ŻanetaR Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 (edited) Witam serdecznie Chciałabym poprosić o pomoc przy gromadzeniu informacji na temat agresji u kotów domowych nakierowanej na właściciela. Interesuje mnie czy rzeczywiście koty domowe przejawiają agresję wobec właściciela lub osób czy zwierząt obecnych w otoczeniu kota. Ankieta jest krótka i wypełnia się ją szybko. By wysłać odpowiedzi wystarczy tylko kliknąć prześlij. W pliku znajduje się formularz ankiety oraz jej opis: https://docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dEFOM2F5QTRkVWRvSTVOcUxPdHJoMGc6MQ Zgromadzone informacje posłużą do wykazania jak często występowania agresji u kotów utrzymywanych w domu. Za udzieloną pomoc bardzo dziękuję. Z uszanowaniem Edited March 10, 2013 by ŻanetaR Quote
ŻanetaR Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 Min. Pan Sadowski agresję wyewoluował w ten sposób: "Przez całe życie zwierzęta są narażone na liczne niebezpieczeństwa, przed którymi chronią je właściwości budowy ciała lub formy zachowania....Zagrożeniu przeciwdziałają odpowiednie cechy morfologiczne zwierząt, utrudniające dostrzeżenie ich na tle otoczenia. Gdy te nie wystarczają, włączają się odpowiednie formy zachowania obronnego......Popędy sterujące reakcjami obronnymi. Zachowaniem zwierząt w obliczu zagrożenia sterują dwa popędy awersyjne -strach i wściekłość..... Strach umożliwia nie tylko oddalenie się od niepożądanego czynnika, lecz także uniknięcie niebezpieczeństwa......Wyróżnia się dwa rodzaje strachu - czynny i bierny. Strach czynny wywołuje ucieczkę lub jak najszybsze usunięcie zagrożonej części ciała z niebezpiecznego miejsca. Strach bierny charakteryzuje się znieruchomieniem i występuje często u małych zwierząt, u których bezruch może być jedyną szansą ochrony życia w obliczu ataku napastnika..... Wściekłość jest popędem wyzwalającym agresję. Łagodniejsza forma wściekłości występująca u człowieka nazywa się gniewem. W stanie wściekłości jest silnie pobudzony układ wegetatywny i hormonalny......Zmiany te są znacznie bardziej nasilone niż w strachu czynnym i często mają inny charakter.....nasila się wydzielanie hormonów kory nadnerczy (kortykosteroidów) i rdzenia nadnerczy (noradrenaliny i adrenaliny).....w zachowaniach sterowanych przez wściekłość brak fazy apetencyjnej, a działaniem spełniającym niekoniecznie musi być unicestwienie przedmiotu agresji. Agresja może być przerwana odpowiednim gestem, pozą uległości lub ucieczką przeciwnika, albo przeniesiona na innego osobnika lub na martwy przedmiot" . Powyższy przytoczony tekst też wyjaśnia dlaczego interesuje mnie samo zachowanie "agresywne" a nie przyczyny agresji. Jest jej tyle rodzajów i powodów, że dla każdego powstała by osobna ankieta a zbieranie informacji raczej należało by dokonywać po przez bezpośredni wywiad. Bywa również że agresja jest nakierowana na człowieka. A agresja przekierowana jest bombą z opóźnionym zapłonem. Albo bardzo szybką reakcją. Często bardzo ciężko odnaleźć bodziec wywołujący takie działanie u kota. I dlatego interesuje mnie jak wiele właścicieli zmaga się z problemem agresji u swoich kotów, z dotkiliwymi pogryzieniami, niespodziewanymi atakami. Dlatego też powstała ankieta w której interesuje mnie jak wiele zwierząt nakierowuje agresje na człowieka- ale już nie wnikam w przyczyny bo to jest bardzo głęboki temat. Często ciężki do rozwikłania nawet przez zawodowego behawiorystę obserwującego zwierzę w jego naturalnym środowisku(np. w domu itp.). Quote
martasekret Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 mam 4 koty, żaden z nich nie jest i nigdy nie był agresywny, także ciężko mi się wypowiadać z własnego doświadczenia. Natomiast - kiedyś znalazłam młodą kotkę przed blokiem, ponieważ miałam wtedy amstaffa, który kotów nie tolerował, znalazłam jej dom u wujka w klatce obok. Zaznaczę, że kotka w momencie znalezienia bez problemu dała się wziąć na ręce, nie wykazywała jakichkolwiek agresywnych zachowań. Po paru miesiącach pobuty u wujka kotka bardzo się zmieniła - stała się niedotykalska, a na próby bliższego kontaktu z nią reagowała syczeniem i pazurami. Uwielbiam koty, ale tej nie trawię, boję się jej. Nazywam ją "wariatką". Wiem, że to nie jej wina, że taka jest - mój wujek i kuzyn lubią drażnić zwierzęta, wydawać jakieś głupie dzwięki, straszyć itd. Ostatnio wujek był u nas i jeden z moich kotów, łagodny i przyjazny, bardzo źle na niego zareagował - przez kilka godzin syczał i rzucał się nie tylko na niego, ale na wszystkich gości, miał nastroszoną sierść, nie dał się dotknąć, był wyraźnie przerażony. Nie widziałam nigdy mojego kota takiego. A to wszystko było wynikiem zachowania wujka, który wykonywał w jego kierunku jakieś dziwne gesty.......zachowania wujka nie będę komentować, bo co tu dużo mówić, ale chciałam pokazać, że koty to wrażliwe zwierzęta, które wszystko bardzo przeżywają i np. takie sytuacje mogą być przyczyną ich agresji. Nie należy wydawać niesprawiedliwych wyroków, że koty są z natury "wredne", bo ich charakter często bywa wynikiem różnych przejść i doświadczeń. Quote
