Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich dogomaniaków ;)
Niedawno moje marzenie się spełniło i do mojego domu zawitał piesek ze schroniska. W oczach Butkusa zakochałam się już podczas oglądania zdjęć i do Zielonogórskiego schronu pojechałam z myślą, że nie wracam bez niego.
Postanowiłam założyć mu wątek po namowie znajomej, która mówiła, że fajnie jest podzielić się z innymi losami schroniskowego psiaka :loveu:

Kilka fotek Butkusa (więcej informacji na jego temat napiszę, jak będę już w domu-piszę z pracy :cool1:):
Fotki w domu:











  • Replies 402
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozmawiałam w niedzielę z "wyprowadzającym" Farella próbując zdobyć jakieś informacje o psie. Bartek określił go jako wspaniałego, radosnego psa z wielką ochotą na życie u boku człowieka, spragnionego pieszczot. Do płci pięknej, dwu i czteronożnej, Farell był dżentelmenem, przyjacielem od początku, do płci zwanej brzydką :evil_lol: - bywało różnie. Zalecana ostrożność przy pierwszym kontakcie.
Przypuszczam, że poznałaś już na tyle Butkusa, że moje informacje na niewiele się przydadzą, ale ... obiecałam :oops:,
Ciekawa jestem jak przyjął Twoją tymczasowiczkę?

Posted

Wykrywka, super, dziękuję!
Zauważyłam, że Butkus od początku przymilał się głownie do mnie, łaził za mną (nadal łazi), a do mojego chłopaka odnosi się z dystansem. To samo było u rodziców - mój tato czuł się trochę urażony, że Butkus nie chce z nim siedzieć, a tak ochoczo ładuje się na kolana mojej mamie :D Ale mam wrażenie, że on na początku mężczyzn trochę się boi. Wystarczy, że M. podniesie głos (nie na niego, na mnie), a Butkusa w pokoju już nie ma.
Butkusa ogólnie można opisać krótko: wulkan energii i szajbus na dworze, psi anioł w domu :P Uwielbia spacery, czasami mam wrażenie, że dopiero wtedy się ożywia. Szaleje, skacze (tego muszę go oduczyć, bo ostatnio skoczył na mnie, odbił się od brzucha i pognał dalej, a ja mało się nie popłakałam z bólu), widać, że chce pobiegać. Na razie tylko na smyczy, bo raz już mi zwiał :( Moi kochani znajomi nie zamknęli furtki od bramki, kiedy Butkus był na podwórku i poleciał w siną dal. Umierałam ze strachu, bo było już ciemno, zimno a ja w samym sweterku w kapciach i ze smyczą w ręce. Na szczęście nie odbiegł za daleko i na któreś zawołanie przybiegł ;) Jak chce pobiegać, to zabieram smycz treningową i heja!
Komend nie umie i nie umiem go przekonać, żeby chciał się czegoś uczyć - szkolenie nam się przyda :D Umie jedynie siadać na komendę i przy próbie nauczenia go czegokolwiek, notorycznie siada i patrzy się w oczy, głupek jeden :D
Wspominałam gdzieś, że w drodze ze schroniska prawie pourywał mi ręce, ale na szczęście już tak mocno nie ciągnie. Na początku zachowywał się, jakby każdy spacer był jedynym na bardzo długi czas i szalał niesamowicie (zakwasy na przedramionach miałam kilka dni). Teraz ciągnie jak nie jest wybiegany, ale to już da się znieść.
Jeśli chodzi o inne psy to bywa różnie. Na niektóre warczy, inne od razu lubi. Z psem mojego taty jakoś się zaprzyjaźnił i lubi z nim szaleć na polach za miastem. Ale nie od początku było różowo. Butkus to taka zadziora. Do ludzi miły, inne psy chce dominować. Pies mojego taty to ogromny mieszaniec nowofundlanda, który jest bardzo spokojny, ale Butkusowi dominować się nie da. Jakoś się jednak dogadały i już jest okej ;)

