MonikaP Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 daga_27 napisał(a):Dziewczyny napiszcie mi wszystko co wiecie o psie z pierwszych zdjec. mam na niego chetny domek w Lublinie. Daga, o jakiego psa Ci chodzi? Te dwa czarne dobermany zostały razem podrzucone pod schronisko, najprawdopodobniej całe dotychczasowe życie były razem, więc do nowego domu też powinny iść razem. Są bardzo ze sobą zżyte, większość czasu spędzają w budzie, przytulone do siebie. Jednocześnie są bardzo zestresowane, a więc nieufne w stosunku do ludzi. Jeśli to te psy, w których sprawie ktoś do mnie kiedyś pisał, to mieszkały z rodziną, miały kontakt z dziećmi. Quote
daga_27 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 kurcze, to pojedynczo nie sa do adopcji? Quote
MonikaP Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 daga_27 napisał(a):kurcze, to pojedynczo nie sa do adopcji? Wiesz, teoretycznie są, ale w praktyce rozdzielenie byłoby pewnie dla nich wielkim ciosem i ten, który zostałby w schronisku, mógłby tego nie przeżyć....one mają już z 6 lat, więc duży kawał życia spędziły razem... Do adopcji jest też ten brązowy dobek. Quote
daga_27 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 najlepiej jak podesle link osobie zainteresowanej ;-) wypatrzyla ta osoba tego piesia na naszym allegro Quote
MonikaP Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Daga, jeśli chodzi o brązowego, to ma wątek autorstwa GoniP, jest tu gdzieś na pierwszej stronie. Dobek jest w domu tymczasowym u Viki Bari. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=47336 Quote
daga_27 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 a to wiem ktory. jestem z Olena w stalym kontakcie. mam codziennie wiesci o nim ;-) Quote
majafaja Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 kurcze, faktycznie - z jednej strony lepiej zeby - albo razem poszly psiaki do nowego domku albo oba na raz do roznych domkow Quote
Vika_Bari Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Sori ze się wtrące swoje 5 groszy ale znając życie to razdzielenie dla tych chlopaków bylo by gorsze od utraty domu. Jest to niezwykły pzrypadek że dwa dopki bez problemów dominacii świetnie sie dogadują. Jak by ich tak sprawdzic na te skórne problemy i wyleczyć! Mysle ze domek znalazl by sie nawet w Niemczech bo pytali o nich i jak by nie te nizbadane problemy skórne to już by byli u nich w internecie. Quote
aisaK Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Dokładnie, dwa piekne dobermany na jednej kanapie....To byłby piekny widok, tylko trzeba byłoby zobaczyc na co one chorują? A może na to co dobek u Oleny? Quote
GoniaP Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 [LEFT]Dobcie, braciszkowie, nikt Was nie odwiedza... Tak się domków nie szuka:shake: Pokażcie się światu!!! [/LEFT] Quote
MonikaP Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 aisaK napisał(a):Co słychać u naszych panów? Siedzą. Robiłam nowe zdjęcia, ale wstawię potem. Quote
MonikaP Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Zdjęcia niestety nie są zbyt dobre, bo akurat tak dziwnie świeciło słońce...Dobki chyba nadal są dwa, ale jeden był w budzie, a drugi wyszedł i nawet trochę się interesował otoczeniem. Nie szczekał na mnie, przyglądał się. Oczy ma trochę zaropiałe, jakieś zmiany skórne są, ale nieduże. Może to bardziej alergia niż choroba skóry... Quote
aisaK Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Jak mi strasznie szkoda tych psów w schroniskach, oby jak najszybciej znalazły domek!!! Quote
aisaK Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Nikt do was nie zagląda? Szkoda...jesteście przepiękne...:(:(:( Quote
daga_27 Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 a dlaczego ja bylam przekonana, ze one zostaly juz adoptowane???? Quote
MonikaP Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 daga_27 napisał(a):a dlaczego ja bylam przekonana, ze one zostaly juz adoptowane???? Wiesz, dlaczego, Daga? Bo ja sama miałam takie wrażenie - one po prostu tak się zaszyły w budzie, że nie było ich w ogóle widać. Potem zaczął wychodzić jeden - i temu zrobiłam zdjęcia...a drugi chyba cały czas siedzi w budzie...Beznadziejna sytuacja... Quote
aisaK Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Szkoda takich psów w schronie...:(:(:( Każdego dnia będą smutniejsze...:(:(:( Quote
aisaK Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Nikt nawet was nie odwiedzi? A wy tu siedzicie, same, zamknięte w klatce, jeden nawet z budy nie wychodzi :(:(:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.