rita60 Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Czy ta malizna znalazła domek ? http://i48.tinypic.com/oqbq0k.jpg Quote
elinaa Posted September 11, 2012 Author Posted September 11, 2012 [quote name='rita60']Czy ta malizna znalazła domek ? http://i48.tinypic.com/oqbq0k.jpg Ona już rok będzie miała.Nie ma domku,biega w schronisku.Jest nieufna do obcych.Potrafi postraszyć ząbkami,zwłaszcza dzieci.Wśród psów próbuje dominować.To spryciara.W porze karmienia zawsze jest pierwsza,pozabiera najlepsze kąski.Sporo większe psy potrafi odgonić.Lubi bawić się z psami,z ludźmi nie.Daje się pogłaskać i miziać jeśli odpowiednio się ją zagada.Ale wystarczy nieodpowiedni ruch,a postraszy ząbkami i ucieknie.Nie ugryzła nikogo.Dla pracowników schroniska jest przylepą,ja nie bywam tam codziennie.Jak ma dobry dzień to sama za mną chodzi i upomina się o pieszczoty.Niszczycielka,gryzie wszystko co wpadnie jej w ząbki.Budowlańcowi,który robi nowe boksy pogryzła jakieś kable,drewniane elementy szalunku.Biega luzem po terenie schroniska,nie jest zamykana.Ma stały dostęp do legowiska w pomieszczeniu. Wygląda jak mix jamnika z terierem,nie ma ogonka. Quote
elinaa Posted September 11, 2012 Author Posted September 11, 2012 rita60 napisał(a):Czy była ogłaszana ? Tak jest ogłaszana od prawie pół roku.W sobotę był pierwszy raz telefon.Ludzie przyjechali w niedzielę i wzięli innego pieska.A wcześniej wybrali ją,bo taka pokrzywdzona.Na miejscu stwierdzili,że świetnie daje sobie w schronisku radę ( rozstawia inne psy ) i wzięli pieska,który źle znosi schronisko.Jest dużo wejść,ale nikt inny nie dzwonił. Quote
rita60 Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Szkoda...ona pewnie traktuje schron jak swój dom....potrzebuje cierpliwego i odpowiedzialnego domku,a z takimi ciężko:shake: Quote
elinaa Posted September 12, 2012 Author Posted September 12, 2012 [quote name='rita60']Szkoda...ona pewnie traktuje schron jak swój dom....potrzebuje cierpliwego i odpowiedzialnego domku,a z takimi ciężko:shake: Dokładnie.Ma jeszcze ten komfort,że nie jest w boksie.Chodzi sobie po całym schronisku,zawsze ktoś ją pogłaszcze.W sumie nie jest jej źle,ale nie tak powinno być.Powinna mieć swój dom.I doświadczony,bo wymaga sporo pracy.Dzieci potrafi postraszyć nawet wtedy,kiedy tylko obok niej przechodzą.Chyba musiały kiedyś ją skrzywdzić. W schronisku jest taka sunia.Ma rok,w kłębie sięga kolana (ok.45cm) .Trudno jej zrobić zdjęcie,bo jest szybka i wciąż skacze.Ma coś z teriera ? http://i46.tinypic.com/qpqpe9.jpg Nie wiem czemu nie mogę wstawiać zdjęć,dlatego link. Quote
rita60 Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Przypomina trochę teriera niemieckiego/umaszczenie/. Quote
elinaa Posted September 30, 2012 Author Posted September 30, 2012 Feluska wrzuć tu zdjęcia tego smutnego pieska. Quote
feluska997 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 Tego? Bo mamy parę innych smutasków ;) Takie na przykład: Quote
feluska997 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 Szczeniątko z drugiego zdjęcia. Są 4 bardzo podobne, jedna sunia i 3 facetów. Z trzeciego zdjęcia, onkowaty, nieśmiały chłopak,ok 2 lat. Z czwartego zdjęcia, mikrusieńkie suczki, przybyły bez mamy. Quote
