Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wybierając szczenię lepiej nie kierowć się tytułami samego reproduktora.

Wszak to tylko 50% genów :) Równie ważna jest matka szczeniąt.

A co bardziej doświadczeni hodowcy radzą wręcz nie sugerować się wyglądem i tytułami rodziców, lecz patrzeć na dziadków i rodzeństwo oraz wcześniejsze potomstwo z różnych skojarzeń.

  • Replies 171
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

"ZaHoryzontem"napisał:

- czy na jakiejś wystawie widziałaś posządkowych? Ja nie, pecha miałem :)

**********************************************************

Tak, wiele razy. Tylko co oni mają Twoim zdaniem robić?

Gdyby był wyznaczony stake out i porządkowi którzy nie wpuszczaliby tam zwiedzających, to sytuacja taka nie miałaby miejsca.

*******************************************************

No dobra- ale wystawa ma promować posiadanie psa rasowego. Nie można realizować tej funkcji i jednocześnie odciąć widzów od psów.

Co do stresu - pies nie postrzega otoczenia tak jak my - stąd w dużym nagromadzeniu obcych psów, na ciasnym terenie, przy wyraźnie (wielu to dotyczy) wyczuwalnym przez psa podnieceniu/zdenerwowaniu właściciela pies ma prawo reagować tak, a nie inaczej..

***********************************************************

Nie.

Właśnie na tym polega hodowla psa obrończego, żeby wyhodować psa o żelaznych nerwach. Dlatego tak lubię rottweilery.

Przepraszam, że piszę o obrończych, ale po prostu jest to temat, który jest mi najlepiej znany.

W swoim przykładzie z dzieciakiem nie widzisz nic, co mozna zarzucić psu - czemu?

*********************************************************

???

Pies został zaatakowany. Ponieważ spał, nie miał szans ocenić stopnia zagrożenia. "Niebo zwaliło mu się na głowę."

Nie pytasz o jego psychikę?

*********************************************************

Nie.

Może też dlatego, że znam tego psa i jego właściciela.

Zgoda, może słowo "stres" nie jest tu najlepsze, nie do większości psów, ale na pewno podniecenie - jeśli pies jest całkowicie obojętny, to wtedy też należy zastanowić się nad jego psychiką.

**********************************************************

Niekoniecznie. Są takie rasy i takie psy, które olewają tłum i potrafią spać na środku stadionu.

Wracając do rotka - mały quiz, czy raczej ankieta:

Czy Twój Husky w takiej sytuacji pogryzłby dziecko?

- Tak

- Nie

*************************************************************

Nie mam bladego pojęcia. Za to z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że 50 % znajomych mi alaskanów by użarło.

Acha- i nie "pogryzłby" tylko "ugryzł". To różnica.

Gosia

Posted

To ja dorzucę też moje 3 grosze.

Wystawa Szczecin 2001.

Byłam na niej z moimi 3 husky.

Nie wiem czy wszyscy, ale napewno cześć z was wie jak zorganizowane są namioty, ławki i stoliki dla wystawców ( notabene szkoda, że na niewielu wystawach jest cos takiego).

My własnie z pieskami byliśmy pod jednym z takich namiotów.

Do czego zmierzam, zbliżał się czas wejścia piesków na ring i odeszliśmy na 3 m od miejsca gdzie były nasze rzeczy i jedna nasza sunia przpieta bardzo króciutko. A odeszliśmy aby przygotować psy na ring.

A tu nagle idzie jakiś facet z huską i dosłaownie wchodzi z nią na nasza śpiącą sunię, a ściślej jego suczka. I co nastąpiło nasza w samoobronie skoczyła na nia i ją kontrolnie chapnęła oczywiscie nic się jej nie stało.,

I teraz jest najlepsze, my jeszcze nie zdażyliśmy zaaragować, aby mu grzecznie zwrócić uwagę aby patrzył jak chodzi. A on szybko rozejrzał się dookoła i stwierdzając, że w pobliżu nie ma właścicieli walnął moją sunię w głowę!!!!

