ma chyba pecha.Są telefony ale nikt nie chce go zobaczyć...A on taki kochany, fajny wielkopies!

Posted

Nero kończy we środę rano 3 serię antybiotyku i pani wetka powiedziała,że dosyć. Niestety, jeśli enzymy trzustkowe, które dzisiaj kupiłam, spowodują,że Nero zacznie nabierać ciała adekwatnie do karmienia, to znaczy, że będzie musiał je przyjmować do końca swojego życia... Łysy placuszek na łopatce ma się wykruszyć ze zgrubiałej skóry i ma normalnie zarosnąć sierścią.

Posted

Skończył się bazarek na rzecz Nerunia, ale nie miałam dość ciekawej oferty, więc dochód mizerny - 20 zł :oops: Mam nadzieję, że pieniądze szybko wpłyną na adres TOZu - podany w tym wątku.

Posted (edited)

Kochane cioteczki:loveu::loveu::loveu:, nie wiem która z Was umieściła ogłoszenie o Nero na PrzygarnijZwierzaka.pl, ale tam właśnie wypatrzył go wspaniały, cudowny domek!!! Od 2 dni Nero jest w swoim własnym, stałym domku!!!:multi::multi::multi: Ludzie są niesamowicie wpatrzeni w Nerusia:lol:! Od razu poczuł się u nich swobodnie....obiegł wszystkie kąty, obsikał ścianę i położył się na dywanie pod TV. Państwo powiedzieli,że mam się nie martwić, bo to jest dom przyjazny psom i nic się nie stało,że oblał ścianę. Nero mieszka w domu!!.Państwo mają nadzieję,że będzie spał z nimi w sypialni:crazyeye::lol:. Pierwszą noc spał w salonie na dywanie...przykryty kocykiem, bo taki chudziutki, to może mu zimno...:razz::lol:, a drugą noc spał w salonie, sypialni i u synów w pokoju( pełnoletni, mający cudowny stosunek do zwierząt). Nero ma dwóch kumpli. Jeden 15-letni znajdek, ma nowotwór kości, drugi też znajdek ok.6 letni. Żyły we trójkę do niedawna z dużym dobermanowatym psem znalezionym wiele lat temu w lesie w Wojszkach. Pies staruszek odszedł niedawno z choroby. Nero będzie nadal pod opieką lecznicy na Wesołej, bo z wetem stamtąd Państwo są zaprzyjaźnieni. A Nero do końca swojego życia musi przyjmować enzymy trzustkowe, mieć chudą, monotonną dietę, czyli trochę ...drogą....i Państwo wiedząc o tym, nie zrezygnowali z niego:loveu:. Jeśli ktoś, kto poznał Nero, chciałby go odwiedzić, to może wpaść do sklepu wędkarskiego Wabik na ul. Mickiewicza. Nero mieszka w domu na piętrze, a w dzień może biegać po ogrodzie i podwórku albo być przy swoich pańciach w sklepie, który mieści się na parterze. Wiem,że nowy domek Nero już go kocha i będzie cudnie dbał o niego, bo to tam absolutnie normalne:lol:. Dziękuję cioteczkom, które pomagały mi przy Nero: jaannie019, zuannie, jolasek, doris66,ceris, asika5 i innym, które nam kibicowały:loveu::loveu::loveu::loveu:. Wiem,że uratowałam mu życie, ale bez Was:loveu: jego historia nie skończyłaby się happy endem!!! Jestem wzruszona,że tyle osób pomogło mi uratować Nero!! Nie ukrywam, że tęsknię zanim, ale ja...to nic...najważniejszy był on- mój czarny diabeł. Teraz jest w najlepszych rękach i w swoim domu, w jego centralnym miejscu! Już dostałam zdjęcie Nero z poobiedniej drzemki, którą zaczął w sklepie obok pańci, a kontynuował na słoneczku na trawce, na którą wyszedł przykryty kocykiem i ten kocyk z niego nie spadł... Mam prośbę do jaanny019.Napisz, czy w lecznicy Nero ma jakiś dług lub, czy cos zostało na jego koncie.

Edited by zachary
Posted

A ja sobie myślę co tu u Nero taka cisza, a pies ma już swój dom..Hura. hura.....Jezu jak ja sie ciesze, ogromnie, ogromnie. Zachary takie sytuacje daja nadzieję, ze warto pomagac biedakom psim, wyrzutkom , niechcianym , sponiewieranym itp.Jedni krzywdzą inni dają nowe życie. To nieważne na czyje ogłoszenie był odzew ważne że był i to taki- absolutnie wspaniały. Zachary napisz cos jeszcze o nowym domku Nerusia proszę, prosze bardzo.

Posted

Piękne zakończenie-chlopaak w końcu znalazł swoją docelową przystań.Moje gratulacje wszystkim zaangażowanym-daliście Nerusiowi szansę na nowe,lepsze zycie.
Wielkie ukłony nowemu panciostu.

Posted

Jakie cudowne wieści :multi::multi::multi: Nareszcie Neruś ma domek :) Przyznaj zachary - siłą Ci go wyrwali? :cool3: Czekamy na zdjecia szczęśliwego Nerka :)

Posted

Nie myślałam,że Neruś będzie miał takie szczęście! On, taki duży, za duży dla tylu dzwoniących, był w sam raz dla tego domku. Dzisiaj pańcia dzwoniła do mnie, aby powiedzieć, co on robi, jak sie zachowuje,że ładnie je i już tuli się do wszystkich. Będzie miał ludzi 24 godziny na dobę! Nie mogę wyjść z zachwytu, że tacy ludzie jeszcze są! Zuanna, siłą nie wyrwali, ale ....Nero skradł mi serce i musiałam walczyć z własnym egoizmem... Sama go zawiozłam do nowego domu, bo chciałam się przekonać, czy moje wrażenia się sprawdzą? Przerosły mnie superpozytywnie!

Posted

Najpierw bukiet czerwonych róż dla zachary i jej męża. Za wielkie serce, cierpliwość i mądrość.

Popłakałam się ze szczęścia. Widok tego wychudzonego psa spędzał mi sen z powiek, od kiedy go pierwszy raz zobaczyłam tu na dogomanii. Zawsze wiedziałam, że on znajdzie dobry dom, choć niecierpliwość była ogromna. I w końcu jest. Cud! Tego nam wszystkim było trzeba. To jak wiatr w żagle, gdy stoi się na mieliźnie tyle czasu.
Zachary proszę prześlij Państwu, którzy adoptowali Nero gorące pozdrowienia dogomaniackie :loveu: od nas wszystkich.

Posted

Dzięki wszystkim! Prześlę państwu życzenia od Was. Zapomniałam dodać, że oni są długoletnimi znajomymi mojej rodzinki, tylko rzadko się widywali i mój szwagier od razu powiedział, że Nero będzie miał jak pączek w maśle, lepiej niż niejedno dziecko...Pomijam wielkość Nero ale on nie jest zdrowy i wymaga leczenia do końca swoich dni. Tym bardziej jestem pod wrażeniem dla nowych właścicieli Nero, że chcieli wielkiego i chorego na trzustkę psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...