Greven Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Czy mogę się wprosić, np. w piątek? :oops: Bardzo bym chciała zobaczyć Dżanę na żywo. Sandra (inkwizytor przedadopcyjny) Quote
basiagk Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Gdyby trzeba było wstawic fotki to służe pomocą! Quote
kate89 Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Zeby wszystkie pieski zostały skazywane na takich ludzi:loveu: widac ze Dżanka juz sie zaaklimatyzowała u was na dobre:evil_lol: no i czekamy na nowe fotki i opowiastki,pewnie juz troszke przytyła Ryjówka Quote
JUMP I DżANA Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 :multi: Hej wszystkim Z Dzanka wszystko dobrze chyba zaczyna czuc sie jak w domu bo ustawia sobie juz Jumpa pod siebie ( przy miskach z jedzeniem ) mam tylko nadzieje ze to minie. Zmiejszylam jej dawke tych lekow na laktacje zbyt mocno dzialaly i mala miala wymioty a w jej wypadku ( zbyt malo cialka ) to zle bo nie ma z czego przybierac skoro zraca dzienne jedzonko. Spi je i z malymi oporami ( porannymi ) wychodzi na przyslowiowy klombik. Greven zapraszamy w odwiedziny moze byc piatek- uwaga Dzanka zaczela szczekac na obcych dobierajacych sie do domu :lol: Basiu jak dlugo twoje psiaki sie dogadywaly i czy mialas z tym jakis problem? Jesli chodzi o zdjecia to nie mamy nic nowego ale cos tam znalazlam CDN....... Quote
basiagk Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 U mnie było ostro i szybko. W pierwszym kontakcie rzuciły sie na siebie ale po paru minutach zaczęły sie tolerować a po kilkunastu juz się bawiły. W czasie drogi Abra w samochodzie trochę warczała. W domu szybko Abra pokazała, że rządzi i było po kłopocie. Tylko że Pako jest niezwykłym dżentelmenem (czyt. pantoflarzem) i pogodził się z tym o to faktem, że Abra jest szefem:cool3:. Z Twoimi psiakami to chyba troszkę inaczej jest. Bo oba charakterne.:razz: Quote
JUMP I DżANA Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Nasze schodza sobie z drogi na spacerach jest najlepiej ale mysle ze to dlatego iz jest to neutralny grunt. Jedyny mankament to pora jedzenia jak dostaja z reki to ok ale jak juz maja jesc z misek to zaczyna sie klopot Mala chyba dochodzi do formy i zaczyna miec swoje zdanie. Wiem ze te ich spiecia sa potrzebne by cos sobie musialy ustalic ale tak bym chciala by sie zaprzyjaznily Wiem ze sie kiedys dogadaja teraz wola sie omijac choc to troche przykre.:multi: :loveu: :p Quote
basiagk Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Podawaj posiłki w różnych pomieszczeniach, ja tak robie. W końcu ustala sobie hierchie. A zdjęc nie ma nadal.:question: Quote
JUMP I DżANA Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Wyslalam powtornie zdjecia a co do jedzenia staramy sie pilnowac misek by staly dalej od siebie ( bo Jump sie zaglodzi haha ):mad: Quote
kate89 Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Ale pieknie wygladaja na tym zdjątku co razem śpią :loveu: nie martwie sie tak,one napewno sie pogodza,to kwestia czasu,oba sa pewnie zdezorientowane troche nowa sytuacja ale wszystko jest na dobrej drodze,teraz to bedzie juz tylko lepiej. Quote
JUMP I DżANA Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Tez tak mysle najwazniejsza jest milosc a reszta sama przyjdzie :multi: Quote
Apbt_sól Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Normalnie "zakochana " para :D jakby dla siebie stworzeni!!! Gratuluje!!! :) Quote
JUMP I DżANA Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Basiu zobacz na poczcie i daj znac :multi: Quote
Tengusia Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Wielkie :buzi: za adopcje Dżanusi :loveu: sama ostatnio zdecydowalam sie na adopcje doroslego juz ast'a (Bolus 5 latek) i wiem ze nie jest to latwa decyzja. Co do dogadywania sie to przez pierwsze dni Bolo strasznie warczal na Faze (na nas zreszta tez), zawsze jak warknal na Faze to bralam go za obroze i odprowadzalam na miejsce mowiac ze jest zlym psiakiem :mad: . I powiem ze to poskutkowalo, Bolek jest u mnie od tygodnia i coraz lepiej dogaduje sie z Faza, bawia sie i nawet zdarza sie ze leza obok siebie (na poczatku to jak tylko Faza polozyla sie zbyt blisko to odrazu warczal na nia). Wczoraj Faza lezala oparta o jego zadek (Bolus mial kastracje i troche mu spaprali sprawe wiec jest tam jeszcze troszke obolaly choc bardzo ladnie wszystko zaczelo sie goic) i on nawet nie zareagowal :loveu: . Najgorzej jest na spacerach bo Faza biega