Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 924
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

[quote name='leónowa']Blusia jak to każda kobieta bardzo niezadowolona, że sie starzeje:-D
Tak wyszła na zdjęciach :eviltong: Zadowolona była z tortu - z resztą zawsze jest zadowolona jak coś je :lol:

sonia 1974 Blusia dziękuje za życzonka :) :)

Edited by Bobryna
Posted (edited)

ceris Blusia po raz drugi dziękuje za życzenia :):)
.....................................................
Dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu Blue bawiła się z innym psem niż Czesio ;) co prawda wyłamała się z komendy :p ale poznała nowego kolegę. Muszę przyznać, że goldenek nie mógł nadążyć za Blusią :eviltong: Blue mimo, że grubsza i starsza od goldena (3,5 roku), to okazała się znacznie szybsza i bardziej wytrzymała :evil_lol: A Czesio przywitał tylko kolegę i wrócił do swoich piłek :lol:

Edited by Bobryna
Posted

[quote name='Kaaasia']Wszystkiego Naj dla Blusi :BIG:

Jak ja bym chciała aby Oli olewał psiaki i bawił piłeczką ;-)
Z tym olewaniem innych piesków nie zawsze jest tak dobrze, jak inny piesek spaceruje zbyt blisko, w dodatku to jakiś samiec kudłacz (np. sznaucer), to Czesiek poleci by zaatakować :roll:

[quote name='YxNinaxY']wszystkiego dobrego dla "niebieskiej" ;-)
NA Czesia to ja się napatrzeć nie mogę :loveu:

Musze przyznać, że ja też, taki przystojniak z niego ;)
[quote name='PannaAnna']Spóźnione niemniej szczere ;) STOOOO LAAAT dla Blusi! :BIG::new-bday: :D
Pozdrawiamy :)

Blusia dziękuje wszystkim za pamięć o urodzinach i życzonka :):) Dzięki też za pozdrowienia ;)

Posted

Bobryna napisał(a):
Z tym olewaniem innych piesków nie zawsze jest tak dobrze, jak inny piesek spaceruje zbyt blisko, w dodatku to jakiś samiec kudłacz (np. sznaucer), to Czesiek poleci by zaatakować :roll:

A pozwoliłaś mu kiedyś dobiec do celu ataku?
Chrustian też zawsze kozaka zgrywał na smyczy :D Kiedyś byłam z nim na spacerze i przed nami był jakiś kundel nieco większy od Chrustka. Mój jajnik strasznie się do niego ciągnął i szczekał, w końcu stwierdziłam "ok, leć" (sądziłam że pewnie oleci do niego obwącha się i da spokój) spuściłam go ze smyczy, Chrustian wydarł za czarnym kundelkiem, tamten uciekał aleee... w pewnym momencie si.e zatrzymał i obrócił w stronę nadciągającego długoucha i w tem nagle Chrustek zrobił odwrót i udając, że przecież ten kundel wcale go nie interesuje wrócił do mnie:evil_lol: Ehh udany był z niego dziadziuś :)

Posted

Niestety kilka razy udało mu się dobiec do psa. U nas nie jest tak, że Czesio rzuca się tylko na smyczy. Kiedy jest luzem muszę wcześniej wypatrywać innych psów, żeby jamnika w porę zainteresować zabawą, odwołać albo przypiąć. Czesiek nie boi się zbytnio większych psów i taktycznie je atakuje od tyłu łapiąc za nasadę ogona albo żeby szybko "rozprawić się z wrogiem" za gardło :p Na szczęście podczas takich akcji nie ucierpiał żaden pies, oprócz jednego incydentu, kiedy to Czesio rzucił się do gardła samcowi husky, tamten szarpnął łbem i Czesław zleciał (wówczas go złapaliśmy), miał po tym zdarzeniu stłuczony bark.

