Graża Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 matusz5 napisał(a):Przecież czekamy na decyzję dsd9, jak chcesz pomóc to może ty zoorganizujesz wizyte przedadopcyjna u dsd9 ??? Nie czas na mądrośći, czas na działania, i my właśnie działamy, ale bez info od dsd9 nic nie moge zrobic! czy to takie trudne do zrozumienia ? Nie to nie tak trudno zrozumieć. Ale trudno mi zrozumieć skąd w Tobie tyle agresji. Ja napisałam tylko kilka zdań, grzecznie. A mam wrażenie, że jedynym efektem tego, był podniesiony krzyk z Twojej również strony. Przykro mi, w tej sprawie starałam się pomóc. Chociaż nie, dzięki temu co napisłam chociaż coś się w sprawie ruszyło. Nie moge zorganizować takiej wizyty. W jednym z pierwszych moich postów napisałam, że jestem za daleko i niewiele moge zrobić. Szczerze powiedziawszy po tak agresywnej reakcji, człowiekowi niewiele już się chce robić. Przepraszam, jestem osobą dorosłą i to może bardzo a do głowy mi nie przyszło, żeby być w stosunku do kogokolwiek nieuprzejmą. Quote
Nor(a) Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 [quote name='Wędkoholik']Czytałem dzisiejsze wpisy o Foxi. Coś mi tu się nie klei. Załóżmy, że przyjeżdżam do schroniska w Ostródzie. Nic wczeœniej nikomu nie mówiąc, nigdzie z nikim nie rozmawiając, a informacje czerpiąc ze strony internetowej. Jestem wtedy gościem z ulicy, którego nikt nie sprawdzał, nikt ze mną nie rozmawiał, i nikt mnie tam nie zna. Wykładam dowód osobisty, biorę w adopcję Foxi i podpisuję zobowiązanie o sterylce (daleka droga jest dostatecznym powodem by schronisko mogło tak uczyniæ). To gdzie schronisko wydaje psa jest tak naprawdę jedną wielką niewiadomą..Dla wielu osób tu piszących (w tym mnie) najważniejsze jest dobro psa. Bardzo wiele tu już było adopcji które w zaskakujący sposób okazywały się niefortunne. Z seterami jest sprawa specyficzna, ludzie je często chcą bo są ładne i efektowne, a okazują się trudne w wychowaniu..Nie są to psy idące przy nodze na spacerach, nie wybiegane robią demolki w domu ..itd, etc. Stąd to przeczulenie co do przyszłych domów (i nie dotyczy do tylko seterów). W 100% nie da się stwierdzić czy dany dom będzie odpowiedni. Przyznam się, że nie wiem jak to zrobić w praktyce jeśli chodzi o psa przebywającego w schronisku..po prostu nie siedzę na tyle blisko w temacie. Podejrzewam, że dużo daje rozmowa wolontariusza z przyszłym właścielem. Nas, przy adopcji Klei nikt nie "prześwietlał". Byliśmy "tylko" dogomaniakami z jakimś tam stażem..o tym wiedziała wolontariuszka tu się udzielająca, tyle że Klea jest adoptowana na nazwisko mojego teścia, ktory ją stamtąd zabierał (ja w tym czasie siedziałam w pracy). Dodatkowo została wyciągnięta ze schronu w czasie trwania kwarantanny a jedynym podpisywanym zobowiązaniem było zaszczepienie psa p. wsciekliźnie. I...pojechała..Teoretycznie mogła trafić gdziekolwiek :roll: Quote
Matusz Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 [quote name='Nor(a)']To gdzie schronisko wydaje psa jest tak naprawdę jedną wielką niewiadomą..Dla wielu osób tu piszących (w tym mnie) najważniejsze jest dobro psa. Bardzo wiele tu już było adopcji które w zaskakujący sposób okazywały się niefortunne. Z seterami jest sprawa specyficzna, ludzie je często chcą bo są ładne i efektowne, a okazują się trudne w wychowaniu..Nie są to psy idące przy nodze na spacerach, nie wybiegane robią demolki w domu ..itd, etc. Stąd to przeczulenie co do przyszłych domów (i nie dotyczy do tylko seterów). W 100% nie da się stwierdzić czy dany dom będzie odpowiedni. Przyznam się, że nie wiem jak to zrobić w praktyce jeśli chodzi o psa przebywającego w schronisku..po prostu nie siedzę na tyle blisko w temacie. Podejrzewam, że dużo daje rozmowa wolontariusza z przyszłym właścielem. Nas, przy adopcji Klei nikt nie "prześwietlał". Byliśmy "tylko" dogomaniakami z jakimś tam stażem..o tym wiedziała wolontariuszka tu się udzielająca, tyle że Klea jest adoptowana na nazwisko mojego teścia, ktory ją stamtąd zabierał (ja w tym czasie siedziałam w pracy). Dodatkowo została wyciągnięta ze schronu w czasie trwania kwarantanny a jedynym podpisywanym zobowiązaniem było zaszczepienie psa p. wsciekliźnie. I...pojechała..Teoretycznie mogła trafić gdziekolwiek :roll: Chociaż Ty Nor(a) nas rozumiesz... bo inni to wprowadzaja tylko niepotrzebny nikomu zamet i zamieszanie. Quote
