harpoonka Posted March 17, 2012 Author Posted March 17, 2012 A tutaj widać, co u Butkusa dzieje się z okiem po wysiłku. Na tym zdjęciu nie jest jeszcze tak źle, zdarza się, że oko jest dużo bardziej przekrwione i dużo więcej białka widać... Quote
harpoonka Posted March 17, 2012 Author Posted March 17, 2012 A tutaj Perła: http://www.dogomania.pl/threads/224774-PER%C5%81A-czyli-wielkie-serce-w-malutkim-cia%C5%82ku?p=18846374#post18846374 Quote
wykrywka Posted March 17, 2012 Posted March 17, 2012 Uwielbiam takie zdjęcia - latający pies, uszyska do góry i uśmiech na całym pysiu :lol: http://img714.imageshack.us/img714/3136/1006490h.jpg http://img823.imageshack.us/img823/9379/1006465n.jpg Czyżby próby przed występem w ćwiczeniach synchronicznych :evil_lol: http://img805.imageshack.us/img805/6474/1006480e.jpg A tutaj - strach się bać :cool3: http://img338.imageshack.us/img338/2358/1006495o.jpg Oczko po wysiłku rzeczywiście niepokojąco wygląda. Quote
harpoonka Posted March 17, 2012 Author Posted March 17, 2012 wykrywka, a widzisz, ćwiczyli :P Średnio im wychodziło, ale dobre i to. (Nie mogę zdjęcia obrócić, bo na moim komputerze w tej chwili nic się nie da zrobić;/) I przypomniało mi się jeszcze jedno. Dzisiaj po tych wszystkich szaleństwach Butkus trochę utykał na krzywą łapkę. I nie wiem teraz, czy powinnam może trochę mniej go "męczyć" na spacerach? Quote
heksa82 Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 Ależ wymęczyłaś tygryska..jednak szczęśliwy pies to zmęczony pies :cool3: Quote
roadtonowhere Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 Witamy :bigcool:To super, że zabrałaś psa ze schroniska... :cool1: Butkus jest śliczny :loveu: Quote
harpoonka Posted March 23, 2012 Author Posted March 23, 2012 roadtonowhre, dziękujemy za miłe słowa :oops: Zaczynam mieć z Butkusem problemy wychowawcze, o ile można je tak nazwać. Mianowicie chodzi o to, że zaczął rzucać się na wszystkie psy, które zbliżą się do mnie na mniej niż 2 metry. Jeżeli pies jest większy od niego, to może być dalej, żeby wywołać w Butkusie agresję :roll: Pierwszy raz to zauważyłam na spacerze z tatem i jego Argosem. Psy się bawiły, biegały razem - ogólnie sielanka. Wystarczyło tylko, że Argos zbliżył się do mnie, a ja go pogłaskałam. Butkus rzucił się na o wiele większego od niego... Ostatnio na spacerze w parku rzucał się do dziecka na rowerze :crazyeye: i zaatakował pana, który mijał go, jak Butkus czekał na mnie pod sklepem (dobrze, że był uwiązany na krótko). Oczywiście na razie i tak cały czas chodzi na smyczy, ale niefajnie będzie, jeśli w ogóle nie będę go mogła spuszczać w obawie, że spotkamy innego psa albo kogoś kto się Butkusowi nie spodoba... I uwierzcie mi - Butkus nie rzuca się "na pokaz". Od razu łapie w zęby i szarpie (była sytuacja, kiedy właśnie tak dorwał inne psisko, złapał za tyłek i szarpał jak... no szmatą - kiedy indziej dopiszę, jakie były okoliczności tej sytuacji, ale skończyła się dobrze i żaden pies nie ucierpiał). Naprawdę nie wiem, jak się za to wziąć, co robić, żeby Butkus tak się nie zachowywał, bo co zrobić na pewno muszę... Quote
heksa82 Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 No to naprawdę masz problem :shake: Mój też tak miał niestety. Pomogła komenda zostaw opanowana do perfekcji i unikanie sytuacji mogących wywołać konflikt. Mogę już głaskać inne psy, ale nie mówiąc do obcego psika pieszczotliwie i tylko stojąc, bo jak siedzę lub kucam to tylko nakręcam Tofika :shake: Jednak trenujemy dalej zawzięcie...mój tak ma jeszcze jak broni aportu lub wykopanej dziury. Quote
harpoonka Posted March 23, 2012 Author Posted March 23, 2012 Dzwoniłam do schroniska i później do behawiorysty. Mamy kilka rad, do których będziemy się stosować i miejmy nadzieję, że uda się pokonać Butkusową agresję :) Znalazła dwie fotki z ostatniej wyprawy :P Bonusowe takie :cool3: Argos - psisko mojego taty. I razem: Quote
wykrywka Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Zmartwiły mnie informacje o zmianie w zachowaniu Butkusa :shake:. Ciekawa jestem jak ocenił to behawiorysta? Mam nadzieję, że rady i wskazówki jak z nim postępować pomogą Ci w pracy z psem. Życzę wytrwałości. Tak bym chciała, aby nie przysparzał Ci więcej problemów. A jak relacje z Perełką? Quote
