Jump to content
Dogomania

Proszę odwołać....


Recommended Posts

Posted

Bezdomne, latające samopas - tak. Ale nie wszystko co żyje i nie ma hodowlanki :razz:

Rinuś, wiem o czym mówisz, bo jeszcze kilka lat temu, kiedy było u mnie więcej bezpańskich psów, taki widok miałam często przez okno. Bezdomna suka z cieczką, wokół ze 4 psy, pisk, jazgot, warkot... Gryzły się między sobą i napadały na inne, które się przypałętały. Psiak sąsiadki zaciekawiony podbiegł do takiej gromadki się przywitać i skończył na szyciu. Bałabym się pojawić obok tych psów z samcem, nawet na smyczy.

Posted

Właśnie, więc nie chcę słyszeć w takiej sytuacji o pozytywnym myśleniu i kształtowaniu swojego świata. A prawda jest taka, że jak trafisz na sforę psów i zaczniesz im machać ręką jak ogonem, to mogą Ci ten "ogon" trochę nadskubać.

Posted

Martens , już pisałam , nie trzeba sterylizować wszystkich .. ale duży procent ludzi nie jest odpowiedzialna za swoje psy ..... ale sobie możemy pomarzyć co można szybko i łatwo zrobić , by zmniejszyć problem , bo wyeliminować na pewno sie nie da ...

Bo co to za przyjemność mieć sukę w czasie cieczki i nie można się z nią z domu ruszyć ? ba bez niej też nie , bo stado kochasiów podąża za wszystkim co złapie zapach ...
Gdyby wszystkie psy były pilnowane , ok jeden , dwa mogą niechcący uciec , rozumiem zdarza się .. ale odpowiedzialny człowiek , złapie i więcej nie pozwoli , będzie bardziej pilnował .... ale kto tak robi ? jeden na tysiąc ?
Gdyby była wizja kar , sowitych kar , może więcej ludzi by myślało ?
a skoro nie myślą , trzeba samemu sobie życie ułatwiać , jest SM , jest hycel , gminy maja zasrany obowiązek wyłapywać bezdomne psy .....
Ja niestety mam ciekawsze rzeczy do roboty niż wymachiwanie kijkiem 24 godziny na dobę , 2 razy w roku przez miesiąc ... i z miłością w oczach podziwiać rozwścieczone psy .....

od ostatniej batalii , muszę przyznać , że żaden pies się nie pałęta :diabloti:
czekam na cieczkę mojej suki i suki sąsiada :) wtedy się okaże czy zadziałało ;)

Posted


"Bezdomne, latające samopas - tak. Ale nie wszystko co żyje i nie ma hodowlanki :razz:"


Martens, dajże pyska ...!
Racja, racja i jeszcze raz racja.

Problem w tym że ile razy się wywiązuje tego typu dyskusja, hmmm, ideologiczna - to nagle się okazuje że w wielu ludziach jest niepokojące dążenie do... ściany? :lol:
Darujcie żart - dążenie do naciągania struny. Więc od pomysłu - słusznego oczywiście - zeby sterylizować psy bezdomne w schroniskach (powiem cynicznie - choćby po to żeby w panującym tam przepelnieniu nie pojawiały się dodatkowe małe pieski...) - nagle lądujemy przy "sterylizowac wszystko co na drzewa nie ucieka" itd.
:lol: :evil_lol:
Wszelki fanatyzm jest szkodliwy, a myśl że komunistycznie można rządzić nakazami i prikazami jest z lekka błędna.
Zamiast mnożyć martwe przepisy należaloby się zastanowić po pierwsze nad wyegzekowaniem już istniejących, po drugie - nad, ewentualną, mocną penalizacją W MOMENCIE gdy się jakaś patologia pokaże.
A nie ZANIM cokolwiek się stanie.

