harpoonka Posted July 21, 2012 Author Posted July 21, 2012 Toyota, próbuję się do Ciebie dodzwonić od wczoraj, po moim telefonie wyłączasz telefon... Przeczytałam ostatnie posty na wątku suni i teraz już kompletnie nie wiem, jak wygląda sytuacja. Powtórzę tutaj, dla jasności - Batkus nigdy NIE zaatakował zwierzęcia w domu. Czy to u mnie, czy kiedy byliśmy z wizytą u mojej Babci. Problem agresji dotyczy wyłącznie obcych psów na dworze. Chyba nawet gdzieś pisałam, że w domu to jest psi anioł, na dworze mu czasami odbija. Quote
toyota Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 (edited) harpoonka napisał(a):Toyota, próbuję się do Ciebie dodzwonić od wczoraj, po moim telefonie wyłączasz telefon... Przeczytałam ostatnie posty na wątku suni i teraz już kompletnie nie wiem, jak wygląda sytuacja. Powtórzę tutaj, dla jasności - Batkus nigdy NIE zaatakował zwierzęcia w domu. Czy to u mnie, czy kiedy byliśmy z wizytą u mojej Babci. Problem agresji dotyczy wyłącznie obcych psów na dworze. Chyba nawet gdzieś pisałam, że w domu to jest psi anioł, na dworze mu czasami odbija. A jak ją chwyci na dworze podczas spaceru ? Przecież był zazdrosny o Argosa jak za blisko do Ciebie podchodził ? Pusia jest bardzo proludzkim psem, chce być blisko przy człowieku, garnie się na kolana. Może być taka sytuacja, że to ona zacznie na niego powarkiwać i go odganiać, bo będzie o Ciebie "zazdrosna". Czy on jej będzie wtedy ustępował, czy chwyci za kark ? Jeśli on ją złapie zębami, to będzie po niej. Pusia waży 5 kg. Edited July 21, 2012 by toyota Quote
harpoonka Posted July 21, 2012 Author Posted July 21, 2012 Był zazdrosny - na początku. Przecież pisałam tutaj, że z Argosem nie ma już żadnego problemu. Ogólnie "terapia" Argosem zazdrość całkiem wyeliminowała. Poza tym powinnaś zobaczyć Perełkę, jak ona potrafi Batkusa ganiać. To jest pies całkowicie uległy w domu. Czuje, że jest najniżej w hierarchii, nie próbuje nawet dominować. Suczka mojej babci go specjalnie nie lubi, wciąż odgania - on odchodzi jak przysłowiowy zbity pies. Nigdy nie pokazał do niej zębów. Quote
socurek Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 Spraw psu kaganiec, to na 100%! Wtedy nie będzie przynajmniej zagrożenia, że zrobi coś jakiemuś biednemu pieskowi, który do niego podejdzie. Mój zawsze ma kaganiec i jest na smyczy - mam z nim podobne problemy i nie mogłabym sobie spojrzeć w oczy, gdyby coś zrobił jakiemuś Bogu ducha winnemu psiakowi... Quote
harpoonka Posted July 21, 2012 Author Posted July 21, 2012 A czy on jakiemuś zwierzątku zrobił kiedyś krzywdę, jak był ze mną na spacerze? Nie. Zachowuję środku ostrożności. Nie puszczam go do innych psów, w kagańcu czeka jedynie pod sklepem. Psy, które do niego podchodzą, odstrasza szczekaniem na nie. Nie widzę potrzebny zabierania go na każdy spacer w kagańcu. To by była dla niego męczarnia, a nie przyjemność. Widzę, że i tutaj zacznie się zaraz czepianie, że mój pies zagryzie zaraz jakieś inne zwierzę. Ba! Powinnam go może zamknąć w klatce, żeby przypadkiem nie zwiał oknem i nie zabił po drodze psów z całego osiedla. Powtarzam kolejny raz: AGRESJA LĘKOWA, to nie to samo co zwykła agresja. Batkus NIE jest psem agresywnym. Z powodu braku socjalizacji za szczeniaka teraz takie są problemy. To jest uległa ciapa. Boi się i ze strachu atakuje. Dlatego celem są przede wszystkim duże psy. Poddaję się. Quote