:: FiGa :: Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Witajcie. Przegladam sobie fotki Brutusa i Perelki i jestem zachwycona cudnym umaszczeniem psiaka i madrymi oczkami tymczasowiczki... szkoda ze slepej :( A ogladajac filmik az mi sie lezka zakrecila... pare lat pomagalam z polskich schroniskach, jednak nie da sie do tego widoku przyzwyczaic bez wzgledu na to jak dlugo sie go oglada... Tez robilismy za DT do czasu wyjazdu poza granice Polski... jeden tymczasowicz jest teaz stalym czlonkiem naszej rodziny, nie potrafilismy go oddac ;) Rowniez borykamy sie z roznymi problemami - Macelek rowniez jest zazdrosny, ale na szczescie objawia sie to u niego wymuszaniem uwagi, nie agresja. Bedziemy zagladac :calus: Quote
harpoonka Posted March 24, 2012 Author Posted March 24, 2012 (edited) Witam w galerii FiGa :) Cieszę się, że Butkus Ci się podoba, on też się cieszy :cool3: I masz rację, do cierpienia zwierząt nie da rady się przyzwyczaić. Kiedyś próbowałam być wolontariuszką w schronisku w Zielonej Górze, ale psychicznie wysiadłam :roll: Szkoda, bo zwierzęta uwielbiam, a pomaganie im w jakiś sposób to dla mnie sama przyjemność... wykrywka, zachowanie Butkusa nie uległo jakiejś nagłej zmianie, może źle się wyraziłam. Zaczęło się już wcześniej i niepotrzebnie to zignorowałam jako jaki kaprys psiska, bo później zaczęło się nasilać. W poprzednią sobotę byłam z tatem i psami na polach na długim spacerze. Butkus po polach biega luzem. Mijaliśmy domek, który z daleka wyglądał jak otoczony siatką, a za siatką piesek. Okazało się, że pies jest na łańcuchu a siatki nie ma :crazyeye: Pobiegłam za Butkusem, który już ścigał przestraszonego burka (sporo mniejszy od niego), ale nie zauważyłam agresji. Nie zauważyłam też łańcucha, który psina owinęła mi wokół kostki tak, że nie mogła się ruszyć dalej niż około 50cm ode mnie... Domyślasz się pewnie, że wtedy zęby Butkusa poszły w ruch. Tak szarpał tego malucha, że wpadłam w panikę - na szczęście Argos (pies taty) jest niesamowicie łagodny i stał z boku, także tato pomógł mi odciągnąć psy od siebie (piesek na łańcuchy była bardzo kudłaty, co pewnie uchroniło go przed ranami)... I tak jest zawsze - dopóki pies jest daleko ode mnie, Butkus nie wykazuje agresji... Nawet niektórzy ludzie nie mogą się do mnie zbliżać, bo szczerzy kły. Z Perełką żyje dobrze. Na początku na nią warczał, jak przychodziła do niego spać, ale już jest zgoda i nawet teraz śpią razem obok mnie (na łóżku - trochę celowa klęska wychowawcza :cool3:). Perłę w pełni akceptuje, co mnie bardzo cieszy - nie trzeba mi jeszcze psich wojen w domu :P Pani w schronisku zasugerowała mi, że Butkus może nadmiernie mnie bronić. Zaczął niedawno, bo przecież nie jest jeszcze u mnie długo. Podobno to dość typowe dla schroniskowych psów. Behawiorysta za to powiedział, że psina na pewno nie miała dobrej socjalizacji za szczeniaka i to wszystko mogą być objawy lękowe. Powiedział też, że Butkus najprawdopodobniej jest jednym z psów, które nie powinny być kastrowane, bo to tylko pogłębia ich strachliwość, a co za tym idzie - agresję. I rzeczywiście zdałam sobie sprawę, że jego zachowanie w takich sytuacjach może wskazywać na strach. Mówił też, że najlepiej by było, gdyby mógł psa zobaczyć, ale nie mieszkam w ZG, więc radził mi na ile mógł telefonicznie. Kazał nie unikać sytuacji stresowych (czyli np. ludzi, którym nie pozwala się do mnie zbliżać) i pod żadnym pozorem nie nakręcać go między innymi skracaniem smyczy, czy nadmiernym gadaniem do niego i uspokajaniem. A jeśli przejdzie spokojnie - nagradzać. I przyznam szczerze, że tutaj na pewno popełniałam błąd i nakręcałam psa... :oops: W ogóle dobrze, że szybko zareagowałam i na własną rękę nie próbowałam Butkusa agresji oduczyć, bo okazało się, że mogłabym mu w ten sposób narobić sporo szkody - a może bardziej sobie, bo nieświadomie wychowałabym sobie agresora. Będziemy stosować się do rad i mam nadzieję, że do czasu szkolenia w kwietniu trochę się ogarniemy, bo to będzie masakra przy tylu ludziach i innych psach, a rezygnować bym nie chciała. Pożyjemy - zobaczymy... I jeszcze jedno mi się przypomniało - koszmary (?) Butkusa. Jest ich trochę mniej, ale wciąż, jak zasypia obok mnie, zaczyna piszczeć i trząść się przez sen. Ostatnio nie mogłam go dobudzić i naprawdę się wtedy przestraszyłam... Jakieś pomysły, czy coś w ogóle można z tym zrobić, czy jedynie przeczekać? Edited March 24, 2012 by harpoonka Quote
