doris_day Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Tak, wiem ze oddzielenie nie zalatwi sprawy bo to jest moj pies a nie Rodzicow lecz noc dam Baffikowi spokojna, niech sie poczuje lepiej...nie ingerowalam w ich 'potyczki' ale jesli sie nie dogadaja bedzie ciezko... mam malo optymistyczne mysli ale to pierwszy dzien Quote
AnkaG Posted September 1, 2007 Author Posted September 1, 2007 Na poczatku może byc ciężko. Ja tez przytargałam Nuke ze schronu do domu w którym były już trzy psy. Ale jakoś się dotarły. Trzymam kciuki Quote
justine. Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 napewno nie zostawimy cie z tym same i juz szukamy nowego stalego domku! Quote
doris_day Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Hej, mam zaleglosci w opowiadaniu :) Baffik to pieszczoch, spioch i łakomczuch - ale napewno brakowalo mu tego. Nie protestowal przy wannie a byl w niej 3 razy i niestety nadal czuc 'schronisko'. Z soboty na niedziele do 2 w nocy nie dal mi spac i domagl sie glaskania a ze mam miekkie serce kizialam i mizialam :) Chrapal lepiej od mojego psa! Co ciekawe nie mial oporow zeby pchac sie do lozka (zrobilam foto i poprosilam,zeby zszedl :))) Jest cichutki, lezy w lozeczku i przyglada sie wszystkiemu. Chodzi za mna krok w krok i zaglada w oczy. Na specerze wykrecil mi sie z obrozki z dwa razy (nie wiem dlaczego) ale juz przestał i chodzi spokojnie. Nie reaguje na koty i zaczepki psow. Co ciekawe ciagnie do dzieci. Dzisiejsza noc spedzil w swoim lozeczku i naprawe nasmialam sie bo o 7 musialam go budzic zeby wstal i poszedl na spacer :) Niestety zalatwia sie w domu - pewnie to pierwszy dzien ale w niedziele bylam z nim na dworzu co 2,5 godziny a i tak zrobil co mial zrobic na scianie.Co mnie mnie niepokoi - moj pies nie toleruje go, jest zaborczy i pomimo,ze Baffik ustepuje nie jest kolorowo :( martwi mnie to bo po 9 godzin nie ma mnie w domu...zobacze dzisiaj co zastane po powrocie. Pomimo wszystko jest naprawde super psem ! I fotki : po kapieli sen zmiana łóżka :) wiecej nie stresowałam go aparatem :) Quote
justine. Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Baffikwyglada cudnie. potrzebne pilnie ogloszenia!!!! carolinko gdzie jestes, masz ich cala liste!! Doris podeslij mi tekst to powklejam na pare stron razem ze zdjeciami. Quote
AnkaG Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 No ciekawe jak pierwszy dzień sam na sam. :cool3: Quote
amelka0 Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Doris,przeslij mi tekst,to chociaż nie jestem zalogowana,to gdzies wstawię. I zapomniałam Ci powiedzieć-zostawiaj ich jak najczęściej samych,najpierw jak jesteś w domu,ale w innym pomieszczeniu a potem normalnie wychodź,nie bój się,one sobie nic nie zrobią-powiem wprost,one przy Tobie bardziej zaborcze są jak bez Ciebie,bo jest zazdrość o Ciebie.I absolutnie żadnego nie głaszcie na oczach drugiego. Quote
doris_day Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Dziewczyny ja to wiem... posiadam wiedze behawiorysty (mniejsze czy wieksze podstawy) - to jest wielkszy kaliber problemu ale staram sie Dzisiaj była ciekawa sytuacja - nasz Aniołek Baffik z zebami startował do goldenki mojej Siostry jak przyszły... Quote
amelka0 Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Właśnie teraz jest zły na wszystkich. A Sunia co Jej Pani wzięła Sońka-ok12letniego głuchego pieska,co sie przewracał a nie chodził,to przez m-c sie do Pani nie odzywała, o podgryzaniu nie wspominając.A teraz co?Wspólne łoże mają:lol: Quote
doris_day Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=78631 BAZAREK DLA LOLUSIA, LUKI I BURSZTYNKI CZ.1 Quote
doris_day Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Dzisiaj po moim wyjsciu do pracy podobno zaczal wyc w nieboglosy :/ Moj Chlopak polozyl mu moja bluze do lozka i zasypiajac na niej uspokoil sie... Quote
