Brezyl Posted September 26, 2015 Posted September 26, 2015 Wiesz, każdy może mieć swoje zdanie. Ja wyrobiłam je na temat COAPE rozmawiając z ludźmi, którzy je kończyli i widząc ich pracę z psem. Ale może Ty skorzystałaś więcej, więc liczę, że możesz się pochwalisz się swoimi umiejętnościami w realu. Zwłaszcza po obu takich kursach. Psa Furie mogę ocenić na filmikach i po dobrym trenerze. A gdzie mogę zobaczyć Twoje psy, ułożone przez Ciebie ? Quote
Berek Posted September 26, 2015 Posted September 26, 2015 To Dunbar taki najlepszy na świecie...? Hm. Hm. Hmmm.... Tja. Quote
Furie Posted September 26, 2015 Posted September 26, 2015 Nie idę dalej BO NIE MAM GDZIE! Ależ oczywiście, że masz: na porządny plac treningowy :D Polecam - otwiera oczy i uczy pokory. Co do teorii, o której wspominałaś, nie wiem jak jest wszędzie, ale mnie tych rzeczy uczyli w szkole, najpierw w LO, później na uczelni. W dobie internetu dotarcie do źródeł, dla odświeżenia i pogłębienia wiedzy do wykorzystania na polu kynologicznym, nie nastręcza problemu. Dla chcącego, który wie czego szukać albo kogo zapytać. A i tak największą dawkę teorii przyswaja się w praktyce, ćwicząc z własnym psem pod okiem dobrego trenera. Szczerze, guzik mnie obchodzi jak brzmi fachowa nazwa, definicja, tudzież nazwisko badacza. Bardziej istotne: co mam zrobić, żeby w danej sytuacji ten konkretny pies ... i dlaczego tak, a nie inaczej - nazwane takimi słowami, jakie zrozumie przeciętny człek, którego instruktor ma zamiar nauczać. Co do praktyki - sport to dążenie do perfekcji i praca z mocno popędliwymi psami. Nie ma miejsca na przypadkowość. Żeby wypracować cokolwiek sensownego, każdy ruch jest przemyślany i nie bierze się z powietrza. Także chyba jednak my praktycy nie jesteśmy aż takimi teoretycznymi analfabetami, jak tu się próbowało sugerować. I dziwne, że jak się potem, z tą marną, bo nie popartą kursikiem Coape wiedzą, bierze w ręce przeciętnego Kowalskiego, albo jego psa, to nagle pies zaczyna chodzić jak "odmieniony" :D I dziwne, ilu rzeczonych Kowalskich zaczyna być zdania: ja do pozytywnej szkółki nie pójdę, bo już byłem i nic nie dało. 1 Quote
Martuchny Posted September 26, 2015 Posted September 26, 2015 Mogę tylko powiedzieć, jako osoba która miała kiedyś coś wspólnego z Łapką i Lirą - po obejrzeniu zdjęć i filmików z tych kursów(bądź szkolenia przez trenerów po coape) - że kurs trenerski COAPE wygląda identycznie jak amatorskie szkolenie starszych piesków schroniskowych w azylach, a to chyba powinno dawać do myślenia. Kiedyś też myślałam że tylko teorie WŁ i liry są dobre i to jest jedyna droga - tylko to znałam. Otóż, mój pies ze schroniska, po nauce w lirze w azylu pokazał mi, że absolutnie NIE. Mój pies okazał się być na to... za trudny. Taka ciekawostka : w lirze też nie mogły brać udział psy agresywne ( zatem po co ten program pomocy szkoleniowej dla psów w schronisku to ja teraz nie wiem...) Zatem Pa-ttti, życzę Ci byś szła dalej, i nie kończyła na tym co proponują osoby typu pan Jacek G. A chyba nie trzeba już dodawać po wszystkich, że kompetentny najbardziej jest trener mający osiągnięcia w praktyce i do takiego bym się skierowała w pierwszej kolejności. Quote