socurek Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 Harpoonka,akurat tak się składa,że rozumiem, bo jak pisałam: mój pies zachowuje się bardzo podobnie. Pisałaś w postach cytowanych przez Toyotę, że zaatakował parę razy psy i targał nimi za fraki - dla mnie samo szczekanie mojego psa na inne jest powodem do założenia mu kagańca i nie sądzę, żeby to była dla niego jakaś straszna męka. Daleka jestem od czepiania się czy wymądrzania, bo sama mam niewychowanego psa za którego nieraz się muszę wstydzić i tłumaczyć. Tym bardziej nie twierdzę, że masz go zamknąć w klatce. Jednak bez względu na to, co jest przyczyną agresji i że jest to agresja lękowa, agresja to jednak agresja. Kaganiec polecam zakładać nie dla bezpieczeństwa psów na osiedlu ale dla bezpieczeństwa Twojego psa. Nie daj Boże jak się kiedyś zdarzy, że pogryzie jakiegoś psiaka, albo gorzej: ugryzie kogoś - jakie będą dla niego konsekwencje, kiedy ktoś to zgłosi odpowiednim służbom? Mój kolega mi kiedyś opowiadał, że miał bardzo łagodnego kaukaza, który nigdy na nikogo nie warknął nawet. A raz wracał z nim ze spaceru, zdjął mu na klatce w kamienicy obrożę i kaganiec i w klatce spotkał pijaną sąsiadkę, która usilnie próbowała psa pogłaskać. Pies ją uprzedzał, że sobie nie życzy,ale ona to zignorowała. Oczywiście pies ją dziabnął, a ona to zgłosiła na policji. Psa kazano uśpić... Quote
harpoonka Posted July 21, 2012 Author Posted July 21, 2012 Już jestem po prostu zła, bo pojawiły się oskarżenia, które są dalekie od prawdy. Tak, zdarzyło się, że złapał psa. Kiedy na spacerach chodził luzem - teraz luzem nie chodzi, nie puszczam go. I powinnaś Batkusa w kagańcu zobaczyć, żeby wiedzieć, że dla niego to tragedia. Wszyscy są tutaj mili, super i tak dalej. Później ktoś zacytuje wyrwane z kontekstu wypowiedzi i zrodzi się burza. Nagle nie powinnam ruszać się z domu z psem bez kagańca, nagle stwarzam wielkie zagrożenie. Tak to tutaj działa. I to nie jest pierwszy raz, mam powody, żeby tak twierdzić. I jak mówiłam, jestem w kontakcie z behawiorystą. Wg. niego agresja lękowa to zupełnie co innego, pokazał mi jak reagować na takie sytuacje i to robię. Dzięki tym radom, Batkus w kierunku rowerów już nie skacze, wśród ludzi też wiem, jak się zachować. To tylko kilka przykładów. To wszystko jest nie na moje nerwy. Ograniczę się do kontaktu z behawiorystą, bo jednak jego rady mają dla mnie większe znaczenie, niż wypowiedzi na forum. Quote
:: FiGa :: Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Kochana, my caly czas jestsmy... i sledzimy wasze male kroczki... sami stawialismy podobne. Ale mielismy o wiele latwiej: pies lekliwy, lecz nie reagujacy agresja... do dzis zdazaja sie ciezkie momenty... ale nie dajemy sie im! I rowniez liczymy ze tez sie nie dacie!!!!! Tulimy mocno!!! Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 Dzięki FiGa :) Miło zobaczyć, jakieś sympatyczne słowa po tym wszystkim. Quote
socurek Posted July 22, 2012 Posted July 22, 2012 Harpoonka, przecież nie miałam nic złego na myśli. Nie jesteś jedyną osobą zmagającą się z tym problemem, pomyślałam, że miło jest wiedzieć, że ktoś też tego doświadcza i jak sobie z tym radzi. Mój pies akurat odkąd do mnie przyjechał praktycznie sam zakłada sobie kaganiec :cool3: więc dla niego to męką jakąś nie jest. Skoro uważasz, że radzicie sobie bez kagańca i potrafisz swojemu psu na tyle zaufać, to w porządku. Naprawdę nie widzę powodu do nerwów. Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 Socurek, wybacz. Ja w tej chwili jestem chodzącym kłębkiem nerwów. Muszę trochę ochłonąć, bo byle głupota wyprowadza mnie w równowagi. To ja teraz jestem niebezpieczna, a nie mój pies ;) Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 Mój kochany agresor (czyt. wielka ciapa) w domu u Babci. Filmiki nakręcone dzisiaj telefonem - niestety jakoś nie mogę się zabrać za naprawę aparatu, więc chociaż tyle dodam. Nie umiem tych filmików obrócić, musicie mi wybaczyć ;) [video=youtube;uLbvLND5IUI]http://www.youtube.com/watch?v=uLbvLND5IUI[/video] Zamiast o problemach, może zacznę pisać trochę o sukcesach w pracy z Batkusem. Na filmikach widzicie, że u mojej Babci jest puszczony luzem ;) Wcześniej bardzo pilnowałam, żeby nie biegał swobodnie, bo w domu mieszka 5 kotów. Batkus już wie, że kotów nie można ruszać i się do tego pięknie stosuje. I tak pilnujemy, żeby do nich nie podchodził (one się psa nie boją), ale to i tak wielki krok do przodu :) Quote