Jest róznica między postulowanym tu, a bardzo moim zdaniem rozsądnym, opodatkowaniem WSZYSTKICH pojawiajacych się na polskiej ziemi miotów psów ( A co! Zaraz też - nota bene - by się okazało ilu HODOWCÓW PSÓW RASOWYCH hoduje naprawdę "hobbystycznie" a ilu jednak w celach zarobkowych. :lol: No a pan Gieniu i pani Józka by się z lekka zastanowili zanim by tak lekkomyślnie powolali do zycia kolejne szczeniatka po "ukochanej" Żorce czy Pusi - bo już by to się okazalo zbyt kosztowne, tak frajda... :cool3:) a skuciem kajdankami rąk wszystkim obywatelom ośmielajacym się posiadać psa bo na pewno nieodpowiedzialni i na pewno rozmnożą swoje zwierzatko.
:angryy:
Z całym szacunkiem, w moim otoczeniu jest duuużo właścicieli suk niesterylizowanych i psów niekastrowanych ktore nie rozmnażają się i nie będą się rozmnażać do końca dni swoich.
:shake:
Bardzo gorąco protestuję przeciwko takim pomysłom jak nakazowe sterylki itd.

P.S. Vectra, a jednak wychodzi "na moje" - okazuje się że być może - na przykład - sąsiad nie będzie musiał sterylizowac swojej suczki a jednak nie będzie - dzięki Tobie i Twojemu uporowi - mieć kłopotów, hord psów pod domem itd.
A więc da się - i to w obecnej rzeczywistości, a nie w krainie Nigdynigdy w Nibylandii. W ramach obowiązującego prawa...

Posted

[LEFT]Ja bym tam nie była taka odważna z testowaniem komunikatów niewerbalnych czy innych sygnałów migowych na zaślepionych "miłością" i instynktem psach, choć do strachliwych nie należę. Ale dobrze wiedzieć, że są na tym świecie osoby, które potrafią radzić sobie bez cienia agresji z takimi psimi napaleńcami i to z doskonałym skutkiem. Rozumiem, że ktoś woli wymykać się z domu po kryjomu ze swoimi psami, by nie mącić spokoju oblegających jego posesję rozochoconych amantów. Ja jednak stoję na stanowisku, że takie sprawy należy w miarę możliwości porządkować, a nie się na nie godzić.
[/LEFT]

Posted

Póki nie skończą się adoratorzy biegający za każdą suką z cieczką jestem za cięciem wszystkich psów ,które trafiają do schronisk bądź biegają samopas...

Posted

...ale jest to zdecydowanie inne stanowisko niż wygłaszane pełną piersią przez niektorych dogomaniaków hasło "obowiązkowa sterylka wszystkich psów niehodowlanych".

:angryy:

Posted

[quote name='Berek']...ale jest to zdecydowanie inne stanowisko niż wygłaszane pełną piersią przez niektorych dogomaniaków hasło "obowiązkowa sterylka wszystkich psów niehodowlanych".

:angryy:
dodać trzeba ,których właścicele nie potrafią zapanować nad nimi czyt.uciekają im i uprzykrzają innym ludziom i zwierzętom życie ( chodzi mi tutaj o okres cieczek)...
jednak ciężko jest to wyegzekwować...i podejrzewam, że pozostaniemy w takim stanie niemocy w jakim jesteśmy...

Posted

Berek napisał(a):
Martens, dajże pyska ...!
Racja, racja i jeszcze raz racja.

Problem w tym że ile razy się wywiązuje tego typu dyskusja, hmmm, ideologiczna - to nagle się okazuje że w wielu ludziach jest niepokojące dążenie do... ściany? :lol:
Darujcie żart - dążenie do naciągania struny. Więc od pomysłu - słusznego oczywiście - zeby sterylizować psy bezdomne w schroniskach (powiem cynicznie - choćby po to żeby w panującym tam przepelnieniu nie pojawiały się dodatkowe małe pieski...) - nagle lądujemy przy "sterylizowac wszystko co na drzewa nie ucieka" itd.
:lol: :evil_lol:
Wszelki fanatyzm jest szkodliwy, a myśl że komunistycznie można rządzić nakazami i prikazami jest z lekka błędna.
Zamiast mnożyć martwe przepisy należaloby się zastanowić po pierwsze nad wyegzekowaniem już istniejących, po drugie - nad, ewentualną, mocną penalizacją W MOMENCIE gdy się jakaś patologia pokaże.
A nie ZANIM cokolwiek się stanie.


Jak miło poczytać jak ktoś dobrze prawi :lol:
Przepisy, które już są, wcale nie są najgorsze, tylko co z ich egzekwowaniem.
Co da odgórne ustalenie: wszystko kastrować, wszystko na smycz, wszystko w kaganiec... Kto będzie tego pilnował? Nawet ustawą o rasach agresywnych mało kto się przejmował i egzekwował, a co dopiero ustawa o zwykłych burkach...

