Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='asiuniab']

hura udało mi się załadować zdjęcie Masajka, jedyne jakie mam, dziś był u mego męża w firmie się pokazać, lepiej żeby dużo ludzi wiedziało, że Masajek szuka kochanego domu:)
Cudny i ta kokardka:)

  • Replies 709
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Witam kolegę Masaja widziałam się wczoraj z asiuniab i widziałam ogoniastego.
Zdaje mi się iż ma lekkie adhd ;)niczym moja Molcia wszędzie go pełno :)
Poza tym morda kochana dała się pogłaskać i spokojnie porozmawiać z opiekunką.

Posted

Paja napisał(a):
Witam kolegę Masaja widziałam się wczoraj z asiuniab i widziałam ogoniastego.
Zdaje mi się iż ma lekkie adhd ;)niczym moja Molcia wszędzie go pełno :)
Poza tym morda kochana dała się pogłaskać i spokojnie porozmawiać z opiekunką.

ha witamy i dziękujemy za odwiedziny, Masajka adhd jest do opanowania, jak się troszkę z nim pogania:)

Posted

Lobaria napisał(a):
Masajek to slodziak - piekniś, jak wszystko, co czorne, he, he ;)

No czorne cudne ale biołe też:)
Aaaa i łaciate i bure tez cudne:)

Posted

__Lara napisał(a):
Co czorne :diabloti: racja, ja mam dwa królasy podpalane czorne i też pięknisie :diabloti:

A ja mam dziką króliczkę, dziką z pochodzenia a nie z charakteru:)

Posted (edited)

[quote name='__Lara']A to tak z pola? :)
Cztery lata temu w Paryżu na Placu Concorde, przy Sekwanie siedziało przerażone maleństwo( 4-5 tygodniowe). Podniosłam i zabrałam do domu.Obeszłyśmy okoliczne sklepy zoologiczne ale nikomu nie uciekł królik. Po roku okazało się,że to jest dziki królik. Żyją na obrzeżach Paryża ale nie na Placu Concorde:) Skąd się tam znalazł nie wiemy...?????? Tam by z pewnością zginął.

http://www.lowiecki.pl/biologia/krolik.php Głupi portal łowiecki ale zdjęcie dobre:)
Taki jest:) a właściwie "taka":)

Edited by ewu
Posted

[quote name='ewu']Cztery lata temu w Paryżu na Placu Concorde, przy Sekwanie siedziało przerażone maleństwo( 4-5 tygodniowe). Podniosłam i zabrałam do domu.Obeszłyśmy okoliczne sklepy zoologiczne ale nikomu nie uciekł królik. Po roku okazało się,że to jest dziki królik. Żyją na obrzeżach Paryża ale nie na Placu Concorde:) Skąd się tam znalazł nie wiemy...?????? Tam by z pewnością zginął.

http://www.lowiecki.pl/biologia/krolik.php Głupi portal łowiecki ale zdjęcie dobre:)
Taki jest:) a właściwie "taka":)

To śliczna!!! :) Jejku, na pewno by tam nie przeżyła... ale jest oswojona do Was? :) Psów Waszych się boi?

Masajek wybaczy offa ;)

Ja za niedługo swoim zbójom na forum króliczym założę wątek to zaproszę Cię cioteczko :)

Posted

Ola, w tej chwili jeszcze czekamy na kastrację, a On musi troszkę przed nią nabrać ciałka, jak już będzie po, wtedy umówimy się ze znajomym na jakąś fajną sesję i ruszymy z ogłoszeniami. Wiesz do tej pory lekarz mi go nie zaszczepił, bo Masaj miał problemy, chyba z żołądkiem - wymiotował, więc jest teraz na diecie i przyjmuje probiotyki, a w piątek ma mieć szczepienia. Jak On taki troszkę nie gotowy do nowego domku, to mu ogłoszeń na razie nie odnawiam.