harpoonka Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 I drugi: [video=youtube;Uewk4rjJ82Q]http://www.youtube.com/watch?v=Uewk4rjJ82Q[/video] Quote
Ty$ka Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Cieszę się, że jednak Pusia trafiła do Ciebie :) Quote
harpoonka Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Batkus mnie czasami zadziwia. Już nie chodzi o to, że nie jest w ogóle agresywny w stosunku do Pusi, ale że właściwie nie zwraca na nią większej uwagi. On chyba tylko udaje takiego twardziela na dworze, w domu to naprawdę wielka ciapa. Puśka kłapnęła na niego zębami, a ten już cały przestraszony. Poszedł sobie i chyba jest na mnie trochę obrażony ;) Quote
wykrywka Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Przytul Butkusa, niech się już nie gniewa :razz:. Wspaniały pies. Quote
harpoonka Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Obrażony już chyba nie jest, ale myślę, że dalej trochę się gniewa :D Mam taką cichą nadzieję, że Pusia sprawi, że nie będzie aż tak wściekał się na widok psa na spacerach. We wtorek byłam nad jeziorkiem, spotkaliśmy się ze znajomymi, którzy nad jezioro przyjechali konno. Batkus oszalał na widok koni. Nie wiedział, co to jest, takie wielkie, prychające i w ogóle nie przestraszone jego widokiem. Szczekał bardzo długo aż w końcu dał sobie spokój i myślę, że oswoił się z widokiem koni. Na jakiś czas przywiązałam jego smycz do drzewa i poszłam przywitać się z końmi (kiedyś jeździłam nałogowo i brakuje mi tego). Batkus obszczekiwał wszystkich, straszył, nie pozwalał do siebie podejść. Było tam mnóstwo dzieciaków, chciały psa pogłaskać, ale każdy bał się podejść. Jak wzięłam go na smycz, nagle już kochał każdego człowieka. Tulił się, domagał głaskania... Okazało się też, że całkiem lubi dzieci, czego z wiadomych powodów wcześniej nie sprawdziłam. To jest bardzo przyjaźnie nastawiony pies. Szkoda, że ze strachu robi wrażenie... agresywnej bestii, która zagryzie wszystkich, którzy odważą się podejść. A jak próbował bawić się z Pusią :P Myślałam, że on kompletnie nie ma wyczucia. Ja się z nim bawię, to tak potrafi ugryźć, że od razu zabawę przerywamy. A Pusię zaczepia bardzo delikatnie. Jakby wiedział, że jest maleńka i nie wolno w zabawie jej mocno łapać zębami. Przede wszystkim szturcha ją noskiem ;) I cierpliwość ma anielską. Byłam pod wrażeniem. Wlazł mojemu chłopakowi na kolana, bo miał już dość zaczepek Pusi, a ta mała wredna istotka gryzła go za tyłek i ogon. Jego spojrzenie mówiło wszystko :P Quote
:: FiGa :: Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Biedny Butkus terroryzowany :evil_lol: Filmiki swietne - kochany psiak :loveu: Quote
harpoonka Posted July 29, 2012 Author Posted July 29, 2012 Wygląda na to, że obecność Pusi w domu dobrze wpływa na zachowanie Batkusa wobec innych psów i ogólnie zwierząt. U mojej Babci już w ogóle nie próbuje atakować kotów, a przechodzi obojętnie. Dzisiaj na spacerze szliśmy spory kawałek za panem z owczarkiem i też nie było wariacji. Nie szarpał się do psa ani nic. Oczywiście nie mówię, że całkiem mu przeszło, bo do innego psa znowu się szarpał :) Ale o wiele łatwiej go uspokoić teraz. On faktycznie w domu został sterroryzowany przez moją małą zadziorkę :P Nawet do pokoju nie wejdzie dopóki ja go nie zawołam, jeśli Pusia jest w środku. Stoi jak zbity pies ze spuszczoną głową i się patrzy z nadzieją :D Quote
Ty$ka Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 Hehe, to dobre wieści :) Pusia zostaje u Ciebie na stałe? Quote
Joann Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 Biedny Butkus dziewczyna go zdominowała hehe. to moze jeszcze jakieś nowe foty?;] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.