Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 709
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='bakusiowa']
Tutaj jest smutny. To z powodu kastracji:evil_lol:
no to dzień zero się zbliża, to już jutro, strasznie się boimy, tzn. ja się boję, choć już raz to przechodziłam (nawet musiałam przejść odjęcie ogona u mojego Viniusia), ale zawsze to ingerencja w ciało, dobrze, że On jeszcze o niczym nie wie;

Posted

niestety mam chyba złe wieści, bo jeszcze nie potwierdzone badaniami, a jedynie nagłą konsultacją lek. Masajek najprawdopodobniej ma napady padaczki psychosomatycznej, dziś nie dał sobie pobrać krwi, jutro przed zabiegiem wezmą krew i będą szukać in.przyczyn:( tak mi go szkoda, tyle dziś mi strachu napędził; choć dziś to już kolejny raz jak się tak dziwnie zachowywał, a ponieważ dziś nie dał się wytrącić z tego stanu wzięłam go pod pachę i na szybko do weta. wcześniej myślałam, że to takie zachowanie jego jest na tle nerwowym; nawet nie wiem jak to Wam słowami opisać, jak byłam u weta, to pokazywałam mu na sobie jak szalona (bo ten ala napad się skończył), ale to tak jakby takie nerwowe połykanie śliny z wystawianiem języka, nerwowe lizanie podłogi i wszystkich włosów z niej zjadanie, a na dworze, pochłanianie trawy, ale wszystko takie b. nerwowe. Nie wiem sama co o tym myśleć, zawsze się coś takiego zdarzało, jak się np. zdenerwował, bo moja suka na niego nawrzeszczała, a dziś normalnie spał i jak wstał to coś takiego mu się przytrafiło. Ponieważ od przyjazdu do nas zauważyłam to po raz 4 (i zawsze udawało mi się jakoś jego uwagę odwrócić i wracało do normy, a dziś nie), więc nie wykluczone, że Masaj będzie musiał brać niestety leki:(

Posted

[quote name='asiuniab']niestety mam chyba złe wieści, bo jeszcze nie potwierdzone badaniami, a jedynie nagłą konsultacją lek. Masajek najprawdopodobniej ma napady padaczki psychosomatycznej, dziś nie dał sobie pobrać krwi, jutro przed zabiegiem wezmą krew i będą szukać in.przyczyn:( tak mi go szkoda, tyle dziś mi strachu napędził; choć dziś to już kolejny raz jak się tak dziwnie zachowywał, a ponieważ dziś nie dał się wytrącić z tego stanu wzięłam go pod pachę i na szybko do weta. wcześniej myślałam, że to takie zachowanie jego jest na tle nerwowym; nawet nie wiem jak to Wam słowami opisać, jak byłam u weta, to pokazywałam mu na sobie jak szalona (bo ten ala napad się skończył), ale to tak jakby takie nerwowe połykanie śliny z wystawianiem języka, nerwowe lizanie podłogi i wszystkich włosów z niej zjadanie, a na dworze, pochłanianie trawy, ale wszystko takie b. nerwowe. Nie wiem sama co o tym myśleć, zawsze się coś takiego zdarzało, jak się np. zdenerwował, bo moja suka na niego nawrzeszczała, a dziś normalnie spał i jak wstał to coś takiego mu się przytrafiło. Ponieważ od przyjazdu do nas zauważyłam to po raz 4 (i zawsze udawało mi się jakoś jego uwagę odwrócić i wracało do normy, a dziś nie), więc nie wykluczone, że Masaj będzie musiał brać niestety leki:([/QUOTE]

Masajku... biedaku...

