Gosia Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 Lipa? Że tyle ras w jednej hodowli? To przeczytaj ogłoszenie Sasquehanny- dostępne chyba w kazdym katalogu wystawowym. Gosia Quote
Tatsu Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 Gosia - masz racje - niby nic i na dobra sprawe ZK nie ma sie czego czepic. Natomiast pojawia sie tu watek "niznajomosci tematu". Bo ja pewnie bym nie zrobil tego w momencie gdy kupowalem pierwszego psa, ale teraz po uslyszeniu takiej odpowiedzi od tej pani gdybym nadal byl psem zainteresowany zadzwonilbym do ZK i upewnil sie czy dany miot jest zarejestrowany. Zreszta szczerze powiedziawszy chyba zrobilbym tak w kazdym przypadku :) bo duzo sie slyszy o "robieniu papierow" u SH i AM szczegolnie jak juz sie wejdzie w swiatek milosnikow tych ras i psich zaprzegow. Quote
agacia Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 Gdyby to nie byla nasza kochana Polska moznaby pomyslec,ze poprostu na psie bez papierow nie zarobi sie kasy,bo nie bedzie on mial szczeniakow i stad pies bez metryki jest tanszy.Ale,ze wiem,ze w naszym kochanym kraju to nie przejdzie to hmmm... Quote
Tjahzi Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 rownie dobrze moglaby odac tego psa z papierami tak sam jaki bez za darmo...i czy to by bylo cos okropnego i godnego sponiewierania..?jezeli to lipna hodowla to nie ma o czym rozmawiac o tym konkretnym przykladzie....a co do zawisci...no coz...no comment...z tym ze sa hodowcy uswiadomieni i ci mniej...uswiadomiony nie przylozy reki do mozliwosci rozplodu psow bez paierow, ale sa tacy ktorym to zwisa...proste jak batuta..Ale dalej nie rozumiem co cie tak metrosie oburza w tym ze ktos chce sprzedac szczeniaka za pol ceny bez papierow a za 100% wartosci z rodowodem... ps Tjahzi sie odmienia :P Quote
yuppie Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 Yuppi, to jakaś sciema. Ta "matka" ze zdjęcia to pies z hodowli "Bain" kanadyjskiej. Na pewno nie znajduje się on w Polsce, ani tu nie kryje. byc moze, ja tylko wkleilem to co dostalem w mailu :) Quote
ofca Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 ale... ja tu nie do konca rozumiem, bo: jeśli moze sprzedać za 1000 z papierami tzn. ze miot jest zarejestrowany itd., wiec jesli kupi za 500 to pies i tak jest zarejestr. wZK i można mu wyrobić papiery. no tak ale to hodowca ma metryke, tak? ale to np może może ja dać ZK, za powiedzmy dodatkowa opłatą, czyli wychodzi np(500+100). no ale chyba nie, niech mnie ktos oświeci! a moze ktoś mieszkający bliżej spr. tamtą hodowlę w ZK! Quote
sh_maniak Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 Dowiedziałam się ostatnio i to całkiem przypadkowo, że hodowca może wykupić metryczki szczeniaczką później, nie zaraz po przeglądzie i tatuowaniu ale jak np. będzie miał kupca, albo forsę na tą metryczkę. A tak na marginesie to koszt przeglądu , tatuowania, szczepienia i metryczka, to teraz tak dokładnie nie pamiętam ale jakieś 50zł, czy 60zł za jednego maluszka. Przynajmniej w moim odziale tyle kosztuje, to chyba nie aż taki majątek. A to ogłoszenie to oszustwo jak nic i to widać od razu, tacy "hodowcy" czychają na niewiedzę i naiwnosć ludzką i kuszą tym że niby aż 500zł się oszczędzi (tylko na czym jak pies pewnie i tak itak jest bez papierów)!!! Quote
kadziumia Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 No fajnie, ale ja chciałaby jeszcze wrócić do jednego, do tej opowieści hodowczyni od bokserów, która mi wciskała, że jeśli zależy komuś na rodowodzie, czyli wcześniej na metryczce, to można załatwić wsteczną kartę krycia i po kłopocie. I nie opowiadam tu plotek, bo skoro ta kobieta mi coś takiego opowiadała, to znaczy, że chyba musiała to już wcześniej praktykować. Oświećcie mnie zatem, czy coś takiego jest wogóle możliwe.???? Quote
