Malgoska Posted April 21, 2012 Posted April 21, 2012 tamb napisał(a):Sunia Zuzia jest nie na moje siły i temperament. Schylę się, żeby wziąć na ręce Mieszka, skacze mi po głowie, idę z jedzeniem, skacze do miski i wytrąca, zamknę bo robię zmianę z wypuszczaniem, wrzeszczy tak rozdzierająco, że wysiadam psychicznie. Na dół nie wezmę bo ściga koty, siedzę u niej na górze, chcę coś zrobić, wskakuje na kolana i przeszkadza w pracy. Chciałam poczytać, wskoczyła na stół i usiadła na książce, zeszłam na dół, demolka drzwi i piski. Jak wypuszczę na podwórko biega, bawi się i szczeka ale ja muszę robić zmiany z wypuszczaniem bo nie wszystkie psy mogą się ze sobą spotkać. Ona musi mieć człowieka wyłącznie dla siebie, aktywnego z poczuciem humoru, żeby to wytrzymał i nie zwariował z łobuziarą. głowę bym dała, że pisałam na tym wątku wczesniej ale nic nie widzę.... jak usiała na książce to może chciała żebyś je poczytała.....;) Quote
Lemoniada Posted April 22, 2012 Posted April 22, 2012 To już wiemy, dlaczego ktoś się Zuzi pozbył... Zaraz przeleję drobną sumę dla Twoich zwierzaków, tamb. Trzymaj się, dzielna dziewczyno! Quote
tamb Posted April 22, 2012 Author Posted April 22, 2012 (edited) Lemoniada, jak to zrobiłaś, że pieniądze są już na koncie? Dostałam maila z wpłatami, żebym uzupełniła. Bardzo dziękuję. Aktualnie w lecznicy jest dług 231 zł. Edited April 23, 2012 by tamb Quote
Bernese Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Zrobić dla niej bazarek? i banerek jeżeli trzeba. Quote
Lemoniada Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 tamb napisał(a):Lemoniada, jak to zrobiłaś, że pieniądze są już na koncie? Dostałam maila z wpłatami, żebym uzupełniła. Bardzo dziękuję. Aktualnie w lecznicy jest dług 231 zł. To pewnie sprawka dobrych fluidów, które przesłałam razem z pieniędzmi :) Niedobrze, czy ktoś jeszcze mógłby wpłacić coś dla Zuzi? Poza długiem w lecznicy na pewno są wydatki związane z karmą i oporządzeniem małej... Quote
tamb Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 Karma idzie jak woda. Prawdę mówiąc, mimo pomocy przy Mieszku, nie nadążam. Bernese, bardzo będę wdzięczna za bazarek i banerek. Quote
Bernese Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 (edited) Zrobiony komplecik :) BAZAREK KLIKNIJ Edited April 25, 2012 by Bernese Quote
Lemoniada Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Bannerek jest super :) Tylko nie odsyła do wątku, co zrobić, żeby odsyłał? Quote
Bernese Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 [quote name='Lemoniada']Bannerek jest super :) Tylko nie odsyła do wątku, co zrobić, żeby odsyłał? Chodzi o podlinkowanie? kliknij prawy przycisk i skopiuj adres URL banerka później idziesz do ustawień i edytuj sygnaturę następnie wstawiasz banerek zaznaczasz go i klikasz na ten globus i wklejasz tam link do wątku ;) bazarek również jest :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/226309-Cegiełkowy-bazarek-dla-suczki-dług-w-lecznicy-231-zł!-25-05-2012?p=19008586#post19008586 Quote
tamb Posted May 2, 2012 Author Posted May 2, 2012 http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1220289-9-miesieczna-zuzia-bardzo-prosi-o-dom.html Quote
tamb Posted May 3, 2012 Author Posted May 3, 2012 Zuzia dalej szuka domu, adopcje coś nie idą. Jest ostatnio grzeczna, boję się chwalić, żeby znowu nie zaczęła rozrabiać. Quote
tamb Posted May 10, 2012 Author Posted May 10, 2012 Współlokator Zuzi, pies Kajtek ma dług w lecznicy spłacony a Zuzia dalej zadłużona po uszy. Przypominam sunię i proszę o pomoc. Quote
Bernese Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Bazarek nic a nic się nie ruszył zapraszamy! http://www.dogomania.pl/forum/threads/226309-Cegie%C5%82kowy-bazarek-dla-suczki-d%C5%82ug-w-lecznicy-231-z%C5%82!-25-05-2012?p=19008586#post19008586 Quote
Lemoniada Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 Cudeńko :) A jak z charakterem, uspokoiła się trochę? Quote