A dziś Masaj został uciekinierem i zwiał mi jak wychodziłam ze swoimi ogonami. Jak zawsze On był najpierw na dworze, a później wychodzą razem Lisa i Vinci, a On tym razem pod ich brzuchami prześlizgnął się i tyle go widziałam, bo brama do klatki była otwarta...... i się przestraszyłam. Jak za nim wybiegłam już nie było go nigdzie widać, ale po chwili zauważyłam go na drugim końcu bloku i wołam, wołam i nic, w końcu chyba usłyszał i przyleciał, i tak mnie obszczekał jak to ja bym go z premedytacją gdzieś zostawiła. Na szczęście to nie trwało długo, ale wiesz strachu się najadłam.

Posted

asiuniab napisał(a):
Ola, w tej chwili jeszcze czekamy na kastrację, a On musi troszkę przed nią nabrać ciałka, jak już będzie po, wtedy umówimy się ze znajomym na jakąś fajną sesję i ruszymy z ogłoszeniami. Wiesz do tej pory lekarz mi go nie zaszczepił, bo Masaj miał problemy, chyba z żołądkiem - wymiotował, więc jest teraz na diecie i przyjmuje probiotyki, a w piątek ma mieć szczepienia. Jak On taki troszkę nie gotowy do nowego domku, to mu ogłoszeń na razie nie odnawiam.

A dziś Masaj został uciekinierem i zwiał mi jak wychodziłam ze swoimi ogonami. Jak zawsze On był najpierw na dworze, a później wychodzą razem Lisa i Vinci, a On tym razem pod ich brzuchami prześlizgnął się i tyle go widziałam, bo brama do klatki była otwarta...... i się przestraszyłam. Jak za nim wybiegłam już nie było go nigdzie widać, ale po chwili zauważyłam go na drugim końcu bloku i wołam, wołam i nic, w końcu chyba usłyszał i przyleciał, i tak mnie obszczekał jak to ja bym go z premedytacją gdzieś zostawiła. Na szczęście to nie trwało długo, ale wiesz strachu się najadłam.

O mateńko, co za łobuziak.Dobrze ,że przybiegł:)

Posted

__Lara napisał(a):
To śliczna!!! :) Jejku, na pewno by tam nie przeżyła... ale jest oswojona do Was? :) Psów Waszych się boi?

Masajek wybaczy offa ;)

Ja za niedługo swoim zbójom na forum króliczym założę wątek to zaproszę Cię cioteczko :)

Oswojona ale to jest jednak dzikie zwierzątko.Jest inna niż króliki hodowlane.
Czekam na zaproszenie:)

Posted

Masajek jest młodziutki, sporo już wycierpiał,żołądeczek nie przywykł do dobrego jedzenia i pewnie dlatego wymiotował.
Często się tak dzieje,że pieski ze schronisk mają problemy przy zmianie diety na pełnowartościową.

Posted

asiuniab napisał(a):
Ola, w tej chwili jeszcze czekamy na kastrację, a On musi troszkę przed nią nabrać ciałka, jak już będzie po, wtedy umówimy się ze znajomym na jakąś fajną sesję i ruszymy z ogłoszeniami. Wiesz do tej pory lekarz mi go nie zaszczepił, bo Masaj miał problemy, chyba z żołądkiem - wymiotował, więc jest teraz na diecie i przyjmuje probiotyki, a w piątek ma mieć szczepienia. Jak On taki troszkę nie gotowy do nowego domku, to mu ogłoszeń na razie nie odnawiam.

A dziś Masaj został uciekinierem i zwiał mi jak wychodziłam ze swoimi ogonami. Jak zawsze On był najpierw na dworze, a później wychodzą razem Lisa i Vinci, a On tym razem pod ich brzuchami prześlizgnął się i tyle go widziałam, bo brama do klatki była otwarta...... i się przestraszyłam. Jak za nim wybiegłam już nie było go nigdzie widać, ale po chwili zauważyłam go na drugim końcu bloku i wołam, wołam i nic, w końcu chyba usłyszał i przyleciał, i tak mnie obszczekał jak to ja bym go z premedytacją gdzieś zostawiła. Na szczęście to nie trwało długo, ale wiesz strachu się najadłam.



Ojej,dobrze że łobuz do Ciebie przybiegł!

Miałam jedno zapytanie na maila o Masaja.Ciekawe czy Pani jeszcze się odezwie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...