anhan1 Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Oba? Nadal nikt ich nie przygarnął? Aż się dziwię. W jakim są stanie? Na razie mam na tymczasie wychudzoną i trochę chorą bokserkę. Czy można do nich podchodzić? Czy są nieufne? Może agresywne? Napiszcie coś więcej proszę Quote
anhan1 Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 W tym wspaniałym, gęstym futrze może być obecnie niezła wylągarnia..... O skórze nawet boję się myśleć. Ale miłośnicy rasy pewnie daliby sobie z tym radę. Quote
muka1 Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 wyglądaja tak jak każdy zaniedbany,zabiedzony pies.Włos jest daleki od normy,skóra pewnie też.Wspaniałego futra to pewnie nie będzie. Quote
anhan1 Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 spróbujcie prosze zrobić im zdjęcia. Ja już będę pytać wśród znajomych. Ale trzeba pamiętać, że to bardzo specyficzna rasa. Zarówno pod względem potrzeb pielęgnacyjnych jak i charakteru. Jednak nie mogę uwierzyć, że nikt się nimi do tej pory nie zainteresował.... Czy one trzymają się razem? Czy wolą osobno? Zdjęcia takich zabiedzonych psiaków robią wrażenie i pobudzają chęć pomocy. Quote
muka1 Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 ja ich nie widziałam na oczy.Osoba ktora je karmi to kobieta niezamozna ale z nimi się dzieli.Pewnie dzieki temu przetrwalyDziewczyna która ma jednego mi przywieżć,musiałaby nie pracowć.Jest to naprawde w tym momencie niemozliwe.Jeżeli pies do mnie dojedzie bedą zdjęcia.Charakter mają niezależny jak koty a po przejsciach potrzebuja czasuZapewniam o jednym ,że kochaja jak każdy pies Quote
Cynthia Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 mam nadzieję,ze juz niedlugo skończy sie ich poniewierka Quote
muka1 Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 biedactwa tak daleko spadły.Jakie to smutne gdy nie ma zainteresowania Quote
muka1 Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 do góry! po dom !Może ktoś o ciepłym sercu zauważy bezdomne ,przerażone chowy???...... Quote
m_g Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 przeciez dom jest... przynajmniej jeden - w lodzi - moriaa ma nr tel... i tymczas w cz-wie. rozumiem, ze problem tkwi w logistyce? Quote
anhan1 Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Skoro jest dom w Łodzi, to dlaczego choć jeden z psiaków w nim nie jest? Rozumiem problemy logistyczne, ale nie w obrębie jednego miasta. No to jak z szukaniem domków? Szukać, czy nie? Może nie mamy aktualnych informacji? Można liczyć na coś konkretniejszego? Quote
muka1 Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 szukać, szukac!Więcej info będzie pod koniec tygodnia.Tyle wiem ,że jeden pies ma prawie już dom stały a więc pozostaje ten ,który przyjedzie do mnieNajpierw musza być oględziny lekarskie ,duzo kosmetyki,odkarmienia itp prace pielęgnacyjne.Po poludniu w piatek spodziewam się psa.Gdzieś musi się zatrzymać na czas szukania domku.Oczywiście będziemy w kontakcie.Ucieszyłabym się jeżeli dom będzie we Wrocławiu.Mam słabość do tego miasta. Quote
Cynthia Posted February 14, 2007 Author Posted February 14, 2007 Rudzielec nadal potrzebuje domku-to chłopak i nie jest szczeniakiem(jest bezdomny od dwóch lat) Quote
muka1 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 straszne!Jak to biedactwo przeżyło np poprzednia zimę?Chow zaniedbany nie ma gęstego i ciepłego futra.Pewnie wie co to bród,chłód i ubóstwo...!Przeżył tyle złego może teraz los da mu szanse.... Quote
muka1 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 CZLOWIEKU o wrażliwym sercu! odezwij się czeka na ciebie chow ,który pokocha całym sobą.. Quote
muka1 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 wracaj cie pieski na pierwsze strony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
anhan1 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Do znalezienia domku potrzebne są zdjęcia. Wtedy mogę porozwieszać ogłoszenia np.w lecznicach weterynaryjnych. No i oczywiście ewentualny domek zostałby sprawdzony. Quote
muka1 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 zdjęcia będa jak tylko psiak dojedzie.tylko nie wiem czy wylniały,zabiedzony chow kogoś urzeknie??Jeszcze chwilkę musimy poczekać.A dom musi być bardzo pewny,ażeby nie było powrotu do bezdomności.Niestety tak się często zdarza. Quote
muka1 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 czy nie ma tu nikogo ,komu los porzuconego chowa nie jest obojętny? Quote
Cynthia Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Miśki do domu-jest bardzo zimno Quote
muka1 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 psiaki do gory! szukamy nadal domku! WITAJ BASIU!!,dziękuję za podbicie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.