JUMP I DżANA Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 :multi: hej Dwno tu nikt nic nie pisal wiec i my siedzielismy cicho. Co noego u nas,troche sie dzialo. Maluchy stanowia jud zgrany duet obstaja za soba bardzo i zczynaja nawet bawic sie razem zarowno w domu jak i na spacerkach. Dzanusia czuje sie dobrze choc przechodzi teraz gronkowcowe zapalenie skory tkie amo jak mial Jumpik. Sadzimy ze musiala sie zarazic od niego jak byl okres oslabienia a jednoczesnie scierania sie miedzy nimi. Obecnie jest juz dobrze jestesmy po oficjalnym stwierdzeniu tej choroby przez laboratorium i w trakcie podawania antybiotyku. Sadze ze zakonczy sie to pomyslnie gdyz humor dopisuje kontrola lekarska codzienna w trakcie zastrzykow a apetyt jak u misia przed snem zimowym. Dzanusia powinna sie pochwalic ma juz nowa obrozke lancuszkowa taka dla ladnych panienek a i na smyczy chodzi coraz lepiej. W domu czuje sie coraz lepiej przynajmniej tak sadzimy gdyz ogonek lata jak nakrecony tak jak i u Jumpika. Wesołych Świąt. Zdrowia, szczęścia humoru dobrego, a, przy tym wszystkim stołu bogatego. Mokrego dyngusa, smacznego jajka. I niech, te święta będą jak bajka ŻYCZĄ DŻANA I JUMPIK Quote
andzia69 Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Zdrowych, radosnych Świąt Wielkiej Nocy, suto zastawionych stołów, dużo wody w poniedziałek, bogatego zająca i jak najmilszych spotkań w gronie przyjaciół i rodziny życzy andzia69 i moje zwierzaki stale i tymczasowe;) Quote
basiagk Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 basiagk napisał(a):Co u Dżanki i Jumpa? No przepraszam ja się pytałam:mad:;) SUPER że jest coraz lepiej!!!!:multi::multi::multi: Quote
kate89 Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam wiosny, wiosny i jeszcze raz wiosny! Pękających na drzewach pąków, ziemi, która zaczyna pachnieć i słońca, które nie tylko świeci, ale wreszcie także grzeje. Życzę Wam wiosny w życiu codziennym, rodzinnym, w pracy, na koncie bankowym ale przede wszystkim życzę Wam wiosny w sercu. Życzonka wielkanocne odemnie i moich zwierzaczków. Umiziajcie odemnie Jumpika i Dżanusie :) Quote
JUMP I DżANA Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 :multi: Swieta swieta i po swietach jaka szkoda ze tak szybko mija ten czas. Dzanka poznala w koncu swojego pana bo panie zna juz od miesiaca. Ubaw byl przedni gdy sie witali z rezerwa ale serdecznie a pozniej juz wszystko przebieglo pomyslnie i powiem nawet wiecej zaakceptowali sie bardzo dobrze. Mala jest cudowna wpusci do domu i akceptuje bezszelestnie wizyty tylko tych osob ktore sa tolerowane i chciane przez domownikow inaczej a zgrzyty i dawanie znakow "zmykaj nim sie zezloszcze". Swiateczne obrzarstwo nie ominelo nikogo, jedzonko bylo przednie a wyscigi z Jumpem o lepszy kes na porzadku dziennym. Szkoda przegapic taka okazje.:lol: CDN :multi: Quote
JUMP I DżANA Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 "Dobrze,że ma mnie kto przytulić,że ma kto ze mną być; że jest ktoś, kto mnie kocha i pragnie pomóc mi...Nie odchodź nigdy; bądź zawsze już po życia mego kres; bo nie chcę się przekonać jak to bez Ciebie jest!" <autor nieznany; Powiedzcie sami czy ten tekst nie sciska za serce Quote