dsd9 Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Właśnie jesteśmy po wizycie wolontariusza i czekamy na opinie... Ma nadzieje, że wszystko będzie ok i, że FOXI już w sobotę trafi do naszego domu :) Quote
Nor(a) Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 dsd9 napisał(a):Właśnie jesteśmy po wizycie wolontariusza i czekamy na opinie... Ma nadzieje, że wszystko będzie ok i, że FOXI już w sobotę trafi do naszego domu :) dsd: mam nadzieję, że wszystko jest na dobrej drodze..i że od soboty będą tu relacje z jej nowego domu. Bardzo jestem jej ciekawa..I nie zrażaj się gdyby nie była taka do końca idealna na początku (nasza Klea nie była :p ..a jest super starszą sunią). Quote
loozerka Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Wedkoholiku, mam wrazenie, że nie rozumiesz prostej prawdy: Pewnie, ze zawsze jest ryzyko, ze adopcja psa będzie nieudana, czy to wtedy, gdy dom sie sprawdzi, czy tez wtedy, gdy da sie psa komus- bo chce, tak naprawde nie ustalając nic wiecej. Jednak istotą rzeczy jest to, w którym z tych przypadków jest dużo większe ryzyko adopcji nieudanej- wtedy , gdy dom sie sprawdzi, czy wtedy, gdy psa wyda sie na chybił trafił? Wybacz- ale w mojej ocenie dużo wiecej szkody przyniesie psu nieudana adopcja, gdy po tygodniu, dwóch musiałby znowu wrócic do schroniska i poszukiwać domu, niz obecny pobyt o tydzień dłuzszy- po to by sprawdzić, czy ten dam, ktory teraz sie rysuje, jest tym domem, ktory daje szasnę bycia nim juz na zawsze. Nie wiem, jak jest w schronisku, które Ty znasz, ale ja znam, czytam o conajmniej kilku takich, gdzie ludzi sprawdza sie pod katem adopcji- moze nikt wizyt przedadopcyjnych nie robi, jesli nie ma takiej mozliwosci, ale tez i nie wydaje kazdemu- kazdego psa. Natomiast tu, na dogo- z uwagi na dużą ilosc nieudanych adopcji- wizyty przedadopcyjne sa standardem. Juz dawno tu stwierdzono, ze lepsze jest poczekanie czas jakis z adopcja, niz narazanie psa na ciagłe zmiany miejsca, włascicieli, wieczne przeprowadzki, czy wpadki w postaci np. ciazy suczki, bo ktos niewysterylizował- mimo podjetego zobowiazania. jak juz pisalam, Pan Jacek nie jest traktowany w sposób wyjątkowy, a jak najzupełniej typowy, jak każdy chętny do adopcji psa :). A jest to potrzebne szczególnie w przypadku psa tak slicznego, jak Foxi, bo jej uroda może zauroczyc, zaslepic na ewentualne problemy, jakie w zwiazku z posiadaniem psa mogą wyniknąc :) dsd, cieszę się, ze udaje sie to wszystko tak sprawnie przeprowadzic..i tez mam nadzieje, dla dobra Foxi, ze trafi jak najszybciej do Was, juz na stałe :) Quote
Furek Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Zauwazylam ze w czasie naszej nieobecnosci bardzo intensywna wymiana zdan miala tu miejsce.. A wiec naszym zdaniem (a bylam u p. Jacka z moja Jula) serdecznie rekomendujemy wydanie psa do tego domu. Dlaczego? poniewaz: rodzina p. Jacka jest niezmiernie symapatyczna, ciepla,otwarta, czyli pies bedzie mial dobrze.. domek p. Jacka stoi w lesie (bardzo mglistym dzis wieczor), czyli pies bedzie mial gdzie szalec.. poprzedni pies p. Jacka to tez byl seter, wiec wiadomo jak sie z nimi obchodzic (tez na co sa wrazliwe).. zaprzyjazniony weterynarz uwielbia setery i bedzie mogl zrobic suni sterylke.. Rodzina p. Jacka ma zajecia w roznych porach, wiec dlugo sa w domu i pies nie bedzie godzinami czekal w samotnosci.. No i na najblizsza sobote maja plan jechac po sunie do Ostrody.. Czego chciec wiecj? czy nadal ktos ma zastzrezenia? Ogolnie odnioslysmy bardzo pozytywne wrazenia i co wiecej umowilismy sie na wizyte POADOPCYJNA wiec bardzo poprosze zamiast dyskutowac przygotujcie psa do drogi na sobote... Quote
