Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pojechałam do tego schroniska i się dziś tak wkurzyłam, że szok ludzki!!!!
Wkurwić się można! chciałam adopotować psa i kota i co? pocałowałam klamkę!!!!!!!
bo w poniedziałki jest schronisko zamknięta dla zwiedzających i adoptujących. dziś pan z paniami w biurze pije kawkę!!! i opowiada nowiny po weekendzie!!!!
wyobrażacie sobie? w poznanskim schronisku pracują 2 baby w biurze i 1 facior a na 500 psów jest tylko jeden weterynarz!!!!!!
i w dodatku adopcje są tylko we wtorki, srody, czwartki i piatki od 10 do 15tej.
a w sb i nd tylko od 10 do 13!!!!!!!!!! skandal! chociaz w ten jeden dzien moglby miec ktos dyzur chociaż do 17...
jak się wkurwie to napisze pismo do grobelnego.

Posted

Przykro ale niestety taka rzeczywistość polskich schronisk.
Ja jestem Wolontariuszką w Azorku w Obornikach - u nas czynne jest w tygodniu od 8 do 18, a w sobotę od 9 do 13, 2 niedzielę od 10 do 12 - na szczęście w każdy dzień można adoptować psy.
Też marzy nam się - wolontariuszkom - więcej godzin w weekend, ale musi na ten moment wystarczyć nam to co jest.
Zapraszamy też na naszą stronę - wszystkie psy mają zdjęcia i opisy: http://toz.obornikionline.pl/toz/s/adopcje

Posted

Wiem co czujesz, mi też swego czasu nieźle cisnienie podnieśli. W skrócie wielkim: Straż miejska zabrała do schroniska dwa kotki po zmarłym moim wujku. Ja o tym nic nie wiedziałam (ktoś z rodziny ponoć zgłosił-nie wiem kto) i spotkałam ich jak szli z kotkami w klatkach - prosiłam aby mi oddali, jestem rodziną - powiedzieli, że będę sobie je mogła zabrać ze schronu - takie mają procedury. Natychmiast tam zadzwoniłam, powiedziałam że kotki zabiorę i znajdę im nowe domy, podałam info o nich (wiek, szczepienia, że drowe, że mają ksiązeczki itp.). Kazali czekać bo kwarantanna trwa 14 dni - czujesz?! Później (równo po 14 dniach pojechałam) mi je "zgubili" - wsadzili do kociarni i nie zaznaczyli, że to te. Odnalazłam je... wycieńczone, odwodnione, ledwo żywe i... wysterylizowane jakby je rzeźnik kroił :-( Cudem uratowała ich życie dobra dusza, której dałam je pod opiekę i je przygranęła. Kotki miały 6 i 8 lat ale bie były w stanie już nawet jeść. Karmiła je pipetką.
Szału dostaję na samą myśl o tym co się tam dzieje :-(

Jestem wolontariuszką Fundacji dla Zwierząt Animalia http://fdz-animalia.pl/index.php?page=psy, zapraszam na naszą stronę. Są zdjęcia zwierzaków do adopcji i opisy tego co o nich wiemy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...