sleepingbyday Posted April 2, 2012 Author Posted April 2, 2012 a ja czekam na drugie odpowiedzi od osób, które prosiłam o PA w olsztynie i gdyni. juz złapałam kontakt. nie mam neta w domu, dlatego przez weekend nic więcej nie zrobiłam. Quote
Diegula Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Państwo z Marek jednak zrezygnowali gdyż rozmowa z sleepingbyday uświadomiła im ze obecnie nie mogą sobie pozwolić na drugiego labka. Quote
sleepingbyday Posted April 2, 2012 Author Posted April 2, 2012 a widzicie, bardzo mądrzy ludzie. albo ja ich odstraszam...... Quote
Diegula Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 I bardzo dobrze ze ich odstrasz :):) lepiej teraz zrezygnowali niż później po wzięciu psiaka. Quote
Diegula Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 (edited) Po Fako dzisiaj przyjechali z Olsztyna nowi właściciele :):). Fako oczywiście przywitał ich skakaniem i buziakami :):). Wwiem że nie mógł trafić lepiej :):):). Porobiłam ksera metryki , umowy zrzeczenia się poprzednich właścicieli na mnie jak i umowę kupna sprzedaży z hodowli i dałam nowym właścicielom natomiast oryginały zostały u nas. Zrobiłam jedną fotkę z nowymi właścicielami ale nie umiem wstawić więc poproszę sleep o wstawienie. Dostałam już 3 wiadomości z fotkami : jak słodko śpi w samochodzie, jak gryzie patyczki na jeziorkiem Olsztyńskim i jak po szaleńczym biegu po mieszkaniu odpoczywa :):):). W domu natomiast cicho i jakoś pusto , nikt nie gryzie moich psów :(:( Edited April 27, 2012 by Diegula Quote
sleepingbyday Posted April 16, 2012 Author Posted April 16, 2012 (edited) ostatnie fotki Fako z dt i jedna z nowymi opiekunami - juz do końca życia :-) zaznaczam, że Państwo nie są o nic oskarżeni ;-). Edited April 16, 2012 by sleepingbyday Quote
Diegula Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Kopiuję z wątku na labkach : Fako, a właściwie Fado (już na początku zmieniliśmy mu imię, ale na podobne żeby chłopak nie zgłupiał za bardzo:) ) ma się dobrze. Chodzi ze mną do pracy i zachowuje się w miarę grzecznie. Raz tylko dorwał ręczniki papierowe i zrobił sobie z nich legowisko oraz pogrzebał troszkę w koszu na śmieci. Jakiś taki dzień miał. Poza tym w pracy pies rewelacja! (tfu tfu aby nie zapeszyć). W poprzedni czwartek musiał zostać domu więc z bólem serca i z obawą go tam zostawiliśmy. Myśleliśmy, że wszystko zabezpieczyliśmy, ale po powrocie okazało się, że jednak nie Fado dorwał się do jedzenia dla rybek. Jedno opakowanie karmy premium zjadł (gorszych nie ruszył). Dzielnie otworzył opakowanie, wyjadł karmę do ostatniej granulki, a opakowanie zostawił (co będzie jakaś folię jadł). Dwa większe opakowania z liofilizowanym krylem oraz suszoną rozwielitką "tylko" porozwalał po całym mieszkaniu, jeśli zjadł to niewiele Pewnie też uskuteczniał szalone gonitwy bo połamał kwiatka, ale nie obgryzał Koniec końców zniszczeń wielkich nie było. Jedyne straty to konieczność szybkiego zakupu nowej karmy dla ryb Jeśli Fado zostaje w domu na chwilę ok 1-2 godz. zniszczeń nie ma. Widać później się mu nudzi i szuka rozrywki Na spacerze ciągle ciągnie na smyczy, ale robimy małe postępy. Fado już nie rzuca się z miłością na każdego człowieka, tylko na co drugiego Za to psom nie odpuszcza i koniecznie chce się z nimi bawić. Poznał już dwie stateczne goldenki (jak zobaczył dwie na raz to nie wiedział do której podejść a rozdwoić biedak się nie mógł, mimo że próbował) oraz 4 miesięczną czarną labradorkę z którą ochoczo hasał o 12 w nocy. Piesek jest super mimo, że wariat z postępującą głuchotą wybiórczą Na majówkę jedziemy do rodziny, a później być może nad morze. Także dalsze relacje już niedługo Quote