Posted

[quote name='asiuniab']niestety mam chyba złe wieści, bo jeszcze nie potwierdzone badaniami, a jedynie nagłą konsultacją lek. Masajek najprawdopodobniej ma napady padaczki psychosomatycznej, dziś nie dał sobie pobrać krwi, jutro przed zabiegiem wezmą krew i będą szukać in.przyczyn:( tak mi go szkoda, tyle dziś mi strachu napędził; choć dziś to już kolejny raz jak się tak dziwnie zachowywał, a ponieważ dziś nie dał się wytrącić z tego stanu wzięłam go pod pachę i na szybko do weta. wcześniej myślałam, że to takie zachowanie jego jest na tle nerwowym; nawet nie wiem jak to Wam słowami opisać, jak byłam u weta, to pokazywałam mu na sobie jak szalona (bo ten ala napad się skończył), ale to tak jakby takie nerwowe połykanie śliny z wystawianiem języka, nerwowe lizanie podłogi i wszystkich włosów z niej zjadanie, a na dworze, pochłanianie trawy, ale wszystko takie b. nerwowe. Nie wiem sama co o tym myśleć, zawsze się coś takiego zdarzało, jak się np. zdenerwował, bo moja suka na niego nawrzeszczała, a dziś normalnie spał i jak wstał to coś takiego mu się przytrafiło. Ponieważ od przyjazdu do nas zauważyłam to po raz 4 (i zawsze udawało mi się jakoś jego uwagę odwrócić i wracało do normy, a dziś nie), więc nie wykluczone, że Masaj będzie musiał brać niestety leki:([/QUOTE]

Masajek wyczuł że będą wycięte jajka i stąd to wszystko.

Posted

[quote name='bakusiowa']Masajek wyczuł że będą wycięte jajka i stąd to wszystko.[/QUOTE]
cały czas o tym myślę, i dochodzę do wniosku, że jednak jest to na tle nerwowym, bo ten dzisiejszy "atak", mimo że po przebudzeniu, ale dziś cały dzień moja Lisa na Niego powarkiwała, i też chłopak się mógł zestresować. A jutro i tak mam konsultację medyczną i zabieg, to coś postanowimy;

Posted

[quote name='asiuniab']cały czas o tym myślę, i dochodzę do wniosku, że jednak jest to na tle nerwowym, bo ten dzisiejszy "atak", mimo że po przebudzeniu, ale dziś cały dzień moja Lisa na Niego powarkiwała, i też chłopak się mógł zestresować. A jutro i tak mam konsultację medyczną i zabieg, to coś postanowimy;[/QUOTE]

Trzymam kciuki za Masajka mocno :)

Posted

Masajek właśnie wrócił z kastracji, leży pod kocem w zaciemnionym pokoju i się trzęsie (a ja z nim), lekarz mówi, że taki stan jest bo jeszcze jego termostat nie działa prawidłowo po narkozie, z lecznicy wyszliśmy o własnych siłach; podczas narkozy nie wystąpiły, żadne oznaki padaczkowe, morfologia też b. dobra, te jego chłeptanie powietrza, to najprawdopodobniej reakcja lękowa na niechęć ze strony mojej okropnej suki, takie odreagowanie:( w domu, gdzie nie będzie takich negatywnych bodźców nie powinny występować. Masajek jak bywa często u mojej mamy to takie stany w ogóle nie mają miejsca. A u nas chłopak chciałby się zaprzyjaźnić z sunią i pod jej ogon zagląda, a ona mu daje do zrozumienia, że nie jest zainteresowana, ale niestety Masaj się nie zraża, więc czasami na niego kłapnie, ale nie tak żeby mu coś zrobić, ale żeby sobie poszedł, a on a piać z drugiej strony. Biedny, bo to tak jakby nie miał instynktu samozachowawczego, a to chyba oznacza, że nikt go tego nie nauczył:( może Jego Mama nie mogła się Nim zająć, nie wiem, w każdym razie to taki nieboraczek:(

Posted

Melduję się u Masajka, szkoda, że akurat w takim momencie, ale dopiero dotarłam na jego wątek przez anusiab...
Przeleciałam szybciutko parę stron wątku, ale obiecuję, że zapoznam się wnikliwie w najbliższych dniach, bo aż nie do uwierzenia, że taka kruszyna ładna jeszcze domku nie ma :(
Miejmy nadzieję, że te napady związane są z lękiem i stresem (tylko w takich momentach je zaobserwowałaś?), a póki co trzymaj się cieplutko Masajku:glaszcze:

