Bobryna Posted October 26, 2012 Author Posted October 26, 2012 "Mogę już jeść?" :lol: :loveu: Zazdrosny jamnik :eviltong: Wreszcie się doczekały ;) :sabber: Tak smakowało :) "Co tak mało?" :p Quote
sonia1974 Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Sto lat dla Blusi :tort::new-bday::cunao::cunao::cunao::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG: Quote
Bobryna Posted October 26, 2012 Author Posted October 26, 2012 (edited) [quote name='leónowa']Blusia jak to każda kobieta bardzo niezadowolona, że sie starzeje:-D Tak wyszła na zdjęciach :eviltong: Zadowolona była z tortu - z resztą zawsze jest zadowolona jak coś je :lol: sonia 1974 Blusia dziękuje za życzonka :) :) Edited October 26, 2012 by Bobryna Quote
ceris Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 http://i49.tinypic.com/10e4osi.jpg jaka rozkoszna jubilatka :loveu: :klacz::klacz::klacz::laugh2_2::sweetCyb::sweetCyb::ylsuper::ylsuper::new-bday::new-bday::new-bday::new-bday::bday::bday::bday::bday::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG: Wszystkiego najlepszego Blusiu :loveu: Quote
Bobryna Posted October 26, 2012 Author Posted October 26, 2012 (edited) ceris Blusia po raz drugi dziękuje za życzenia :):) ..................................................... Dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu Blue bawiła się z innym psem niż Czesio ;) co prawda wyłamała się z komendy :p ale poznała nowego kolegę. Muszę przyznać, że goldenek nie mógł nadążyć za Blusią :eviltong: Blue mimo, że grubsza i starsza od goldena (3,5 roku), to okazała się znacznie szybsza i bardziej wytrzymała :evil_lol: A Czesio przywitał tylko kolegę i wrócił do swoich piłek :lol: Edited October 27, 2012 by Bobryna Quote
Kaaasia Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Wszystkiego Naj dla Blusi :BIG: Jak ja bym chciała aby Oli olewał psiaki i bawił piłeczką ;-) Quote
YxNinaxY Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 wszystkiego dobrego dla "niebieskiej" ;) NA Czesia to ja się napatrzeć nie mogę :loveu: Quote
PannaAnna Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Spóźnione niemniej szczere ;) STOOOO LAAAT dla Blusi! :BIG::new-bday: :D Pozdrawiamy :) Quote
Bobryna Posted October 27, 2012 Author Posted October 27, 2012 [quote name='Kaaasia']Wszystkiego Naj dla Blusi :BIG: Jak ja bym chciała aby Oli olewał psiaki i bawił piłeczką ;-) Z tym olewaniem innych piesków nie zawsze jest tak dobrze, jak inny piesek spaceruje zbyt blisko, w dodatku to jakiś samiec kudłacz (np. sznaucer), to Czesiek poleci by zaatakować :roll: [quote name='YxNinaxY']wszystkiego dobrego dla "niebieskiej" ;-) NA Czesia to ja się napatrzeć nie mogę :loveu: Musze przyznać, że ja też, taki przystojniak z niego ;) [quote name='PannaAnna']Spóźnione niemniej szczere ;) STOOOO LAAAT dla Blusi! :BIG::new-bday: :D Pozdrawiamy :) Blusia dziękuje wszystkim za pamięć o urodzinach i życzonka :):) Dzięki też za pozdrowienia ;) Quote
YxNinaxY Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Bobryna napisał(a):Z tym olewaniem innych piesków nie zawsze jest tak dobrze, jak inny piesek spaceruje zbyt blisko, w dodatku to jakiś samiec kudłacz (np. sznaucer), to Czesiek poleci by zaatakować :roll: A pozwoliłaś mu kiedyś dobiec do celu ataku? Chrustian też zawsze kozaka zgrywał na smyczy :D Kiedyś byłam z nim na spacerze i przed nami był jakiś kundel nieco większy od Chrustka. Mój jajnik strasznie się do niego ciągnął i szczekał, w końcu stwierdziłam "ok, leć" (sądziłam że pewnie oleci do niego obwącha się i da spokój) spuściłam go ze smyczy, Chrustian wydarł za czarnym kundelkiem, tamten uciekał aleee... w pewnym momencie si.e zatrzymał i obrócił w stronę nadciągającego długoucha i w tem nagle Chrustek zrobił odwrót i udając, że przecież ten kundel wcale go nie interesuje wrócił do mnie:evil_lol: Ehh udany był z niego dziadziuś :) Quote
Bobryna Posted October 27, 2012 Author Posted October 27, 2012 Niestety kilka razy udało mu się dobiec do psa. U nas nie jest tak, że Czesio rzuca się tylko na smyczy. Kiedy jest luzem muszę wcześniej wypatrywać innych psów, żeby jamnika w porę zainteresować zabawą, odwołać albo przypiąć. Czesiek nie boi się zbytnio większych psów i taktycznie je atakuje od tyłu łapiąc za nasadę ogona albo żeby szybko "rozprawić się z wrogiem" za gardło :p Na szczęście podczas takich akcji nie ucierpiał żaden pies, oprócz jednego incydentu, kiedy to Czesio rzucił się do gardła samcowi husky, tamten szarpnął łbem i Czesław zleciał (wówczas go złapaliśmy), miał po tym zdarzeniu stłuczony bark. Quote