doris_day Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 dzisiejsze zdjecia z 6 rano niestety, bardzo szybko sie przywiazal :( Quote
Inez Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Doris, trzymaj sie. U mnie tez nie było na poczatku tak kolorowo, zreszta sama wiesz... ale poradziwlismy sobie, Ty tez dasz radę. :) Quote
doris_day Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Robi się coraz spokojniej. Wczoraj wieczorem śmiałam się z Baffika - co 10 -11 minut (LICZYŁAM!) maluch wstawał z posłania, przychodził do pokoju w ktorym byłam, popatrzył, stwierdził,że jestem i szedł spać :):):) Zrobił to kilkanaście razy aż upewnił się, że jest wszystko ok i zasnął... Byłam z psiakami na zamkniętym wybiegu lecz pomimo, że Baffik nie miał smyczy nie odszedł dalej miż 3 m :) mój 13-letni szatan biegał jak torpeda a on nic :) No i na koniec new's dnia - najprawdopodobniej w poniedziałek Baffik trafi do nowego domu w Niemczech !!! Agnieszka spisała się na medal !!! Zobaczcie - 9 miesiecy siedział w małej klatce a tutaj po 4 dniach jest juz nowy dom ! Wystarczyło go zaszczepic, wykapac i poświęcic troche czasu... Żałuje, że nowy dom jest tak daleko ale mam nadzieje,ze dowiemy sie jak mu sie wiedzie... żałuje też tego, że nie może zostać u mnie bo jest WSPANIAŁYM PSEM ! Quote
amelka0 Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Ha,ha:lol:a nie mówiłam,że góra po miesiącu się dogadają,a nawet szybciej?Bo żaden z nich nie jest agresorem ani dominantem,to dwaj stateczni,dobrze ułożeni Panowie,dlatego liczyłam że szybciej sie dogadają;) Doris,wiesz bo już Ci pisałam na p.w-jak ma domek to znaczy że Agnieszka ma i w tym wypadku na pewno nie chodzi o schron.Tylko poproś aby zaraz po przybyciu ludzie wysłali Ci zdj.Bafika,no i potem,od czasu do czasu również. Wiem,że jest ciężko,ja też bym tęskniła i nie ukrywam,że najchętniej bym tylko pieski do Szczecina oddawała i wiecznie sprawdzała jak mam w zwyczaju,ale wiesz jak jest.....druga szansa taka może się nie zdarzyć a tutaj dobre jest to....że jeszcze się do Ciebie aż tak bardzo nie przyzwyczaił.A w końcu.....kiedyś będziesz W Niemczech i wtedy na pewno Go odwiedzisz. Powodzenia Dorotko i Bafiku:loveu::multi: Quote
justine. Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 a jednak :) wiesz ze sie ciesze Dorota, to z korzyscia dla obu stron, mam nadzieje ze bedzie sie Baffciowi powodzilo w tych niemczech i ze porozpieszczaja go na starosc :) Quote
doris_day Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 'Dogadali sie' to zle okreslenie - jest poprotu ciut spokojniej...nie mam ich na oku i odrazu któreś zaczyna kombinować - moj staruszek ma ucho troche poszarpane a Baffik caly i zdrowy. Plus taki ,ze na goldenke przestał warczeć :) Quote
AnkaG Posted September 7, 2007 Author Posted September 7, 2007 Doris plakaty dzisiaj dotarły. Ale Buffika to też dawać bo jak zrozumiałam to ma domek w Niemczech. I prośba poradźcie gdzie najlepiej powiesić plakaty. Na pewno na rynku na osiedlu ale gdzie jeszcze? Jak się mały sprawuje? Quote
doris_day Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Tak - Baffik we wtorek jedzie do domku- nowego domku :) Może sklep zoologiczny, gabinet weterynaryjny, przystanek, sklep... gdziekolwiek i bedzie super :) Baffik ostatnio byl na grzybach - biegał jak sprężyna - chyba podpatrzył mojego psiaka - wieczorem po powrocie padl i ledwo co go dobudziłam zeby wyszedł na spacer rano :) Quote
AnkaG Posted September 8, 2007 Author Posted September 8, 2007 Widzisz dałaś radę - wzięłaś do siebie i domek się znalazł. :calus: Ja to juz żadnego nie wezmę nawet na tymczas. W sylwestra zabrałam ze schronu Nukę na DT i została (bo syn nie chcał oddać) i teraz mam 4 psy. Quote
doris_day Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Dom tymczasowy to ciezkie zagadnienie :) juz mi sie szlka oczy jak mysle o wtorku - widze,ze Baffik 'rozkwitl' a i moj piesek czuje sie juz dobrze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.