Posted

[quote name='paula_t']Melduję się u Masajka, szkoda, że akurat w takim momencie, ale dopiero dotarłam na jego wątek przez anusiab...
Przeleciałam szybciutko parę stron wątku, ale obiecuję, że zapoznam się wnikliwie w najbliższych dniach, bo aż nie do uwierzenia, że taka kruszyna ładna jeszcze domku nie ma :(
Miejmy nadzieję, że te napady związane są z lękiem i stresem (tylko w takich momentach je zaobserwowałaś?), a póki co trzymaj się cieplutko Masajku:glaszcze:[/QUOTE]
paula_t witam Cię u Masajuni, jak to napisała Ewu teraz jest Masajek bez jajek, mam nadzieję, że nowe zdjęcia, akcja ogłoszeniowa i zbliżający się lada moment koniec wakacji, zaowocuje przecudownym domkiem;
a co do tych napadów lęków, to tak mi się najbardziej prawdopodobne wydaję, że to właśnie przy jakichś nerwach z Jego strony; musi być dobrze;

Posted

Masaisko nie ma żadnej padaczki!!!! :)
Konsultowałam Jego zachowania, które opisywałaś z Lliianą, u której jest Laki. To behawiorystka wysokiej klasy.
Podpowiedziała, co w takich sytuacjach robić, ale jutro napiszę, bo padam po całym dniu przy kompie i telefonach.
Zbyt duzo sie dziś działo...
Masajku, odpoczywaj, jako i ja muszę wreszcie...

Posted

[quote name='Lobaria']Masaisko nie ma żadnej padaczki!!!! :)
Konsultowałam Jego zachowania, które opisywałaś z Lliianą, u której jest Laki. To behawiorystka wysokiej klasy.
Podpowiedziała, co w takich sytuacjach robić, ale jutro napiszę, bo padam po całym dniu przy kompie i telefonach.
Zbyt duzo sie dziś działo...
Masajku, odpoczywaj, jako i ja muszę wreszcie...[/QUOTE]

To czekamy na relacje, ale przynajmniej nas uspokoiłaś :)

Posted

[quote name='Lobaria']Masaisko nie ma żadnej padaczki!!!! :)
Konsultowałam Jego zachowania, które opisywałaś z Lliianą, u której jest Laki. To behawiorystka wysokiej klasy.
Podpowiedziała, co w takich sytuacjach robić, ale jutro napiszę, bo padam po całym dniu przy kompie i telefonach.
Zbyt duzo sie dziś działo...
Masajku, odpoczywaj, jako i ja muszę wreszcie...[/QUOTE]
Kochana cuuuudowna jesteś, a to cuuuudowna wiadomość (tak jak pisałam to lekarz też raczej to wykluczył, jupi), czekam na Twoją relację; Masajątko bardzo interesuje się raną, więc musi nosić abażur na głowie, co też mu się nie podoba.
Kochani nie będzie mnie dziś do wieczora idę do pewnej szkoły "życia", jak tylko wrócę to wszystko uważnie przeczytam. O Masajka się nie martwcie, bo jedzie oczywiście do mojej Mamy:)

Posted

asiuniab napisał(a):
Kochana cuuuudowna jesteś, a to cuuuudowna wiadomość (tak jak pisałam to lekarz też raczej to wykluczył, jupi), czekam na Twoją relację; Masajątko bardzo interesuje się raną, więc musi nosić abażur na głowie, co też mu się nie podoba.
Kochani nie będzie mnie dziś do wieczora idę do pewnej szkoły "życia", jak tylko wrócę to wszystko uważnie przeczytam. O Masajka się nie martwcie, bo jedzie oczywiście do mojej Mamy:)


Masajku, bądź grzeczny, bo to dla Twojego dobra jest:mad:;)
Dobrze, że psiak jedzie do Twojej mamy, będzie miał spokój :)

Posted

Avilia napisał(a):
Troszkę mnie nie było a tu takie nieciekawe wieści;/ Oby to jednak nie była padaczka...
A zdjęcia prześliczne!


Witaj nam, Citeczko :)

Nie, to nie padaczka, objawy sa inne zupełnie - to nerwowe reakcje.

Posted

Lobaria napisał(a):
Witaj nam, Citeczko :)

Nie, to nie padaczka, objawy sa inne zupełnie - to nerwowe reakcje.


Uff...całe szczęscie!
Elu nie mogłam odebrać telefonu,bo miałam troszkę ręce zajęte małym krasnalem;)

Posted

Avilia napisał(a):
Troszkę mnie nie było a tu takie nieciekawe wieści;/ Oby to jednak nie była padaczka...
A zdjęcia prześliczne!


witaj, witaj, no Masajek strachu mi napędził, wczoraj rozmawiałam z Lobarią, mam nadzieję, że rady przekazane Jej przez Lilu pomogą nam:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...