Posted

OOO to widzę, że nie tylko mój taki zadziora, choć może z wyglądu to mało jamnik, ale z chrakteru 100%, u mnie było tak że na początku strasznie się rzucał na psy każdej wielkości, kilka razy miałam tak, że wyrwał mi się z za luźnej obroży i pobiegł do psa, jak zaczęłam sie drzeć to był atak, za gardło i nie ma odpuść, ale jak ja zaczynałam w jego kierunku iść w ciszy i spokoju, po prostu idę, to pan Leon pełna kulturka obwąchał nowego znajomego i wracał do mnie, widać ja bojowo nastawiona na przetrzepanie mu skóry za nieposłuszeństwo pojdudzałam go do ataku, a jak sie wyciszyłam to normalnie nie ten pies:lol:

Posted

Jamnica mojej babci była bardzo grzeczna, chodziła ładnie bez smyczy, ludzi miała gdzieś, małe psy jej nie przeszkadzały ale jak pojawił się jakiś duży to iskry leciały :evil_lol:. Ona nie łapała za szyję tylko podgryzała łapy a wielkoludy zwiewały :evil_lol:

Posted (edited)

leónowa rzeczywiście psy często reagują na nastrój właściciela. Za każdym razem jak Czesio dopadał do psa, to się denerwowaliśmy, nie potrafiłam być wtedy spokojna :roll:
Kaaasia Czesio również toleruje mniejsze od siebie samce i próbuje atakować większe :p Chociaż to różnie bywa, przede wszystkim "lubi"/toleruje spokojne samce, wówczas mogą być nawet duże.

[quote name='anetta']A to łobuz z tego Czesia.

Blue, sto lat, wszystkiego najlepszego :loveu::new-bday::BIG:
No łobuz, ale nie taki wielki jak dawniej - najgorzej było jak miał koło 2-óch lat :eviltong: Ostatnio jest nawet grzeczny (jesli chodzi o ataki) ;)
Blusia dziękuje za życzonka :)

Edited by Bobryna
Posted

Blusia ma 5 lat? Przecież ona wygląda jak szczeniaczek:lol:

Sto lat, spełnienia marzeń, wielu głasków, smaczków i długich spacerów!

:jumpie::buzi::tort::new-bday::klacz::Rose::BIG::tort::bday::new-bday::Cool!::laola:

Posted

Besti Blusia dziękuje za komplement i życzenia :):) Dla nas zawsze będzie jak szczeniaczek ;) niestety siwy pyszczek zdradza, że już nim nie jest :eviltong:

Jak jeszcze nie było śniegu i w miarę ciepło ;)
Umięśniona doopka Czesia :cool3:


Rozmazane :eviltong:




Posted

U Was tyle śniegu?????????? Jaaaa:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Ale numer, u mnie dzisiaj słońce i chodziłam w wiosennej kurtce.

Pokarz mi w którym miejscu jest ta świzna na pyszczku:shake:

Posted

[quote name='Besti']U Was tyle śniegu?????????? Jaaaa:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Ale numer, u mnie dzisiaj słońce i chodziłam w wiosennej kurtce.

Pokarz mi w którym miejscu jest ta świzna na pyszczku:shake:
Wczoraj cały dzień padał śnieg, to się trochę uzbierało :eviltong: Dzisiaj koło południa było słonecznie, to częściowo się stopił.

No ma siwy pyszczek ;), dawniej miała czarny jak smoła:


A obecnie ma siwe włoski przy nosie i na bródce:

Posted

anetta napisał(a):
Osiwiała ze stresów :diabloti:

Pewnie masz rację :diabloti: Jesteśmy tacy niedobrzy, co trochę ją nękamy :evil_lol: a to spacer, a to jedzonko :shake:
.........................................................................................................................................

Wczoraj była paskudna pogoda, to LaPsy się nudziły, ale dzisiaj sobie pobiegały/pobawiły się :) Stwierdzam, że zakup dwóch identycznych piłek był trafiony :multi: polecam hiltona funny :cool3: są lekkie i Blusia łapie je nawet w powietrzu :)

Posted

Oli ma 2,5roku.
My znaleźliśmy kilka piłek tenisowych i taką kolorową dziecięcą. Poprzedni pies miał lepsze szczęście bo przyniósł kilka piłek do nogi i jedną do koszykówki :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...