A wtedy to już awantura na całego. Widziało to jeszcze kilka osób co pomagało mi psy przygotowywać i też byli tym zbulwersowani.

I uważacie, że to była wina mojej suczki?

Posted
Czy Twój Husky w takiej sytuacji pogryzłby dziecko?

- Tak

- Nie

obawiam się, że przy całej swojej dobrotliwości husky też by najpierw ugryzł, a potem dopiero "zanotował" co to było, dziecko, dorosły czy inny pies :(

Jeśli myślisz inaczej to jesteś niepoprawnym optymistą ZH.

Posted

"SH" napisała:

to rzeczywiście słuszna uwaga, ale nie do końca.

Dobre potomstwo można ze znacznie większym prawdopodobieństwem uzyskać po dobrych rodzicach!

*************************************************************

Zgoda.

Tylko jakie kryterium przyjmujesz dla określenia, którzy rodzice są dobrzy?

- rodowód?

- wyniki wystaw?

- wyniki prób pracy?

- własny ogląd?

Jednak ostateczne wyniki doboru to wytworzenie i utrwalenie pewnej linii, typu psa.

***********************************************************

Tak- dla wystawców, hodowców, fanatyków (pozytywnych).

Jeśli ktoś po prostu tylko chce mieć szczenięta po utytułowanym reproduktorze to trudno w tej sytuacji mówić o hodowli=świadomym działaniu na rzecz doskonalenia rasy.

************************************************************

I to jest ta postawa i to patrzenie, z którym ja się kłócę do spuchnięcia wątroby.

Zobacz SH- są na świecie ludzie, którzy chcą kupić sobie pieska rasy: xyz.

Nie chcą wystawiać, nie zamierzają hodować. Przynajmniej na początku. Potem się czasem wciągają. :D

Jednocześnie chcą kupić psa z rodowodem, bo zależy im na tym, żeby mieć taką rasę a nie inną.

I teraz patrz: pies rasy xyz po doskonałych rodzicach, multichampionach itd. kosztuje np. 2000 zł. Pies tej samej rasy po "zwykłych" rodzicach, ale też z rodowodem kosztuje 800 zł.

Dlaczego nie można kupić takiego "zwykłego" psa? Dlaczego powinno się prowadzić hodowlę tylko tych znakomitych, po championach? A gdzie miejsce na normalność? Co jest złego w hodowli przeciętnych psów dla przeciętnych nabywców? Dlaczego wszyscy mają działać na "rzecz doskonalenia rasy"? Wystarczy, żeby nie psuli.

Naprawdę- nie każdy potrzebuje psa po zwycięzcach świata i okolic. Zostawmy tę decyzję ludziom.

Gosia

Posted
jakie kryterium przyjmujesz dla określenia, którzy rodzice są dobrzy?

- rodowód?

- wyniki wystaw?

- wyniki prób pracy?

- własny ogląd?

wszystkie te kryteria łącznie i jeszcze opinie tzw. znawców rasy np. zagranicznych hodowców z wieloletnim dorobkiem hodowlanym.

Bo jestem po prostu zakręcona na tym punkcie :wink:

I z całą pewnością zgadzam się z tezą

Naprawdę- nie każdy potrzebuje psa po zwycięzcach świata i okolic. Zostawmy tę decyzję ludziom.
gdybyż to jednak miało jeszcze przełożenie na cenę szczenięcia.

A niestety często "zwykły" psiak kosztuje równie dużo jak ten teoretycznie wybitny. Bo niewiele osób czuje tę różnicę, a laikowi łatwo wmówić, że to "cena rynkowa".

Albo cena tego zwykłego spada tak nisko, że sprzedanie "światowca" w dobrej cenie jest praktycznie niemożliwe. Wtedy hodowca zostaje ze swoim narybkiem i wstrzymuje się z kolejnym "profesjonalnym" kryciem.