sleepingbyday Posted April 27, 2012 Author Posted April 27, 2012 "Poznał już dwie stateczne goldenki (jak zobaczył dwie na raz to nie wiedział do której podejść a rozdwoić biedak się nie mógł, mimo że próbował)" oplułam komputer :-). fado to bardzo ładne imię! diegula, wyproś o fotki z majówki na mejla! Quote
Diegula Posted June 23, 2012 Posted June 23, 2012 Info z maja : Fado zaczyna dorastać Już kilka razy nieśmiało podnosił nogę przy sikaniu. Po za tym staje się coraz bardziej namolny Zazwyczaj robi nam pobudkę ok 5.30-6.00 rano. Wchodzi nam do łóżka i chce się bawić. Jak go wyrzucimy z łóżka to idzie na dół i bawi się piszczącym kurczakiem z ogromną zawziętością. Na początku kurczak go nie interesował wcale, ale teraz stał się jego ulubiona zabawką i cały czas go nam przynosi do zabawy. Zrobił się też z niego niezły cwaniak. Wie, że nie pozwalamy mu spać w łóżku z nami, więc wieczorem nawet nie próbuje się kłaść z nami lub robi nieśmiałe próby. Za to jak nad ranem próbuję rozprostować nogi to napotykam na opór i widzę czekoladowego cielaka leżącego w dole łóżka Jak mu zwrócę uwagę, aby sobie poszedł to wtedy mam go już na głowie Skubaniec tak cicho potrafi już wchodzić po schodach oraz tak delikatnie wskakiwać na łóżko, że wcale go nie słychać (na początku chodził jak słoń). Ogólnie psiak jest super, ale ciągle przed nami dużo pracy. Info z 8 czerwca : Faktycznie jezior u nas dostatek. Czasami mamy dylemat nad które pójść czy pojechać. No i mamy też miejscówkę nad rzeką. Niestety Fado ma jeszcze lekkie opory przed pływaniem, raz popłynie za kijkiem raz nie Co do niszczenia to ostatnio straciliśmy ostatnie drewniane łyżki do smażenia i pokrywkę od garnka (piesek obgryzł gałkę po tym jak dobrał się do ziemniaków w garnku). Fado lubi też ściągać patelnie z kuchenki i je wylizywać. Podobnie czyni też z deską do krojenia. Oczywiście wszystko to robi w środku nocy z właściwą dla siebie gracją (czytaj hałasem). Ostatnio w nocy zjadł z blatu prawie pół szarlotki. Tylko na tyle był w stanie się wyciągnąć. Nakryłem go w środku nocy. Wyglądał jak żyrafa, tak szyję miał wyciągniętą Pies jest bardzo żywiołowy, ale powoli zaczyna się słuchać i reagować na komendy. Niestety przez tę żywiołowość mamy małe problemy. W środę Fado zaczął lekko kuleć na przednią łapę. Myślimy że to przez jego dzikie hasanie, gdyż w poniedziałek i wtorek miał intensywne i długie spacery (las, jeziorko, oswajanie z rowerem), a on spokojnie chodzić nie umie. Niestety w czwartek się pogorszyło. Dziś rano byliśmy u lekarza i okazało się, że coś nie tak jest z barkiem. Fado dostał Cimalgex i zalecenie ograniczenia ruchu (łatwo powiedzieć przy labradorze, tym bardziej, że jutro jedziemy na wieś i będą kurki, kaczki itp.) W poniedziałek wizyta kontrolna i jeśli się nie poprawi to zdjęcie rtg. Trzymajcie kciuki, a ja będę próbował ograniczać spacery. Ostatnie info że u psiaka ok :):) również z łapką :) Bardzo przepraszam za zaniedbanie wątku ale obiecuję się poprawić :):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.