askaa Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 No właśnie, i potem pojawiają się agresyne hHuski, albo nie wyrośnięte malamuty. Quote
askaa Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 A ilu sędziów kynologicznych robi podobne przekręty? Napewno każdy z was o tym słyszał. Quote
ofca Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 no a ilu sedziow ma układy z hodowlami, i wygrywaja na wystawie psy z danej hodowli wcale nie dlatego ze sa naj... i tu na prawde nie sciemniam! wszystko mozna zalatwic! niestety... Quote
Tjahzi Posted January 19, 2004 Posted January 19, 2004 Powodzenia w odmienianiu się. Ja chyba tez powinnam sie odmienić i zacząć prowadzić jakąs pseudohodowle, bo przestaje rozumiec ludzi.. :roll: ech..powiedzmy ze uznam ze mnie nie zrozumialas..poszukaj swoijego postu wczesniej gdzie mowisz do mnie w podstawowej foremi, zwrocilem uwage, ze Tjahzi sie odmienia wiec tam powinno byc Tjahziego a nie Tjahzi :\ Quote
Gosia Posted January 20, 2004 Posted January 20, 2004 "metros"napisała: To mnie dziwi, ze hodowca nie sprzeda taniej z metryka z czystej zawiści. A dzieki temu może przyłozyć ręke do hodowli psów bez papierów. *********************************************************** Z jakiej zawiści? Ustawianie ceny szczeniaka z papierami na poziomie 500 zlotych to zwykły ordynarny dumping. I robienie "koło pióra" swoim kolegom- hodowcom. Pewien standard zachowania jednak obowiązuje. W każdej chwili możesz przyłożyć rękę do hodowli psów bez papierów- jedyna metoda, żeby tego nie zrobić to nie hodować psów. Wystarczy, że szczeniak od Ciebie nie będzie wystawiany i już spłodzi dzieci bez papierów. Nie masz na to wpływu. Gosia Quote
pmmazz Posted January 21, 2004 Author Posted January 21, 2004 no a ilu sedziow ma układy z hodowlami, i wygrywaja na wystawie psy z danej hodowli wcale nie dlatego ze sa naj...i tu na prawde nie sciemniam! wszystko mozna zalatwic! niestety... hej ofca, bo jeszcze ktoś zacznie szukać takich hodowców, by mieć pewne oceny dla swojego przyszłego psa.... a to zakrawałoby na jakąś paranoję pozdrawiam wszystkich pmmazz Quote
ofca Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 he no masz racje. moze tylko w niektorych rasach tak jest, powiedzmy mniej licznych. nie wiem w sumie od czego to zalezy.ale na pewno jest jednak wiekszosc uczciwych- wierze w to! Quote
kadziumia Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 PMMAZZ, z tym szukaniem odpowiedniej hodowli to nie jest dla mnie aż tak dziwne. Szwagierka kupując Goldena dowiedziała się (od hodowcy), ze jesli bedą chcieli go wystawiać, to najlepiej, jeśli przez pierwsze kilka wystaw będzie z nim po ringu biegal hodowca, bo inaczej cięzko będzie im się z nim przebić, przy tak licznie obstawionych przez Goldeny wystawach ... :o Quote
pmmazz Posted January 21, 2004 Author Posted January 21, 2004 czyli znając życie taki hodowca chciałby kasę za takie bieganko... ciekawe....... Quote
basia Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 Wszystko można załatwić i metrykę, i wsteczną karte krycia, i rodowód i ... Tylko odpowiedzcie sobie jakim hodowcą jest człowiek, który tak postępuje? Co on sobą reprezentuje? Czy takiemu człowiekowi można ufać i zapłacić za szczeniaka chodzby 100zł? Czy uwierzycie w jego zapewnienia, że rodzice są zdrowi, że szczepienie wbite w książeczkę nie jest "lewe" i że szczenie jest właśnie z tego skrzyżowania a nie kupione z ogłoszenia w gazecie? Czy taki "hodowca" jest godny zaufania, by kupować od niego wymarzonego pieska?? :-? Quote
