Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Full House napisał(a):
raczej chodzi o to ze oni oboje pracuja a wychodzenie z psem na spacerki jest meczace



jeśli to jest powód oddania psa to ...wrr ...och bosze

ja z mańkiem oboje pracujemy i co? to teraz martin ma sie wyprowadzic do schronu bo my zmęczeni:crazyeye: !!!??????

rany boszkie co za brak odpowiedzialności, to ja mam z głową pracuję po 8 godzin na dwie zmiany - maniek też- dziennie mam po 40 min dojazdu do pracy i z pracy i mam czas na trzy godzinne lub ponad godzinne spacery dziennie w zwykłe "robocze" dni a w wolne robimy wypady za miasto nawet 4-5 godzinne na raz- zależy jak nam idzie:eviltong: :lol: chyba jestem w takim razie nienormalna bo mam na to czas, czasem sa takie dni że czuje że to obowiązek:oops: ale w większości to idziemy na super odprężający spacer od całodziennych obowiązków:multi:

  • Replies 191
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zaba14 napisał(a):
Tez tak przypuszczam, jesli mysleliby o dobru psiaka to wzieliby go na te 3 pietro... do czasu znalezienia nowego domu, lepiej jak pies powoli bedzie wchodzil codziennie na wyzsze pietro niz siedzial w schronisku :roll:

A co do hodowcow, nie ma za bardzo co liczyc.. :-( różnie to bywa, ale najczęściej jest tak, że wogole nie chca pomoc.. ale warto, moze bedzie nalezec do tych dobrych? Tak jak Full House? ;)


o mnie dobrze bedzie mozna powiedziecdopier jak sie zdarzy taka sytuacja i jak pomoge,którtej jednak zadnemu z moich piesków nie zycze

Posted

mumin_26 napisał(a):
jeśli to jest powód oddania psa to ...wrr ...och bosze

ja z mańkiem oboje pracujemy i co? to teraz martin ma sie wyprowadzic do schronu bo my zmęczeni:crazyeye: !!!??????

rany boszkie co za brak odpowiedzialności, to ja mam z głową pracuję po 8 godzin na dwie zmiany - maniek też- dziennie mam po 40 min dojazdu do pracy i z pracy i mam czas na trzy godzinne lub ponad godzinne spacery dziennie w zwykłe "robocze" dni a w wolne robimy wypady za miasto nawet 4-5 godzinne na raz- zależy jak nam idzie:eviltong: :lol: chyba jestem w takim razie nienormalna bo mam na to czas, czasem sa takie dni że czuje że to obowiązek:oops: ale w większości to idziemy na super odprężający spacer od całodziennych obowiązków:multi:



wiesz Dorota ja tego nie wiem na 100% ze tak jest ale moge pszypuszczac bo jak 3 pietro jest gorsze od schronu to ja przepraszam

Posted

Martin drapie po schodach na trzecie piętro codziennie, jak musze iśc po zakupy lub cos załatwić to sama zapierdzielam po tych schodach po 4,5 a w skrajnych przypadkach 6 razy- licząc spacery- czyli dwanaście razy!!! 6 w dół szesć w górę, i nie pisknę nawet, założe się że jakby Martinowy miał do wybory schody czy schron to z pewnościa wybrałby schody i bycie z nami

Brus tez na pewno wybrałby schody byle by z ukochanym państwem przeciez razem przeżyli 6 lat!!!!

Posted

mumin_26 napisał(a):
Martin drapie po schodach na trzecie piętro codziennie, jak musze iśc po zakupy lub cos załatwić to sama zapierdzielam po tych schodach po 4,5 a w skrajnych przypadkach 6 razy- licząc spacery- czyli dwanaście razy!!! 6 w dół szesć w górę, i nie pisknę nawet, założe się że jakby Martinowy miał do wybory schody czy schron to z pewnościa wybrałby schody i bycie z nami

Brus tez na pewno wybrałby schody byle by z ukochanym państwem przeciez razem przeżyli 6 lat!!!!



Dorota ale to włanie roznica -TY GO KOCHASZ-oni ....nie wiem........

Posted

Full House napisał(a):
Dorota ale to włanie roznica -TY GO KOCHASZ-oni ....nie wiem........



jak można nie kochac własnego psiuna...lub nagle przestac go kochać...nie rozumiem tego...mój rozumek nie może tego objąć...sześć lat...dla bulla to 3/4 życia...ryczec mi się chce ...ech ...szkoda mi go....

