martasekret Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 nie dość, że małolata, to jeszcze niezbyt rozgarnięta, bo nic do ciebie nie dociera i nie rozumiesz sedna sprawy... także ja dziękuję za rozmowę, to wszystko z mojej strony
goskos Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 (edited) martasekret napisał(a):nie dość, że małolata, to jeszcze niezbyt rozgarnięta, bo nic do ciebie nie dociera i nie rozumiesz sedna sprawy... także ja dziękuję za rozmowę, to wszystko z mojej stronyrozumiem bardziej niz ty... kto chociaż troche myslacy wysyla kogos aby jechal do innego miasta po psy niewiedzac czy one wogole jeszcze sa i czy żyja... ale tak to jest jak sie szybciej robi niż mysli. ps. w dodatku teraz rozmawialam z tata i tych twoich "wyslannikow" nikt by na teren budowy i tak nie wpuscil bo budowa po 17-tej jest zamykana i nikt tam nie ma wstępu Edited March 8, 2012 by goskos
Fiks Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 [quote name='goskos']rozumiem bardziej niz ty... kto chociaż troche myslacy wysyla kogos aby jechal do innego miasta po psy niewiedzac czy one wogole jeszcze sa i czy żyja... ale tak to jest jak sie szybciej robi niż mysli Nic nie rozumiesz. Potrzebowałaś pomocy, napisałaś, że po 17 będziesz wszystko wiedziała. Szczeniaki trzeba było ratować na cito! Czekaliśmy na Twój wpis na dogo, żeby JUŻ działać. Następnym razem..., nie będzie następnego razu, bo już NIKT Tobie nie pomoże. Nie warto.
goskos Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 [quote name='Fiks']Nic nie rozumiesz. Potrzebowałaś pomocy, napisałaś, że po 17 będziesz wszystko wiedziała. Szczeniaki trzeba było ratować na cito! Czekaliśmy na Twój wpis na dogo, żeby JUŻ działać. Następnym razem..., nie będzie następnego razu, bo już NIKT Tobie nie pomoże. Nie warto.no ale ta wstrętna baba ma do mnie pretensje ze zadzialala bez mojego wpisu nie majac zadnych informacji co z psami ani adresu, ja sie dowiedzialam przed 18-ta ze psy zdechly i jak tylko wrocilam do domu to od razu napisalam, zreszta nie bylo juz kogo ratowac i trzeba bylo czekac na ta informacje a nie dzialac nie majac nawet namiarow na miejsce gdzie sie znajdowaly!!!!!!
Fiks Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 goskos napisał(a):no ale ta wstrętna baba ma do mnie pretensje ze zadzialala bez mojego wpisu nie majac zadnych informacji co z psami ani adresu, ja sie dowiedzialam przed 18-ta ze psy zdechly i jak tylko wrocilam do domu to od razu napisalam, zreszta nie bylo juz kogo ratowac i trzeba bylo czekac na ta informacje a nie dzialac nie majac nawet namiarow na miejsce gdzie sie znajdowaly!!!!!! A jednak nic nie dotarło. Raportuję post.
goskos Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 Fiks napisał(a):A jednak nic nie dotarło. Raportuję post.i kim ona wogole jest ze mi narzuca i ty tez co mam robic, napisalam wtedy kiedy mialam czas i ja nie kazalam tam nikogo wysylac bo nie wiedzialam nawet ulicy na ktorej ta budowa jest i czy te psy wogole sa
Fiks Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 goskos napisał(a):i kim ona wogole jest ze mi narzuca i ty tez co mam robic, napisalam wtedy kiedy mialam czas i ja nie kazalam tam nikogo wysylac bo nie wiedzialam nawet ulicy na ktorej ta budowa jest i czy te psy wogole sa Włączam funkcję ignoruj, żeby nie czytać więcej debilnych tekstów.
Szamanka Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Dziewczyny, szkoda się denerwować. Pomagać trzeba umieć. Prosić o pomoc również. Przykre, że ktoś stawia wszystkich na nogi i nie potrafi docenić czyjegoś zaangażowania. Albo się prosi o pomoc, albo nie. Tych istnień nie udało się uratować... ale jest wiele innych czekających na Waszą pomoc. Wątek zamykam.
Recommended Posts