tamb Posted May 21, 2012 Author Posted May 21, 2012 Zuzia bardzo się uspokoiła. W nowym domu może na początku panikować zostawiona sama ale to przejdzie. U mnie już pogodziła się z przebywaniem piętro wyżej od Gerdy. Ma towarzystwo Kajtka i Mieszka, z tym, że one przebywają też na parterze jak Gerda na podwórku, a Zuzia nie. Nie biorę jej na dół bo goni koty, nie żeby zabić, ale goni. Nie mogę ich stresować, psy maja i dom i podwórko i spacery a koty tylko dom. Musza się czuć bezpieczne a nie uciekać przed psem. Quote
Lemoniada Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 To fantastycznie, wygląda na to, że potrzeba jej już tylko wyrozumiałego domku, który będzie przymykał oko na jej początkowe wariactwa i nie pozwoli, by Zuzia za bardzo się zbiesiła :) Miłość, cierpliwość i dobra opieka potrafią jednak zdziałać cuda - tamb, kolejnego psiaka wyprowadziłaś na prostą :) Quote
tamb Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 Mam chyba kłopoty. Około dwa tygodnie temu kilku chłopaków z bloku naprzeciwko mojego domu kupiło skutery. Jeżdżą całymi dniami, parkują metr od mojej siatki. Kajtek i Zuzia ujadają biegając przy siatce, mimo, że pilnuję, robię zmany, wypuszczam dwójkami, żeby nie było szczekającego stada. Dzisiaj dwie osoby straszyły mnie, że są zbierane podpisy, psy przeszkadzają itd. Nigdy nie są wypuszczanie między 21.30 a 7.30. Biegają po podwórku tylko wtedy, kiedy jestem w domu. Kiedy szczekają wołam i robię zmianę na spokojniejsze. Kupy sprzątam, psy są zaszczepione. Przed wypuszczaniem robię obchód czy nie wrzucili mi jakiegoś świństwa dla psów. Dzisiaj tak mnie zaszczuli, że bałam się wypuszczać i cały dzień wyprowadzałam na dalekie spacery na smyczy. Niestety, kosztem pracy a miałam coś dzisiaj zacząć nowego. Jestem wykończona psychicznie i dodatkowo po spacerach fizycznie. Ten dom był kupiony, żeby mogły biegać a mam tylko same kłopoty; podrzucają mi zwierzęta a potem mają pretensje, że ich tak dużo. Pomóżcie przy ogłoszeniach, bardzo proszę. Kajtek i Zuzia muszą znaleźć domy. Quote
dorota1 Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 To jak to psy nie mogą szczekać w biały dzień na swoim terenie, a gówniarze mogą hałasować na publicznej drodze szalejąc na skuterach?! Moim zdaniem te dwie osoby zbierające rzekomo jakieś podpisy (nie bardzo wierzę, że to robią), nie mogą Ci nic zrobić. Postrasz ich, że zgłosiłaś już na policję, że Cię szykanują i straszą i policja obiecała się tym zająć. Ty jesteś na swoim terenie i wara im od Ciebie. Ludzie są naprawdę bezczelni.:angryy: Quote
Malgoska Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 Boże, co za ludzie. Nic nie zrobią bo psy zadbane i zaszczepione. Nic się nie martw. Kurcze ja nie bardzo poruszam się w ogłoszeniach. Quote
Lemoniada Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 Tamb, albo faktycznie zgłoś na policję. Że przeszkadza Ci warkot skuterów, że Twoje psy się przez to denerwują i że czujesz się zaszczuta przez ludzi. Co za dranie... Quote
tamb Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 Według prawa nic mi nie mogą zrobić ale mam już obsesję, żeby nie zrobili czegoś psom. Przed każdym wypuszczeniem robię obchód czy nie ma jakiegoś jedzenia wrzuconego, jak zaszczekają to wychodzę żeby ktoś nie dźgnął kijem przez siatkę itp. Na skutery reagują tylko Zuzia i Kajtek, pozostałe olewają totalnie. Cały czas pilnuję i nie mogę spokojnie pracować, jestem spięta ze strachu o psy. Moje własne psy są ze mną na parterze a Zuzia przez to, że ściga koty i Gerda jej nie akceptuje ma tylko pokój na piętrze, podwórko i spacery. Nie mogę jej zamknąć bez człowieka i tylko wyprowadzać. Przed tymi głupimi skuterkami robiłam zmiany psów na podwórku co półtorej godziny i cały czas miały urozmaicenie, biegały. Dzisiaj prawie cały dzień z nimi chodziłam, jak z siódmym przyszłam już pierwszy wymuszał. Tak mnie zaszczuli, że boję się jutrzejszego dnia. Dzisiaj przez to wszystko nie pracowałam a mam terminy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.