Jeśli chodzi o Perłę to hmm... Butkus chyba jest na mnie trochę obrażony przez nią. I boi się jej :D Nie wiem, jak mam ją głaskać, kiedy on wiecznie za mną łazi, a później się obraża ;) Chyba jednak ją toleruje, bo problemów nie było. Perła jedynie odgania go od miski, ładuje się na jego ulubione miejsca, a on tylko się na mnie patrzy, jakby chciał zapytać, co ona właściwie sobie wyobraża. Powiem szczerze, że się bałam, jak na siebie zareagują, ale nie jest źle :) Nie ma między nimi miłości, ale na początek zwykłe tolerowanie siebie nawzajem mi wystarczy.
Jutro zabieram małą do weta, bo nie wiem dlaczego, ale jakoś mocniej kaszle i kicha. Chodzi taka zasmarkana biedulka :( Na marginesie powiem, że Perełka podbija serca wszystkich, którzy ją spotkają. Jest niesamowicie kontaktowa i wesoła, biorąc pod uwagę, co przeżyła. Domaga się głaskania, przytula się i liże po rękach. Jak na ślepą sunię, całkiem nieźle sobie radzi. Po jednym dniu w domu przestała obijać się o meble i szybciej się porusza :P Dzisiaj nas zaskoczyła. Mój chłopak miał wolne, więc był z psami na spacerze wcześniej. Jak ja wróciłam z pracy Perełka przywitała się, a później non stop szczekała. Nie wiedziałam, o co jej chodzi, aż do czasu kiedy załatwiła się na środku kuchni. I przestała szczekać :D Następnym razem będę wiedziała, o co jej chodzi ;)

Btw. Butkus też jutro odwiedzi weta, bo od zabrania go ze schroniska martwi mnie jego oko. Ciągle jest mocno przekrwione i jakby więcej białka widać niż przy drugim oku. Nie wiem, co to może być, ale faktem jest, że miał to już w schronisku. Konsultacja nie zaszkodzi ;)

To się napisałam ;) Niedługo dodam więcej fotem, na razie aparat nie działa :(

Posted

Jest już późno, a chciałam jeszcze wskoczyć na inne wątki, ale nie mogę się oprzeć, żeby nie odpowiedzieć :evil_lol:. Odwaliłaś kawał świetnej roboty. Farell/Butkus nie należy do najłatwiejszych psów, ma charakterek, nie wszystkich lubi a pod Twoim, mądrym przewodnictwem poznaje świat z tej lepszej strony, uczy się współżyć w zgodzie z całą resztą. Uważam za sukces wprowadzenie go do rodziny, gdzie był inny samiec tak by na początek psy przynajmniej się tolerowały - to dobrze wróży na przyszłość.
Na spacerach nie pozwalaj "się ciągnąć", za każdym razem szarpnięcie smyczą, komenda "nie", "stój" lub inna (wybierz jedną i tylko tą jedną używaj) i stoicie w miejscu dopóki smycz nie będzie luźna. Butkus to mądry pies, szybko zaskoczy, że lepiej iść pomału ale ciągle niż stać w miejscu :razz:. Oczywiście porcja szaleństw i wybiegania też mu się należy.
I najważniejsze - adresatka, czyli metalowa blaszka z imieniem psa i kontaktem do właściciela. Nie unikniesz podobnych niespodzianek jak z niedomkniętą furtką. W razie zagubienia( tfu, tfu) niech Butkus ma szanse na szybki powrót do domu.

Posted

wykrywka, dziękuję za cenne rady! Z pewnością skorzystamy :)

Dzisiaj miałam wolne, więc zabrałam Butkusa na długi spacer po polach w towarzystwie mojego taty i Argosa. Fotki nie najlepsze i niewiele ich, bo niestety inteligentnie zapomniałam naładować aparat...