Gosia Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 "basia" napisała: Wszystko można załatwić i metrykę, i wsteczną karte krycia, i rodowód i ... ************************************************************* Basiu- załatwiałaś? Skąd to wiesz? Ja jestem w ZK od 1988 roku i nie widziałam, jak się to załatwia. Pewnie można coś tam załatwić- skoro można kupić dyplom wyższej uczelni, to dlaczego nie metrykę? Ale z całą pewnością nie jest to nagminna i częsta praktyka. Niedobrze mi się robi, jak bez końca czytam, jaką to oszukańczą organizacją jest Związek Kynologiczny. Jak się załatwia wystawy i lokaty. Nie ma przymusu należenia do ZK. Naprawdę- nie biorą z łapanki. Nie ma przymusu jeżdżenia na wystawy. Itd. Nie jest ZK organizacją aniołów- to tylko ludzie i statystycznie jakieś ścierwo tam musi się znaleźć. Ale to ścierwo nie jest 100% ZK. Gosia :evil: Quote
basia Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 Gosiu, ja jestem członkiem ZK i czynnie uczestnicze w jego działaniach i popieram ZK jako instutycję działającą na rzecz kynologii i w ogóle. Nigdy nie załatwiałam takich historii jak "lewe" karty kryć, ale znam takie przypadki nawet w naszym oddziale. To przykre ale prawdziwe... Quote
Gosia Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 OK. Rozumiesz, że jak ktoś tyle lat siedzi w Związku i nie widzi takich kombinacji, to zaczyna się frustrować, bo zaczyna podejrzewać, że jest kretynem. Domyślam się, że coś pewnie załatwić można. Ale do cholery- to nie jest tak powszechne, jak się o tym pisze. Dlatego wstawiłam diabełka. Gosia :wink: Quote
Mokka Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 Ależ ze wszystkim jest tak - jak jest "normalnie", to nikt nie zwraca uwagi, bo tak ma być. W momencie powstania nieprawidłowości, sprawa jest nagłaśniana (i pewnie słusznie, bo przekręty należy tępić). Stąd częściej słyszy się o wszelkich nieprawidłowościach niż o normalnych działaniach. Jednak Gosiu dziwię Ci się, że przez tyle lat nie słyszałaś o takich praktykach :wink: Nie chcę bronić ZK, bo członkiem jestem tylko formalnie, ale znam wielu hodowców bardzo zaangażowanych w to, co robią i opinia, że wszystko jest oszustwem jest krzywdząca właśnie dla nich. Nie kieruję tego pod Twoim adresem Basiu, tylko tak ogólnie (w nawiązaniu również do równoległego topiku na ten sam temat). Quote
basia Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 OK. Rozumiesz, że jak ktoś tyle lat siedzi w Związku i nie widzi takich kombinacji, to zaczyna się frustrować, bo zaczyna podejrzewać, że jest kretynem. Domyślam się, że coś pewnie załatwić można. Ale do cholery- to nie jest tak powszechne, jak się o tym pisze. Dlatego wstawiłam diabełka Doskonale rozumiem twoją frustrację. Wierz mi, że i mnie to denerwuje. Jednak wierzę [może jestem głupia 0X ], że większośc z nas jest uczciwa i NORMALNA, a tego typu sprawy są marginalne. W każdym razie ja głośno krytykuję takie postępowanie i równie głośno się temu sprzeciwiam. Wszystko co robie, staram się robić jak najlepiej :) Quote
Gosia Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 Mokka- ja nie tyle nie słyszałam, tylko nie widziałam, nie złapałam za rękę, nikt mnie nie prosił o załatwienie takiej rzeczy (z jednym wyjątkiem- przepraszam), nie załatwiałam sama sobie. Raczej bym powiedziała, że miałam głównie kłopoty formalne, bo ja nie urzędnik, i jak o czymś zapomnę, to potem na mnie krzyczą. O własnie dziś mi się przypomniało, że nie złożyłam karty krycia, a termin mija 24 stycznia. I już wiem, że nie zdążę, bo karta w Radomiu i zanim Piotrek przyśle, to termin minie. Gosia Quote
SH Posted January 24, 2004 Posted January 24, 2004 Tak na marginesie (po przeczytniu tylko kilkunastu ostatnich postów) pozwolę sobie zauważyć , że jako społeczenstwo mamy pewną genetyczną :niewiem: chyba skłonność do działań na granicy prawa czy regulaminu hodowlanego. Kiedy zdarza się to poczatkującemu hodowcy to jeszcze można się ograniczać do upomnienia, ale kiedy "zapomina" o zwoich obowiązkach i wymogach dokumentacji "stary" wyjadacz to :2gunfire: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.