Bura Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Moja Ajka gotuje się do cieczki, ciekawe co zrobię jak się okaże że progesteron ma wysoki :diabloti: Chyba będę kryć :mad: Bo 12 letniej suki nie dam otwierać!!!! Quote
BeataSabra Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Bura napisał(a):Moja Ajka gotuje się do cieczki, ciekawe co zrobię jak się okaże że progesteron ma wysoki :diabloti: Chyba będę kryć :mad: Bo 12 letniej suki nie dam otwierać!!!! Wybacz ale to nie było śmieszne przynajmniej dla mnie :shake:. Quote
Bura Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 BeataSabra napisał(a):Wybacz ale to nie było śmieszne przynajmniej dla mnie :shake:. No dobra, moze nie dla Ciebie. Ale co, myslisz, że powinnam wtedy (jesli cos wyjdzie) narażać moją sukę na zabieg?? Bo ja nie bardzo. Poza tym jej cieczki są przedziwne bo to ona wszystkich kryje. Chyba zamiast badać progesteron powinnam zbadać testosteron :diabloti: Quote
BeataSabra Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Bura napisał(a):No dobra, moze nie dla Ciebie. Ale co, myslisz, że powinnam wtedy (jesli cos wyjdzie) narażać moją sukę na zabieg?? Bo ja nie bardzo. Poza tym jej cieczki są przedziwne bo to ona wszystkich kryje. Chyba zamiast badać progesteron powinnam zbadać testosteron :diabloti: Czy ja pisałam ze masz swoją sunie otwierać ?? Nie. Nie w wieku 12 lat...... A może Ajce urosły gdzieś mikro jądra :razz::razz: Pogłaszcz Królową Quote
Bura Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 BeataSabra napisał(a): A może Ajce urosły gdzieś mikro jądra :razz::razz: Pogłaszcz Królową Jasne, dwa normalnie, jak sędzia pomaca to powie że obojnak :diabloti: Choć charakterek ma nie powiem, jak pies, wredny. Ja skłaniam się bardziej ku guzom przysadki. Quote
BeataSabra Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Bura napisał(a):Jasne, dwa normalnie, jak sędzia pomaca to powie że obojnak :diabloti: Choć charakterek ma nie powiem, jak pies, wredny. Ja skłaniam się bardziej ku guzom przysadki. Tfu tfu .......lepiej nie...... Pozdrowionka Quote
Bura Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 BeataSabra napisał(a):Tfu tfu .......lepiej nie...... Pozdrowionka Doddsowa mówi, że jak do tej pory nie dawał żadnych większych problemów oprócz tych hormonów, to już nie uaktywni się, więc jest najprostszym wyjaśnieniem dla jej przypadłości. Quote
mch Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 no i suczka o której wspominalam wczesniej w tym wątku bedzie miala powtórny zabieg w czwartek . pseudocieczki z samym zapachem lub takze z krwawieniem sa nadal .mimo ze pare razy wet operujący ją wtedy podawal jakies hormony. jestem po szczerej prostej rozmowie z wetem który opiekuje sie moimi psami od jakiegos czasu ,jeszcze nas nie zawiodl, nie owija w bawelne, odsyla do fachowców , czasem pogoni zeby nie przesadzac itd . z objawów które opisalam ,czyli od czasu sterylki (2 lata) co najmniej 5-6 takich ataków cieczkowych, odstep miedzy dwoma ostatnimi 3,5 mc-a , ostatni z krwawieniem , powiedzial ze krwawienie sie nie bierze ot tak o z pochwy , bardzo duze prawdopodobienstwo ze zostal róg macicy czy cos takiego. u nas sytaucja zrobila sie juz na tyle klopotliwa ze nie wiadomo kiedy sie znów zaczyna , samiec swiruje , ona od niego ucieka opedza sie , meczą sie psychicznie ,on molestowaniem ,ona oganianiem , suka zdezorientowana , poddenerwowana ,tak wiec w czwartek zabieg .mam nadzieje ze cos sie znajdzie ,usunie i bedzie juz dziewczynka miala spokoj do konca swiata . dam znac co usłysze od weta po zabiegu. Quote
BeataSabra Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 mch napisał(a):no i suczka o której wspominalam wczesniej w tym wątku bedzie miala powtórny zabieg w czwartek . pseudocieczki z samym zapachem lub takze z krwawieniem sa nadal .mimo ze pare razy wet operujący ją wtedy podawal jakies hormony. jestem po szczerej prostej rozmowie z wetem który opiekuje sie moimi psami od jakiegos czasu ,jeszcze nas nie zawiodl, nie owija w bawelne, odsyla do fachowców , czasem pogoni zeby nie przesadzac itd . z objawów które opisalam ,czyli od czasu sterylki (2 lata) co najmniej 5-6 takich ataków cieczkowych, odstep miedzy dwoma ostatnimi 3,5 mc-a , ostatni z krwawieniem , powiedzial ze krwawienie sie nie bierze ot tak o z pochwy , bardzo duze prawdopodobienstwo ze zostal róg macicy czy cos takiego. u nas sytaucja zrobila sie juz na tyle klopotliwa ze nie wiadomo kiedy sie znów zaczyna , samiec swiruje , ona od niego ucieka opedza sie , meczą sie psychicznie ,on molestowaniem ,ona oganianiem , suka zdezorientowana , poddenerwowana ,tak wiec w czwartek zabieg .mam nadzieje ze cos sie znajdzie ,usunie i bedzie juz dziewczynka miala spokoj do konca swiata . dam znac co usłysze od weta po zabiegu. Trzymam kciuki . Quote