Posted

Full House napisał(a):
ma-ja to napewno ten telefon tylko nie bardzo wiem co mam powiedziec jak zadzwonie -czy go nie przygarnie? bo raczej w to watpie


Wiesz, przede wszystkim nalezy poinformowac hodowce ze jest taka sytuacja, ze trafila do ciebie informacja ze ten pies ma klopoty.
Po reakcji mozna latwo stwierdzic, czy warto kontynuowac rozmowe :roll:
Rzadko sie zdarza, zeby hodowca ktory ma w domu kilka wlasnych, duzych psow, byl w stanie przyjac takiego kilkulatka pod dach.
Ale powinien podjac wszelkie mozliwe kroki zeby pomoc! To jest jego psi obowiazek, powolal zwierze na swiat i odpowiedzialnosc za niego ma dozywotnio.
Jesli sie sprzedalo iles tam psow, to wiaze sie to przeciez z nawiazaniem roznych kontaktow, przeciez wystarczy siegnac do telefonow i poswiecic chwile czasu na rozpuszczenie wici.
No, chyba ze sie psy sprzedawalo pod wystawa :roll:

Posted

ma-ja napisał(a):
Wiesz, przede wszystkim nalezy poinformowac hodowce ze jest taka sytuacja, ze trafila do ciebie informacja ze ten pies ma klopoty.
Po reakcji mozna latwo stwierdzic, czy warto kontynuowac rozmowe :roll:
Rzadko sie zdarza, zeby hodowca ktory ma w domu kilka wlasnych, duzych psow, byl w stanie przyjac takiego kilkulatka pod dach.
Ale powinien podjac wszelkie mozliwe kroki zeby pomoc! To jest jego psi obowiazek, powolal zwierze na swiat i odpowiedzialnosc za niego ma dozywotnio.
Jesli sie sprzedalo iles tam psow, to wiaze sie to przeciez z nawiazaniem roznych kontaktow, przeciez wystarczy siegnac do telefonow i poswiecic chwile czasu na rozpuszczenie wici.
No, chyba ze sie psy sprzedawalo pod wystawa :roll:


Maja - całkowicie się z tym zgadzam co do joty.
(nie lubię takich postów pt. "zgadzam się ze zdaniem przedmówcy" - ale podrzucam przy okazji wątek w górę ;))

Posted

Full House napisał(a):
o mnie dobrze bedzie mozna powiedziecdopier jak sie zdarzy taka sytuacja i jak pomoge,którtej jednak zadnemu z moich piesków nie zycze



ehehe, Agata uważaj, bo jak grubaska zje jeszcze jedno drzewko, to będziesz na nią oczekiwać na peronie 3 Warszawa Główna-przyjedzie "Lajkonikiem":lol:
Hopaj Brusiu kochany

Posted

Pat.rycja napisał(a):
Ja też znam Moziego:) Bardziej niż Aśkę, bo kiedyś bywałam często w barze Moziego:lol:

Hophop


No widzisz, a ja w ich knajpie jeszcze nie bylam :placz:
Ale nic straconego :evil_lol:

Moze sie tam kiedys spotkamy? :cool3:

Posted

ma-ja napisał(a):
No widzisz, a ja w ich knajpie jeszcze nie bylam :placz:
Ale nic straconego :evil_lol:

Moze sie tam kiedys spotkamy? :cool3:



Rzadko bywam ostatnio w Krakowie:-( , ale jak już zawitam , prawie zawsze idę do Non Iron, bo jeden moich przyjaciół prawie przyrósł tam do baru:p A Mozi słodki jest jak się przechadza po knajpie:loveu:

Posted

A superprzystojny Brus dalej szuka domu- najlepiej z dużą kanapą-z relacji dotychczasowych właścicieli wynika, że Brus najbardziej lubi leniuchować:evil_lol: Czyli bezproblemowy pies- większość czasu śpi:p

Posted

[quote name='Full House']
a pan powiedział

Full House, a ten "pan" w rozmowie to jest jakiś skłonny do negocjacji czy kategorycznie ma Brusa w d..ie i dnia tego i tego oddaje go na Paluch:angryy:
Myślisz że może jakoś go przebłagać żeby go zostawił jeszcze na trochę, ze akcja poszukiwawcza dopiero ruszyła itd.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...