Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='phase']Jaki on jest zwariowany. :D[/QUOTE]
Go wiecznie rozpiera energia, to sobie szaleje :)

Przeglądałam starsze zdjęcia właśnie. Batkus na początku nie był agresywny do obcych psów na spacerach. Sama specjalnie nie pamiętam, jak on się wtedy zachowywał, ale te zdjęcia mówią same za siebie (wykonanie 1 lub 2 dnia po wzięciu ze schroniska):
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-mrEei4wTryE/UC102LMx6WI/AAAAAAAAAmg/otp9MkizDpY/s720/100_6326.JPG[/IMG]

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-keGh7cXaMik/UC101uiCK4I/AAAAAAAAAmY/I17BSX7ZGdw/s720/100_6327.JPG[/IMG]

Co się w międzyczasie stało, że on się zrobił taki niedobry i nienawidzi obcych psów? :(

  • Replies 402
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Jakiś palant potraktował mi psa gazem pieprzowym (chyba) !!! Jego kundel rzucił się do Batkusa, a wiadomo że Batkus obojętny na atak nie pozostanie. Zaczął też się rzucać, ale był na smyczy, więc nic nie zrobił, nawet tego psa nie dotknął... A ten zamiast zabrać swojego psa, psiknął w mojego gazem...
Już kiedyś pisałam, że Batki miał problemy z okiem, teraz wyglądało okropnie :( Obdzwoniłam wszystkich wetów - tylko jeden odebrał i polecił porządne przemycie oczu wodą. Psiak się uspokoił na szczęście, ale jak rano oczy będą źle wyglądały, to lecę do weta...

Tutaj fotka, jak to wyglądało... Batkus spoglądał się lekko w górę, ale i tak bardzo źle to wygląda...
Ostrzegam, że nie jest to ładny widok, dlatego tylko link: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-rBzPBkzeTiQ/UC7MGIc-b0I/AAAAAAAAAok/LR5i2tHmOqc/s720/DSC09620.JPG[/url]

Edited by harpoonka
dodałam zdjęcie.
Posted

Co za idiota :shake: Jak można coś takiego zrobić szczególnie jeżeli to nie twoja wina :shake:
Ja bym mu tam ostro wyjechała jakby mi coś takiego z psem zrobił:shake:
Biedny Batkus mam nadzieję ,że będzie dobrze;)

Posted

Dzisiaj już oczka wyglądają o niebo lepiej. Kupiłam mu też kropelki łagodzące, bo bałam się najbardziej o to problemowe oczko.

[quote name='Patik']Co za idiota :shake: Jak można coś takiego zrobić szczególnie jeżeli to nie twoja wina :shake:
Ja bym mu tam ostro wyjechała jakby mi coś takiego z psem zrobił:shake:
Biedny Batkus mam nadzieję ,że będzie dobrze;)[/QUOTE]

Wiesz, ja spanikowałam, bo Batkus odbiegł i wyłożył się na ziemi na boku i dyszał ciężko. W pierwszej chwili nie wiedziałam, czym dostał w pysk, więc naprawdę byłam przerażona. W dodatku było już całkiem ciemno... W ogóle wtedy nie myślałam o tym gościu, nachyliłam się nad psem i nie wiedziałam co robić.
"na szczęście" to był gaz pieprzowy i skończyło się na bólu i pieczeniu.

Posted

masakra, pies musiał przejść koszmar, żeby ten incydent nie wpłyną na jego zachowanie;/
ludzie są beznadziejni kiedyś miałam podobną sytuacje tylko zamiast pieprzu gość potraktował moją astke glanem... i połamał jej 2 żebra do tej pory ma schize jak widzi faceta w kapturze i glanach ze sznaucerem...
Zdrówka dla Batkusa

Posted

Świetny jest! Lubię pręguski... :loveu:
A filmik z wodą super :) Mój lubi brodzić w strumykach, ale jeszcze sprawdzę jego zachowanie w starciu z jeziorem. Do wanny ostatnio sam się pcha, a zawsze uciekał... :cool3: A podobno whippety nie przepadają za wodą (w każdej rasie są wyjątki :D).

Posted

Gezowa napisał(a):
Świetny jest! Lubię pręguski... :loveu:
A filmik z wodą super :) Mój lubi brodzić w strumykach, ale jeszcze sprawdzę jego zachowanie w starciu z jeziorem. Do wanny ostatnio sam się pcha, a zawsze uciekał... :cool3: A podobno whippety nie przepadają za wodą (w każdej rasie są wyjątki :D).


Ja też lubię pręguski :))
Batkus początkowo bardzo bał się wody. Ledwo zamoczył łapki i więcej nie chciał. Przekonał się, jak rzucaliśmy do wody coś, co bardzo chciał dostać i teraz pływa jak szalony ;)

Przy okazji - już jakiś czas myślałam o szelkach dla niego, ale ciągle miałam ważniejsze wydatki. Dzisiaj wyregulowałam szelki po Perełce i rozwinięte maksymalnie idealnie na niego pasują. Po pierwszym spacerze jestem bardzo zadowolona. Mam większą kontrolę nad nim jak chce odstawiać cyrki do innych psów. No i najważniejsze - nie ma możliwości mi się z nich wyrwać. Niestety wycwanił się i potrafi wyślizgnąć się z obroży... Ma dość szeroką szyję i daje radę przecisnąć łeb przez zapiętą obrożę. I jak gdzieś wyrwie za zwierzyną, to nie boję się już, że sobie kark skręci (siłę to on ma).