Posted

Berek napisał(a):
...ale jest to zdecydowanie inne stanowisko niż wygłaszane pełną piersią przez niektorych dogomaniaków hasło "obowiązkowa sterylka wszystkich psów niehodowlanych".

:angryy:

to jak wg Ciebie rozwiązać ten problem ? :cool3: jak klasyfikować psy które mogą mieć macice i jądra i na te które muszą się ich pozbyć ?
Jeśli schroniska by systematycznie kastrowały swoich podopiecznych , jeśli każdy wyadoptowny pies zanim trafi do nowego domu , został wyciachany ... po kilku tam latach , problem rozwiązał by się sam :p może nie całkowicie , ale znacznie .. mamy za dużo psów i za dużo się rodzi kolejnych ...
Bo gdyby nie powszechna opinia , że każda suczka musi mieć szczeniaczki , gdyż inaczej zwariuje .... to ten problem by się aż tak nie rozrastał ... Pewnie gdyby trzeba było za to dużo zapłacić , nagle suczki by nie musiały rodzic ...
W PL ile jest psów ? 6 - 8 milionów ? ile w tym psów hodowlanych ? kilka tysięcy ? i czy to te hodowlane rodzą miliony nowych psów ? czy to może miłosierdzie właścicieli powołuje do życia tysiące nowych istnień ?

Posted

Vectra napisał(a):
Bo co to za przyjemność mieć sukę w czasie cieczki i nie można się z nią z domu ruszyć ? ba bez niej też nie , bo stado kochasiów podąża za wszystkim co złapie zapach ...

To trzeba suke samopas puścić, cała wataha poleci za nią, a Ty spokojnie możesz spacerować ;)
U nas taki madry jest i teraz będzie sprzedawał szczeniaki po labce (wys. 35 cm :evil_lol:) i ojcu nn.

Posted

Vectra napisał(a):
to jak wg Ciebie rozwiązać ten problem ? :cool3: jak klasyfikować psy które mogą mieć macice i jądra i na te które muszą się ich pozbyć ?
Jeśli schroniska by systematycznie kastrowały swoich podopiecznych , jeśli każdy wyadoptowny pies zanim trafi do nowego domu , został wyciachany ... po kilku tam latach , problem rozwiązał by się sam :p może nie całkowicie , ale znacznie .. mamy za dużo psów i za dużo się rodzi kolejnych ...


Ale tu chyba nikt nie pisał, żeby nie kastrować w schroniskach..? ;)

A co do sterylizacji - zachęcać, propagować, organizować akcje na wsiach, obalać ten mit jednego miotu każdej suki... To da więcej niż martwy nakaz.

Posted

Vectra, zaczynam się martwić że Ty nie czytasz dokladnie moich postów.


"Pewnie gdyby trzeba było za to dużo zapłacić , nagle suczki by nie musiały rodzic ... "


Sama sobie odpowiedziałaś.
Jesteśmy karani za FAKTY DOKONANE a nie za MOŻLIWOŚCI. :cool3:

"W PL ile jest psów ? 6 - 8 milionów ? ile w tym psów hodowlanych ? kilka tysięcy ? i czy to te hodowlane rodzą miliony nowych psów ? czy to może miłosierdzie właścicieli powołuje do życia tysiące nowych istnień "


Z calym szacunkiem, ile z tych kilku tysięcy (hmmm jest ich więcej...) powołuje do zycia dodatkowe "lewe" mioty? Bo okazuje się że najczęstszym pytaniem słyszanym w telefonie przez nabywców r=r bywa ostatnio "ale chce pan z metryką czy bez"?
:angryy:
Jak zamiatamy, to zamiatajmy wszędzie - na naszym podwóreczku takoż.

Posted

Berek napisał(a):

Z calym szacunkiem, ile z tych kilku tysięcy (hmmm jest ich więcej...) powołuje do zycia dodatkowe "lewe" mioty? Bo okazuje się że najczęstszym pytaniem słyszanym w telefonie przez nabywców r=r bywa ostatnio "ale chce pan z metryką czy bez"?
:angryy:
Jak zamiatamy, to zamiatajmy wszędzie - na naszym podwóreczku takoż.


