Jump to content
Dogomania

Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!


Recommended Posts

Posted

Świetny film , małą przeurocza cholera. Wcale się nie dziwię ,ze niedoświadczone domy ją oddały.Tak samo byłoby z Frygą.
Czeka nas ciężka praca z tymi mendami.

Posted

A teraz kolejna relacja :lol:

Noc przebiegła nam bardzo spokojnie. Mija była na późno wieczornym zapoznawczym siku z Toro (swoją drogą mój pies wydaje mi się teraz bardzo duży i bardzo gruby;)). Pozwiedzała mieszkanie i nie miała większych skrupułów przed wskoczeniem do łóżka. Toro śpi z nami na tzw. legalu, więc jeśli mała ma tego nie robić (myślę tutaj o potencjalnym domku), to potrzebuję w tej kwestii jasnego komunikatu ;)

Bros uprzedzała mnie, że Mija nie ma apetytu. Faktycznie wzgardziła namoczoną suchą karmą. Za to kiełbaska ma wzięcie jak najbardziej. Kupiłam jej porządną puszkę i wymieszałam z suchym. Pałaszowali oboje. Mija wyjadała nawet te groszki, które wypadły Torkowi z paszczy.

Jest bardzo chudziutka. Wszystkie żeberka na wierzchu, kości biodrowe aż sterczą.

Wyszłam dzisiaj na zakupy. Mija przez chwilkę drapała drzwi, ale szybko zainteresowała się moim TZ i było ok. W każdym razie będziemy pracować nad zostawaniem samemu w domu. Po moim powrocie nastąpił podwójny wybuch euforii. Jak Toro zaczął szczekać, Mija wtórowała mu dźwiękiem, którego jeszcze nie słyszałam w wydaniu psa, to był taki skrzeko-krzyk.

W ramach spaceru zaliczyliśmy Trestno. Malutka ładnie chodzi na smyczy. Trzyma się blisko. Teraz śpią.

Wrzucę wieczorem jeszcze kilka zdjęć.

Mija czuje się niepewnie w nowej sytuacji ale widać, że ma charakter a odwagi jej nie brakuje. Powinna się szybko zaaklimatyzować. Toro przez kilka tygodni po schronisku był jak cień cienia. To był przerażony pies, Mija to onieśmielona panienka.

Tymczasem pozdrawiamy :)

Posted

[quote name='bros']Dziekuję Aniu :loveu::loveu::loveu::loveu: wygłasiaj "moja" chudzinkę

może jutro umówimy się we Wschodnim ? tak koło 12 ?

wygłaskana :):):)
będziemy we Wschodnim
przepraszam, nie usłyszałam smsa.

Posted

Ech, warto było zapłacić 35 zł! ;)

Brosku, dzięki za smsa, bo ja w weekend bez internetu jestem (awaria domowego kompa).

Jakie to szczęście, że się DT dla Mijki znalazł bo a) moja Helenka byłaby w opałach, jak czytam b) w sobotę przywlekłam do domu "nadprogramową" tymczasowiczkę, c) przy moich metodach niewychowawczych, szanse na pomyślną adopcję miałaby zerowe! :)

Posted

dziewczyny przyznaje wam rację. troche mi zajęło przejście na wasz tok myślenia.
troche temu winna jedna rozmowa, tuż przed tym jak po małą miałam jechać. ale to nieważne.
całe szczęscie inni maja więcej pomyslunku i wszytsko ułozyło sie ok.

chce zebyscie wiedziały, ze skumałam. za pozno. ale jednak. przede wsyztskim sorry za twoje nerwy bros.

zrozumiałam was dziewczyny, bo schroniska nie rozumiem nadal.

Posted

paniMysza napisał(a):


chce zebyscie wiedziały, ze skumałam. za pozno.
zrozumiałam was dziewczyny, bo schroniska nie rozumiem nadal.

lepiej późno niż wcale :evil_lol:

Posted

Fajnie paniMyszo - bardzo się cieszę i podziwiam za ten wpis :)
Trochę już żyję na tym świecie i nie raz się przekonałam, że czasami trzeba odpuścić - nie da się zrozumieć - nie ten rozum, wykształcenie i serce, żeby pojąć wszystkie niedorzeczności tego świata. A walczyć z wiatrakami niejeden próbował (nawet niektórych w literaturze pięknej opisali) i niejeden przegrał z kretesem ;)

Posted

Nutusia napisał(a):
Fajnie paniMyszo - bardzo się cieszę i podziwiam za ten wpis :)
Trochę już żyję na tym świecie i nie raz się przekonałam, że czasami trzeba odpuścić - nie da się zrozumieć - nie ten rozum, wykształcenie i serce, żeby pojąć wszystkie niedorzeczności tego świata. A walczyć z wiatrakami niejeden próbował (nawet niektórych w literaturze pięknej opisali) i niejeden przegrał z kretesem ;)


powiem wam, ze czuje sie na maksa z d.py za przeproszeniem. zawaliłam nieco.

ale z wiatrakami trzeba walczyć tak czy siak, jesli sprawa słuszna.