feluska997 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 Moja ulubienica, suczka, ok pół roku, świetnie dogaduje się z dziećmi, z psami też, przed schroniskiem nie ganiała kotów, zachęcała je do zabawy, ale nie mogę zagwarantować przyjaźni między Koksią, a kotem ;) Młodziutka sunia, bardzo skoczna i sprytna, ucieka z boksów wszelkimi możliwymi drogami :) Quote
feluska997 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 I dzikawe szczeniaki, młodsze rodzeństwo w.w. onka. Początkowo chciały gryźć, teraz tolerują dotyk Eliny. Ostatnio wyszły przy nas z budy. Po lewej chłopak, po prawej dziewczyna. Suczka jest ciekawska i pewnie dlatego odrobinę odważniejsza. Między sobą i z innym psiakiem z boksu świetnie się dogadują. Sunia: Quote
elinaa Posted October 1, 2012 Author Posted October 1, 2012 Dziękuję :). Chodziło mi o pierwszego smutaska.A fajnie,że resztę wkleiłaś.Przywieziony w ubiegłym tygodniu.Już na ulicy był taki smutny.Wczoraj też leżał w tym samym miejscu w boksie. Sprytną sunię wysłałam w niedzielę do domku.Mieszka niedaleko mnie.W domu są trzy zwierzolubne panienki do głaskania.I 6-miesięczny piesek.którego w czerwcu też dostarczyłam do schroniska.Wracając wczoraj ze schroniska zaszłam zobaczyć jak się psy dogadują.Właśnie wychodziły na spacer na neutralnym gruncie zawierać bliższą znajomość. Onkowaty jest synem bezdomnej,dzikiej suki.Razem z mamą i tatą mieszkał za hurtownią na nieużytkach.Zimą jego mama odeszła,a tata znalazł sobie następną i od niej jest jego rodzeństwo.Zostały jeszcze dwa szczeniaki i zaraz będą następne.Psy koczują na dużym terenie zarośniętym wysoką trawą przy złomowisku.Próby usiłowania ich schwytania nie dają efektów.Strzelano do nich zastrzykami z sedalinem.Zanim lek zacznie działać psy się pochowają na złomowisku i jest problem.W szukaniu pomagali pracownicy złomowiska i nie udało się.Te dwa szczeniaki były jeszcze małe i niezbyt szybkie.A onkowaty zaufał jednej pani i założyła mu obrożę.Reszta kompletnie dzika. Onkowaty nazywa się Marcel.Jest bardzo nieufny,strachliwy.Robi wiele hałasu,do nieznanych osób rzuca się przez siatkę.Jak się wejdzie do jego boksu cichnie i cofa się.Jego zaufanie trzeba zdobyć.Jak już się uda jest niemożliwym miziakiem,nie pozwala wyjść z boksu łapiąc delikatnie za rękę.Powinien mieć własne podwórko ze spokojnymi ludźmi,bez dzieci.On nie jest agresywny,raczej zagubiony. Dziś do domu pojechał mix shar pei i onka.Zamieszkał w bloku z trójką dzieci.Przyjechała po niego cala rodzina,żeby upewnić się jak dogaduje się z dziećmi.Wszystkich wylizał i podbił z miejsca. Rano pracownicy schroniska zastali pod bramą karton ze szczeniakami i wrzuconego psa z obrożą,smyczą i w kagańcu,bardzo poobijanego :( . Quote
feluska997 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 Szczęścia przystojniakowi :) I małej uciekinierce :) Zapomniałam Marcela imię ;) załatwię dla niego pakiet, dla szczeniorków (3 mioty, w tym dzikie), "mojej" Koksi i dla któregoś jeszcze? No po prostu trzeba być debilem żeby wrzucić przez ogrodzenie psa w kagańcu, to już nawet nie jest bezmyślność! Brrr! A nowych szczeniaków ile jest i co z nich może wyrosnąć? Quote
