rents Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Czy Mona obejrzana ? Bo jestem zaniepokojona . . . . Quote
Avilia Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Pani się nie odezwała więc pewnie nici z tego. A Mona czeka... Quote
Klaudus__ Posted May 14, 2012 Author Posted May 14, 2012 Gdzie pełen miłości domek dla Naszej Pannicy? :roll: Quote
ewu Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 [quote name='rents']Niech Pani nie rezygnuje . . . . :modla:[/QUOTE] Mona jest wyjątkowa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
AtaO Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 [quote name='paulinken']Jak sytuacja?[/QUOTE] Z tego co wiem, to problem z transportem do hoteliku:shake: Quote
Tofikowa Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 bazarek ogłoszeniowy - 130 ogłoszeń za 15 zł może ktoś zamowi pakiet dla Mony? http://www.dogomania.pl/forum/threads/227014-Bazarek-130-ogłoszeń-)-na-rzecz-kotów-wolnożyjących Quote
bubi-rybnik Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 ja jestem dalej zainteresowana i śledzę czy nikt jej już nie adoptował, ale powiem szczerze że trochę mnie zraziło to że nie chciano mi udzielić informacji gdzie jest sunia tylko najpierw obejrzeć dom itd. chciałabym żeby najpierw mama zobaczyła psiaka i miała okazję się w nim zakochać a potem mogę domek pokazywać. Sunia w zimie na pewno by nie zmarzła bo jest specjalne pomieszczenie gospodarcze w którym jest kanapa i cieplutko, a nie wykluczam że gdyby z małym staruszkiem się zgodziła to nie wylegiwałaby się na kanapie w domu. Ale nie jestem w stanie takich informacji udzielać od razu skoro nie wiem jak ona zareaguje na całe otoczenie itd. Quote
rents Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Proszę się nie zrażać ! Ja też mam psiaka z tego samego miejsca i również najpierw sprawdzono czy psu będzie u mnie dobrze a dopiero potem było zapoznanie się z Nim. A teraz mam najlepszego funfla pod słońcem ! Quote
Klaudus__ Posted May 17, 2012 Author Posted May 17, 2012 Zacznę od tego,że nikt nie chciał oglądać Waszego domu - bo za przeproszeniem każdego Wasz dom guzik obchodzi... Spotkanie przedadopcyjne ma na celu rozmowę z CZŁOWIEKIEM, a nie szperanie Mu po półkach i przeglądanie bielizny. I nie urażając nikogo,ale nie słyszałam jeszcze,żeby (od zaglądania na dogo i sprawdzania czy pies nie został już adoptowany) - któryś znalazł dom... Zatem szukamy dalej. Bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu. Niestety mamy coraz więcej psiaków - a każdy wie czym to się skończy... Każde jedno ogłoszenie na wagę złota. Quote
Klaudus__ Posted May 17, 2012 Author Posted May 17, 2012 Poza tym uważam,że nie powinniśmy nikogo usilnie namawiać - są domy,które zakochują się w psiaku po jednym zdjęciu i są w stanie po Niego w ciemno przyjechać. Pierwszym z brzegu przykładem może być Dosia - Pani się w Niej zakochała, po wizycie wsiadła w samochód i ze Szczecina po Nią do nas przyjechała. To są trafione domy - oby więcej takich adopcji. Quote
Lobaria Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='AtaO']No i co z Tobą będzie Moneczko...?[/QUOTE] Pojedzie do hoteliku, tylko ten transport... Quote
AtaO Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='Lobaria']Pojedzie do hoteliku, tylko ten transport...[/QUOTE] No właśnie, tylko kto i kiedy pojedzie...? Quote
bubi-rybnik Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 Nie mam zamiaru jakoś specjalnie komentować ataków na moją osobę i moje niezdecydowanie. Zastanawia mnie tylko fakt jakim cudem np. w schronisku w Rybniku od czasu zaprezentowania na ich stronie dwóch dużych suczek w zeszłą sobotę obie w ciągu kilku dni znalazły domek (a Mona jest od nich jeszcze ładniejsza). Dlatego nie rozumiem dlaczego utrudnia się i nie ujawnia np miejsca pobytu Mony, żeby ją po prostu poznać i zabrać ewentualnie do domu (a tylko o to pytałam).Byłam przecież chętna na spotkanie tam gdzie sunia przebywa i mogłyśmy rozmawiać dłuuuugo o czym tylko by wszyscy chcieli. Podziwiam "Klaudus", że ma czas i serce dla tych psiaków i stara im sie o dobre domki ale z mojego punktu widzenia sytuacja ukrywania miejsca powoduje tylko, że Mona ma mniejsze szanse na adopcję. Quote
