agach77 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 W piatek o 12,20 odszedł mój przyjaciel Amorek ( 17 lat ) charciczek włoski. Był bardzo dzielny, walczył ze swoimi chorobami starczymi, ale jednak juz jest ze swoja Dianka charcica angilelska. Quote
Aga76 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Amorku, bądź szczęśliwy za TM, biegaj zdrowy i wesoły po tęczowych łąkach... Bardzo mi przykro :-( Quote
lewkonia Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Amorku ['][']['] biegaj szczęśliwy ile sił w charcich łapinkach za TM, gdzie trawa jest wiecznie zielona. Quote
Monia70 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Amoku ! Bądź szczęsliwy i radosny.Za TM już nic Cie nie będzie bolało.Teraz będziesz biegał u boku Dianki i czekał dnia w którym połączysz się na stałe ze swoją rodziną ! [*] [*] [*] [*] Quote
szajbus Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Amorku, na progu tej pieknej krainy powitało cie wiele psich aniołków. One oprowadzą cię po najpiekniejszych zakatkach TM. Bądź szczęsliwy Quote
agach77 Posted February 11, 2007 Author Posted February 11, 2007 dziękuję za te słowa otuchy, ... te wracanie do domu i Nikt w progu mnie nie wita !!!... Quote
Iri Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Amorku! teraz jestes jednym z wielu naszych Aniolkow...witasz swoja Pania napewno codziennie jak zawsze chociaz Ona Ciebie nie widzi... nie wszystko mozna dotknac....nasza milosc do Was jest wieczna i piekna... nawet jak jest nienamacalna.... Quote
Agga Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Teraz biegasz po zielonych łąkach Tęczowego Mostu. KIedyś nadejdzie taki dzień, że wszyscy ludzie i zwierzaki spotkamy się tam. [`] Quote
szarotka11 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Przykro mi bardzo:-( . Trzymaj się chociaż to takie trudne. Musisz wierzyć, że Amorek jest zdrowy, młody i szczęśliwy za TM. Quote
zurdo Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Amorku <*> Bądź szczęśliwy i pamiętaj o tych, którzy pozostali tutaj w wielkim smutku Quote
szajbus Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 14 lutego jest raz w roku, lecz my możemy przeżywać ten dzień każdego dnia, bo na zawsze pozostałyście w sercach, które nadal biją. Płomień tej miłości nigdy nie zgaśnie. Quote
lewkonia Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 agach77 napisał(a):dziękuję za te słowa otuchy, ... te wracanie do domu i Nikt w progu mnie nie wita !!!... Tak to niestety będzie jeszcze długo. Po pewnym czasie przestaje tak boleć, ale pomiętamy zawsze! Dla niektórych rozstanie z ukochanym psem powoduje, że już nigdy psa więcej nie chcemy. Niektórzy szukają szybko nowego psiaka. A jeszcze inni, choc niegotowi na przyjęcie pod swój dach nowego psa, natrafiają na kolejnego psiaka przypadkiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.