mch Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 wiec juz po . sytuacja chyba wyjasniona na 90% ,czas pokaze czy na 100. efekt operacji : wyciety kawalek macicy ,który sobie tam byl . nie dostalam jednoznacznej odpowiedzi czy powien tam jeszcze byc po zabiegu który sucz miala przeprowadzany czy nie . rozumiem ze nie moze kategorycznie wytykac błedu .oględni tłumaczyl ze on tak by nie zostawil , ale są rozne szkoly , on robi to inaczej i takrowniez uczy adeptów zawodu . ok. czyli mamy zalatwioną przyczyne krwawien. mowi ze przeszukali sucz od srodka odprysków jajnikowych nie znaleźli ,co nie znaczy ze ich tam nie ma oczywiscie . ale szukali na 4 oczy dokladnie . wyciety klusek tak go nazwijmy ,lezal sobie na tacce i czekal na rozciecie przy mnie . po nacieciu ze srodka trysnela ropa !!!! czyli w tym kawalku macicy który zostal wlasnie rozwijalo sie ropomacicze ! po dokladnym obejrzeniu wnetrza a raczej tuz przy krawedzi tego kluska wet dostrzegl dzióbek taki ,nie wiem jak to nazwac inaczej -ciemny i wg niego jest b.b.b. duze prawdopodobienstwo ze to jest odprysk jajnika który sie tam zagnieździl i dzialal . ja oczywiscie nie umiem zacytowac dokladnie jego opisów , wiec wybaczcie jesli pisze niezrozumiale. podsumowując , chyba nam sie udalo , chyba suczce uratowalismy zycie ,bo kto by za jakis czas leczyl ją na ropomacicze przy ataku choroby skoro jest wysterylizowana ????? notabene tak teraz mysle czy nie bylo ono efektem zastrzyków hormonalnych ok. 4 które podawal jej wet (wykonujący pierwszą operacje) dla zablokowania pseudocieczek . byc moze jej ostatnie dziwne sapompoczucie któe ja zapisywalam na karb rozdraznienia stanem , molestowaniem samca itd bylo juz oznaką jakiegos dyskomfortu w tych rejonach ? mam nadzieje ze szybko sunai sie zagoi, wroci do zdrowia i juz bedzie wszystko dobrze . Quote
BeataSabra Posted August 21, 2008 Posted August 21, 2008 mch napisał(a):wiec juz po . sytuacja chyba wyjasniona na 90% ,czas pokaze czy na 100. efekt operacji : wyciety kawalek macicy ,który sobie tam byl . nie dostalam jednoznacznej odpowiedzi czy powien tam jeszcze byc po zabiegu który sucz miala przeprowadzany czy nie . rozumiem ze nie moze kategorycznie wytykac błedu .oględni tłumaczyl ze on tak by nie zostawil , ale są rozne szkoly , on robi to inaczej i takrowniez uczy adeptów zawodu . ok. czyli mamy zalatwioną przyczyne krwawien. mowi ze przeszukali sucz od srodka odprysków jajnikowych nie znaleźli ,co nie znaczy ze ich tam nie ma oczywiscie . ale szukali na 4 oczy dokladnie . wyciety klusek tak go nazwijmy ,lezal sobie na tacce i czekal na rozciecie przy mnie . po nacieciu ze srodka trysnela ropa !!!! czyli w tym kawalku macicy który zostal wlasnie rozwijalo sie ropomacicze ! po dokladnym obejrzeniu wnetrza a raczej tuz przy krawedzi tego kluska wet dostrzegl dzióbek taki ,nie wiem jak to nazwac inaczej -ciemny i wg niego jest b.b.b. duze prawdopodobienstwo ze to jest odprysk jajnika który sie tam zagnieździl i dzialal . ja oczywiscie nie umiem zacytowac dokladnie jego opisów , wiec wybaczcie jesli pisze niezrozumiale. podsumowując , chyba nam sie udalo , chyba suczce uratowalismy zycie ,bo kto by za jakis czas leczyl ją na ropomacicze przy ataku choroby skoro jest wysterylizowana ????? notabene tak teraz mysle czy nie bylo ono efektem zastrzyków hormonalnych ok. 4 które podawal jej wet (wykonujący pierwszą operacje) dla zablokowania pseudocieczek . byc moze jej ostatnie dziwne sapompoczucie któe ja zapisywalam na karb rozdraznienia stanem , molestowaniem samca itd bylo juz oznaką jakiegos dyskomfortu w tych rejonach ? mam nadzieje ze szybko sunai sie zagoi, wroci do zdrowia i juz bedzie wszystko dobrze . Super że Wam sie udało ...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.