Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na szczęście Nero to wielkopies, a moje kurdupelki mu pod brzuchem przebiegają.No i czują przed nim respekt...Chociaż...od jamnikowatego ciągle doznaje Neruś zaczepek...
Asika5, dzięki za porządek na wątku Nerusia.

  • Replies 387
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Telefon milczy:placz:, a ja chodzę na "paluszkach":cool3:, bo obiecałam TZ-owi, że ten szkielecik to tylko kilka dni u nas będzie:-(.Mnie częściej w domu nie ma, więc opieka i wyprowadzanie pięciu psów na nim spoczywa:cool3:. Jest to czasochłonne logistycznie z uwagi na specyficzne zachowania moich "świrów" (tak ładnie nazywa je asika5)....Poza tym, utrzymanie własnych 6 zwierząt co miesiąc mocno trzepie nas po kieszeni. Muszę zachować zdrowy rozsądek. Mam wielką nadzieję, że Nero wkrótce znajdzie ds, bo inaczej będę musiała szukać mu hoteliku.

Posted

zachary ja żebym miała taka bande świrów:mad:oj uwierz ... lepiej że nie mam

zachary poświęciłaś już wystarczająco mnóstwo czasu energii i pieniędzy (dogadzałaś Nerusiowi jedzonkiem jak w hotelu 5*) no i oczywiście emocji i własnego zaangażowania...juz nie wspomnę o cierpliwości TZ:eviltong:
PAMIĘTAJ NIE JESTEŚ SAMA Z ,,PROBLEMEM"!!! NERO TO TEŻ NASZ PIES!!!!
PRAWDA ŻE NIE ZOSTAWIMY ZACHAROWEJ ZDANEJ NA SAMA SIEBIE?????????????????

zachary rozumiem cie doskonale sama jestem w podobnej sytuacji (utrzymanie Mikiego w hotelu, Bursztyn na lekach i karmie weterynaryjnej, 4 koty na DT no i 1 własny pasibrzuch) a pensja tylko jedna i to tylko raz w miesiącu:shake:

dogomaniacy zbierzmy myśli i pomóżmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Też tak powtarzam swojej rodzinie, która jakoś nie chce mi uwierzyć....Przykładu Mikiego nie będę im przytaczać, bo on biedulek już prawie rok rok czeka na swój domek.....:-(i też jest ciągle ogłaszany....

Posted

Nero się grzecznie przypomina:roll:. Ciągle z nadzieją wypatrujemy domku i nasłuchujemy telefonów w tej sprawie......Nero ciągle ma zażółcone oczy, chociaż reszta skóry jest już biała. Jak będę miała chwilę, to zabiorę go do weta na badania/najpierw się dowiem, czy można mu już robić badania, tzn. czy będą wiarygodne/.

Posted

Kontaktowałam się dzisiaj z lecznicą na Wesołej i ustaliłam,że w nadchodzącym tygodniu zrobię mu badania krwi, aby się zorientować czy można go uznać za zdrowego. Mnie się wydaje,że on jest zdrowy,skoro ja za nim:painting:.......Albo jeszcze szybciej....:cool3:...Nero potrzebuje aktywnego, stanowczego domu, który mądrze poprowadzi tego psa.Ja się do tego kompletnie nie nadaję:shake:......

Posted

Nerusiu, co tam u Ciebie, dobrze Ci u cioci zachary, nie?;).

Zuanna, czy odebrałaś już w końcu koszulkę z misiem? Tak mi się teraz przypomniało:). I to, że chyba jestem winna asika5 za wisiorek, a do tej pory nie mam nr konta;).

Posted

dreag napisał(a):
Nerusiu, co tam u Ciebie, dobrze Ci u cioci zachary, nie?;).

Zuanna, czy odebrałaś już w końcu koszulkę z misiem? Tak mi się teraz przypomniało:). I to, że chyba jestem winna asika5 za wisiorek, a do tej pory nie mam nr konta;).

Nie odebrałam :ekmm: A ona u Ciebie czy U Mai?

Posted (edited)

dreag, nie wiem, czy mu dobrze?....Nic nie mówi, ale jak merdnie ogonem na mój widok, to czuję na swoim udzie ból...że ojjj....Kawał z niego "pieseczka" się robi....A domku nie widać....I pewnie dlatego, że taki duży....Dzisiaj Nero nic nie chce jeść, ani suchej karmy, ani ulubionej gotowanej...Może za gorąco...
W imieniu Nerusia bardzo dziękuję wszystkim darczyńcom za wpłaty na jego rzecz! Prawdopodobnie we wtorek pojedziemy do lecznicy na Wesołej, aby zrobić badania i upewnić się, że "wylazł" już z choroby. Napiszę o wynikach Nero.

Edited by zachary
Posted

A ja miałam dzisiaj okazję wygłaskać Nerusia :loveu: Wygląda znacznie lepiej niż miesiąc temu, ale nadal chudziutki. Niby wielkopies, a ja zwyczajnie bałam się, że głaszcząc zrobię mu krzywdę :sad:

Posted

Taaaak, dzisiaj kochana cioteczka zuanna :loveu:spotkała się z nami w lecznicy na Wesołej. Nero dostał od zuanny przepiękną obrożę z adresatką. Takiej ładnej nie widziałam w sklepach zoologicznych, więc tym bardziej dziękujemy.:multi::loveu:. Moim domownikom też bardzo, bardzo się spodobała. W lecznicy, pani weterynarz obejrzała Nero i stwierdziła, że jeszcze ma żółtaczkę, bo i mocz trochę za ciemny( o tym ja powiedziałam wetce) i oczy jeszcze zażółcone, więc badania dopiero za ok. 10 dni. Zmierzono mu temperaturę i ma prawidłową. Nero dostał od pani weterynarz prezenty: esseliv 20 kapsułek i 12 saszetek karmy suchej hepatic Royal canin. W lecznicy czuł się bardzo swobodnie. To fakt, Nero jeszcze jest chudziutki, ale już troszeczkę na kościach biodrowych nabiera ciałka. Widać różnicę sprzed trzech tygodni. Tak bym chciała, aby to nowy domek Nero doprowadził go do prawidłowego, psiego wyglądu. Narazie od tygodnia były dwa telefony o niego, ale w efekcie końcowym okazuje się za dużym psem, niż chcieli dzwoniący. Pani z Łysek nie odezwała się i na pewno się nie odezwie. No cóż, młoda osóbka wzruszyła się jego wyglądem i historią, tak jak inni....i nic poza tym.

Posted

zachary napisał(a):
Taaaak, dzisiaj kochana cioteczka zuanna :loveu:spotkała się z nami w lecznicy na Wesołej. Nero dostał od zuanny przepiękną obrożę z adresatką. Takiej ładnej nie widziałam w sklepach zoologicznych, więc tym bardziej dziękujemy.:multi::loveu:. Moim domownikom też bardzo, bardzo się spodobała. ...


Bo to obróżka szyta przez taks :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...