elinaa Posted October 1, 2012 Author Posted October 1, 2012 Olu,te dzikie to pewnie po oswojeniu będą mogły pójść. Te dwie małe szczeniorki to pilne,bo to krótkowłose malizny i oczywiście Twoja Koksia,dwie sunie przy foksterierce i jej czwórka.No i czarnego pirata do domu trzeba wysłać.Jeszcze mam chyba jakieś zdjęcia,wyślę,co mam w aparacie.Niedawno na komputer wszystko zgrałam i popsuł mi się.Mam nadzieję,że wszystko odzyskam.Na pewno mam zdjęcia labradorki,co z shar pei była. Dzisiejszych szczeniaków nie widziałam,ani tego biedaka.Pani Bożena zadzwoniła powiedzieć o shar pei i wspomniała tylko.W schronisku będę w sobotę,chyba,że wcześniej na jakąś interwencję pojadę. Quote
feluska997 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 Nic nie wyszło ze zdjęć szczeniaków koło foksterierki, labrador też taki nijaki... A u Pirata/Kazika :evil_lol: ostry wyszedł tylko dołek po oku... Ale jego zdjęcia gdzieś były, spróbuję z nimi pokombinować. Nie zapytałam - mogę w ogłoszeniach podać kontakt do Ciebie? Bo ja i tak dzwoniącym nic mądrego nie powiem ;) Quote
elinaa Posted October 2, 2012 Author Posted October 2, 2012 Tak,podawaj kontakt do mnie. W aparacie mam tylko labkę i pięknego rudaska.Mam nadzieję,że odzyskam zdjęcia z komputera.Jak nie to w sobotę kilka zrobię.Oby pogoda była. Tu jest Pirat : http://www.facebook.com/media/set/?set=a.411056285623397.97288.355558164506543&type=1 Labka (w przodkach na pewno miała labradora) ma 1,5 - 2 lata.Przed schroniskiem dzień spędziła pod moim blokiem.Bała się dorosłych,miała świetny kontakt z dziećmi.Została schwytana dzięki pomocy dzieci z innego osiedla.W schronisku była początkowo zestresowana,nawet ze sterylką trzeba było poczekać.Teraz odzyskała zaufanie,bardzo mizialska,łagodna.Dogaduje się z psami,nie wiem jak z sukami.Nie umie chodzić na smyczy. Quote
tanitka Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 czy ktoś mógłby przywieźć ok 14 października do W-wy tego małego Trzyłapka, jest DT :) Quote
elinaa Posted October 3, 2012 Author Posted October 3, 2012 [quote name='tanitka']czy ktoś mógłby przywieźć ok 14 października do W-wy tego małego Trzyłapka, jest DT :)[/QUOTE] Rudego z drugiego postu ? Quote
tanitka Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 tak tego :) czy myślicie, że on by sie nadał do małego dziecka? Quote
rosi79 Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 elinaa,widze na fotkach na dalszym planie ze jest jeszcze w schronisku ten maly czarnuszek bez oczka.Jak sie miewa?czy nadaje sie do adopcji?mozesz cos wiecej o nim napisac? jestem obecnie w warszawie i bym go tu na miejscu pooglaszala tylko musze cos wiedziec o jego charakterze no i jakies fotki jego bym prosila. Szkoda mi psiaka. Co z jego zaćmą,widzi na to oczko? Quote
elinaa Posted October 14, 2012 Author Posted October 14, 2012 Trzyłapek z tanitką dotarli do domu :) . rosi Pirat jest w schronisku.Nie toleruje innych psów.Rzuca się na nie,jest w tym zaciekły.Do suk się nie rzuca,ale stara się je sobie podporządkować. Takie ogłoszenie zrobiła mu feluska : http://tablica.pl/oferta/malutki-spokojny-inwalida-brzydal-caly-pirat-lomza-ID1Ezlp.html#c64abec6;r:18;s:133 Na oczko słabo,ale widzi.Do ludzi milusiński,prawdziwa przylepa.On jest mały,za to pewny siebie. Miałam fajne zdjęcia.Padł mi komp i wszystko straciłam.Ostatnio bardziej byłam zajęta szczeniakami.Dużo ich przybyło,a domki potrzebne przed zimą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.