Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przyszła do mnie koleżanka, powiedziała, że tez będzie miał Yorka bo bardzo jej się te pieski podobają i wie o nich wszystko.
Zaczęłyśmy rozmawiać o cenie Yorków, jak się dowiedziała ile zapłaciłam za Amelkę to stwierdziła oburzona, że mnie oszukano bo Yorki z rodowodem widziała osobiście za 500 zł !!! ......bez komentarzy:crazyeye:
Następnie zapytała czy może dać Amelci ciastko i wyciągnęła do niej rękę z wielkim kawałem ciastka. I odbył się taki oto dialog:
- (Ja) - Nie dawaj jej takiego dużego kawałka bo go zakopie do łózka.
- (Ona robiąc ogromne oczy) - Serio? ona zakopuje??? Słuchaj ! To ona musi być zmieszana z jakimś Terrierem !! Bo Terriery tak robią !!!

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to ja też powiem, może nie jest to śmieszne, ale warte uwagi:
Moja koleżanka ma niby yorka z rodowodem. Poszłam do niej do domu i się pytam, z jakiej hodowli jest jej york. Ona nie wie. I zaraz mówi jaki to mój jest brzydki i wielki, jej to ma niecałe 20 cm wzrostu i waży 1,5 kg. Ja takie oczy :crazyeye: Żadna hodowla nie rozmnaża tak karlowatych yorków :shake: I jecze powiedziała coś śmiesznego, że niby jej tata nie chciał psa z tatuażem i jej nie ma :-o Aż mi się śmiać chciało :lol: No żeby jeszcze tak kłamać :shake:

Posted

U mnie zdarzyło się coś podobnego, ale mnie to nie rozśmierzyło, tylko wkurzyło :angryy:
Stoję przed sklepem mięsnym z Arisem, idzie jakaś matka z dzieckiem i to dziecko wydziera się na cały deptak: 'Mamo, patrz jaki śliczny kundelek!'.
Albo inny sytuacja, jak Aris miał 3 miesiące:
Idzie sobie jakaś rodzina i rozmawiają między sobą: 'Patrz, to nie jest york?' 'Niemożliwe, moja koleżanka ma yorka i jest srebrny, a ten czarny' 'A tak, przecież to nie jest york, bo nie ma kucyka'. To było nawet śmieszne, ale śmiałam się z ich głupoty :lol:
Inna sytuacja, to porównanie do szczura na smyczy :mad:
A przypomniało mi się:
Siedzą na ławce jakieś staruszki, ja idę z Arisem na spacer i tak zaczęły rozmawiać (oczywiście na całą ulicę :shake: ): 'Patrz, czy to jest pies?' 'Nie, raczej kot' 'Nic dziwnego, że Polska schodzi na psy, jeśli prowadzą koty na smyczy'.
Czasami się zastanawiam, skąd ludziom przychodzą do glowy takie wymysły :shake:

Posted

Yorkie napisał(a):

Idzie sobie jakaś rodzina i rozmawiają między sobą: 'Patrz, to nie jest york?' 'Niemożliwe, moja koleżanka ma yorka i jest srebrny, a ten czarny' 'A tak, przecież to nie jest york, bo nie ma kucyka'. To było nawet śmieszne, ale śmiałam się z ich głupoty :lol:

Miałam coś podobnego z tym kucykiem i to nawet kilka razy :evil_lol:

Posted

No, to jest śmieszne :lol: Ludziom wydaje się, że yorki muszą wyglądać jak na okładce. A jak mu założę kucyk, to każdy jst pewien, że to suczka. To chyba dla nich nie istnieje takie coś jak: york-samiec :lol:

Posted

Kucyk to norma, bez kucyka to w ogóle nie york. One się przecież rodzą z tymi kucykami, nie :lol:?

- To york?
- Tak
- Ale chyba jakiś krótkowłosy?...
- Nie, on jest po prostu jeszcze malutki.
- Jak to?
- No tak to, ma dopiero trzy miesiące.
- I co, i bez kitki?
- No
- To nie york.


- Patrz mama, jaki ładny piesek!
- Tak, śliczny prawda? Szkoda tylko że taki brzydki, czarny jakiś... Sznaucerek chyba, miniaturka, ale skundlony pewno, bo taki czarny.


- Jaki ładny piesek! Gdzie pani go strzyże?
- A mam taką fryzjerkę, bardzo fajna.
- No ale chyba na yorkach to się nie zna, przecież one muszą mieć długie włosy na brzuchu. Wszędzie indziej można ostrzyc, ale na brzuchu muszą mieć, bo inaczej nie przyjmą go pani na żadną wystawę!
- Ale ja go nie chcę wystawiać, zresztą on nie ma rodowodu.
- To po co pani strzyże?
- Bo mu wygodniej, to raz, a dwa że mi się podobają krótkie włosy u yorków.
- Ale ja pani mówię, ja się znam na psach, on musi mieć długie włosy na brzuchu!


