sajlana Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 popytam wśród znajomych, rasowy maluch powuinien szybko znaleźć dom...a dobr by był dom z którym jest kontakt :p Quote
sleepingbyday Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 (edited) owszem, dobrze mówisz. a może prawie dobrze, bo wariactwo to łagodne określenie ;-). respektowanie drogi najlepszej dla zwierzęcia i jego organizmu to nie jest domena stanów, oni tam bardzo często robią debarking i declawing, żadna droga do nasladowania. kastrowanie organizmu dziecięcego, kiedy praca hormonów jeszcze się nie skończyła i nie ustawiła na poziomie dorosłego osobnika, nie wykształciła odpowiednich mechanizmów - jest wynikiem li i jedynie wygody człowieka. mshume, ja jestem bardzo przeciwna takim praktykom, ich stosowanie mnie rozeźla. uważam je za bezpodstawne medycznie, wręcz szkodliwe i uzasadnione jedynie gatunkizmem - czyli wcale. jeśli mam coś do powiedzenia, to takiego sprzeniewierzenia przysięgi hipokratesa nie będzie. Edited March 28, 2012 by sleepingbyday Quote
paula82 Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Nie jestem lekarzem i może się mylę, ale myślę, że warto by się było zastanowić nad kastracją, nie tylko, aby ktoś nie próbował go rozmnożyć, ale choćby z tego powodu, że jest wnętrem: http://www.portalweterynaryjny.pl/artykuly/rozrod-i-poloznictwo/page1,wnetrostwo-u-psow-27.html Niezstąpione jądra są ciągle narażone na wpływ temperatury ciała, dlatego nowotwory rozwijają się w nich 14 razy częściej, niż w gonadach w położeniu mosznowym Quote
sleepingbyday Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 alez on będzie kastrowany, spoko wodza! min właśnie przez wnętrostwo, pomijając inne aspekty. my wiemy (i wet, który go oglądał - też), że wnętry sie ratuje przed nowotworami kastracją. jak gdzieś już napisałam, jajo być może zejdzie do moszny, bo on jest malutki i wnętrostwo czasami ustępuje - i dopiero wtedy - ciach. oczywiście w przypadku nie zejścia jajka -będzie to pilniejsze. Quote
Ewa i flatki Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Moja przedmówczyni wszystko bardzo ładnie wyjaśniła. Proponuję poczekać z kastracją do czasu aż mały się rozwinie dostatecznie. To jest labrador, wiele z nich ma problemy z dyspazją a kastracja zamyka dobroczynny wpływ hormonów na rozwój stawów. Przecież wyadoptowując go można zawrzeć bezzwzględny warunek wykastrowania w najlepszym dla jego organizmu czasie ? Quote
sleepingbyday Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 dokładnie tak, przy szczeniakach wpisuję w umowę ostateczny termin, wybrany jakoś tak sensownie z marginesem na wszelki wypadek. Quote
3 x Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 sleepingbyday napisał(a):dokładnie tak, przy szczeniakach wpisuję w umowę ostateczny termin, wybrany jakoś tak sensownie z marginesem na wszelki wypadek. i ludzie tego przestrzegają? ja to bym sie bała że taki dom go wezmie psa z papierami to sie wypnie jakoś szkoda mi kastrować papierowe psy chociaż jakby Michał puszczany był luzem to byłby ciachnięty co nie zmienia faktu ze zal by mi było jego jajek ;) Quote
sleepingbyday Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 no cóż... co mam ci powiedzieć? dlaczego papierowego szkoda kastrować, a wszystkie inne nie? psów jest za dużo. niewykastrowanego w odpowiednim czasie psa mogę na mocy umowy odebrać. ty sie lepiej swoja konfiturą zajmij, buehehe! Quote
beka Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Dlatego dom musi byc znajomy, pewny że psa wykastruje. Wszystkie moje psy były kastrowane jak to wet ujął - jak zacznie podnosic łąpę to odczekać jeszcze miesiąc i ciąc. czyli conajmniej 10-11 miesiecy. To jeszcze dzidzius :) Quote
sleepingbyday Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 dobrze powiedziane. w każdym razie na pewno nie czekac, aż zacznie podnosic dwie na raz ;-) Quote
3 x Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 sleepingbyday napisał(a):no cóż... co mam ci powiedzieć? dlaczego papierowego szkoda kastrować, a wszystkie inne nie? psów jest za dużo. niewykastrowanego w odpowiednim czasie psa mogę na mocy umowy odebrać. właśnie się zastanawiam jak to z tym odebraniem, ale to juz kwestia czy te nasze umowy to mają jakąś moc prawną tak sie tylko zastanawiam i może niezbyt sie wyraziłam, z tym że wszystkich papierowych szkoda ale już nie chce mi się rozwodzić bo się zapętlę ;) z drugiej strony może labkowi trafiłby się domek z zapędami do wystaw? Quote