JUMP I DżANA Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 :multi: ale tu posucha !!! Nik nic nie pisze a my dzis ganialimy z Dzanka do weta gdyz mala dostala silnego odczynu alergicznego i trzeba bylo cos pilnie z tym zrobic. Szkoda tylko ze nie wiemy od czego, na wszelki wypadek wykluczamy teraz nowa obrozke i karme i bedziemy obserwowac co czas pokarze. Gdyby nie powaga sprawy to widzac ja mozna by sie usmiac. Nasz biedulka wygladala jak dobrze wypasiony chomik z napchanym pyszczkiem. Teraz jest juz dobrze ale jak ma byc inaczej po takiej seri zastrzykow jaka dostala. To kochane stworzenie nawet takie opuchniete cieszy sie ze idzie gdzies z pancia dopiero przed weterynaria dostaje dzikiego zrywu wyczuwajac co sie swieci. Jutro damy znac jak Dzanka sie czuje Quote
DarkAngels Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Dżana zdrowiej nam jak najszybciej :) Trzymam kciuki :thumbs: :) Quote
basiagk Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Jak czuję się Dżanka? Kiedy będą fotki bo chętnie bym cos wstawiła?:cool3: Quote
JUMP I DżANA Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 :Rose: :BIG: :tort: :eating: przylaczamy sie do zyczen Quote
JUMP I DżANA Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Zastanawiam sie od czego zaczac i czy znow wszystko mi nie zniknie gdy juz sie tak naprodukuje. Dzanka jest z nami tak krotko a jest nam tak bliska jakby byla u nas od szczeniecia. Dni mijaja a my staramy sie pomalu docierac. Naze psiaki zyja juz w calkiem dobrej komitywie choc moze to nawet za malo powiedziane, w swietnej. Dogaduja sie juz bardzo dobrze. Podzielily sie miedzy soba obowiazkami i chyba najwazniejsze przywilejami:evil_lol: Jumpik calkowicie podporzadkowal sie Dzance moze z racji wieku a moze dlatego iz to kobietka z krwi i kosci w dodatku dosc temperamentna i wiedzaca czego chce. Gdyby to widzial jego ojciec jak Jumpik staje sie pantoflarzem to wyklolby biedaka z rodziny:evil_lol: ale wracajac do naszej dwojki to nawet tak drazliwe sprawy stolowkowe sa juz zalatwiane polubownie o ile Dzanka wpierw nie sprawdzi zawartosci obu misek jakie trafiaja na psi stol.mowiac krotko trzyma reke na pulsie. Idac dalej to musze tez nadmienic iz zabawki zostaly juz wyjete z szafy i teraz o ile nie sa uzywane to walaja sie po calym domu a nam nie pozostaje nic innego jak uwazac by sie o nie nie wyrznac. ;) Najzabawniejsze jest gdy gniaja sie po domu jak dwa male szczeniaki podgryzujac sie za uszy i starajac sie przejac to cos co drugie z nich ma w pysku. Czasami dochodzi do malego spiecia ale wowczas bardzo szybko sie godza a polega to na tym iz Jumpol siada wygodnie i rozdziawia paszcze:biggrina: a Dzanka wylizuje mu cale uzebienie po czym nastepuje zamiana. Nasze spacerki :painting: tez czasami wygladaja przekomicznie szczegolnie wowczas gdy cos wypatrza. Pani probuje hamowac a zaprzeg gna do przodu ile dala fabryka:evil_lol: ale biada temu potencjalnemu wrogowi ktory chcialby skrzywdzic jednego z nich. Komitywa jest juz tak duza ze obrona jest spolna, sily zjednoczone wrog pokonany. Dzanka nigdy chyba nie chodzila na dlugie spacery albo az tak za nimi nie przepada bo gdy juz idziemy gdzies gdzie moga sie wyszalec to wszystko jest ok poki nie trzeba wracac wowczas poklada sie i jakby mowila robcie co chcecie ale ja juz nigdzie nie ide :eviltong: i wowczs trzeba uzyc podtepu. Wolamy by szukala kotka wtedy zrywa sie na nogi gna jakis czas w kierunku w jakim idziemy dopoki znow nie pomysli by wywalic sie do gory kolami.Tak pobieznie wyglada nasze wspolne zycie. Quote
kate89 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Takie opowiastki to aż miło sie czyta :loveu: :loveu: :loveu: wymiziać i Jumpa i Dżanke odemnie :p Quote