Ano właśnie! Jestem jak najbarzdiej za tym, żeby dobrać się do d... ZK. Bo inaczej cała akcja R=R traci sens :roll:

Posted

Berek napisał(a):

Z calym szacunkiem, ile z tych kilku tysięcy (hmmm jest ich więcej...) powołuje do zycia dodatkowe "lewe" mioty? Bo okazuje się że najczęstszym pytaniem słyszanym w telefonie przez nabywców r=r bywa ostatnio "ale chce pan z metryką czy bez"?

W swej naiwności myślałam, że chociaż tu jest coraz lepiej.

Posted

Berek napisał(a):
Vectra, zaczynam się martwić że Ty nie czytasz dokladnie moich postów.



Sama sobie odpowiedziałaś.
Jesteśmy karani za FAKTY DOKONANE a nie za MOŻLIWOŚCI. :cool3:



Z calym szacunkiem, ile z tych kilku tysięcy (hmmm jest ich więcej...) powołuje do zycia dodatkowe "lewe" mioty? Bo okazuje się że najczęstszym pytaniem słyszanym w telefonie przez nabywców r=r bywa ostatnio "ale chce pan z metryką czy bez"?
:angryy:
Jak zamiatamy, to zamiatajmy wszędzie - na naszym podwóreczku takoż.

Berek , po prostu się nie zrozumiałyśmy , ale masz racje ZK też święte nie jest , tam też burdel ... ja wcale ich nie pochwalam ... kto mnie zna , to wie jakie mam na ten temat zdanie :evilbat:
Zresztą kto napędził rynek piesków raso podobnych ? przecież było takie coś , że tylko ileś tam psiaków z miotu miało metrykę , reszta szła bez ...
i chwyt marketingowy pozostał ....

Jest w PL obrzydliwa moda , na zarobkowaniu na psach ..... co modne , to się rozmnaża ile wlezie ... bez podatku , bez kontroli , wolna amerykanka.
Psa też może mieć każdy idiota i bezkarnie może sobie wymieniać co rok jak buty , bez kary , bez konsekwencji ....

najgorsze jest to , że przez takich w/w patafianów , obrywają prawdziwi hodowcy , bo są i tacy .. to samo tyczy się rozrodu nierasowych zwierzat , przecież kilkanaście lat temu , zanim nastąpił ten BUM , rodziły się i taki i takie ... ktoś sobie pokrył sunie , porozdawał małe znajomym ... i nie było aż tylu psów ...
ale teraz rządzi KASA , na czym można zarobić , to się produkuje ...

Dlatego coraz częściej myślę o kastracji Frania , co by nie kusiło .. nie mnie :eviltong: wystaw nie cierpię , bo to też jest dziwna dla mnie instytucja :angryy: im więcej widzę bezdomnych staffików w schroniskach , szukających domu ... to się odechciewa ...
a stafficzkę nabyłam bynajmniej nie w celach rozrodczych , dookoła mnie nie ma psów z którymi moje świniaki mogły by się bawic , zresztą mało kto toleruje obecność TTB :diabloti: dlatego trzymam je gromadnie , by miały towarzystwo , normalne towarzystwo ....

U nas nie ma kultury posiadania psów ...

Posted

Ania! napisał(a):
W swej naiwności myślałam, że chociaż tu jest coraz lepiej.

co gorsza ZK o tym wie !!! i nic nie robi !! a jeśli już coś , to karą dla rozmnażacza jest wykluczenie ze związku :diabloti:


a jeszcze Wam coś opowiem , odnośnie debilizmu i dlaczego jednak skłaniam sie ku temu aby sterylizowac psy ...
Taki gostek , odemne z gminy , niestety go znam , aczkolwiek gdyby nie przyszedł po poradę i pomoc :angryy: to bym zielonego pojęcia o tym nie miała.

A więc zadzwonił do moich drzwi i zapytał , czy nie znam kogoś może kto miał by do oddania suczkę rasy X .. bo jego właśnie odeszła ...
No to sobie myślę , czemu nie , psiaków nie brakuje , dom niekulawy z pozoru , facet bez zastrzeżeń , szczególnie że psy które miał widziałam i były zadbane ..
Więc mówię popytam , podeśle zdjęcia , odesłałam go na stronę fundacji , która zajmuję się adpocjami takich psów ...
Przywędrował do mnie , na drugi dzień i powiedział , że tam nie , bo tam same kastrowane :shake: a on ma i samca , tak to sobie pieski poużywają i przy okazji pare groszy wpadnie - szlag mnie trafił .. co by sie nie zdradzic .. starałam się byc miła :lol: więc zaprosiłam jegomościa na kawe i wypytałam w jakich okolicznościach odeszła suka

więc powiedział , była w ciąży i gdy już ciąża zaawansowana , dopadła ją BABESZJA , co prawda wet sugerował aborcje by ratować życie suki .. ale wiesz no jak już prawie miały sie urodzić to szkoda było zabijać , syn by sprzedał i miał na wakacje !!!!
płud był martwy , suka zdychała w cierpieniach , nie uśpili , bo mieli nadzieję że chociaż szczeniaki przeżyją !!!

