Donvitow Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Wszystko znika. Trzymam kciuki. Domek będzie fajny.?!!!! Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted April 30, 2007 Author Posted April 30, 2007 czyli to jednak prawda z tym posikiwaniem! Da się podleczyć z pewnością. Myszeczko trzymaj się. Więcej nie piszę bo pewnie i tak zniknie :evil_lol: Halo admin, modzi!!! Kiedy przestanie wszystko znikać?! Quote
basiaap Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 No i widzisz, Gośka, już się wieszać chciałaś, a sytuacja się rozwiązała i to nieźle:) Cóż, dobrze że Mama tych Państwa okazała się mieć serce (to "cześć Mycha" na pożegnanie mnie rozwaliło....:angryy: ) A na dobrych lekach i w domku Myszka jeszcze sobie pożyje... Quote
Donvitow Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 Fajnie że wiadomo co się dzieje. Może jak przestanie gorączkować to i posikiwanie się zminimalizuje. A zawsze można ustawić jakąś kuwetkę. Co do diagnostyki i podejścia wetów do leczenia zwierzątek są ogromne różnice i w chęciach i sprzętowe. A i liczy się "kasa" właściciela. Mysza trzymam kciuki za Twoje zdrówko i za Państwo.Lepszy domek dla niej ze starszymi ,cierpliwymi ludźmi gdzie jest sama. A nie z drugim pupilem w gdzie Mysia w roli kopciuszka ochrzanianego o posikiwanie.Może nie mieszkała w domu i nie wie że nie można posikiwać wszędzie i tylko cierpliwie i spokojnie trzeba wytłumaczyć. Goga dzięki za takie wyczerpujące informacje.:lol: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted May 3, 2007 Author Posted May 3, 2007 możliwości sprzętowe? Do osłuchania serca wystarczył stetoskop..Szkoda gadać. No ale teraz już wszystko wiemy :p Ciekawe jak tam Mycha, gryzoń nasz drogi. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted May 3, 2007 Author Posted May 3, 2007 supergoga napisał(a):Nie dostaje nic moczopędnego - z moczem pędzi i tak. Od kilku przynajmniej dni nie dostawała żadnych leków, a od swego pana nic na drogę też n ie dostała. To nie wiem czy w ogóle coś dostała. Nie wiem z czego to sikanie. jadę z nią w połowie przyszłego tygodnia acha, no bo ja tak sobie dumałam że jak byli u weta i wet zauważył że chore serducho to dał jej ten fortekor i furosemid i po tym furosemidzie mogła tak posikiwać. A tu czytam że jednak nie. Quote
PaulinaT Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 No z opóźnieniem ale bardzo się cieszę, że ten wielki kamień spadł z hukiem z gosinowego serducha! :multi: A Mysza ma dom. :multi: Strasznie mi przykro z powodu choroby malujdy... oby tylko nie spowodowało to większego dyskomfortu w życiu... :-( Quote
supergoga Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Myszka w piątek była u weta. Serduszko po podawaniu Forketoru osłuchowo lepiej nieco. Niestety na RTG widac, że sunia ma spondylozę i stąd może być nietrzymanie moczu. Zdarza sie jej robić nawet na posłaniu, rzadko, ale niesttey tak. W dzień wychodzi co 2 godziny, w nocy ma pampersa. Na USG całe szczęście nie ma zmian w nerkach, pęcherzu, niby jest ok. Wet podał teraz Nivalin, może z tym moczem sie poprawi. Jesli nie, za tydzień znów kontrola i jeszcze jedna możliwość do sprawdzenia. Sunia wygląda nieco lepiej. Nie kaszle. Miała trochę gorączki, 39,4 - ale ona tak emocjonalnie do tych wizyt podchodzi, tak się broni, że prawdopodobnie z tego też. Będziemy jej podawać te leki, mam nadzieję, że sunia pozyje wreszcie spokojnie bez zawirowań. Quote
Donvitow Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Dzieki za wiadomości.Trzymam kciuki za sunię.Podziekowania dla państwa za cierpliwość i troskę. No i oczywiście dla Ciebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.