ceris Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 A może on ma cukrzycę (nie znam się, więc mnie nie wyśmiejcie). Ja nie mam problemu z wchodzeniem na dogomanię od trzech dni, ale wcześniej zupełnie forum mi się nie otwierało :shake: Quote
zachary Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 Zapytam wetkę o to ceris. Takie ilości żarcia, które dostawał, to już powinny przynieść efekty o wiele większe, niż to wskazuje jego wygląd. Teraz już mu daje dwa razy dziennie jeść i to nie chciał jeść. Teraz troszkę zaczął, ale suche w zęby kłuje...nadal. Quote
zachary Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 No i już wiem dlaczego Nero jadł jak słoń, tego okresu upałów nie liczę, a nadal jest chudy. Nero brakuje enzymów trzustkowych.Dzisiaj zrobiłam mu badania kału i parazytologia ujemna, więc robali brak, ale brak też trypsyny. Nero więc je ale nie przyswaja i wszystko mu przelatuje przez układ pokarmowy. Stąd, wielkie, kilkukrotne, normalne koopska a Nero nadal szkielecik...Przynajmniej wiem teraz jak zaradzić na tę chudość. Wczoraj miała przyjechać obejrzeć Nero w realu pewna rodzina. Przez telefon brzmiała bardzo obiecująco! Niestety, ani nie zadzwonili, ani nie przyjechali...Neruś ma chyba pecha.Są telefony ale nikt nie chce go zobaczyć...A on taki kochany, fajny wielkopies! Quote
zuanna Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 Witam Nerusia i wszystkie ciotki po dłuższej przerwie na dogo :) Szkoda tylko, że "maluszek" nadal nie ma swojego domku :shake: Quote
zachary Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 Witaj cioteczko zuanno! Nas nie było na dogo, bo nie dało się wejść na forum...Neruś nadal "restaurowany"... Quote
zuanna Posted July 13, 2012 Posted July 13, 2012 A nawet nie wiedziałam, że znowu z dogo coś się działo. Wchodziłam tylko z doskoku, z użyczonego komputera. Quote
KasiaT Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Zaglądam do chłopaka-mam nadzieję,że u Nerusia wszystko ok. Quote
zachary Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Nero kończy we środę rano 3 serię antybiotyku i pani wetka powiedziała,że dosyć. Niestety, jeśli enzymy trzustkowe, które dzisiaj kupiłam, spowodują,że Nero zacznie nabierać ciała adekwatnie do karmienia, to znaczy, że będzie musiał je przyjmować do końca swojego życia... Łysy placuszek na łopatce ma się wykruszyć ze zgrubiałej skóry i ma normalnie zarosnąć sierścią. Quote
ceris Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Dziękujemy za wieści o Neruniu. Mam dziś pustkę w głowie. Trzymaj się Zachary i wymiziaj ode mnie chudzielca. Quote
zachary Posted July 16, 2012 Posted July 16, 2012 Wymiziany! Ja się staram trzymać, nie mam wyjścia! Quote
ceris Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Skończył się bazarek na rzecz Nerunia, ale nie miałam dość ciekawej oferty, więc dochód mizerny - 20 zł :oops: Mam nadzieję, że pieniądze szybko wpłyną na adres TOZu - podany w tym wątku. Quote
zachary Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 (edited) Kochane cioteczki:loveu::loveu::loveu:, nie wiem która z Was umieściła ogłoszenie o Nero na PrzygarnijZwierzaka.pl, ale tam właśnie wypatrzył go wspaniały, cudowny domek!!! Od 2 dni Nero jest w swoim własnym, stałym domku!!!:multi::multi::multi: Ludzie są niesamowicie wpatrzeni w Nerusia:lol:! Od razu poczuł się u nich swobodnie....obiegł wszystkie kąty, obsikał ścianę i położył się na dywanie pod TV. Państwo powiedzieli,że mam się nie martwić, bo to jest dom przyjazny psom i nic się nie stało,że oblał ścianę. Nero mieszka w domu!!.Państwo mają nadzieję,że będzie spał z nimi w sypialni:crazyeye::lol:. Pierwszą noc spał w salonie na dywanie...przykryty kocykiem, bo taki chudziutki, to może mu zimno...:razz::lol:, a drugą noc spał w salonie, sypialni i u synów w pokoju( pełnoletni, mający cudowny stosunek do zwierząt). Nero ma dwóch kumpli. Jeden 15-letni znajdek, ma nowotwór kości, drugi też znajdek ok.6 letni. Żyły we trójkę do niedawna z dużym dobermanowatym psem znalezionym wiele lat temu w lesie w Wojszkach. Pies staruszek odszedł niedawno z choroby. Nero będzie nadal pod opieką lecznicy na Wesołej, bo z wetem stamtąd Państwo są zaprzyjaźnieni. A Nero do końca swojego życia musi przyjmować enzymy trzustkowe, mieć chudą, monotonną dietę, czyli trochę ...drogą....i Państwo wiedząc o tym, nie zrezygnowali z niego:loveu:. Jeśli ktoś, kto poznał Nero, chciałby go