W miejsce dobrych psów wchodzą przeciętne, które zaczynają się rozmnażać i ...

A już Kopernik zauważył, że "zły pieniądz wypiera dobry" :(

Posted

"ZaHoryzontem" napisał:

I od tego jest ring - stake out jest po to (mógłby być) żeby spokojnie można było psa zostawić i załatwiać formalności, czy wystawiać innego, w innej klasie.. Co mogliby robić porządkowi? a na przykład pilnować, żeby nikt nie spacerował z psem na 5-metrowej smyczy, czy co gorsza wogóle bez niej, żeby obecni na wystawie po prostu odpowiednio zadbali o bezpieczeństwo swoich psów. Ale też pilnować, żeby żaden dzieciak nie biegał po terenie wystawy, żeby nikt nie jeździł rowerem czy na desce.. dużo zadań dla porządkowych by się znalazło..

************************************************************

Zgadzam się.

głośne, publiczne podkreślenie przez sędziego cech psa zasługujących na szczególną uwagę -

***********************************************************

Hi hi hi- co Ty powiesz? :wink: Nie chcą gadać publicznie? :lol:

...a zapytać większość się wstydzi.

**********************************************************

Ja mam chyba jakąś dobroć w oczach, bo mnie pytają- nawet jak stoje na ringu i udaję ważniaka. :wink:

Zaznacze, że obie te wypowiedzi były skierowane do właściciela psa, nie do publiczności, ja to tylko podsłuchałem :)

***********************************************************

To Ty nie wiesz, ze to wszystko tajemnica? :P

Sama sobie zaprzeczasz... po żelaznych nerwach czego innego się można spodziewać..

pies który ugryzł człowieka, bez względu na okoliczności jako pierwszy lądował w garnku ************************************************************

No więc w garnku lądował ten rottweiler, który nie ugryzł. Taka różnica między rasami.

Pies ugryzł, bo go zaatakowano. Odskoczył i przyjrzał się, co się dzieje. Dalej już nie gryzł.

A żelazne nerwy w tym wypadku manifestowały się tym, że spał jak zabity na wystawie, wśród tłumu ludzi.

Nie znam Rotków zbyt dobrze, jednak daleki jestem od słuchania tych bzdur które o nich się opowiada...

Miło. :)

Gosia

Posted
W swoim przykładzie z dzieciakiem nie widzisz nic, co mozna zarzucić psu - czemu? Nie pytasz o jego psychikę? Zgoda, może słowo "stres" nie jest tu najlepsze, nie do większości psów, ale na pewno podniecenie - jeśli pies jest całkowicie obojętny, to wtedy też należy zastanowić się nad jego psychiką. Wracając do rotka - mały quiz, czy raczej ankieta:

Czy Twój Husky w takiej sytuacji pogryzłby dziecko?

- Tak

- Nie

Pozdrawiam

Przepraszam, że się wtrącam - moja sunia nie ugryzie w takiej sytuacji dziecka! To jest kwestia charakteru psa oraz wychowania. Można psa nauczyć (wpajanie i przyzwyczajanie), że dziecko jest absolutnie nietykalne.

Posted

Moje psiaki też nie ugryzą, ale...

Wystarczy, że pies kłapnie paszczą i nieszczęście gotowe. Przecież skóra dziecka jest delikatniutka, a czas reakcji psa=drapieżnika choć błyskawiczny to nie na tyle by powstrzymać uruchomioną reakcję instynktowną.

Przecież nie mówimy o celowym ataku tylko o reakcji psa, który został zaskoczony podczas sjesty nagłym "atakiem" dziecka.

Posted

Marmasza- po pierwsze- sunia, po drugie- bokser.

Tu było do czynienia z samcem i rottweilerem.

Samiec z racji płci nie posiada całej gamy zachowań opiekuńczych, czy pielęgnacyjnych wobec szczenięcia. To raz.