On mi to opowiadał tak jakby o pogodzie , zero emocji i z naciskiem aby mu te suke szybko załatwić , odchowaną i niekastrowaną i to nie są ludzie którym brakuje na chleb.
Tato jest dumny z syna , że tak fantastycznie zajmuje się hodowlą psów i jeszcze potrafi na tym zarobic - ma chłopak smykałkę do interesu nie :cool3:

Więc sobie myślę skoro taki hodowca , lubi to .. to kupcie mu sukę z papierem , niech pojeździ po wystawach , niech zobaczy ten świat z innej strony
Oczywiście NIE , bo psa mogą miec za darmo , rodowód to oszustwo.
Pojechali do pierwszego lepszego schroniska i mają sukę , pokazali mi :p
Hodowla się rozwija ....

Posted

Wychowuje psy na łagodne i takie mają byc , mają się nie uczyc , że coś może je zaatakowac
A mnie się kiedys przydarzyło cos nieprzewidywalnego. Jak W. miał 14 m-cy do mojego domu zakradł się złodziej (starszy człowiek) który zapewne chciał mi ukrasc pranie ( ubrania)... Mój pies niestety jakos sprowokowany przez niego nawiązał walkę. Oczywiscie jak się zorientowałam, że cos jest nie tak w domu, to zastałam widok: pies z krwawiącym nosem i facet z pogryzionymi nogami ( rany kłute nie szarpane) którymi próbował go dosięgnąć. Odwołałam psa ( takim tonem, że na 3 dni ochrypłam), faceta nakazałam opusić teren, policja itp. Nie wszystko w życiu jest pod kontrolą i da się przewidzieć/uniknąć, niestety ale z wszystkiego da się podniesć.
A konsekwencje: przez następny krótki okres czasu pies rozglądał się po twarzach przechodniów. Jak widział pomarszczone , to niestety próbował napasć. On zwyczajnie nie potrafił/nie był gotowy na sytuację, że go ktos próbuje wziąć z kopa. Był zdenerwowany przy każddej wizycie obcego. Ale szybko odreagował: najpierw zaczajał się w rogu posesji za płotem i za krzakami i nagle wypadał z niskim szczekiem/warkotem na przechodzących obok ludzi. Reakcja przechodniów (okazywane przestrach) podniosła jego ego. A głupio się przyznać, ale bezposrednio przecwiczył pokazowe markowanie ataku na wecie, który go przychodził obserwować z urzędu. Bylismy razem na dole, pies tuż obok. Jak nagle pies na weta ni stąd ni z owąd hipnął ( pozorując atak), ten nieprzygotowany , odruchowo aż się rękami nakrył. To wzmocniło wbrew pozorom psychikę W. po tej niespodziewanej walce ze złodziejem. Wiem , że po tym wszystkim mój pies sam upewnił się, że wystarczy markować atak, aby przeciwnik ustąpił...

Posted

Wszystko pięknie,ciachamy tylko psy schronowe i biegające samopas,a za miot niekontrolowany wysoka grzywna,tak? W mojej okolicy większośc psów biega samopas,choc mają właścicieli,którzy bardzo ich kochają ponoć i nie pozwolą nic wyciachać...Ja widze prostę choć biurokratyczne rozwiązanie: obowiązek ciachania dla wszystkich niehodowlanych z możliwością złożenia pisemnego odwołania w przypadku psa odwoływalnego,z certyfikatem ukończonego szkolenia...A z tymi niekontrolowanymi miotami też może być różnie - jak myślicie, ile ślepych szczeniąt pójdzie żywych wprost do kanalizacji? Właśnie zamieszkała u mnie prawie jamniczka, którą ktoś w lesie szczenną ,przywiązał do drzewa... Kiedyś musiała być ślicznym milusim szczeniaczkiem,zabaweczką dopóki nie pokrył jej równie milusi śliczny piesio też puszczony samopas...Ze sterylka aborcyjną nie zdążyliśmy, bo już na drugi dzień powiła 7 dzidziusów...Wiecie, jaką karę musiałabym zapłacić za ten niekontrolowany miot?