Posted

Haha, popróbujemy jak będzie stawiał opór :) Podejrzewam, że zrobi wszystko za piłeczkę, ewentualnie mięsko :evil_lol:

Dla mojego malucha też muszę kupić szelki, bo bywa, że mi się wyrywa do przodu, a ja nie chcę go dusić, więc jak ten słup pozostaje mi czekać, aż smycz zrobi się luźna. Początkowo załapał o co chodzi, ale teraz jest schemat: ciągnie, widzi, że staję to od razu cofa się i siada, ruszamy, ciągnie znowu. Nie poddaję się, czasami cofam się, lekko go pociągając z tekstem: "chodź" i tak krążymy. Ludzie dziwnie się patrzą... :razz:

Posted

Gezowa napisał(a):
Haha, popróbujemy jak będzie stawiał opór :) Podejrzewam, że zrobi wszystko za piłeczkę, ewentualnie mięsko :evil_lol:

Dla mojego malucha też muszę kupić szelki, bo bywa, że mi się wyrywa do przodu, a ja nie chcę go dusić, więc jak ten słup pozostaje mi czekać, aż smycz zrobi się luźna. Początkowo załapał o co chodzi, ale teraz jest schemat: ciągnie, widzi, że staję to od razu cofa się i siada, ruszamy, ciągnie znowu. Nie poddaję się, czasami cofam się, lekko go pociągając z tekstem: "chodź" i tak krążymy. Ludzie dziwnie się patrzą... :razz:


Haha, ja pierwszy raz poczęstowałam go kiełbaską, a kolejny kawałek wrzuciłam do stawu. Zadziałało :D

A z tym ciągnięciem - spróbuj zawracać. Ja tak robię Batkusowi jak ciągnie np. za kotem. Napina smycz - ja zwracam i idziemy sobie w przeciwnym kierunku. Szybko łapie, że jak będzie ciągnął, NIGDY do kota nie dojdzie ;) I tak do niego nie podejdziemy, ale on tego nie wie.

Odnośnie kotów :D Obok mnie urzęduje taka wredna bestia. Jak tylko widzi mnie z Batkusem, od razu wyłazi na środek drogi i tak siedzi. Nauczył się, że Batkus i tak go nie dopadnie, to robi nam na złość. Dosłownie tak to wygląda. Siada i nas obserwuje aż się znacznie nie oddalimy :)

Posted

harpoonka napisał(a):
Mam większą kontrolę nad nim jak chce odstawiać cyrki do innych psów. .


a ja mam odwrotne odczucia, jak ide z moimi na obroży to mogę kontrolować głowę a na szelkach psy ruszają sie w każda stronę i dość daleko mogą odejsc od nogi;] ale co kto lubi;]

Posted

Tak, właśnie z tym "cofam się" miałam na myśli zawracanie :) Często kawałek przed domem dostaje takiej szajby i ciągnie, bo on już chce do domu, chce się napić, przywitać kota, wycałować moją mamę, obwąchać babcię, poskubać dziadka i tak dalej... :razz:

harpoonka napisał(a):
Odnośnie kotów :-D Obok mnie urzęduje taka wredna bestia. Jak tylko widzi mnie z Batkusem, od razu wyłazi na środek drogi i tak siedzi. Nauczył się, że Batkus i tak go nie dopadnie, to robi nam na złość. Dosłownie tak to wygląda. Siada i nas obserwuje aż się znacznie nie oddalimy :smile:

Bo koty wbrew pozorom to inteligentne bestie :D "O, znowu idzie ten pies, usiądę na środek i będę go wkurzać, bo i tak mnie nie dorwie :evil_lol:". Oj zdziwiłby się jakby kiedyś smycz się wyślizgnęła z ręki... :cool3:

Posted

Joann napisał(a):
a ja mam odwrotne odczucia, jak ide z moimi na obroży to mogę kontrolować głowę a na szelkach psy ruszają sie w każda stronę i dość daleko mogą odejsc od nogi;] ale co kto lubi;]

Te szelki u mnie zdają egzamin na razie, bo Batkus próbuje wyciągnąć głowę z obroży. A w szelkach nie ma takiej opcji. Jakoś łatwiej jest mi go trzymać przy sobie, jeśli zachce mu się szaleć do psa. Zobaczymy jak to będzie z czasem ;)

Gezowa napisał(a):
Tak, właśnie z tym "cofam się" miałam na myśli zawracanie :) Często kawałek przed domem dostaje takiej szajby i ciągnie, bo on już chce do domu, chce się napić, przywitać kota, wycałować moją mamę, obwąchać babcię, poskubać dziadka i tak dalej... :razz:


Myślałam, że po prostu robisz kilka kroków do tyłu ;) Ja na początku tak robiłam, ale to nie zdawało egzaminu. Batkus wracał do mnie, ale jak tylko robiłam krok do przodu, znowu ciągnął.
I mam odwrotnie, kiedy wracamy do domu. Wtedy psisko zwalnia i idzie od niechcenia - on nie lubi wracać do domu, najchętniej całe dnie by szalał na dworze :D

  • 2 weeks later...
Posted

Jak kur** mozna byc takim kretynem..... :wallbash: Ja bym tego palanta zatlukla na miejscu :angryy:
Kochana, gdzie Ty mieszkasz.. :(

Filmik cudowny :) Widac jakie poklady energii ma w sobie ten pies :loveu:

Tulimy mocno :)

  • 2 weeks later...
Posted

Batkus odbył ze mną poważną rozmowę i kazał zajrzeć na jego wątek! :)
Nowinek żadnych nie ma - na dal z niego wariat, którego wiecznie rozpiera energia.

Zdjęcia z ostatniego spaceru -> dużo będzie rozmazanych, ale tej bestii nie da się tak łatwo sfotografować ;)









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...