Avilia Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='bubi-rybnik']Nie mam zamiaru jakoś specjalnie komentować ataków na moją osobę i moje niezdecydowanie. Zastanawia mnie tylko fakt jakim cudem np. w schronisku w Rybniku od czasu zaprezentowania na ich stronie dwóch dużych suczek w zeszłą sobotę obie w ciągu kilku dni znalazły domek (a Mona jest od nich jeszcze ładniejsza). Dlatego nie rozumiem dlaczego utrudnia się i nie ujawnia np miejsca pobytu Mony, żeby ją po prostu poznać i zabrać ewentualnie do domu (a tylko o to pytałam).Byłam przecież chętna na spotkanie tam gdzie sunia przebywa i mogłyśmy rozmawiać dłuuuugo o czym tylko by wszyscy chcieli. Podziwiam "Klaudus", że ma czas i serce dla tych psiaków i stara im sie o dobre domki ale z mojego punktu widzenia sytuacja ukrywania miejsca powoduje tylko, że Mona ma mniejsze szanse na adopcję.[/QUOTE] Ale to nie są żadne ataki na Pani osobę. Nie ujawniamy miejsca pobytu psa,ponieważ chcemy wiedzieć gdzie psiaki trafią,do jakich domów.Nie mówię tu akurat o Pani,ale wiele osób chętnie "obeszłoby" nasze procedury adopcyjne idąc po prostu do schronu i psa zabierając.A tego chcemy uniknąć,bo jesteśmy z psami żżyte,dbamy o nie,wyprowadzamy,karmimy-bez względu na okoliczności czy pogodę.Niestety w miejscu naszego zamieszkania panuje ogólna ciemnota i większość osób bierze psy tylko i wyłącznie do kojców lub na łańcuchy.A na to się nie zgodzimy-aby pies trafił z kojca do kojca. Proszę także pamiętać,że jest to forum ogólno dostępne-czytać je może każdy. Są podane namiary na nas w pierwszym poście-można się z nami kontaktować,porozmawiać,rozwiać jakiekolwiek wątpliwości. Quote
bubi-rybnik Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 wszystko rozumiem i w ogóle, szkoda mi tej ślicznotki po prostu ;-( mama chciała ją koniecznie zobaczyć na żywo. Ja jestem w niej zakochana od pierwszego wejrzenia. Quote
ewu Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='bubi-rybnik']wszystko rozumiem i w ogóle, szkoda mi tej ślicznotki po prostu ;-( mama chciała ją koniecznie zobaczyć na żywo. Ja jestem w niej zakochana od pierwszego wejrzenia.[/QUOTE] To proszę się nie odkochiwać i zaufać dziewczynom. Ja też mam psiaka z tego miejsca, znam sytuację i procedury. Wiem ile trzeba pracy i poświęcenia żeby ratować te psiaki a dyskrecja jest konieczna. Quote
Avilia Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Szukamy kogoś do wizyty z Wrocławia! Miałam telefon o Monę. Quote
Tofikowa Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 [quote name='Avilia']Szukamy kogoś do wizyty z Wrocławia! Miałam telefon o Monę. napisałam do Klauzunki w tej sprawie Quote
Klaudus__ Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 Niestety dopiero dzisiaj jestem w stanie odpowiedzieć na ten wpis. Nie zaatakowałam nikogo i jestem od tego wielce daleka. Fajnie,że schronisko w Rybniku prężnie działa - chwała Im za to. Widocznie My jesteśmy jakieś 'dupiate' (za przeproszeniem) Ale mimo to niestety nie zamierzam odchodzić od procedur adopcyjnych - wiem i owszem,że do schroniska może iść każdy i zabrać psa w każdej chwili podpisując zaledwie nic nie znaczącą umowe adopcyjną ze schroniskiem... (tylko kto potem się interesuje tym psem? Nawet jak 5 razy wraca z adopcji - nikt nie patrzy na Jego złamane serce...) Na czym niestety strasznie ubolewam... Gdybym ja miała schronisko - niestety takiej samowolki by nie było... I nie jest tu problemem - jak Ola wyżej napisała Pani osoba - nie! Bo nie mówię,że coś z Pani domem nie tak. Problem jest innego typu - no i co z tego,że ktoś ot tak zabierze PSA(nie mówię Monę - mówię ogólnie - ŻEBY WSZYSCY ZROZUMIELI) - powiedzmy przyjeżdżając i się w Nim zakochując - podpisując ze mną zaledwie umowę adopcyjną? No ok - po tygodniu okazuje się,że coś jest nie tak - to wtedy ja dostaję telefon - że mam psa zabrać 'bo coś tam' - wtedy nikt się mnie nie pyta czy mam gdzie tego psa dać. Czy mam za co Go utrzymać. Dlatego wolę wyadoptować psa z procedurą adopcyjną i w ewentualnym powrocie z adopcji przeklinać samą siebie - niż wydawać bez niczego - na piękne oczy i chwilowy zachwyt psiakiem. Możecie mi wierzyć - że nawet nie macie pojęcia jak bardzo mi zależy aby te psiaki wreszcie znalazły wspaniałe domy... Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo bym tego chciała... Quote
Avilia Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 O boże,ale żeś elaborat walnęła;] No,ale fakt-zawarte w nim jest wszystko "o co nam chodzi".Wizyty nie są naszymi "widzimisię",a w jakimś stopniu zabezpieczeniem,że pies nam nie wróci z adopcji. W dalszym ciągu szukamy osoby z Wrocka! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.