MateuszCCS Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Aga_Mazury napisał(a):Ja Ci odpiszę tylko tyle (ponieważ czytać się mi nawet całości nie chciało), że zbyt mało chyba wiesz, na temat tej adopcji aby wypisywać swoje mądrości :) Trzeba było spróbować i pojechac adoptowac seterkę do schroniska mógłbyś się zdziwić, że Twoje okulary by mogły nie starczyć do podpisania umowy. Szkoda tylko, że osoby nie mające nic wspólnego z pracą w schronisku lub fundacji tworza tu takie posty. Cóż życzę udanych adopcji jakich Ty dokunujesz bo rozumiem, że zajmujesz się adopcjami z jakiegoś schroniska skoro tak dużo wiesz :) Co powiesz na psy zabrane ze schronisk (w roznych miejscach Polski): - w niecale PIĘĆ minut - na dowód - wspomniany wyzej Diuk. - bez szczepien , bez kwarananny - po zamknieciu schroniska ... pies wydany przez nocny dozor schronu ... itd ... rozne rzeczy sie robilo .... Nigdy nie slyszalem pytan innych niz o kase :evil_lol: Quote
toto Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 wszystko ładnie ten pies ma dom . A ja i tak nic nie wiem o charakterze suni nie jestem przeciwniczką spr domów ale często pozory mylą sunia będzie szczęśliwa ale dotyczy adopcji na przyszłość dom wspaniały a właściciel ma dzieci pies nie toleruje i co kto cierpi rodzina i pies schronisko szczęśliwe pare dni spoko sprawdzajcie także psy ja dwadzieścia lat temu miałam psa ze schroniska nic o nim nie wiedziałam dzieci gryzł sama z nerw ugryzłam było spoko ale jak inni , była z natury agresywna nikomu bym jej nie poleciła i nie oddałam jes syna pilnowałam zdechła ze starości była kochana ale rodzina bez dzieci warunek .Nie tyko właścicieli spr ale tak że psy Toto Quote
MateuszCCS Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Furek napisał(a): Ogolnie odnioslysmy bardzo pozytywne wrazenia i co wiecej umowilismy sie na wizyte POADOPCYJNA wiec bardzo poprosze zamiast dyskutowac przygotujcie psa do drogi na sobote... Czyli dla Foxi - wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia :evil_lol: :loveu: Quote
Aga_Mazury Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 MateuszCCS napisał(a):Co powiesz na psy zabrane ze schronisk (w roznych miejscach Polski): - w niecale PIĘĆ minut - na dowód - wspomniany wyzej Diuk. - bez szczepien , bez kwarananny - po zamknieciu schroniska ... pies wydany przez nocny dozor schronu ... itd ... rozne rzeczy sie robilo .... Nigdy nie slyszalem pytan innych niz o kase :evil_lol: dlatego napisałam "mało wiesz na temat tej adopcji" czyli miałam konkretnie tą na myśli :) naprawdę wiem o wielu róznych adopcjach...;) ale ja na tym wątku pisze o tej konkretnej i o konkretnym schronisku...konkretnym kierownictwie... i wspólpracy z naszą fundacją i zniesmaczona to mogę być ja i mi ręce mogły opaść, że ktoś wie lepiej...że ktoś jest najmądrzejszy...że ktoś chyba przejął tutaj nieproponowaną mu rolę decydenta w tej sprawie..... nie bardzo tylko rozumiem...bo skoro taka pewnośc swoich racji to czemu jeszcze jakoś nikt nie przyjechał i nie zabrał Foxi ot tak...na dowód?:cool3: naprawdę takie naciski niczego dobrego nie przynoszą bo sprawy i tak toczą się swoim rytmem czy się to komuś podoba czy nie ...:roll: (MateuszCCS oczywiście nie o Tobie ten mój post)... Furek dziękujemy za wizytę przedadopcyjną :) Quote