Posted

"Wykażesz się" następnym razem ;)
A co do wiatraków - zależy jaki kaliber i co miałyby zrównać z ziemią po drodze. Czasami trzeba walczyć, czasami lepiej usunąć się spod śmigiełka, a i tak na boku robić swoje!

Posted

[QUOTE=Nutusia;18857918
A co do wiatraków - zależy jaki kaliber i co miałyby zrównać z ziemią po drodze. Czasami trzeba walczyć, czasami lepiej usunąć się spod śmigiełka, a i tak na boku robić swoje!

pewnie masz rację. tylko ja z roku na rok jestem coraz mniej tolerancyjna wobec pewnych spraw i pewnie stąd ten mój opór przed zrozumieniem was.
dobra, nie zaśmiecam wątku juz.

Posted

Dzięki paniMyszo, przepraszam ze nie odpisałam na sms-a ale miałam dziś poranek Świra , teraz dopiero usiadłam :)
zostań z nami na wątku Mijki :)

w sobotę miałam kolejny telefon o maliznę, teraz czekam na wynik wizyty u p. Ewy spod Krakowa, potem ewentualnie ten drugi do sprawdzenia, ale to już niedaleko mnie :) więc na wizytę nawet z Mija można podjechać :) w tygodniu chcemy ciachnąć malutką.

Znów mam kilka fotek ze spaceru :) ale to jutro zarzuce z pracki

Posted

ciotki podpowiedzcie co robic , wizyta u p. Ewy pod Krakowem odlozona, może odbyc sie nawet za tydzień dwa :( dziewczyny mają masę swoich problemów a to nie sam Kraków jak się okazuje.
Na piatek umówiłam się z p. Magdą na wstepna wizytę we Wrocku.
Sterylkę planujemy na ten tydzień - zrobię bazarek na splacenie zabiegu, może przyszły DS sie choć trochę dołoży.
Wczoraj Mija była na stadnym spacerku, trochę była przestraszona , ale to bardzo mała dzielna dziewczynka :) juz kocha ruttkę :) miała dylemat której z nas pilnować , w drodze powrotnej jednak trzymała się ruttki :)










Posted

Przesłodka mała Mija ( kogo ona mija?:eviltong:)
A jaki jest dylemat? który domek wybrać? Ten ,który ma czas już na wizytę PA. Kto późno przychodzi , sam sobie szkodzi.

Posted

Pokerku pani Ewa spod Krakowa zadzwoniła pierwsza, ale mam kłopot ze znalezieniem tam osoby do pa - wszystkie cioteczki zajete na max, a trzeba pojechać aż do Myslenic, stamtąd jest Asieq ale ona ma problemy rodzinne i niestety odwołała mozliwość wizyty :( Rudzia Bianka może ale za około tydzień dwa :(

Posted

bros napisał(a):
Pokerku pani Ewa spod Krakowa zadzwoniła pierwsza, ale mam kłopot ze znalezieniem tam osoby do pa - wszystkie cioteczki zajete na max, a trzeba pojechać aż do Myslenic, stamtąd jest Asieq ale ona ma problemy rodzinne i niestety odwołała mozliwość wizyty :( Rudzia Bianka może ale za około tydzień dwa :(


a jakby te wrocławski dom okazał sie fajny, nie lepiej zostawić ja we wro? zawsze w razie problemów z małą, bedzie mozna łatwiej pomoc.

Posted

[quote name='paniMysza']a jakby te wrocławski dom okazał sie fajny, nie lepiej zostawić ja we wro? zawsze w razie problemów z małą, bedzie mozna łatwiej pomoc.

tak też myślę , zadzwonię dzis do pani Ewy
pani Madzia dostała moje zaproszenie tu na wątek :)

50 zł na sterylkę juz mamy z bazarku , na którym zmieniłam jeden cel:
http://www.dogomania.pl/threads/222176-PSIOWY-na-4-cele-ZAKOŃCZONY-rozliczam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...