Posted

gagata napisał(a):
Ja widze prostę choć biurokratyczne rozwiązanie: obowiązek ciachania dla wszystkich niehodowlanych z możliwością złożenia pisemnego odwołania w przypadku psa odwoływalnego,z certyfikatem ukończonego szkolenia...A z tymi niekontrolowanymi miotami też może być różnie - jak myślicie, ile ślepych szczeniąt pójdzie żywych wprost do kanalizacji?


To już brzmi lepiej, ale co zrobię, kiedy w moim mieście ani okolicy nie ma ŻADNEGO szkolenia, jestem niezmotoryzowana, a pies... jest ułożony i odwoływalny? Już lepiej pomyśleć o wprowadzeniu u nas programu Good Citizen Dog - niekoniecznie obowiązek pójścia na szkolenie, a jedynie zdania egzaminu, który pozwoli na większe przywileje.

A jeśli wprowadzimy nakaz sterylizacji i wysokie kary? Ile psów i suk wyląduje w lasach i na ulicach, ile zostanie "domowym sposobem" wykastrowanych na pieńku do rąbania drzewa? Jeśli pomagasz zwierzętom to wiesz, co ludzie potrafią zrobić, szczególnie na wiosce zabitej dechami... Nadal uważam, że lepszym wyjściem niż nakaz są akcje na szeroką skalę.

Co do psów w typie... Gdyby rasa została zarejestrowana w Urzędzie Patentowym, rozmnażanie psów bez rodowodu byłoby karalne jako zwyczajne fałszerstwo. Tak zrobiono w Niemczech z rasą Elo. Może warto pomyśleć w tym kierunku. Przynajmniej skończyło by się sprzedawanie psów bez papierów po serwisach internetowych z szyldem jakiejś rasy.

EDIT: co do ostatniego przypadku - zgłaszasz przykładowo u weta, że sukę przygarnęłaś. Gdyby psy były zaczipowane, można by było dojść kto doprowadził do takiego stanu rzeczy i może jeszcze musiałby zwrócić ci koszty... Ach, znowu moje marzenia :)

Posted

Martens napisał(a):

A jeśli wprowadzimy nakaz sterylizacji i wysokie kary? Ile psów i suk wyląduje w lasach i na ulicach, ile zostanie "domowym sposobem" wykastrowanych na pieńku do rąbania drzewa? Jeśli pomagasz zwierzętom to wiesz, co ludzie potrafią zrobić, szczególnie na wiosce zabitej dechami... Nadal uważam, że lepszym wyjściem niż nakaz są akcje na szeroką skalę.


a teraz tak się nie dzieje :roll: i myślisz , że to się bez jakiś zmian samo zmieni ?
Masz racje , akcja plus do tego jakiś profit , to zachęci ciemnogród :cool1:
darmowa kastracja + zwolnienie z podatku od psa + darmowe szczepienia kastrowanych psów i kontrola tego musi byc NIESTETY by nie umarło zanim się narodzi ;)
Owszem , to jest kasa , tylko chyba lepiej wydawać ją na propagowanie i wprowadzanie w życie tego typu akcji , niż utrzymywać przepełnione schroniska .. kasę można uzyskać z mandatów , z grzywn za znęcanie się nad psami , chyba UE również posiada kasę na takie cele ? (tego nie wiem)

Posted

z Gdańska chyba jest to stow. co wprowadza program identyfikacj psów bodajże www.identyfikacja.pl ( samofinansujący się) . Niestety np. nasza gmina i wiele innych woli postępować jak dotąd : pakować do schronisk. Zresztą w Polsce bywa,że schroniska lubią się z urzędnikami . A co do mniejszej ilosci psów dawniej , to do chyba 94 roku ( wprow. ust. o ochr.zwierząt) rakarze wyłapywali i usypiali -zabijając psy. Mój mąż pamięta nawet, że bywało to na oczach przechodniów..

Posted

Martens, a ten pomysł z Good Citizen Dog jest całkiem fajny - możno to jeszcze poszerzyć: Pies nie ma egzaminu? To nie ma prawa chodzić bez smyczy i już...bo nieodwoływalny...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...