Leokadia Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 OOO to widzę, że nie tylko mój taki zadziora, choć może z wyglądu to mało jamnik, ale z chrakteru 100%, u mnie było tak że na początku strasznie się rzucał na psy każdej wielkości, kilka razy miałam tak, że wyrwał mi się z za luźnej obroży i pobiegł do psa, jak zaczęłam sie drzeć to był atak, za gardło i nie ma odpuść, ale jak ja zaczynałam w jego kierunku iść w ciszy i spokoju, po prostu idę, to pan Leon pełna kulturka obwąchał nowego znajomego i wracał do mnie, widać ja bojowo nastawiona na przetrzepanie mu skóry za nieposłuszeństwo pojdudzałam go do ataku, a jak sie wyciszyłam to normalnie nie ten pies:lol: Quote
Kaaasia Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Jamnica mojej babci była bardzo grzeczna, chodziła ładnie bez smyczy, ludzi miała gdzieś, małe psy jej nie przeszkadzały ale jak pojawił się jakiś duży to iskry leciały :evil_lol:. Ona nie łapała za szyję tylko podgryzała łapy a wielkoludy zwiewały :evil_lol: Quote
anetta Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 A to łobuz z tego Czesia. Blue, sto lat, wszystkiego najlepszego :loveu::new-bday::BIG: Quote
Bobryna Posted October 27, 2012 Author Posted October 27, 2012 (edited) leónowa rzeczywiście psy często reagują na nastrój właściciela. Za każdym razem jak Czesio dopadał do psa, to się denerwowaliśmy, nie potrafiłam być wtedy spokojna :roll: Kaaasia Czesio również toleruje mniejsze od siebie samce i próbuje atakować większe :p Chociaż to różnie bywa, przede wszystkim "lubi"/toleruje spokojne samce, wówczas mogą być nawet duże. [quote name='anetta']A to łobuz z tego Czesia. Blue, sto lat, wszystkiego najlepszego :loveu::new-bday::BIG: No łobuz, ale nie taki wielki jak dawniej - najgorzej było jak miał koło 2-óch lat :eviltong: Ostatnio jest nawet grzeczny (jesli chodzi o ataki) ;) Blusia dziękuje za życzonka :) Edited October 27, 2012 by Bobryna Quote
Besti Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 Blusia ma 5 lat? Przecież ona wygląda jak szczeniaczek:lol: Sto lat, spełnienia marzeń, wielu głasków, smaczków i długich spacerów! :jumpie::buzi::tort::new-bday::klacz::Rose::BIG::tort::bday::new-bday::Cool!::laola: Quote
Bobryna Posted October 28, 2012 Author Posted October 28, 2012 Besti Blusia dziękuje za komplement i życzenia :):) Dla nas zawsze będzie jak szczeniaczek ;) niestety siwy pyszczek zdradza, że już nim nie jest :eviltong: Jak jeszcze nie było śniegu i w miarę ciepło ;) Umięśniona doopka Czesia :cool3: Rozmazane :eviltong: Quote
Bobryna Posted October 28, 2012 Author Posted October 28, 2012 Zdjęcia z dzisiaj, zimaaa :santagri: Trochę ucięłam psiaki :p Blusia na stole do ping-ponga ;) Quote
Besti Posted October 28, 2012 Posted October 28, 2012 U Was tyle śniegu?????????? Jaaaa:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ale numer, u mnie dzisiaj słońce i chodziłam w wiosennej kurtce. Pokarz mi w którym miejscu jest ta świzna na pyszczku:shake: Quote
Bobryna Posted October 28, 2012 Author Posted October 28, 2012 [quote name='Besti']U Was tyle śniegu?????????? Jaaaa:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ale numer, u mnie dzisiaj słońce i chodziłam w wiosennej kurtce. Pokarz mi w którym miejscu jest ta świzna na pyszczku:shake: Wczoraj cały dzień padał śnieg, to się trochę uzbierało :eviltong: Dzisiaj koło południa było słonecznie, to częściowo się stopił. No ma siwy pyszczek ;), dawniej miała czarny jak smoła: A obecnie ma siwe włoski przy nosie i na bródce: Quote
Bobryna Posted November 2, 2012 Author Posted November 2, 2012 anetta napisał(a):Osiwiała ze stresów :diabloti: Pewnie masz rację :diabloti: Jesteśmy tacy niedobrzy, co trochę ją nękamy :evil_lol: a to spacer, a to jedzonko :shake: ......................................................................................................................................... Wczoraj była paskudna pogoda, to LaPsy się nudziły, ale dzisiaj sobie pobiegały/pobawiły się :) Stwierdzam, że zakup dwóch identycznych piłek był trafiony :multi: polecam hiltona funny :cool3: są lekkie i Blusia łapie je nawet w powietrzu :) Quote
Kaaasia Posted November 2, 2012 Posted November 2, 2012 Mój też już ma siwe włosy na pysiu :shake: Po co kupić jak można znaleść i mieć kilka jednakowych piłek tenisowych :cool3: Quote
Bobryna Posted November 3, 2012 Author Posted November 3, 2012 A ile Oli ma lat? Znaleźć? Tzn w trawie na przykład? :lol: Nie mamy tyle szczęścia :eviltong: jak już znajdujemy jakieś zabawki, to są one zepsute :p Quote
Kaaasia Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Oli ma 2,5roku. My znaleźliśmy kilka piłek tenisowych i taką kolorową dziecięcą. Poprzedni pies miał lepsze szczęście bo przyniósł kilka piłek do nogi i jedną do koszykówki :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.