Loona Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Małego Figara mam jednego, jest w pierwszym poście ;) Na innych nie wygląda na takiego małego, szybko mu piórka rosły ;) Quote
Kincia Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Loona napisał(a):Małego Figara mam jednego, jest w pierwszym poście ;) Na innych nie wygląda na takiego małego, szybko mu piórka rosły ;) Ok to sobie cofne :D:D Quote
caroolcia Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 ale boskie fotencje maluszków - te doopki rokoszne :loveu: Quote
Loona Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 Nowych zdjęć Figara już więcej nie będzie... Dziś rano odszedł na ostatnim spacerze swojego życia. Został zaatakowany przez dwa spore psy. Miał przebite serduszko i wykrwawił się :placz: Quote
Kincia Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Loona napisał(a):Nowych zdjęć Figara już więcej nie będzie... Dziś rano odszedł na ostatnim spacerze swojego życia. Został zaatakowany przez dwa spore psy. Miał przebite serduszko i wykrwawił się :placz: Cooooooooo!! Nieeeeeeeeee:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Figaro :placz::placz::placz::placz: Quote
Samturia Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 coo?! to chyba jakiś głupi żart... ja w to nie wieże...!!!!!!! to nie może być prawda, nie Figaro... jezu... już się pobeczałam... [*] ;( Quote
basia bonnie Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 O jejku.... jak to przeczytałam...aż mam łzy w oczach... jejkuu:placz::placz::placz: Figaro [*]... Quote
misiaczek Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Od wczoraj Figaro mi z głowy wyjść nie może :shake:.Nawet Was osobiście nie znałam...ale jak się z kimś spędza ileś czasu w necie,opowiada o swoich psach,ogląda fotki to jakby się znało :-(.A ja przecież cały czas mówiłam,ze to mój ulubieniec.Wielka szkoda :-(. Trzymaj się Loona. Figaro [*] Quote
mmbbaj Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Loona, strasznie, strasznie mi przykro :-( Trudno znaleźć odpowiednie słowa, ale całym sercem jestem z tobą, wiem co czujesz.. Figaro ["] Quote
Loona Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Dzięki Wam wszystkim. Dzisiaj poznałam pęłną wersję wydarzeń: Figaro, Fila i Mika byli z moją mamą na spacerze. Z innej drogi wyszła babka z dwoma wilczurami a te gdy zobaczyły Figara zaraz do niego poleciały. Uciekł w krzaki, ale one go dopadły i poturbowały. Gdy kobieta w końcu odwołała swoje psy Figaro wyszedł o własnych siłach i został przetransportowany do weta. Tam się okazało, że serduszko pękło i wykrwawił się do środka :-( Quote
Kincia Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Loona napisał(a):Dzięki Wam wszystkim. Dzisiaj poznałam pęłną wersję wydarzeń: Figaro, Fila i Mika byli z moją mamą na spacerze. Z innej drogi wyszła babka z dwoma wilczurami a te gdy zobaczyły Figara zaraz do niego poleciały. Uciekł w krzaki, ale one go dopadły i poturbowały. Gdy kobieta w końcu odwołała swoje psy Figaro wyszedł o własnych siłach i został przetransportowany do weta. Tam się okazało, że serduszko pękło i wykrwawił się do środka :-( Jezu zamiast biegnac do psa to tylko wołała jakas idiotka biedny Figaro tak dzielny :placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
anetta Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 O matko, co za historia!!!! :placz: To straszne! Wspolczuje z calego serca :placz: ['] Quote
caroolcia Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Jestem zszokowana! Nawet nie wyobrażasz sobie jak mi przykro. mały Figaro, kochany piesek stracił zycie w taki tragiczny sposów. Wiem jakie to cierpienie stracić takiego przyjaciela. Jestem z Tobą i myślę o tobie ciepło, trzymaj się dzielnie w tych trudnych chwilach, a gdybyś czegos potrzebowała.... Okropne, po prostu tragedia :-( Quote
Mi. Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 o boze:placz: :placz: :placz: :placz: nie wierze w to!!!:placz: :placz: tak trudno w to uwierzyc:placz:.... strasznie mi przykro:-( 3maj sie kochana...:-( Figaro (*) Quote
akard Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Boze tak bardzo mi przykro. :placz: Kochana trzymaj sie cieplutko. Slow mi brak co poczulam kiedy przeczytalam o Twoim nieszczesciu. Figaro ['] Quote
caroolcia Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Nie mogę przestać myśleć o małym Figaro...:-( Tak bardzo mi przykro Co z właścicielką tamtych psów? Pociagniecie ją jakoś do odpowiedzilaności Quote
Kincia Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 A ja niemoge w to uwierzyc ze go juz nie ma :placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Loona Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 Na razie nic nie wiadomo, bo tamta kobieta okazała się kimś innym niz myśleliśmy. Do tej pory mama nie spotkała się z nią na porannym spacerze, więc nawet nie wiemy gdzie jej szukać... Wiem, że to wszystko jest cholernie smutne, ale trzeba żyć dalej. Mam nadzieję, że Figarowi jest dobrze tam gdzie teraz jest i że jeszcze się kiedyś spotkamy. Zawsze będę go kochała :loveu: Quote
caroolcia Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Z całej siły ściskam cię na odległość!!!!!:glaszcze: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.