ŻanetaR Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 W tym wypadku wujek był wredny:(( straszne:-((( Biedne kocisko. Quote
martasekret Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 no wujek i kuzyn niestety nie należą do najmądrzejszych.....generalnie dbają o nią, nie biją jej, nie głodzą, ale lubią jej dokuczać....takie wredne charaktery... Quote
ŻanetaR Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 To się kiedyś bardzo źle skończy :-( Ciekawa jestem jak by ktoś ich tak traktował:-((( Quote
martasekret Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 paradoksalnie - kotka ich bardzo lubi, szczególnie kuzyna, z którym śpi i tylko jemu daje sobie np. obciąć pazurki..... Quote
Izura Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Coś dla mnie- mój Rudy to zło wcielone, terroryzuje ludzi, karze po swojemu wszystkich, kotke małą tłucze jak tylko ma okazję, psy traktuje z pogardą a szczeniora bije tak, że bidny płacze. Psychopata koci wychowany na butelce. Quote
ŻanetaR Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 Izura napisał(a):Coś dla mnie- mój Rudy to zło wcielone, terroryzuje ludzi, karze po swojemu wszystkich, kotke małą tłucze jak tylko ma okazję, psy traktuje z pogardą a szczeniora bije tak, że bidny płacze. Psychopata koci wychowany na butelce. WoW!!! a ma czasem chęć przytulania się i przymilania czy zawsze jest diabełkiem? Quote
martasekret Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Izura napisał(a):Coś dla mnie- mój Rudy to zło wcielone, terroryzuje ludzi, karze po swojemu wszystkich, kotke małą tłucze jak tylko ma okazję, psy traktuje z pogardą a szczeniora bije tak, że bidny płacze. Psychopata koci wychowany na butelce. ech, obaliłaś właśnie moją teorię, że nie ma kotów złych z natury..... Quote
Izura Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Jak ma ochotę to się poprzytula, ale np. ustawi się nie taką częstotliwość głaszczenia albo podrapie nie za tym uchem i trzeba odczepiać go z ręki a i tak chodzi i się focha. Tłucze psy- sąsiadka ma berneńczyka, który się go boi- ucieka przed nim na całą rozciągliwość flexi. Browar już się nawet nie zbliża do niego, bo po pysku dostaje. Dzieci trzeba strasznie przy nim pilnowac, bo potrafi zaczaić się i atakować(a to jednak jest 8kg kota a nie tak jak Zołza, że ze 3 to jak się naje). Dziś np. dostałam karnego gryzańca za to, że koteczek na balkonie za długo w szybkę pukał. Zwalam winę na to, że wcześnie matkę stracił a potem wychował się z psem- przybył do mnie jako 6cio tygodniowe kocie, które było małe i biedne, znalazło kumpla w Kaziku i to go skrzywiło- miał psiego tatusia, który go wylizywał i spali razem sobie. Na pocieszenie za to znalazłam jakiś czas temu kotkę czarną w lesie, zawinięta bidotka w reklamówkę była- chodząca miłość, która jest tak słodka, że czasem aż wkurzająca. Zołza w przeciwieństwie do Rudego nigdy nie bije, siedzi na kolanach/karku/nogach albo siada mi na stopach jak gotuję. Quote
Kesiaczek Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Temat z przed paru miesiecy ale ciekawy wiec cos dopisze:) Ja mam w domu dwie przygarniete kocice 10 i 11 lat i psa 8 mies. ktory mysli ze jest kotem. Starsza kocica to oaza spokoju i milosci do wszystkich i wszystkiego, kiedys nawet wykarmila adoptowane kocie i spi z psem na jednym kocyku(za wyjatkiem wizyt u weterynarza, wtedy zamienia sie w tygrysa :D) , mlodsza natomiast jej coreczka to juz inna bajka hehe ogolnie dla ludzi jest przekochana, natomiast psiaca czasami od niej obrywa jak ta ma zly humor, Suczka raz na miesiac traci cierpliwosc i probuje sie jej odgrys, ale nie pozwalam na to. Byc moze powodem tego jest to ze jest troszke niepelnosprawna na ciałku i umysle (ma lekkie problemy z chodzeniem-urodzila sie obwiazana pepowina i schizofrenie dermato.....cos tam:/ ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.