JUMP I DżANA Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Zapomnilam wczoraj napisac jak mala dzielnie znosi izytu u sewgo pana doktora;) Zaczyna sie cala akcja juz okolo 200m przed lecznica i mimo iz doktorek jest dobry dla naszej kobiecinki to sygnaly dzwiekowe ( dalekie jest to od prawdziwego zczekania ) jakie juz zaczyna wydawac Dzanka slychac z daleka. Daje poprostu znac iz nadciaga watacha w postaci naszych dwuch stworow:evil_lol: i trzeba miec sie na bacznosci. jumpa z powodu zalizania wszystkich ktorych napotka a Dzanki gdyz zrobi wszystko by tylko z tamtad szybko moc sie ewakuowac. Czynnosc ta polega na tym iz skacze nawet na nasze plecy ( staramy chodzic tam w dwie osoby ) piszczac a raczej dziwacznie charczac caly czas. Gdyby nie to iz blokuje ja smycz ktora w tym momencie trzyma potwor:mad: to wyskoczylaby z tamtad razem z futryna. Same zabiegi sa nawet znone dzielnie sie trzyma ale juz omowienie dalszego leczenia musi odbywac sie bez jej asysty, inaczej wrzask szarpanina i niczego nie slychac. Dzielnosc gdzies uchodzi i w skorze lwicy pozostaje myszka.:smhair2: :lying: Quote
Ania_i_Kropka Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 Miło sie czyta opowieści z życia, szczęśliwej, kochającej się rodzinki.:loveu: Quote
Greven Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Już się nie mogę doczekać, kiedy odwiedzę Dżanę i Jumpa, będąc przejazdem w Gryfinie :loveu: Quote
JUMP I DżANA Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Dzis moje okropniaki zalatwily mnie na calosc:mad: Poszlismy na pieknie zapowiadajacy sie spacerek, mialy ladnie wypasc przed moja przyjaciolka. Obiecaly mi ze zachowaja sie z klasa jak przystalo na dostojne i kulturalne psiska:diabloti: a tymczasem owszem przez jakis czas wszystko bylo dobrze dopoki na swej drodze nie spotkaly wilczura ktory na domiar zlego nie spodobal sie Dzance. Nauczona juz przezornosci w takich sytuacjach upielam je wczesniej na smyczy ale coz ona warta gdy przeciwnik jest w zasiegu paszczy i to nie jednej. Tu musze nadmienic ze ocena przeciwnika do jakiej grupy go zaliczyc nalezy do Dzanki. Mala ocenia przeciwnika by w razie czego dac znac do ataku - grupowego.:mad: :mad: Gosciu nie spodobal sie a moze jego zbyt poufale zachowanie spotengowalo atak. Efekt tej rozgrywki byl taki iz pani zaliczyla glebe a psiaki zwyciesko pogonily cwaniaczka.:lol: Caly plan pochwalenia sie wychowanymi psiakami strzelil w leb:angryy: dobrze ze choc spodnie brudne ale cale:lol: Quote
basiagk Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Świeża dostawa!!!:loveu: I moje ulubione:loveu: Quote
JUMP I DżANA Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Niech mi teraz ktos powie ze oni nie sa razem piekni :mad: zgrany duecik Quote
Ulka18 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Nikt by sie nie odwazyl....:loveu: Wiadomo, ze sa cudne :loveu: Quote
JUMP I DżANA Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Dzisiejszej nocy Dzanka po raz pierwszy spala w moim lozku. Dotychczas moje lozko bylo zarezerwowane wylacznie dla Jumpa ( mam na mysli czteronogi ) mala posypiala troszke z moja corka ale w zasadzie wolala swoje legowisko. Idac spac zawolalam ja a ta mala kobiecinka jakby tylko na to czekala i chyc pod kolderke. Zastanawialam sie tylko jaka bedzie reakcja Jumpolka na taki obruot sprawy. :diabloti: O dziwo odbylo sie bez ekscesow choc ja mialam kaca moralnego.:evil_lol: Jumpolek czujac ze jakis etap w zyciu sypialnianym ulegl zmianie przytulal sie dzisiejszej nocy dosc mocno:eviltong: zobaczymy co czas pokarze Quote
kate89 Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Te ostatnie zdjątko Dżanki szczegołnie mi sie podoba :) leży jak foczka :) Ślicznie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.