sobie a moj biedaczek musi na smyczy chodzic :-( dzisiaj poszlam na lotnisko i widzialam jak bardzo Gruby wyrywal sie zeby pobiegac :placz: mam nadzieje ze szybko sie przyzwyczai do nas i bede mogla go puszczac luzem :bigok: Co do posilkow to ja daje im miski w osobnych pomieszczeniach, Faza dostaje w kuchni a Bolek w pokoju. Dzieki dziewczyna z fo i ich rada zaczelam traktowac ich na rowni, czyli wszystko co robie to staram sie robic jednoczesnie zeby zaden psiak nie czul sie gorszy i to chyba pomaga, Bolek czuje sie pewniej i uspokoil sie troszke :loveu: Ostatnio Bolek nawet odstapil Fazie kosc hihi czyzby ukryty dzentelman z niego wychodzil :happy1: Zycze powodzenia i zobaczysz psiaki z dnia na dzien zaczna sie coraz lepiej traktowac :happy1: Jak cos by sie dzialo to pytaj smialo mysle ze na fo jest wiele osob ktore ma to za soba wiec zawsze chetnie pomoga ... prawda ? :shiny: Pozdrawiam Quote
basiagk Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 JUMP I DżANA napisał(a):Basiu zobacz na poczcie i daj znac :multi: Nie ma:shake: Quote
nati_92 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Na pewno pieski sie doagdaja to tylko kwestia czasu Quote
JUMP I DżANA Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Basiu zobacz na poczcie znow probujemy wstawic zdjecia Quote
JUMP I DżANA Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Hej Basiu czy ten Twoj nowy psiak tez sie tyle oswaja bo Dzanka taka wesola niby ale wciaz smutna ;( Quote
basiagk Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Pako jakis czas dochodził do siebie. Był bardzo wrażliwy na dotyk bo tam gdzie był, był bity i podpalany:angryy:. Teraz juz jest w porządku, jest wesoły ale ma w sobie taki ukryty smutek. Po prostu pies po przejściach więcej rozumie i pamięta. Moja sunia Abra jest zupełnie inna bo od urodzenia jest wielbiona i przez to taka beztroska. Quote
kate89 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Moja Nina na poczatku tez była taka zamknieta w sobie i skryta,chyba jeszcze nam nie ufała a moze poprostu nie chciała tak szybko z nami sie wiązać zeby znowu nie zostać tą skrzywdzoną.Na jej miłość trzeba było poprostu zasłużyć,po pewnym czasie lody sie przełamały i od tamtej pory juz jest przytulasna i taka otwarta. Z Dżanka bedzie pewnie tak samo i myśle ze Dżana mimo tego ze jej były własciciel okazał sie nie wartym jej,dla niej był tym naukochańszym dotąd i to moze tez dlatego,moze nie moze sie jeszcze pozbierać po jego utracie,ona w schronisku bardzo a nim tęskniła. Quote
JUMP I DżANA Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Dobrze ze choc tu sa osoby ktore wiedza co czuje osoba ktora ma taka psine. Zastanawiam sie czest co takie male stworzonko moglo zrobic ze tyle zlego ja spotkalo, dlaczego ktos tyle czasu ja mial i potem z taka lekkoscia sie jej pozbyl.Ja jade do pracy i mysle czy moim pyzakom nie jest smutno ze panci nie ma w domu nie mowiac jak gdzies ychodze i nie ma mnie wiecej czasu niz zazwyczaj co dopiero nie miec ich juz w domu. Okropnosc taka pustka. Pamietam jak bylo strasznie zle jak Tosiunia nam sie utopila maz powiedzial koniec z psami a my e trzy w ryk i tak prawie caly tydzien az powiedzial bierzcie psa bo oszaleje. Dlatego tak martwie sie jak ktoremus cos jest nie tak. Niuska jest niby taka juz wesola ale najbardziej czuje sie dobrze w swoim legowisku ( opanowala je jak tylko do nas trafila i juz tak pozostalo ) Przyzwyczailam sie spac z Jumpem choc to taki olbrzym wiec nie oponowalam jak corka mowila ze bedzie spala z Dzanka ale stalo sie inaczej ona spi w legowisku tylko w dzien poklada sie na kanapch. Tyle smutku w niej. Jak czlowiek ja skrzywdzil skoro jest taka smutna kochanie moje. Gdybys Basiu ja widziala jak cieszyla sie gdy obcielismy jej paznokietki to sama siebie prowadzila od weta do domu na smyczy:razz: kochane stworzonko. Dziewczyny zaczynajac jej watek na dogomani napisaly ze biedulke ktos gdzies przywiazal pod lasem a moze to jej wlasny pan ja oddajac taka bajke wymyslil by byc oczach innych uchodzic za dobroczynce a nie kata. Ona to skarbiec dobroci i jakos nie miesci mi sie w glowie by to pojac. Quote
basiagk Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Tylko dlaczego te fotki nie dochodzą????:placz: Quote
JUMP I DżANA Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Basiu zobacz teraz wyslalam z dwoch roznych kont zdjecia moze teraz sie uda Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.