odwiedzić, to może wpaść do sklepu wędkarskiego Wabik na ul. Mickiewicza. Nero mieszka w domu na piętrze, a w dzień może biegać po ogrodzie i podwórku albo być przy swoich pańciach w sklepie, który mieści się na parterze. Wiem,że nowy domek Nero już go kocha i będzie cudnie dbał o niego, bo to tam absolutnie normalne:lol:. Dziękuję cioteczkom, które pomagały mi przy Nero: jaannie019, zuannie, jolasek, doris66,ceris, asika5 i innym, które nam kibicowały:loveu::loveu::loveu::loveu:. Wiem,że uratowałam mu życie, ale bez Was:loveu: jego historia nie skończyłaby się happy endem!!! Jestem wzruszona,że tyle osób pomogło mi uratować Nero!! Nie ukrywam, że tęsknię zanim, ale ja...to nic...najważniejszy był on- mój czarny diabeł. Teraz jest w najlepszych rękach i w swoim domu, w jego centralnym miejscu! Już dostałam zdjęcie Nero z poobiedniej drzemki, którą zaczął w sklepie obok pańci, a kontynuował na słoneczku na trawce, na którą wyszedł przykryty kocykiem i ten kocyk z niego nie spadł... Mam prośbę do jaanny019.Napisz, czy w lecznicy Nero ma jakiś dług lub, czy cos zostało na jego koncie. Edited July 21, 2012 by zachary Quote
doris66 Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 A ja sobie myślę co tu u Nero taka cisza, a pies ma już swój dom..Hura. hura.....Jezu jak ja sie ciesze, ogromnie, ogromnie. Zachary takie sytuacje daja nadzieję, ze warto pomagac biedakom psim, wyrzutkom , niechcianym , sponiewieranym itp.Jedni krzywdzą inni dają nowe życie. To nieważne na czyje ogłoszenie był odzew ważne że był i to taki- absolutnie wspaniały. Zachary napisz cos jeszcze o nowym domku Nerusia proszę, prosze bardzo. Quote
KasiaT Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 Piękne zakończenie-chlopaak w końcu znalazł swoją docelową przystań.Moje gratulacje wszystkim zaangażowanym-daliście Nerusiowi szansę na nowe,lepsze zycie. Wielkie ukłony nowemu panciostu. Quote
zuanna Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 Jakie cudowne wieści :multi::multi::multi: Nareszcie Neruś ma domek :) Przyznaj zachary - siłą Ci go wyrwali? :cool3: Czekamy na zdjecia szczęśliwego Nerka :) Quote
zachary Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 Nie myślałam,że Neruś będzie miał takie szczęście! On, taki duży, za duży dla tylu dzwoniących, był w sam raz dla tego domku. Dzisiaj pańcia dzwoniła do mnie, aby powiedzieć, co on robi, jak sie zachowuje,że ładnie je i już tuli się do wszystkich. Będzie miał ludzi 24 godziny na dobę! Nie mogę wyjść z zachwytu, że tacy ludzie jeszcze są! Zuanna, siłą nie wyrwali, ale ....Nero skradł mi serce i musiałam walczyć z własnym egoizmem... Sama go zawiozłam do nowego domu, bo chciałam się przekonać, czy moje wrażenia się sprawdzą? Przerosły mnie superpozytywnie! Quote
ceris Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 Najpierw bukiet czerwonych róż dla zachary i jej męża. Za wielkie serce, cierpliwość i mądrość. Popłakałam się ze szczęścia. Widok tego wychudzonego psa spędzał mi sen z powiek, od kiedy go pierwszy raz zobaczyłam tu na dogomanii. Zawsze wiedziałam, że on znajdzie dobry dom, choć niecierpliwość była ogromna. I w końcu jest. Cud! Tego nam wszystkim było trzeba. To jak wiatr w żagle, gdy stoi się na mieliźnie tyle czasu. Zachary proszę prześlij Państwu, którzy adoptowali Nero gorące pozdrowienia dogomaniackie :loveu: od nas wszystkich. Quote
buniaaga Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Bardzo się cieszę że Neruś znalazł taki fajny domek!!! Quote
dreag Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Cudowne wieści, tylko pozazdrościć chłopakowi, niech mu sie wiedzie zdrowo i do końca jego dłuuuugiego życia:loveu:. Quote
zachary Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Dzięki wszystkim! Prześlę państwu życzenia od Was. Zapomniałam dodać, że oni są długoletnimi znajomymi mojej rodzinki, tylko rzadko się widywali i mój szwagier od razu powiedział, że Nero będzie miał jak pączek w maśle, lepiej niż niejedno dziecko...Pomijam wielkość Nero ale on nie jest zdrowy i wymaga leczenia do końca swoich dni. Tym bardziej jestem pod wrażeniem dla nowych właścicieli Nero, że chcieli wielkiego i chorego na trzustkę psa. Quote
jaanna019 Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Ależ wieści :) Gratuluję Paniostwu Wielkiego Serca! Jest wpłata od Ceris- dziękuję. Stan konta w lecznicy muszę sprawdzić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.