MateuszCCS Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Aga_Mazury napisał(a): nie bardzo tylko rozumiem...bo skoro taka pewnośc swoich racji to czemu jeszcze jakoś nikt nie przyjechał i nie zabrał Foxi ot tak...na dowód?:cool3: Przed zakonczeniem kwarantanny teoretycznie nie powinno sie to udac ;) Quote
dsd9 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 UWAGA UWAGA !!!!! Wszyscy zainteresowani losem Foxi. Foxi w najbilsza sobote zmienia adres zamelowania. Z pieknych terenów Warminsko-Mazurskich przeprowadza sie do sosnowego Otwocka. W sobote po poludniu zamiescimy informacje jak sunia zniosla podruz. Quote
loozerka Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 NO!!! To super, bo ta cisza to juz zlowrogo brzmiala, a ze ostatnio tu bardzo gorąco bylo, to chyba nikt nie odwazył sie jej przerywac :)) dsd- ja osobiscie mam nadzieje, ze nie tylko relacja z podrózy, ale i jakies zdjecia Foxi, ale przede wszystkim ,ze bedziecie cos pisac o tym, jak pieknota u Was sie sprawuje, adaptuje :)) Trzymam kciuki za szybką i pełną asymilację :)) Quote
1w0na Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 3-4 Lata? Kto ją tak ocenił ?! Mój seter ma 2 lata i ma dłuższą sierść. Spojzcie ile ona ma siersci na łapach, uszach i piersi... jak dla mnie ona ma góra półtora roku. Quote
Matusz Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Dzisiaj byłem na moim ostatnim i Foxi również spacerze w Ostródzie, jutro pan Jacek z Otwocka przyjeżdża po naszą seterkę :):) Bardzo się cieszę, że w końcu będzie miała swój dom, swoje miejsce i swojego pana :) :multi::multi::multi::multi: A oto zdjęcia z ostaniego spacerku:-( łezka leci,bo troche sie do niej przywiązałem przez te 3 tygodnie :) Ale wiem,że bedzie mieć dobrze:) Quote
loozerka Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 piekne psisko, piekne zdejcia... a te rozowe klipsy...to na powitanie nowego Pana ozdoba ;)? Quote
dsd9 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Matusz,dzięki za piękne zdjęcia. Na pocieszenie mogę tylko Ci obiecać że będę co jakiś czas przesyłał na pocztę jej zdjęcia.Dzięki za opiekę,i wszystko co dla FOXI zrobiłeś. Dziękuje,również wszystkim,którzy trzymali kciuki za lepsze życie dla FOXI (relacja i zdjęcia zapewnione ) Jacek. Quote
Aga_Mazury Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 dsd w takim razie do zobaczenia jutro :).... Quote
dsd9 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Będę na pewno.Mało tego,jedziemy całą rodziną.Bo nikt nie chce zostać w domu i czekać na przyjazd Foxi. Quote
Aga_Mazury Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 tylko sobie wyobrażam jak się wszyscy nie moga doczekać :).... Quote
Matusz Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 dsd9 napisał(a):Matusz,dzięki za piękne zdjęcia. Na pocieszenie mogę tylko Ci obiecać że będę co jakiś czas przesyłał na pocztę jej zdjęcia.Dzięki za opiekę,i wszystko co dla FOXI zrobiłeś. Dziękuje,również wszystkim,którzy trzymali kciuki za lepsze życie dla FOXI (relacja i zdjęcia zapewnione ) Jacek. Nie ma za co dsd9, to wszystko robiłem dla Foxi, dla jej dobra ! :) szkoda, że jutro nie bedę mógł być przy tym... przy waszym przyjeździe... no szkoda... wielka szkoda... 3mam kciuki za was i szczęśliwej podróży ! Quote
Matusz Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 dsd9 o której bedziecie mniej wiecej w Ostródzie?? Może inaczej, o której wyjeżdżacie z Wawy ?? Quote
dsd9 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Planujemy być w Ostródzie miedzy 10 a 11 Quote
Matusz Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 dsd9 napisał(a):Planujemy być w Ostródzie miedzy 10 a 11 Acha, to nie bede mógł :-(:placz::placz: Szkodaaa... warsztaty zaczynaja sie o 10, dlatego .. no szkoda, zycze wiele radosci z Foxi :) Może jeszcze kiedyś bedzie okazja do spotkania :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.