Dwa- bokser nie posiada jednak takiej ilości agresji w swoim charakterze, jak rottweiler.

Trzy- Mohr też nie gryzie dzieci. Już opisałam, jaka była sytuacja.

Gosia

Posted

A niestety często "zwykły" psiak kosztuje równie dużo jak ten teoretycznie wybitny. Bo niewiele osób czuje tę różnicę, a laikowi łatwo wmówić, że to "cena rynkowa".

Albo cena tego zwykłego spada tak nisko, że sprzedanie "światowca" w dobrej cenie jest praktycznie niemożliwe. Wtedy hodowca zostaje ze swoim narybkiem i wstrzymuje się z kolejnym "profesjonalnym" kryciem.

W miejsce dobrych psów wchodzą przeciętne, które zaczynają się rozmnażać i ...

I z tym ja również się zgadzam. Kupując Samoyeda, wcześniej zaznajomiłam sie z dziesiątkami stron internetowych hodowli zagranicznych. Chciałam wiedzieć, jak powinien tak naprawdę wyglądać dobrze zapowiadający się szczeniak 8-tygodniowy i jak powinien on się dalej rozwijać.

Oczywiście najładniejsze było zawsze potomstwo super utytułowanych rodziców, często też z kryć miedzy hodowlami, czy też importami. One również, kontynuując tradycję rodziców, osiagają duże sukcesy na ringach i są Multichampionami.

No i tak w naszej Polskiej biedzie, mało kogo stać na Importowanie psów, czy też zagraniczne krycia, bo to wówczas wychodzi na b. drogie hobby.

Potem pojawiają się również żale, że psy z zagranicy wygrywają z naszymi przeciętniakami na wystawach. No a jak mają nie wygrywać, skoro na zachodzie jest kładziony przede wszystkim nacisk na doskonałość rasy, a w Polsce jednak w sporej ilości przypadków na opłacalność miotów.

Pozdrawiam

Posted
No i tak w naszej Polskiej biedzie, mało kogo stać na Importowanie psów, czy też zagraniczne krycia, bo to wówczas wychodzi na b. drogie hobby.

Potem pojawiają się również żale, że psy z zagranicy wygrywają z naszymi przeciętniakami na wystawach. No a jak mają nie wygrywać, skoro na zachodzie jest kładziony przede wszystkim nacisk na doskonałość rasy, a w Polsce jednak w sporej ilości przypadków na opłacalność miotów.

Pozdrawiam

Nie do końca się z tobą zgodze :)

Oczywiście, że nie każdego stać na sprowadzenie psa z zagranicy, ale nie wszystkie psy importowane są wyjątkowe.

Przez jakiś czas można było zaobserwować (na ringu husky np.) prawdziwy kult tzw. importów. Nie ważna była stawka, nie ważna ilość i jakość, ważne było, że pies jest importem i można było w ciemno obstawiać, że wygra. Nie zawsze wygrana była słuszna, bo nie zawsze szła w parze z jego doskonałym eksterierem. Są piękne, polskie psy, nie jest ich dużo, ale są.

Na szczęście obecnie z powodu pojawienia się większej liczby importów, sędziowie jednak muszą się im przyjrzeć, porównać i przeanalizować, aż wreszcie wybrać. Mam nadzieję, że wreszcie zaczną dostrzegać również wady tych psów i zejdą troszkę na ziemię.

Nie chcę by ktoś pomyślał, że nie doceniem faktu wprowadzania "świeżej krwi" do Polski. Jestem jak najbardziej ZA, ale uważam jednocześnie, że "cudze chwalicie a swego nie znacie". :wink:

Posted
Nie chcę by ktoś pomyślał, że nie doceniem faktu wprowadzania "świeżej krwi" do Polski. Jestem jak najbardziej ZA, ale uważam jednocześnie, że "cudze chwalicie a swego nie znacie".

dokładnie tak!