Diegula Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Fako może zostać u nas do znalezienia najlepszego domku :). Takim psiakom łatwo znaleźć dom ale dla nas ważne jest zeby nie był on byle jaki ale taki który będzie świadomy co to za rasa i ze względu na charakterek Fako doświadczony i cierpliwy bo chłopak ma swój charakterek. My niestety nie mamy czasu wielu rzeczy go nauczyć chociaż dużo się nauczył. Bardzo liczę na znajomych psiarzy którzy mają już jednego labka i się niedługo wyprowadzają do domu na wieś , ale zobaczymy co z tego wyjdzie . Jest też chętny domek z Olsztyna - ale wolałabym bliżej no ale też zobaczymy. Dzisiaj jedziemy z naszym Labkiem na kontrol i zastrzyk do dr Janickiego i weźmiemy przy okazji Fako - bez robienia RTG ale niech fachowym okiem spojrzy specjalista tak profilaktycznie . Quote
sleepingbyday Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 3x - jak każda umowa zgodna z prawem! to, ze z nich nie korzystamy, czy nie umiemy czasem to inna kwestia. Quote
Diegula Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Byliśmy u dr do którego kolejka labków była :(:(. Mieli spore opóźnienie i byli po jednej i przed drugą operacją więc nie mieli za bardzo czasu a Fako jak się pokazał to w ciągłym ruchu wiec dr tylko powiedział ze szkolenie będzie potrzebne :):). Quote
Kasi i Lena Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Czekoladowy labrador:loveu:, moje niespełnione marzenie. Zawsze takiego chciałam ale mam moje dwie ukochane kundlice nie mające nic z labem wspólnego;) Oby znalazł najlepszy na świecie domek. Quote
wiosenka Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Jeśli ma rodowód/metryczkę to zwyczajnie można zatrzymać do czasu kastracji. Ja też mam rodowodową sunie, ba nawet hodowlana i przebadana i świat się nie zawalił, że nie miała młodych, tak jak sleepingbyday napisała psów jest za dużo. Owszem czasem jądro schodzi, z kastracją nie powinno się czekać do 3lat, ale w przypadku takiej rasy ja bym zaczekała nawet do 18 miesięcy. Duże ułatwienie jakby trafił do osoby zaufanej. Quote
sleepingbyday Posted March 29, 2012 Author Posted March 29, 2012 wiosenka, z zatrzymaniem rodowodu to dobry pomysł. są dwa chętne domki, diegula już rozmawiała z co najmniej jednym, mają się do mnie odzywać. jeden w wawie, drugi w olsztynie. Quote
sleepingbyday Posted March 29, 2012 Author Posted March 29, 2012 miałam dwa telefony. pierwszy z góry kalwarii. zabawny trochę, bo pan pytał, czy to czystej krwi labek, czy nie ma jakiejś domieszki ras agresywnych... wtf? ma zadzwonić, jak się zastanowi. drugi telefon z olsztyna, całkiem miły, mam juz namiary na chętnych więc uwaga: POTRZEBNA OSOBA DO PA W OLSZTYNIE. kojarzycie kogos z doświadczeniem? Quote
PaulinaBemol Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 u nas jest dużo "labów" jak sie tylko rasa modna zrobiła i dużo z nich jest dość agresywna (dużo sprzedać bez pilnowania jakości, co prawda większość to psy w typie ale jednego znaliśmy niestety i rasowego z problemem agresji) może facet też się z takimi spotkał i dlatego pytał ? Bo ludzie jak wybierają labradorka to raczej chcą mieć psa łagodnego i przyjacielskiego. takiego ze wzorca Quote
sleepingbyday Posted March 29, 2012 Author Posted March 29, 2012 a co ci po wzorcu, jak z psem nie pracujesz? pies to nie gotowy produkt dla dzieci, co wszyscy tu wiemy, żadna niania, tylko dobry materiał na nianię ;-). dośc specyficzna rasa wymagająca pracy i ułożenia, zeby do reklamowego czy filmowego wzorca dostawać. tu widze największy problem z labami, a raczej z ich właścicielami - kompletne zero nauki. Quote
wiosenka Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 A ja dodam, że to dotyczy ogólnie psów ;). Bejotka jest z Olsztyna. Quote
sleepingbyday Posted March 30, 2012 Author Posted March 30, 2012 no, dokładnie, wszystkich. bardzo jest po prstu widoczne przy modnych rasach "łagodnych, dla dzieci" Quote
magenka1 Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 jeśli chodzi o wizytę to najlepiej do P. Jagody albo AniaiKropk Quote
sleepingbyday Posted April 2, 2012 Author Posted April 2, 2012 juz rozmawiam w sprawie wizyt przedadopcyjnych z trzema wolo, dzięki. jak z tymi nic nie wyjdzie, to będę korzystać z namiarów, które podałaś. na razie nie ma co zawracać głowę. diegula, czy z chętnymi z marek spotkaliście się na spacerze? Quote
Diegula Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Nie ale już do nich napisałam z zapytaniem czy nie mogą w tygodniu się spotkać po 18 ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.