- O, a co to za piesek?
- York
- E, chyba nie. Albo bez papierów jakiś.
- No zgadza się, bez papierów, a po czym pan poznał?
- No jak to?! Nie ma kitki!

Posted

Aż trudno uwierzyć. Ja miałam trochę inny przypadek. Tupek miał wtedy 6 miesięcy i nieco srebrną, już wybarwioną mordkę. Na spacerze mijało nas wtedy małżeństwo:
Ona: Patrz jaki śliczny piesek.
On: Tak, ale jaki stary.

No czy to nie jest smieszne?. Boki zrywać. Pozdrawiamy.

Kasia i Tupek

Posted

To może i ja opowiem krótką historyjkę. Robiłam zakupy w warzywniaku, niuńka stała grzecznie obok mnie, sprzedawca zagadnął do mnie, że mój pies to taki do yorka trochę podobny, ale za wielki jak na "prawdziwego"...:-? Zapytałam więc, jaki to jest "prawdziwy" york według niego. Znawca na to odrzekł: no taki kilogramowy maksymalnie! Moja niuńka ważyła wtedy 2,20kg, czyli o połowę za dużo...

Posted

Witam

Chyba jestem jedynym facetem tu na forum o Yorkach :) ale dzisiaj bylem pierwszy raz na spacerze i byla Babcia z wnisiem na spacerze i tez stwierdzila to chyba taki piesek z kitka :) Ja odpowiedzialem to Cezar i nawet kitki nieznosi :) ale takie jest przekonanie :) sam takie kiedys mialem. Zgodzilem sie na Yorka bo troche o nich poczytalem.W koncu to terrier jak amstaf :)

Pozdrawiam

Posted

[quote name='owczarnia']Kucyk to norma, bez kucyka to w ogóle nie york. One się przecież rodzą z tymi kucykami, nie :lol:?

- To york?
- Tak
- Ale chyba jakiś krótkowłosy?...
- Nie, on jest po prostu jeszcze malutki.
- Jak to?
- No tak to, ma dopiero trzy miesiące.
- I co, i bez kitki?
- No
- To nie york.


- Patrz mama, jaki ładny piesek!
- Tak, śliczny prawda? Szkoda tylko że taki brzydki, czarny jakiś... Sznaucerek chyba, miniaturka, ale skundlony pewno, bo taki czarny.


- Jaki ładny piesek! Gdzie pani go strzyże?
- A mam taką fryzjerkę, bardzo fajna.
- No ale chyba na yorkach to się nie zna, przecież one muszą mieć długie włosy na brzuchu. Wszędzie indziej można ostrzyc, ale na brzuchu muszą mieć, bo inaczej nie przyjmą go pani na żadną wystawę!
- Ale ja go nie chcę wystawiać, zresztą on nie ma rodowodu.
- To po co pani strzyże?
- Bo mu wygodniej, to raz, a dwa że mi się podobają krótkie włosy u yorków.
- Ale ja pani mówię, ja się znam na psach, on musi mieć długie włosy na brzuchu!


- O, a co to za piesek?
- York
- E, chyba nie. Albo bez papierów jakiś.
- No zgadza się, bez papierów, a po czym pan poznał?
- No jak to?! Nie ma kitki!


Ludzie to moje hobby:) Uwielbiam ich!!!!!!!!! Znawców zwłaszcza:modla:

Posted

HEHE. ja też miałam śmieszną sytuację związaną z moim yorczkiem. To było jakieś 10 lat temu, kiedy to jeszcze yorki nie były tak popularną rasą. Po przebarwieniu się mojego psiaka na piękny stalowo-złoty kolor zdarzyło mi się niejednokrotnie posprzeczać (przeważnie ze starszymi kobitkami), chodziło o to jakim prawem FARBUJE PSA!!! Jedna kobieta to nawet chciała policje wzywać bo według niej znęcam się nad psem....:crazyeye:

Posted

Moja babcia kiedys wygadala sie w sklepie (czytaj: osrodek zycia oraz przekazu informacji na wsi) ze nasz pudelek jest strzyzony u specjalnego psiego fryzjera i biedna wrocila prawie z placzem do domu, taki byl atak zmasowany:huh:

Posted

To ja mam jakąś tolerancyjna babcię mimo że ze wsi, za każdym razem jak widzi gizmo to gada do niego jaka ma ładną mordkę.

Z serii z życia wzięte: Idę ulicą i mija mnie dziadek z wnuczkiem i mówi do dziecka: jak będziesz grzeczny to ci kupie takiego kotka. A potem do mnie zagaduje czy moja kicia nie będzie miała kociąt bo taka ładna....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...