Naprawdę nie każdy import jest wybitnym przedstawicielem rasy. Zwłaszcza jeżeli był sprowadzony jako szczenię. One zawsze są takie urocze :)

Z kolei sprowadzenie dobrego psa dorosłego jest dość trudne, a na pewno bardzo kosztowne :( .

Z resztą który z hodowców pozbędzie się wybitnego reproduktora? Toż to kura znosząca złote jajka :-? Lepiej korzystać z niego we własnej hodowli i jeszcze mieć dochód z krycia innych suczek, nieprawdaż?

Posted

Macie rację , ale ja opisując importy, miałam na myśli sprowadzenie szczenięcia z np. sprawdzonego wcześniej krycia, tzn. gdzie wcześniejsze szczenięta danej pary sprawdziły się na ringach. :D

Co zaś się tyczy manii importów u Husky, to znam przypadek, gdzie sprowadzono sunię z renomowanej hodowli tylko dla przydomka, a ona na ringach okazała się b.dobra, ale nie doskonała (z takie w niej nadzieje pokładano). Zgłębiając dalej temat, okazało się, że rodzice, owszem są w tej renomowanej hodowli, ale poza hodowlanką to nic nie osiągnęli :roll:

Pozdrawiam

Posted

Bo przy wybieraniu psiaka nalezy patrzec nie tylko na przydomek,ale tez na rodzicow.Wiadomo,ze w kazdej chyba hodowli moze sie trafic lepszy lub gorszy psiak,aby rownowaga w naturze zostala zachowana :wink:

Posted

W innych rasach też tak bywa, ja obecnie przerabiam to z shibami.

Wystarczy, że pojawi się zagraniczny wystawca i już wiadomo, że Polacy mogą jechać do domu. Choć często jest tak, że nasze shiby wcale nie są gorsze, a bardzo często lepsze.

A niektóre duże hodowle tak się przyzwyczaiły do łatwych zwycięstw u nas, że przyjeżdżają na wszystkie wystawy międzynarodowe, żeby sobie dokończyć bezboleśnie intera.

Jadą jak po swoje.

Gosia

Posted

SH, miło mi, że się ze mną zgadzasz :)

Gosia, po pierwsze fotki twoich shib przyszły do mnie z jakimś błędem, bo niestety się nie otwierają :cry:

Wiele jest przypadków kupowanie szczeniaka (obojętnie od rasy) dla danego przydomka hodowlanego. Nie rzadko słyszy się na wystawie "przecież on jest z XXX hodowli, od YYY a przegrał".

W każdej hodowli trafiają się lepsze i gorsze psy, nawet w tych najlepszych, zagranicznych. Z drugiej strony ci najlepsi, nie sprzedają wybitnych szczeniąt tylko zostawiają w hodowli. Dlatego myślę, że trzeba być nielada ekspertem, aby decydować się na kupno psa, za niemałe pieniądze, wybierając go z miotu, w którym to jedno (przykładowo)wybitne szczenie nie jest na sprzedaż. Trzeba więc wybrać z pozostałych. Słyszałam też, że wielkie hodowle same wybierają szczenie i nabywca nie ma możliwości porównania z rodzeństwem. Nie wiem czy to prawda, tylko tak słyszałam :wink:

Posted

Racja!

Tylko kto zechce sprzedać doskonale zapowiadającego się podrostka :( ?

Chociaż z drugiej strony słyszałam , że niektórzy tzw. renomowani hodowcy sprzedają całe mioty wyłącznie za granicę (zostawiając sobie ewentualnie najlepsze szczenię :) ), aby nie mieć w kraju konkurencji :o

Posted

No ja ostatnio mialam taka swietna okazje super psiaka sprowadzic,ale niestety sila wyzsza<czyt.rodzice> nie pozwolila :cry: :cry: :cry: :evil: Ech,czemu oni nie rozumieja mnie maniaczki... :cry: :cry: :cry:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...