Sowa Posted September 27, 2015 Posted September 27, 2015 Zuzka76, czy Twoim zdaniem absolwent kursu COAPE potrafi nauczyć psa, zainteresowanego noszeniem zabawek czy patyków, aportowania każdego wskazanego przedmiotu tak, aby było to dla zwierzaka motywacją i nagrodą? Ucząc bez klikera, bez wtykania czy odbierania aportu siłą? Czy na tych kursach uczestnicy uczą się wykorzystywania możliwości węchowych psa w jakimkolwiek zakresie? Quote
Brezyl Posted September 27, 2015 Posted September 27, 2015 A co sądzicie o tym ? https://www.youtube.com/watch?v=BqWU_b9v6OE i mój ulubiony agresywny pies "wg Gałuszki" https://www.youtube.com/watch?v=6cncggV-bic Quote
Furie Posted September 27, 2015 Posted September 27, 2015 Ja? Że gdybym brała udział w takim wykładzie to bym wyszła głupsza niż weszłam. Pitolenie w celu wydawania z siebie dźwięków? Z drugiej strony - dobry patent na robienie kasy na laikach. A to poczucie, że są kimś elitarnie wyjątkowym - bezcenne :D W marketingowym slangu - wartość dodana, hehehe. Poszłabym o krok dalej - to jest łańcuszek! Najpierw prowadzący robią kasę na laikach - kursantach, a potem laicy kursanci idą robić kasę na laikach - klientach. A filmik z Bono po prostu wymiata i to rzewne story na wstępie. To też jest mój faworyt :D Za to wracając do teorii, dziś na łąkach, na załamaniach miałam okazję obserwować jak w praktyce wygląda, opisana przez Eda Presnalla teoria funkcjonowania narządu węchu, a konkretnie lokalizowania kierunku, w którym biegnie ścieżka śladu. Przepiękny widok, jak mi się suka skupiała i na ułamek sekundy zatrzymywała z nosem w stopie, tej pierwszej, tworzącej załamanie, żeby za chwilę ruszyć dalej, obierając właściwy kierunek, z nosem "przyklejonym" do ziemi. 2 Quote
Sowa Posted September 27, 2015 Posted September 27, 2015 Skoro off może być na chwilę - Ted Kerasote (Życie z Merlem) opisuje różnice w intensywności zapachu dobywającego się spomiędzy tylnej i przedniej części kopyta wapiti, co wyjaśniałoby możliwośc wybrania kierunku przy tropieniu zwierzyny. Co do patentu na robienie kasy - moim zdaniem, najpierw prowadzący - doskonały marketingowiec rzeczywiście - robi kasę na uczestnikach teoretycznych kursów trenerskich, potem uczestnicy kursów zakładają własne szkoły i organizują teoretyczne kursy dla kolejnych kandydatów dla trenerów. To łatwiejsze i mniej podlegające weryfikacji niż praktyczne szkolenie psów. 1 Quote
Alexander N. Posted July 31, 2023 Posted July 31, 2023 Dnia 28.05.2015 o 08:48, Brezyl napisał: Swoja drogą namnożyło się szkółek, których program polega na pokazaniu właścicielowi, jak nauczyć psa wymiany jednej piłeczki na drugą, chodzic z psem na luźnej smyczy i futrować przysmakami trzeba czy nie trzeba i "behawiorystów", których rady są takie same, jak te z netu. Cześć, da się pewnie zauważyć, że jestem nowy. Po dotarciu do tego forum, trochę namieszało mi się głowie.... Zwątpiłem w kursy, trochę nabrałem dystansu do drogi którą tak ochoczo wybrałem jako azymut. Jak sami dobrze wiecie problem dzisiejszych czasów polega na tym że dookoła aż roi się od "specjalistów" i dla osób początkujących ciężko jest bez wiedzy zweryfikować rzetelność źródła, tym samym rzetelność kursów. Trzeba samemu dużo szukać, czytać oglądać i trenować i samemu nauczyć się myśleć... (zresztą jak ze wszystkim) Czy mógłbyś wskazać wiarygodne źródła, ludzi, trenerów których warto obserwować, żeby oszczędzić laikowi takiemu jak mi czasu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.