Pola to jedyne miejsce, gdzie na razie Butkus może biegać luzem. Nie ma tam rozpraszaczy i zawsze przychodzi na zawołanie, co ja zawzięcie wykorzystuję, żeby go wyćwiczyć w przychodzeniu na komendę ;)

Posted

W bonusie Perełka:











Poza tym, Butkus dzisiaj odwiedził weterynarza, bo jego oko mnie bardzo martwiło. Po każdym spacerze albo innym wysiłku robiło się bardzo przekrwione i gołym okiem było widać różnicę w stosunku do drugiego oka. Wetka powiedziała, że ciśnienie w tym oku jest za duże, czy coś takiego. Kurczę, byłam zaaferowana tym, że Perła źle się czuła i zapomniałam :(

Posted

Dlatego później, bo musiałam "to" wrzucić na You Tube i miałam z tym problem, bo zmienił się sposób logowania.
Przyznaję, Perełka nie była powodem nagrywania filmiku tylko jamnicza staruszka, nawet jej nie widziałam, w którymś momencie nawet na nią weszłam :oops:. Teraz przypadkowo znalazłam i ... pomyślałam o Tobie, może zechcesz zobaczyć. Zrobiłam go 4 grudnia 2011 roku, Perełka jest na początku i w środku nagrania:
http://www.youtube.com/watch?v=vGbv9nSg_vM

Posted

[quote name='wykrywka']Dlatego później, bo musiałam "to" wrzucić na You Tube i miałam z tym problem, bo zmienił się sposób logowania.
Przyznaję, Perełka nie była powodem nagrywania filmiku tylko jamnicza staruszka, nawet jej nie widziałam, w którymś momencie nawet na nią weszłam :oops:. Teraz przypadkowo znalazłam i ... pomyślałam o Tobie, może zechcesz zobaczyć. Zrobiłam go 4 grudnia 2011 roku, Perełka jest na początku i w środku nagrania:
http://www.youtube.com/watch?v=vGbv9nSg_vM
nawet Kirunia się na filmiku znalazła, to ta szczekaczka. ;)
A myśleliście może, by przyjąć pod swój dach Kirę na stałe?

Posted

wykrywka, ale super! :) Fajnie jest ją zobaczyć na filmiku - dodaję do ulubionych i czasami będę sobie podglądać ;)
Mówisz, że filmik jest z 4 grudnia? W schronisku mi powiedzieli, że Perełka u nich było krótko, jakieś półtora miesiąca. A wygląda na to, że jednak nieco dłużej ;) I mi się wydaje, czy ona była dużo szczuplejsza wtedy? Na filmiku wygląda na bardzo drobniutką, a teraz jest moim zdaniem dość grubiutka :P Taka mała, a waży troszkę ponad 7 kg (ważona wczoraj).

Faith35, w pierwszej chwili myślałam, że pytasz mnie, czy to my myśleliśmy nad zatrzymaniem Perły na stałe :)

Posted

harpoonka napisał(a):
Ale piękna pogoda dzisiaj :) Wybierzemy się na spacer i porobimy nowe fotki ;P


Mamy dokładnie taki sam plan z Tofikiem :D
Czekamy na nowe zdjątka :D

Posted

Ale dzisiaj wymęczyłam psa :D Najpierw zabrałam go na boisko przed domem, żeby porobić zdjęcia, a później wybraliśmy się na pobliskie pola i stawy, żeby Butkus mógł poszaleć. Niech też ma coś z pięknej pogody :P

Oto efekty dzisiejszych szaleństw ;)





Mogę już iść pobiegać? Proszę...


Biegam!


Posted

Jeszcze trochę pobiegam.


Pouśmiecham się do pani, żeby dała kija.


Powpycham się w kadr, a co będzie mi zdjęcia robić ;)


Jeszcze trochę polatał z kijem.


I poudaję wściekłego psa ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...