harpoonka Posted March 24, 2012 Author Posted March 24, 2012 Znów zapowiada się piękny weekend to i fotki będą ;) Kilka dzisiejszych już mam, wybrałam się rano na boisko i popstrykałam trochę :cool3: Butkus przed wyjściem na poranny spacerek Perła też już może spać na jego kocyku: Silna jest bestia, kija nie udało mi się zabrać :lol: Quote
harpoonka Posted March 24, 2012 Author Posted March 24, 2012 Ćwiczyliśmy przychodzenie na zawołanie ;) "Fruwanie" z kijaszkiem :cool3: Quote
harpoonka Posted March 24, 2012 Author Posted March 24, 2012 A tutaj "coś" go nagle mocno zainteresowało (czyt. na horyzoncie pojawił się czarny kot) Z drugiej strony spacerował husky z właścicielem - też bardzo ciekawe ;) Quote
:: FiGa :: Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 http://img96.imageshack.us/img96/1815/1006664.jpg Mina mowiaca "no patrz jakim jestem grzecznym pieskiem!" :grins: Zycze powodzenia w pokonywaniu waszych koszmarow i problemow wychowawczych :Rose: Quote
harpoonka Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 I są już zdjęcia z wczorajszej wyprawy do lasu i na pola w towarzystwie taty i Argosa :) Argos dużo czasu nie potrzebował, żeby "niepostrzeżenie" się wykąpać :diabloti: Zawsze porywa się na ogromne kije, małe go nie interesują ;) Butkus oczywiście gdzieś w tle, a co będzie pozował... Quote
harpoonka Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 W taki sposób zbyt często się nie ganiają ;) I zdjęcie z cyklu: "gdzie jest Butkus?" :cool3: I Argosowe, chodźmy już! Quote
harpoonka Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 A to musiałam dodać! Zobaczcie, co ten pies ze sobą zrobił :lol: Quote
harpoonka Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 A taka postawa Butkusa, nie wiem, co znaczy. Domyślam się, ale pewności nie mam... Quote
harpoonka Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 (edited) My też byliśmy już zmęczeni ;) Widać kawałek opony, na której sobie odpoczywaliśmy ;) Ale poszaleć i tak jeszcze można. I muszę się pożalić na Butkusa. Nie mam siły do niego, na takie akcje, jaką wczoraj nam zafundował na koniec... :( Jak wiem, że możemy spotkać jakiegoś obcego psa, zawsze biorę smycz, ale w szczerym polu raczej się psów nie spodziewałam. Wiecie zapewne, co Butkus zrobił? :/ Już mu nawet chwycenie za tyłek nie wystarczyło, rzucił się do gardła. Z tatem tak szybko to chyba jeszcze nigdy nie biegliśmy, zwłaszcza, że Argos postanowił Butkusowi pomóc (Argos - pies, który nigdy nie zaatakował innego psa...). Myślałam, że one tego psa zagryzą :( Wywaliły go na ziemię i szarpały nim. Jakby był mniejszy (był nieco wyższy od Butkusa, ale drobniejszy), to chyba było by po psie... Nawet nie chcę o tym myśleć. Argosa wystarczyło odciągnąć za obrożę, a ta moja bestia? Taki ma ścisk, że nie mogliśmy sobie z nim poradzić. Przyssał się do gardła tego biednego psa i nie chciał puścić! Czyżby odzywała się w nim ta domieszka asta, o której wszyscy mówią i zła socjalizacja za szczeniaka? Ech... Oczywiście jak już odciągnęłam Butkusa, sprawdziłam, czy tamten psiak nie potrzebuje pomocy, ale krwi nie było widać, utykał tylko na tylną łapę i miał przerażone oczka. Nie dał mi podejść i uciekł. Rany, mam nadzieję, że nic mu nie jest, bo nie mogę przestać o tym myśleć... I kleszcze... Matko, co za wysyp w tym roku :/ Na Butkusie znalazłam tylko jednego, ale na podłodze zabiłam chyba z 5-6. Jednego wytargałam z moich włosów! Mając na uwadze to, że ja mam fobię na punkcie takiego typu robactwa, domyślacie się pewnie, jaki raban zrobiłam w domu :oops: I przy okazji obiecywałam sobie wczoraj, że do końca lata nie wychodzę z domy bez kąpieli w środkach przeciw kleszczom... Edited March 25, 2012 by harpoonka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.